Gość: tenisista
IP: *.chello.pl
20.04.09, 02:27
moim zdaniem dożyliśmy czasów kiedy poza jednym faworytem czyli Nadalem, nie
ma ewidentnych pretendentów do dominacji na tej nawierzchni zarówno wśród pań
jak i u panów. to długi sezon, i jeśli ktoś byłby faworytem na tej nawierzchni
choćby do ćwierćfinałów to by mógł punktów nastukać na cały rok. nie za bardzo
dziś widzę zawodników którzy by preferowali nawierzchnię ziemną, a zarazem
byli jednoznacznymi faworytami do zwycięstw. jedno wydaje się dość
prawdopodobne, że tenisiści typu Murray, Djokovic, Simon, Federer, Verdasco,
Roddick, Tsonga, nie są specjalistami od tej akurat nawierzchni jeśli chodzi
o 10 rankingu. chociaż Djokovic akurat przestroił swoją grę na korty ziemne. w
obecnej sytuacji poza Nadalem myślę że wszystko może się zdarzyć, poza Nadalem
poza półfinałem.