Dodaj do ulubionych

Walc na weselu

03.06.05, 00:56
Ostatnio znajomi mi się wykruszają -> chodzę na coraz większa ilośc wesel.

Dawniej pierwszym tańcem był tradycyjnie walc. Ostatnio jednak sporo młodych par wybiera sobie coś innego - powiem Wam że z poczatku mi to nie pasowało, ale utwory są dobrane bardzo dobrze więc plusy też są...

Co Wy o tym sądzicie? Co mieliście u siebie - Ci co są już "po" :-)
Obserwuj wątek
    • belfi Re: Walc na weselu 03.06.05, 08:13
      U mnie walc. Na pewno. Umiem tańczyć więc zatańczyłem.
      Przeważnie kapela gra to, co sobie młodzi zażyczą i przy czym im się nogi nie
      poplączą. Pan Młody zazwyczaj przy pierwszym tańcu jest cholernie zestresowany i
      nieco sztywny. Po którymś głębszym nogi zaczynają się same ruszać i nawet
      argentyńskie tango to pikuś.
    • roman_j Re: Walc na weselu 04.06.05, 18:05
      hiubi napisał:

      > Ostatnio znajomi mi się wykruszają -> chodzę na coraz większa ilośc wesel.

      Czy postęp jest geometryczny czy wykładniczy? ;-)) A tak w ogóle to można w
      prosty sposób zaradzić zjawisku wykruszania się znajomych. Trzeba się
      zaznajamiać z żonatymi. Oni się nie wykruszą. Najwyżej wręcz przeciwnie. ;-))

      > Dawniej pierwszym tańcem był tradycyjnie walc. Ostatnio jednak sporo młodych
      > par wybiera sobie coś innego - powiem Wam że z poczatku mi to nie pasowało,
      > ale utwory są dobrane bardzo dobrze więc plusy też są...
      >
      > Co Wy o tym sądzicie? Co mieliście u siebie - Ci co są już "po" :-)

      Ja wiem jedno: "trza być w butach na weselu." ;-))
      A co pierwszego utowru to niespecjalnie pamiętam, co najpierw grali na weselach,
      na których bywałem, i to nie ze względu na ilość wypitego alkoholu. Jakoś po
      prostu nie utkwiło mi to w pamięci. Ale zdaje się, że u mojego brata to był
      właśnie walc. A co grać powinni? No cóż. Gdybym ja się miał żenić, to
      zażyczyłbym sobie marsza żałobny z sonaty b-moll Fryderyka Chopina. Tańczyć to
      się tego może specjalnie nie da, ale za to po takim wstępie dalej poszłoby z
      górki. ;-))
    • ernest_pinch Re: Walc na weselu 04.06.05, 22:20
      Na moim to nie byl walc. Oblukalem najpierw kasety z innych wesel gdzie owa
      kapela grala, po czym narzeczona "podszlifowala" mnie w tancu. Ale jak szedlem
      do pierwszego tanca to uslyszalem jak jakas ciocia ze strony Mlodej
      szepnela: "ciekawe jak on tanczy" hehehe No to pomyslalem: "ja ci zaraz
      pokaze" ;-)
      I jest tak jak pisze Belfi, pozniej stresik mija :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka