Gość: jędrzej
IP: *.chello.pl
25.07.09, 05:15
Po trzech tygodniach martwego (czy raczej półżywego) sezonu, dziwnych turniejów na mączce w środku lata, miernie obsadzonych - żeński tenis wraca do prawdziwej gry. Turniejem w Stanfordzie rusza US Open Series z siostrami Williams i Jeleną Diemientiewą na czele stawki. Jest też w stawce i Aga Radwańska, rozstawiona z nrem 7. Losowanie jej przesadnie nie dopieściło - w pierwszej rundzie zagra z Soraną Cirsteą, a w (ewentualnej) drugiej - z obrończynią tytułu Olą Woźniak lub Danielą Hantuchovą. Ale będzie to dobra okazja, żeby zweryfikować Maciejowe osądy o Cirtsei i Woźniakównie - nasz Samochwała nr 2 powtarza od pewnego czasu, że Aga na pewno dostanie baty od każdej z nich. Na ogół te Maciejowe proroctwa co do Agi okazują się diabła warte, zobaczymy, czy i tym razem tak będzie.