zan13
28.03.06, 17:12
azywam się Afrodyta i jestem Polką, aktualnie mieszkam w Polsce. W
2003 r. wyszłam za mąż za Belga. Po ślubie na zmianę mieszkaliśmy wraz z
mężem w Polsce lub w Belgii. Po ślubie okazało się, że mój mąż jest złym
człowiekiem, niegodnym zaufania i na dodatek kilkakrotnie karanym, a w
dodatku nie zamierza się zmienić.
Teraz po kilku latach nasze małżeństwo rozpada się. W Polsce gdzie
braliśmy ślub złożyłam wniosek o rozwód. W pozwie rozwodowym do sądu
podałam ostatni adres zamieszkania mojego męża, jednak okazało się, że
prawdopodobnie On tam nie zamieszkuje, gdyż nie odbiera poczty z sądu.
Jest to o tyle problematyczne i uciążliwe, gdyż grozi to sankcjami
sądowymi, które spowodują wycofanie mojego pozwu. Ja nie widzę powodu aby
w dalszym ciągu kontynuować to małżeństwo, które od pół roku jest parodią
poprawnego związku. Od ponad 6 miesięcy nie mam żadnego kontaktu z moim
mężem, który nie daje znaku życia, zmienił nr telefonu, nie odpowiada na
listy i w żaden sposób nie interesuje się moim losem. Rozwód chcę i muszę
otrzymać gdyż jako mężatce w Polsce nie przysługuje mi żadna pomoc
państwa, a jest mi ona potrzebna, gdyż nie jestem osobą zamożną i mam
dziecko z pierwszego małżeństwa. Moi rodzice także nie są ludzmi zamożnymi
i nie mogą mi finansowo pomóc.
Panie Konsulu proszę Pana o pomoc w ustaleniu adresu mojego męża. Nie mam
przyjaciół w Belgii i sama nie mogę tam jechać na jego poszukiwania, a nie
mam się już tam gdzie zatrzymać.
Jest jeszcze jeden powód moich problemów, a mianowicie jestem w ostatnim
miesiący ciąży i na wczoraj miałam termin porodu. W ciążę zaszłam
przebywając w ubiegłym roku w Belgii i właśnie z tamtąd mam dokumenty
stwierdzające u mnie stan brzemienny. Nie mogłam porozumieć się z moim
mężem, którego to kompletnie nie interesowało i który pozostawił mnie na
łaskę losu powróciłam do Polski, do rodziców. Mąż mój odbierał zasiłek
socjalny także na mnie, jednak nie miał ochoty dzielic się ze mną
pieniędzmi, a ja żyłam żywiąc się jedzeniem z opieki społecznej. Z
informacji, które posiadam, wynika, że przysługuje mi wyprawka z okazji
narodzin dziecka, z ostatniego miejsca pracy mojego męża w Belgii. Ja z
dwójką małych dzieci nie mam szans na przyjazd do Belgii i załatwienie
niezbędnych formalności, a nawet gdyby mi się to udało to niem gdzie się w
tym czasie zatrzymać. W przypadku narodzin dziecka w Polsce znów nie
przysługuje mi praktycznie żadna pomoc dla mattek od rządu gdyż jestem
mężatką i w każdym urzędzie wymaga sie zaświadczenia o zarobkach mojego
męża, których nie mogę przedstawić, a nawet wtedy jego zarobki będą za
wysokie na polskie warunki, paradosksalnie wysokość jego zarobków nie ma
najmniejszego wpływu na moje życie, gdyż nie łoży na mnie i dziecko
żadnych pieniędzy.
Jestem w dramatycznej sytuacji i sama sobie nie poradzę z ewentualnym
załatwieniem formalności w celu uzyskania jakiejkolwiek pomocy.
Bardzo proszę o zainteresowanie się moją sprawą i jakąkolwiek pomoc. Nie
mam pieniędzy, aby wynając firmę prawniczą do poprowadzenia mojej sprawy,
więc kontakt z instytucją, która poprowadziła by ją bezpłatnie będzie
ogromną pomocą.
dziękuję Wam wszystkim i pozdrawiam
mój adres email
rafal.zan@vp.pl