Dodaj do ulubionych

Zmierzch weekendu (Świt) ;-)

03.05.04, 23:25
Wesoły, bom był na meczu. Co prawda gra kiepska, ale 2 bramki i zwyciestwo
mają smak.
Obserwuj wątek
    • roman_j Re: Zmierzch weekendu (Świt) ;-) 03.05.04, 23:37
      Szkoda, że się nie pochwaliłeś wcześniej, że idziesz. Też może bym się wybrał,
      bo samemu jakoś mi się nie chciało. :-))
      • ernest_pinch Re: Zmierzch weekendu (Świt) ;-) 03.05.04, 23:46
        roman_j napisał:

        > Szkoda, że się nie pochwaliłeś wcześniej, że idziesz. Też może bym się
        wybrał,
        > bo samemu jakoś mi się nie chciało. :-))

        W sumie dużo nie straciłeś. Pierwsza połowa to chaos i Wójcik urzędujący przy
        linii boiska ;-)
    • witalis82 Re: Zmierzch weekendu (Świt) ;-) 04.05.04, 11:20
      dziwna rzecza jest ze np z utytulowana wisla k potrafia grac na rownym poziomie
      a z drozyna z konca tabeli nie moga se poradzic naszczescie chyba jablonski cos
      w szatni im powiedzial
      moze poprostu chlopaki nie chcieli sie przemeczyc przed wyjazdem do warszawy
      miejmy nadzieje ze zrobia tam niespodzianke
      • ernest_pinch Re: Zmierzch weekendu (Świt) ;-) 04.05.04, 12:35
        Bo już ta liga taka jest. Przyjezdza druzyna ktora w tabeli dzieli kilka miejsc
        i zamiast stanowczego zwyciestwa jest bicie głową w mur.
        • roman_j Re: Zmierzch weekendu (Świt) ;-) 04.05.04, 12:48
          ernest_pinch napisał:

          > Bo już ta liga taka jest. Przyjezdza druzyna ktora w tabeli dzieli kilka
          > miejsc i zamiast stanowczego zwyciestwa jest bicie głową w mur.

          Zgadzam się. A to właśnie dlatego, że ta gorsza drużyna muruje bramkę, bo
          wystarczy jej utrzymanie korzystnego wyniku (remisu 0-0). Przyznasz chyba, że
          trudno się gra z takim przeciwnikiem i równie trudno o efektowne zwycięstwo?
          • ernest_pinch Re: Zmierzch weekendu (Świt) ;-) 04.05.04, 13:04
            roman_j napisał:


            > Zgadzam się. A to właśnie dlatego, że ta gorsza drużyna muruje bramkę, bo
            > wystarczy jej utrzymanie korzystnego wyniku (remisu 0-0). Przyznasz chyba, że
            > trudno się gra z takim przeciwnikiem i równie trudno o efektowne zwycięstwo?

            Niby tak, ale co innego bicie głową w mur przemyślanymi akcjami, a co innego
            chaos. Kiedyś trąbiło się że atak pozycyjny nie jest mocną stroną polskich
            ekip. Dlatego urzekła mnie kiedyś gra Wisły Kraków, która na wyjazdach w
            meczach pucharowych wrzucała kilka bramek. Oni przywrócili mi nadzieję :-)
            • roman_j Re: Zmierzch weekendu (Świt) ;-) 04.05.04, 13:18
              ernest_pinch napisał:

              > roman_j napisał:
              >
              >
              > > Zgadzam się. A to właśnie dlatego, że ta gorsza drużyna muruje bramkę, bo
              > > wystarczy jej utrzymanie korzystnego wyniku (remisu 0-0). Przyznasz chyba,
              > > że trudno się gra z takim przeciwnikiem i równie trudno o efektowne
              > > zwycięstwo?
              >
              > Niby tak, ale co innego bicie głową w mur przemyślanymi akcjami, a co innego
              > chaos. Kiedyś trąbiło się że atak pozycyjny nie jest mocną stroną polskich
              > ekip. Dlatego urzekła mnie kiedyś gra Wisły Kraków, która na wyjazdach w
              > meczach pucharowych wrzucała kilka bramek. Oni przywrócili mi nadzieję :-)

              No cóż. Z Wisłą Kraków na razie łączy nas głównie nazwa i nie wyciagałbym z
              tego faktu zbyt optymistycznych prognoz. ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka