kenezmajnas
04.01.07, 18:36
Oko satelity na świat
Jak wyraźnie się korzeni
Że przenośni ściąga skarb
Myśląc że się dotleni
Żeby nie wiem – w tą ekspansję
Włożył cały życia trud
Zapisany w kaligrafię
Cykl słyszany w skali nut
Bo w przyrodzie nic nie ginie
To nieznany przodek wiedział
A że pamięć nam się psuje
Gdyż się w władcze sprawy wplątał
Biorąc sprawy w swoje ręce
Miłość ślepa wszystko da
Gdy nieczułe ludzkie serce
Z czym przystaje troska ta
Ducha przecież nie spotyka
Zobacz cuda są z inwencji
Eureka prognostyka
Po ciekawość w dobre chęci
Z wieków życia, pokaz ślad
Wszystko przecież ma początek
Że pomyślność składnia rad
W podmiotowy liczy wątek
Stąd piękniejsze od natury
Kształcić się w tym zbiorze
Jak przestrojenie manufaktury
Uszlachetnić może ...
KenezMajNas