Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    kto zdominuje turnieje na kortach ziemnych??

    IP: *.chello.pl 20.04.09, 02:27
    moim zdaniem dożyliśmy czasów kiedy poza jednym faworytem czyli Nadalem, nie
    ma ewidentnych pretendentów do dominacji na tej nawierzchni zarówno wśród pań
    jak i u panów. to długi sezon, i jeśli ktoś byłby faworytem na tej nawierzchni
    choćby do ćwierćfinałów to by mógł punktów nastukać na cały rok. nie za bardzo
    dziś widzę zawodników którzy by preferowali nawierzchnię ziemną, a zarazem
    byli jednoznacznymi faworytami do zwycięstw. jedno wydaje się dość
    prawdopodobne, że tenisiści typu Murray, Djokovic, Simon, Federer, Verdasco,
    Roddick, Tsonga, nie są specjalistami od tej akurat nawierzchni jeśli chodzi
    o 10 rankingu. chociaż Djokovic akurat przestroił swoją grę na korty ziemne. w
    obecnej sytuacji poza Nadalem myślę że wszystko może się zdarzyć, poza Nadalem
    poza półfinałem.

    Obserwuj wątek
      • Gość: MACIEJ Re: kto zdominuje turnieje na kortach ziemnych?? IP: *.ny325.east.verizon.net 20.04.09, 06:43
        Djokovic najnormalniej spuchl w trzecim secie z Nadalem w Monte Carlo.
        Zaczal posylac drop shoty,ktore ladowaly po jego stronie siatki,a Nadal i tak
        rwal do nich jak szalony.
        Ciekawe na ile lat Nadalowi zdrowia starczy?
        • Gość: manio Re: kto zdominuje turnieje na kortach ziemnych?? IP: *.elblag.vectranet.pl 20.04.09, 08:25
          Nadal może przegrać w Rzymie. I to by było na tyle.
        • Gość: tenisista a no nie zgadzam się z obrazem gry Djokovica i IP: *.chello.pl 20.04.09, 13:25
          Nadala. oglądałem 2 set, i tam Nadal nie dochodził do wielu piłek, do których
          dochodziłby 2, 3 lata temu. moim zdaniem albo on mniej teraz trenuje, albo z
          wyrachowaniem oszczędza siły w bieganiu, oszczędzając organizm, po to żeby
          więcej przycisnąć w ofensywie i samych swoich uderzeniach. kiedyś Nadal wszystko
          wygrywał nogami - dalej była reszta. teraz już Murray, czy Simon latają do piłek
          tak jak on, ale nie tyle oni latają jak Nadal 2 lata temu, ile on się zbliżył do
          poziomu eksploatacji ich organizmu. teraz Monfils więcej lata od Nadala. jak nie
          ma szans na wygranie punktu albo są znikome teraz Nadal często odpuszcza, kiedyś
          dochodził do wszystkiego i tym wygrywał przede wszystkim. Djokovic mnie
          zaskoczył w 2 secie niezłą grą, bo turniej w Monte Carlo rozczarował na całej
          linii. już nie chodzi o obsadę i całą tą plejadę anty-nazwisk. ale brak po
          prostu czucia kortu i piłki przez tenisistów którzy wdrażali się w grę jak by
          grali na plaży. Djokovic w 2 secie zaprezentował jak na kiepski poziom całego
          turnieju niezłą grę, co mnie dziwi bo Djok raczej na ziemi wcześniej i trawie
          kiepsko sobie poczynał, i preferował hard. 3 seta nie widziałem. no dobrze
          Manio, ale ja nie pytam o to kto wygra wszystkie turnieje, też myślę że Rzym i
          Hamburg to turnieje w których Nadal może przepaść szybciej, ciekawy w ogóle
          jestem tego turnieju w Rzymie bo jest to mój ulubiony Masters, a teraz jeszcze
          przenieśli w Mardycie na ziemię. ale turniejów na kortach ziemnych jest bardzo
          wiele do jesieni, różnych, i są jeszcze finaliści, półfinaliści,
          ćwierćfinaliści, czy widzicie jakichś następców Canasa, Corii, Gaudio, Ferrero,
          Robredo, Moyi, Puerty, którzy byli faworytami w poprzednich sezonach i dzięki
          ziemi zachodzili wysoko w rankingu. nie musieli wygrywać, ale bywali w okolicach
          ćwierćfinałów codziennie i się bardzo na mączce liczyli.

          ja mógłbym właśnie wśród starszych poszukiwać nadziei jak Gonzalez, Ljubicic,
          Hewitt, Nalbandian, wymieniony Robredo, ale poza Robredo wymieniam tych którzy
          wcale nie są specjalistami akurat od tej nawierzchni, na pewno liczę na Włochów
          jak Starace, Fognini, Bolelli, czy młody portugalczyk Frederico Gil, może
          Devilder z Francji, może Acasuso, może Del Potro, Chela, z Argentyny, może
          Monfils, ale to wszystko jest takie mgliste może, że będą tu się lepiej
          spisywali niż na nawierzchni innej, ale nie są to dla mnie jacyś absolutni
          faworyci na bycie mistrzami tej nawierzchni. chodzi mi o to czy jest jakaś
          czołówka faworytów na korty ziemne? bo ja mam wrażenie że w tym roku na ziemi
          równie dobrze może osiągać świetne wyniki Gasquet i Tsonga, albo Gonzalez czy
          Lopez, co kilka lat temu było bardzo nieprawdopodobne.

      • Gość: Artur Re: kto zdominuje turnieje na kortach ziemnych?? IP: 195.95.144.* 20.04.09, 16:41


        Ludzie na jakim wy świecie żyjecie? Niby znacie się, opisujecie ten
        to ma takie uderzenie a ten to takie. Jeśli cohdzi o korty ziemne to
        wszystko jest proste...to jest królestwo Nadal i długo jeszcze
        pozostanie. Ile?, do 25 - 26 roku życia Rafa nie ma prawa znaleźc
        godnego następcy.

        Mogą mu się zdarzyc pojedyńcze porażki jak chocby z JC Ferrero, czy
        też Federerem w turniejach typu Rzym czy Hamburg, ale to wszystko.

        W Paryżu jego zwycięstwo jest już zaklepane(chyba że jakaś kontuzja)
        = a to dlatego, że gra się do 3 wygranych setów i trudno sobie
        wyobrazic, żeby ktoś mógł jednego dnia wygrac na piasku z Nadalem 3
        sety.

        A że nie biega już do wszystkiego - cóż to nabyte na korcie
        doświadczenia - kiedy trzeba pobiegnie, kiedy nie - odpuści.

        Lepiej pomyślcie - wygrał w Australii, wygra w Paryżu, na
        Wimbledonie broni tytułu, czy czasem...pozostaje Nowy York, czy
        czasem nie ustrzeli klasycznego Szlema w jednym sezonie
        • Gość: tenisista masz rację, że to jest wszystko realne co piszesz. IP: *.chello.pl 20.04.09, 17:05
          ale ja tylko pytam o to czy istnieje jakaś grupa pretendentów do dominowania
          mączki poza Nadalem. bo Nadal jest dominatorem po Corii największym. Coria był
          królem mączki przez jakie 2 lata, ale był drobny i dominował tam swoją techniką
          i nogami. Rafael go wyprzedził. ale przy założeniu że Nadal jest pierwszy, czy
          są następni: 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 którzy by byli grupą dominatorów na kortach
          ziemnych? Rafa zagra w najważniejszych imprezach, są mniejsze i jest ich do
          końca sezonu sporo, są przecież miejsca na półfinały, ćwierćfinały, i finały dla
          "królów mączki", przecież nie musi każdy wygrywać, wystarczy że się świetnie
          odnajduje na tej nawierzchni i może ograć Federera, Murraya, Djokovica, czy
          innych tenisistów czołówki i powiedzmy powalczyć z Nadalem. czy są dziś jacyś
          specjaliści od kortów ziemnych którzy mogą być na tej nawierzchni najgroźniejsi,
          albo którzy tenisiści są na poziomie tak mistrzowskim i w takiej formie że i tak
          na ziemi wiele ugrają? gdyby dziś grał Coria z roku kiedy był w finale RG, to
          moglibyśmy go wymienić, gdyby grał Carlos Moya jak był w 10 to moglibyśmy go
          wymienić, gdyby grał Juan Carlos Ferrero, moglibyśmy go wymienić jak był chwilę
          na nr.1 na świecie, jak by w tej formie co 5 lat temu był Gaudio czy Puerta czy
          Canas 4 lata temu to moglibyśmy ich wymieniać. a teraz kogo wymieniać? Nadal nie
          ma za bardzo konkurencji w swojej profesji, nie tylko dlatego że to jest Rafael
          Nadal, ale dlatego że zawodników pokroju wymienionych dziś w dobrej formie nie
          ma, są raczej od innego stylu. myślę że do Nadala w tym roku na ziemi mogą się
          dobierać tenisiści np. Monfils na ziemi ale nie w RG bo tam trzeba 3 sety z nim
          wygrać.

          • Gość: manio Nadal IP: *.elblag.vectranet.pl 20.04.09, 17:53
            O RG nie ma co dyskutować, bo Nadal wszystkich zniszczy. Nie ma
            takiego tenisisty na świecie, który wytrzyma z nim na długim
            dystansie na korcie ziemnym. Nadala trzeba "zabijać", a takie
            zabijanie na mączce jest bardzo ciężkie. Z Nadalem nie da się
            grać "na raz", trzeba poprawiać, więc konieczna jest regularność.
            Próbował go zabić Djoko, w drugim secie półfinału, próbował Murray.
            Ale oni mają siłę na jednego seta. Taka gra na wyniszczenie Nadala
            wyczerpuje bardziej, tego, który taką grę prowadzi, niż Hiszpana. On
            przeczeka nawałnicę, poczeka aż gościu spuchnie, a następnie go
            rozjedzie.
            • Gość: tenisista no właśnie myślę że wytrzymać może z nim IP: *.chello.pl 20.04.09, 20:00
              Monfils ale Nadal jest raczej od niego lepszy na mocną grę z głębi kortu.
              musieliby się spotkać tak żeby Monfils był świeży i wypoczęty, a Nadal trochę
              zmęczony. ale zasadniczo Nadala trzeba niszczyć i na ziemi jest to mało realne,
              bo piłki są za miękkie na niszczenie.

          • Gość: manio Re: masz rację, że to jest wszystko realne co pis IP: *.elblag.vectranet.pl 20.04.09, 18:06
            Davydenko... niestety...
            • Gość: tenisista Re: masz rację, że to jest wszystko realne co pis IP: *.chello.pl 20.04.09, 19:57
              Davydenko niestety nie za bardzo chyba jest w formie po kontuzji, to chciałeś
              powiedzieć? :) Davydenko nieźle lokuje piłki z głębi kortu, rzeczywiście mógłby
              coś namieszać, ale właśnie zaliczam go do tej grupy która odchodzi w zapomnienie
              chociaż raczej on jest na razie z Robredo, i Ferrerem, a nie z Moyą czy Puertą.

              • Gość: MACIEJ Davydenko IP: *.nycmny.east.verizon.net 20.04.09, 22:09
                "The top Russian injured his left heel in first tournament of season
                in Chennai"
                Jak to mozna piete uszkodzic?
                • Gość: manio Re: Davydenko IP: *.elblag.vectranet.pl 20.04.09, 22:19
                  Davydenko może wszystko:))))))
                  • Gość: MACIEJ Re: Davydenko IP: *.nycmny.east.verizon.net 20.04.09, 22:36
                    Teraz rozumiem! To tak jak nie ma powiazan z mafia rosyjska?
                    • Gość: tenisista nie wiem co wy chcecie od tego Davydenki IP: *.chello.pl 20.04.09, 23:03
                      ma ładniejszą kobietę niż Federer.

                      • maksimum Re: nie wiem co wy chcecie od tego Davydenki 21.04.09, 22:39
                        Straszna wsiura z tej baby Davydenki.
      • Gość: Artur Re: kto zdominuje turnieje na kortach ziemnych?? IP: 195.95.144.* 21.04.09, 12:41


        Witam wszystkich,

        Przeczytałem Wasze opinie i...

        mamy już ustalone, że królem/dominatorem kortów ziemnych jest Nadal
        i nie sposób wygrac z nim na tej nawierzchni 3 setów...ktoś zapytał
        co dalej, czy jest numer 2, 3 i tak dalej...

        są, popatrzcie kto jest w grze - komu "idzie" gra, napewno Djokovic
        i A.Murray; z tym że, o ile w meczu (mówimy cały czas o nawierzchni
        clay) Nadal - Djokovic, czy Nadal - A. Murray łatwo przewidziec kto
        wygra; o tyle np. w spotkaniu Djokovic - A. Murray - już może byc
        różnie tzn. w jednym turnieju górą będzie pierwszy z nich, a w
        rozgrywanym tydzień później drugi....

        kto aspiruje(poza zarezerwowanym numer 1 dla Nadala)jeszcze do
        czołówki? - moim zdaniem Federer, o ile będzie miał w głowie tylko
        tenis ! ! ! oraz...

        Dawidenko - ktoś napisał, że mafia i te sprawy; można się zgodzic
        lub nie, ale fakt jest faktem, że nawierzchnia mu pasuje i jeśli
        chce coś wielkiego osiągnąc w Szlemie - to może to byc tylko RG, bo
        przecież nie Wimbledon...

        ktoś jeszcze? - jest w życiowej formie - więc Verdasco może sporo
        osiągnąc i zajśc daleko w takim RG, oraz...


        przyjmuję założenie:
        1. nie będzie miał żadnych kłopotów zdrowotnych,
        2. będzie mu się chciało i będzie miał motywację
        to...Nalbandian, który - chyba wszyscy się zgodzą - grac potrafi
        (notabene na każdej nawierzchni)
        • Gość: manio Nalbandian IP: *.elblag.vectranet.pl 21.04.09, 17:59
          Chciałbym, żeby Nalbandianowi się zachciało, bo to jest tenisista,
          który może rozwalić każdego. On gra taki tenis, jaki ja bardzo
          lubię, na dużej swobodzie. To jest mój drugi ulubiony tenisista po
          Murrayu.
          • Gość: tenisista Bogdan Tomaszewski zawsze jest w konsternacji IP: *.chello.pl 21.04.09, 19:00
            podczas komentowania Nalbandiana, "mądry tenisista, skuteczny, mądra dokładna
            gra, ale..." :)

            no i jest różnica między Nalbandianem a Murrayem. Nalbandian potrafi grać tenis
            artystyczny, rozplanowujący, plasingowy, Murrray gra tenis na przerzut tak jak
            Simon i Radwańska pozbawiony tej dawki agresji i ryzyka które potrafi ponieść
            Nalbandian. uważam że Nalbandian nie może grać lepiej, on jest tak jak Murray
            właśnie dość miękki, potrafi zagrać zrywami świetne fragmenty gry - w
            przeciwieństwie do Murraya - ale coś się zacina w jakimś momencie i nie potrafi
            zagrać inaczej niż "gładko". a gładka płynna gra, nie zawsze wystarcza na
            rywali. nie wiem tak na prawdę jaka nawierzchnia pasuje Nalbiemu, ale Wieloryb
            chyba za ziemią przepada akurat najmniej. ale może?

            dziś odpadł gładko Eduardo Schwank, a w tamtym roku całkiem nieźle rokował na
            argentyńską nadzieję.

            • Gość: manio Re: Bogdan Tomaszewski zawsze jest w konsternacji IP: *.elblag.vectranet.pl 21.04.09, 19:24
              Fundamentalnie się z Tobą nie zgadzam:))) Murray gra tenis
              artystyczny, błyskotliwy, ma najlepszą rękę w dzisiejszym tenisie,
              którą potrafi zagrać wszystko i to zagrać na niezwykłym luzie. To
              jest tenisista, który ma argumenty do gry w każdym stylu. Największy
              naturalny talent od czasów młodego Federera. Zapisz sobie gdzieś,
              to, co ci dzisiaj zapodam: Pod koniec 2010 roku Murray będzie
              numerem 1.
              • Gość: tenisista Manio, powtarzasz bzdury zasłyszane w mediach. IP: *.chello.pl 22.04.09, 11:59
                kto Ci powiedział że on ma najlepszą rękę?! Karol Stopa może?!!!!!!!!!!!!!????

                on ma miękką rękę, i dobre czucie w nadgarstku no bo zaraz się zdenerwuję!

                a najlepszą rękę ma Gonzalez, Gasquet, Nishikori, Federer. popatrz na ich
                przyspieszenie i czucie ręki i uderzenia jakie zajebiste wyprowadzają. a Murray
                pyka. ja też miałem taką rękę. bardzo dobrze czułem piłkę, tak że mogłem grać
                slajsem przez cały mecz nigdy nie wywalając na aut ;), albo grać rotacyjne
                forhendy na karo po krosie. ale nie potrafiłem na przykład przyspieszyć aż tak
                jak to robi Gonzalez, czy Federer. Murray też tak nie potrafi. więc która ręka
                lepsza? to są zamienniki, nie można powiedzieć że miękki nadgarstek jest lepszy
                niż ten co ma lepsze przyspieszenie. Nadal nie ma takiej ręki ale zobacz że jego
                forhendy potrafi grać praktycznie tylko Fernando Verdasco. to podobny styl. a
                więc ma coś w ręce zamiast czegoś, i to się okazuje zabójcze i takich świdrów
                nikt nie wkręca. popatrz na slajs Murraya, on wielokrotnie gra go tępo z małą
                rotacją, albo wywala na aut jako zadługi. czy wynika to z tego że piłki są za
                'tępe' i okrągłe, ciężkie i duże, czy że rakieta Murraya nie kontroluje jego
                uderzeń pomysłów, czy jednak to nie jest ta ręka? a co z ręką Fabrice Santoro?
                popatrz na Petzschnera, on gra w tenisa bardzo stylistycznie, do tego trzeba
                mieć rękę lepszą niż Murray.

                a artystyczny tenis to grał Coria, albo Gasquet. Murray gra tenis w którym nie
                chodzi o walory artystyczne. on wygrywa brzydko, myśli tylko o punktach i
                zwycięstwie a nie atrakcyjności gry. to go też łączy z Simonem.

                największy talent od czasu Federera i Corii, to Nishikori, Gasquet i Tsonga,
                przyjrzyj się też Flavio Cipolli, i Fabio Fogniniemu, no i szkoda Baghdatisa. to
                też był talent. Monfils też chyba jest większym talentem. ale Murray może być
                większym talentem od Djoka, bo Djokovic to drewno. człapie jak plastuś.

                weź wypluj, trzeba odpukać w niemalowane :)


      • manio0 Trzeba się logować? 21.04.09, 23:25
        To straszne:) Jak nie zluzują, to tenisista się już nie odezwie, bo
        logowanie jest sprzeczne z jego systemem wartości:)) Od 21 napisałem
        2 posty i oba poszły się ...

      • manio0 I jeszcze jedno 21.04.09, 23:50
        Ja wiem, że Murray wygląda czasami, jak duszący się jełop i buja się
        jakby mu się siku chciało, ale ja w nim widzę ogromny potencjał. On
        oprócz talentu tenisowego ma jeszcze psychikę i charakter, które
        mogą mu zagwarantować sukces.
        Ja nie jestem bezkrytyczny wobec jego tenisa. Tam jest jeszcze parę
        rzeczy do zrobienia, przede wszystkim przysunięcie się do linii, co
        już powoli robi i poprawa gry na kortach ziemnych, bo mnie ta gra
        nie zachwyca. Jak odrobi tą lekcję, to jedynym jego konkurentem
        będzie Nadal, którego zresztą bardzo szanuję, bo ciężko sobie
        zapracował na obecną pozycję i absolutnie na nią zasługuje.
        Mam nadzieję, że nie opublikują moich poprzednich komentarzy, bo nie
        lubię się powtarzać:)
        • Gość: tenisista powiedzmy sobie szczerze, Murray dziś zasługuje IP: *.chello.pl 22.04.09, 11:48
          na miejsce w pierwszej 50, czego nie dało się powiedzieć o nim rok temu. na
          razie tyle komentarza na jego temat.

          a Simon nie zasługuje. natomiast gdzie do czego, kunszt gry Gonzaleza, Blakea,
          Gasqueta, Tsongi, Federera, Corii, Nalbandiana nawet, Roddicka, Cipolli,
          Fogniniego to jest zupełnie inna planeta zagrań, o Potito Starace nie
          wspominając. Murray ma miękką rękę, i ma czucie w ręce tak jak Simon i
          Radwańska, ale kiepski jest w ofensywie. miejmy nadzieję że inni podwyższą
          poziom gry. niestety nie mogę powiedzieć że Murray poza meczem z Gasquetem na
          Wimbledonie, czy Federerem w Szanghaju, czy tegorocznym meczem z Henri-Mathieu w
          którymś amerykansie, grał jakiś wybitny tenis albo choćby wysokiej klasy. to
          inni przegrywają z nim nie wiedzieć za bardzo czemu. na przykład turnieje na US
          Open przechodził każdą rundę ledwo co, i wytrzymał mecze które mógłby spokojnie
          przegrać, to były wygrane o kilka piłek. moim zdaniem marazm w tenisie męskim
          nie może trwać aż tak długo, w mocy jest Nadal z najlepszych tenisistów, reszta
          gra cienko od Federera przez Gonzaleza, Nalbandiana po Gasquetów i innych.
          przecież to nie może trwać wiecznie. Murray jest w formie. nie przeszkadza mi że
          wygrywa, ale że często wygrywa łatwo nic wielkiego nie musząc pokazywać. to
          oznacza że bardzo źle jest z formą lepszych od niego tenisistów.

      • Gość: Artur Re: kto zdominuje turnieje na kortach ziemnych?? IP: 195.95.144.* 22.04.09, 09:51

        Jeszcze w kwestii Nalbandiana, którego temat poruszyłem...żeby
        błyszczał przez cały cykl spotkań rozgrywanych na "piasku" - co to
        to nie !!!, natomiast...

        wcale nie byłaby to dla mnie wielka niespodzianka - gdyby
        przyzwoicie (wysoko zaszedł) w turnieju w Paryżu,...

        dla pytających na forum, czy pasuje mu akutat ta nawierzchnia
        odpowiem tylko, że Nalbandian (jako jeden z nielicznych tenisistów)
        zdążył zaliczyc co najmniej półfinał wszędzie tzn. mam na myśli
        Paryż, Wimbledon (gdzie dotarł nawet do finału - porażka z
        Hewittem), Australię i Nowy York, dodatkowo...

        nie przeszkadza mu gra pod dachem - w hali, w najbardziej
        prestiżowych i najlepiej płatnych turniejach niejednokrotnie
        potrafił pokonac choby Federera w jego nalepszych czasach...

        można go lubic lub nie - fakt pozostaje jednak faktem, że to bardzo
        uniwersalny tenisista i potrafi grac (przystosowac się) do każdej
        nawierzchni
        • Gość: tenisista Nalbandian jest lepszy od Murraya IP: *.chello.pl 22.04.09, 11:40
      • Gość: a QQ, a QQ, a QQ Jak to kto zdominuje turnieje na kortach ziemnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 16:46
        Kto inny może zdominować turnieje na kortach ziemnych jak nie nasz
        tenisista. Na jak dotąd 25 zamieszczonych kawałków w temacie (mój
        niewinny i poczciwy kawałek jest nr 26) aż 10 jest dziełem
        tenisisty. To już na starcie jest poważna przewaga, a że dopiero się
        rozkręca nasz tenisista, więc na pewno zaraz bezwzględnie zdominuje,
        a na pewno zacznie to robić gdy ktoś ciepło wspomni o geniuszach
        Mareju ze Szkocji i Dżokowiciu z Serbii. Bez wątpienia tenisista
        wszystkich po kolei zdominuje, tak zdominuje, jak to zrobił w wielu
        innych tematach, gdy "nie pozwalał" dochodzić innym do głosu,
        uważając wszystkie opinie nie zgadzające się z jego własnymi za
        skrajne i chybione całkowicie. Zwróćmy uwagę, że już wyraźnie
        dominuje od wielu miesięcy w temacie Radwańska, tam zdominował
        wszystkich całkowicie, choć w tym przypadku akurat raczej
        niedorzecznością swoich wystąpień, ale co dominacja to dominacja. W
        takich okolicznościach pełna dominacja naszego mistrza tenisisty na
        kortach ziemnych jest tylko kwestią czasu.
        • Gość: tenisista a kto broni innym tworzyć swoje wątki IP: *.chello.pl 23.04.09, 17:14
          i mnożyć odpowiedzi? jestem ciekawy, zadałem pytanie. nie jest o Radwańskiej a
          raczej dotyczy "układów w obecnym tenisie" i to i pań, i panów chociaż nie muszą
          od razu przecież z tego wychodzić pary. więc pytałem o tenisistów "na korty
          ziemne" bez żadnych uprzedzeń, próbując zapytać czy są jacyś specjaliści od
          ziemi, i czy oni mogą zagrozić tym skutecznym w ostatnim czasie, albo ktoś z
          nową formą się szykuje? w odpowiedzi ciągle czytam że Nadal, albo Manio o swoim
          Murrayu zasuwa. przyznasz że muszę wtedy interweniować. źle się dzieje bo
          przegrał Potito Starace. o Radwańskiej lepiej za wiele nie dyskutować.

      • Gość: Artur Re: kto zdominuje turnieje na kortach ziemnych?? IP: 195.95.144.* 24.04.09, 10:57


        to dotyczy obecnego tu Tenisisty...a co przepraszam masz przeczytac
        w temacie dominacji na kartach ziemnych, dziwisz się że Nadal i bez
        przerwy Nadal...

        po co te narzekania; na jakim Ty świecie zyjesz? - w Matrixie?; czy
        Ci się to podoba, czy też nie, prawda jest taka, że Rafa przerósł
        wszystkich i jeszcze sobie trochę...poczytasz o jedo dominacji
        • Gość: tenisista Artur, chodzi o niezrozumienie tematu jaki założył IP: *.chello.pl 24.04.09, 12:37
          em. powiedziałem, że wiadomo że Nadal, ale mi chodzi o "grupę tenisistów" która
          miałaby odegrać wiodącą rolę na kortach ziemnych. mam wrażenie, że odpowiedzi
          chociaż wiele osób ich nie udzieliło, świadczą o niezrozumieniu w ogóle w
          spojrzeniu na tenis. dla mnie tenis składa się z milionów chyba tenisistów
          amatorów w tym kilkudziesięciu tysięcy amatorów dorównujących w aspektach czysto
          tenisowych "zawodowcom", kilkunastu tysięcy aktywnych profesjonalistów w tenisie
          damskim, i tenisie męskim, oraz jeszcze kilkudziestu tysięcy już na emeryturze.
          sens organizowania turniejów i cyklu rozgrywek dla mnie w przeciwieństwie do jak
          widać innych, nie ogranicza się do tego, żeby 1 osoba wygrywała, i była
          "liderem", tylko do stworzenia pola do popisu dla najlepszych czy też
          najskuteczniejszych z nich. dla mnie organizacja turnieju ATP, czy nawet
          Challenger jest już polem do popisu dla tych najlepszych tenisistów, którzy
          często nie są za bardzo lepsi od tych z numerami 500, i 1760, a nawet takimi
          którzy chwilowo w ogóle nie grają w oficjalnych rozgrywkach w sezonie.
          "dominują" ci co grają w turniejach ATP, i WTA, i dochodzą tam do ważnych rund,
          i jest to cała plejada tenisistów. liczą się wygrane pojedyncze, z wysoko
          notowanymi rywalami, dojście do dalekich faz turniejów, i dość regularna wysoka
          forma na kortach ziemnych. i dominuje tenis światowy w kontekście tych
          kilkunastu tysięcy zawodowych tenisistów grupa graczy, którzy te kilkanaście
          tysięcy spychają w dół, a już super wąsko - kilkadziesiąt tenisistów,
          najskuteczniejszych na tych kortach, przejmujących na nich inicjatywę. a ja
          nawet nie pytam o 50, czy 20 nazwisk tylko pytałem o te kilkanaście, 10, 8, 7. a
          wy Nadal i Nadal. Nadal jest na tych kortach rzeczywiście liderem, i to
          napisałem na początku. dla mnie tenis jednak się nie sprowadza do Nadala,
          Federera, i kilku miejsc w rankingu. to jest zbyt proste. przecież w poprzednich
          sezonach było tak, że pojawiał się sezon na kortach ziemnych, i mimo że Federer
          był liderem to nie ugrywał wszystkiego, i dominowało wielu innych tenisistów,
          głównie hiszpańskich i argentyńskich. nigdy to nie jest 1 tenisista. bo jest ich
          cała grupa. wcześniej kiedyś dominował Ferrero, Rios, Moya i zrywami różni
          pojedynczy tenisiści którzy prześcigali aktualnych liderów rankingu, albo
          przynajmniej im dorównywali, i byli właśnie na mączce groźni. uważam że w tym
          roku tego zjawiska - czyli fali groźnych tenisistów "ziemnych", za bardzo nie
          ma, dlatego z ciekawości założyłem wątek. ja jestem taki widzisz dziwny koleś,
          co nie patrzy kto wygra turniej, a najchętniej ogląda środki turniejów. nie
          interesuje mnie 1 lider, tylko cała "sztafeta" :)
          • Gość: Artur Re: Artur, chodzi o niezrozumienie tematu jaki za IP: 195.95.144.* 27.04.09, 11:29


            Witaj Tenisisto,


            więc, w którymś tam odcinku napisałem - wymieniłem tenisistów,
            którzy w/g mnie mają szansę coś ugrac na "piasku", z tym że dla mnie
            liczy się ukoronowanie sezonu, czyli szlem w Paryżu i pod kątem tego
            turnieju pisałem...

            natomiast jeśli chodzi o cały sezon na "clay" to jest to nie do
            przewidzenia, poza Nadalem, który wygrywa z każdym kiedy chce i jak
            chce - w bezpośrednich pojedynkach między innymi tenisistami za
            każdym razem jest inaczej (zwyczajnie prezentują zbliżony poziom i
            liczy się dyspozycja dnia - raz jest, a innym razem jej nie ma)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka