ernest_pinch 15.10.04, 20:49 Jakby ktoś z Sz. Was słyszał gdzieś o samiczce papużki Fischera do nabycia, dajcie proszę znać :-) Oczywiście w Płocku nic z tego. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
roman_j Re: Papużka Fischera 15.10.04, 20:53 Mogę Ci pozyczyć kota na weekend. Gwarantuję Ci, że Twoje kłopoty z towarzystwem dla papużki znikną jak ręką (a raczej łapą) odjął. ;-)) Odpowiedz Link
ernest_pinch Re: Papużka Fischera 15.10.04, 20:59 roman_j napisał: > Mogę Ci pozyczyć kota na weekend. Gwarantuję Ci, że Twoje kłopoty z > towarzystwem dla papużki znikną jak ręką (a raczej łapą) odjął. ;-)) Taaaaa. Kot podobno po operacji. A jak osłabiony, to wróble przylecieć mogą i go porwać (do lasu) ;-)) Odpowiedz Link
roman_j Re: Papużka Fischera 15.10.04, 21:58 ernest_pinch napisał: > Taaaaa. Kot podobno po operacji. A jak osłabiony, to wróble przylecieć mogą i > go porwać (do lasu) ;-)) Po operacji to jest moja weteranka, a ona już się do takiej roboty jest za stara. W zasadzie jest już na emeryturze. Dlatego chciałem Ci zaoferować kota zapasowego. W pełni sił i chęci do pogonienia ptakowi kota. :-)) Odpowiedz Link
moooni Re: Papużka Fischera 18.10.04, 01:01 ernest_pinch napisał: > Jakby ktoś z Sz. Was słyszał gdzieś o samiczce papużki Fischera do nabycia, > dajcie proszę znać :-) Oczywiście w Płocku nic z tego. Przebijam propozycję Romana i oferuję trzy koty bojowe: Bilba Bagińska, Funia Filunia i Kot Chłopak zwany Bierutem Mrukaczem. Do wyboru, do koloru. Gratis trzy myszoczkoczki płci męskiej :) i stafford sąsiada zwany Maxem. M. Odpowiedz Link
ernest_pinch Re: Papużka Fischera 21.10.04, 22:31 Moooni i Roman sobie basują, a sprawa jest poważna. :-) Otoż, jakiś czas temu żona z córką nabyły papużkę - samczyka. Chociaż to nierozłączki, jeśli była trzymana odzielnie to może tak być. Ale żeby się mu nie nudziło, zamówiłem samiczke. Czekałem z miesiąc, non stop się dopytując. Wreszcie w sklepie sprowadzili. Heh, to było ciekawe jak obie papużki się spotkały. Wzajemne oglądanie, zaloty, pocałunki. Pierwszej nocy spały oddzielnie, ale już następne - razem, przytulone do siebie. Z tym że od poczatku cos mi nie grało - samiczka nie miała obrączki na nóżce, a czasami potrafiła jakoś się przewrócić i bezradnie rozkładać pazurki. No i gdzieś po 10 dniach papużka leży ... Kurde, nie należe do osób które mają bzika na punkcie zwierzątek, ale zrobiło mi się żal. Pojawiłem się w sklepie i powiedziałem jak sprawa wygląda. Ale cóż winna sprzedawczyni "wie pan, to szef sprowadza, ale on się zna i napewno chorej by nie sprowadził". Poprosiłem żeby pozdrowiła ode mnie szefa zostawiłem telefon i tak się zakończyły moje zakupy w tym sklepie. Nie mam ochoty kopać się z koniami. Zadzwoniłem do sklepu w innym mieście, i mówie o co mi chodzi, a jakiś "cielebąk" mi mówi że nie wie co ma, itd itd. No co za ludzie... :-) Odpowiedz Link
moooni Re: Papużka Fischera 22.10.04, 00:22 ernest_pinch napisał: > Moooni i Roman sobie basują, a sprawa jest poważna. :-) Dla równowagi podam Ci na priva telefon do zaprzyjaźnionego sklepu zoologicznego. Tam Ci wszystko sprowadzą. Jak dobrze pogadasz, to i auto :) -- moooni Master of Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia Amatorska Hodowla Kotów i Sów na Kółkach :) Odpowiedz Link
ernest_pinch Re: Papużka Fischera 22.10.04, 19:00 moooni napisała: > Dla równowagi podam Ci na priva telefon do zaprzyjaźnionego sklepu > zoologicznego. Tam Ci wszystko sprowadzą. Jak dobrze pogadasz, to i auto :) Czekam na ten phone number :) Odpowiedz Link