Dodaj do ulubionych

Wierszyki ....

26.03.06, 23:04
Czasami zdarza się przeczytać całkiem fajne rymowanki.Oto jedna z nich:

Wiersz o tym, że chłopom chodzi o jedno"

On miał na imię, powiedzmy, Diego
Ona, powiedzmy, Lidka.
On był, powiedzmy, wyglądu średniego,
Ona, powiedzmy, niebrzydka.

W ubiegłym roku, w karnawale
Wpadli na siebie na schodach.
On - jak to mówią stary kawaler
I Ona - panna młoda.

Kontynuując opis tej pary
Może wyjaśnić wypada:
On nie był wcale tak bardzo stary,
Z tą młodą to też przesada.

I teraz winna zjawić się miłość
I wszelkie trudy zwyciężać.
Lecz Jemu bez żony dobrze się żyło,
A Ona szukała męża.

Ona spojrzała i szybka uciekła
Bo w tym tkwi sprawy sedno,
Że Ona w mężczyźnie szukałaby ciepła,
A chłopom chodzi o jedno.

Niniejszy wiersz rymowany krzywo,
Jeszcze jedno sedno ma:
Że chłopom jeszcze chodzi o piwo,
Ale co najmniej dwa.


(Artur Andrus)


Może znacie inne podobne w klimacie?
Obserwuj wątek
    • roman_j Re: Wierszyki .... 26.03.06, 23:32
      Dobre. Niestety nie mam pod ręką nic w podobnym stylu. Ale jak coś mi wpadnie,
      to tu zamieszczę. :-))
      • ernest_pinch Re: Wierszyki .... 26.03.06, 23:37
        roman_j napisał:

        > Dobre. Niestety nie mam pod ręką nic w podobnym stylu.

        Ja mam. Ale sie wstydze napisac :)
        • roman_j Re: Wierszyki .... 26.03.06, 23:38
          ernest_pinch napisał:

          > Ja mam. Ale sie wstydze napisac :)

          Pisz. Póki można, bo jak cenzurę wprowdzą, to będzie za późno. :-))
          • ernest_pinch Re: Wierszyki .... 26.03.06, 23:52
            To wiersz pewnego marynarza, ktory przeczytal "Tristana i Izolde" i pod wplywem
            tej lektury skrobnal 4 wersy :D
            W czwartek zarecytuje ;-)
            • roman_j Re: Wierszyki .... 26.03.06, 23:57
              Trzymam za słowo z tym czwartkiem. :-))
            • hiubi Re: Wierszyki .... 01.04.06, 22:29
              > W czwartek zarecytuje ;-)

              ale my też jesteśmy ciekawi :-] prosimy o zapis literkowy :-)
        • moooni Re: Wierszyki .... 16.05.06, 00:23
          ernest_pinch napisał:

          > Ja mam. Ale sie wstydze napisac :)

          Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, nie jak zaczyna, ale jak kończy :)
          Erni - zacząłeś, dokończ :)


          M.
          • ernest_pinch Re: Wierszyki .... 16.05.06, 08:14
            moooni napisała:

            > Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, nie jak zaczyna, ale jak kończy :)
            > Erni - zacząłeś, dokończ :)

            A ja nie mam inklinacji w kierunku postrzegania jako prawdziwy mezczyzna :)
            Ale niech tam; wierszyk jak wspominalem napisal marynarz, ktory podczas rejsu
            przemysliwal "Tristana i Izolde" i na ten temat wysmarowal wiersz o tresci:

            "Burza na morzu była straszna i wiatr obalił szalupe
            Ona się burty trzymała, a On popychał ją w d..e."

            :DDDD
            (przepraszam)
    • amph Re: Wierszyki .... 12.04.06, 22:56
      Kolejny wierszyk p.A.A.



      "Zabierzcie mi gitarę"

      Lasiciate mi cantare
      Con la gitarra in mano
      Lasciate mi cantare
      Sono l'Italiano

      Już chyba jesień bo już ptaki w drodze
      Kolejny sezon westchnień i zawodzeń
      Maluję imię Twe na ścianie
      Bazyliki w Mediolanie, moja Miła

      I tęsknię każdym mediolańskim świtem
      Do naszych pól złoconych zwłaszcza żytem
      Pamiętam Ciebie w tamto lato
      Gdyś mówiła mi, Beato, o malarstwie włoskim

      Może nie bardzo byliśmy roztropni
      Na dworze upał - jedenaście stopni
      A my w upale
      O Aniele Michale...

      Zabierzcie mi gitarę
      Niechaj obeschnę trochę
      Zabierzcie mi gitarę
      Właśnie jestem mokrym Włochem

      Zabierzcie mi gitarę
      Nie róbcie pośmiewiska
      Jestem prawdziwym Włochem
      Ale ze Skarżyska

      To samo słońce na tym samym niebie
      Ci sami ludzie żyją obok siebie
      Tak samo marzą i się śmieją
      I z nadzieją spoglądają w kalendarze

      U nas w Italii był upalny sierpień
      Ty nawet nie wiesz jak ja tutaj cierpię
      Ale nie mówmy o dewiacji
      Tylko wróćmy do wakacji na Mazurach

      Pamiętasz jakeś pasła gąski w parku
      I jak rozbiegły Ci się po Lidzbarku
      I jak nad ranem
      Wróciły same, skubane

      Zabierzcie mi gitarę
      Niechaj obeschnę trochę
      Zabierzcie mi gitarę
      Znowu jestem mokrym Włochem

      Zabierzcie mi gitarę
      Nie róbcie pośmiewiska
      Jestem prawdziwym Włochem
      Ale ze Skarżyska


      Ra ra ra ra ra ra ra...
      E tutti cantiamo!


      Zabierzcie mi gitarę
      Lub dajcie mi po pysku
      Zabierzcie mi gitarę
      Koniec teledysku!


    • gracjana28 Re: Wierszyki .... 20.05.06, 19:04
      Z cyklu "CICHOBAJKI POLSKIE":


      Pewna rozwódka dosyć puszysta
      Nie miała męża, rzecz oczywista
      Lecz miała za to dwie głupie córki
      Co malowały ciągle pazurki

      Nie myły garów, nie słały łóżka
      Wiec wynajęły sobie Kopciuszka
      Była to całkiem-całkiem dzieweczka
      Figurka owszem, biuścik czwóreczka

      Kopciuszek często przycinał oko
      Bo krzywą cukru miał dość wysoką
      Wtedy Kopciuszka niewiasty wredne
      Kopały celnie w nocy i we dnie

      Raz w swojej willi wydawał party
      Sam król sedesów - Cichopuk Czwarty
      Bo Sedesowicz, syn Cichopuka
      Od lat dziewicy na żonę szukał

      A był to łysy przystojny młodzian
      W czarne gustowne dresy przyodzian
      - Słuchaj, Kopciuszku - rzekły babsztyle -
      Masz nam usmażyć z powietrza filet

      I trzy puszyste rozchichotane
      Wyszły na party w tiule ubrane
      Sen chwilę potem zmorzył Kopciuszka
      We śnie zjawiła się Dobra Wróżka

      Masz tu, Kopciuszku, niecałą stówkę
      Jedź na przyjęcie i weź taksówkę
      Nie dam ci więcej, bo nie mam kasy
      Takie na wróżki przyszły dziś czasy

      Wróć przed taryfą nocną, idiotko,
      Później drałować będziesz piechotką
      Tam na przyjęciu młody Cichopuk,
      Wyznał jej miłość, w takim był szoku

      Tutaj się wytnie sceny z prywatki
      Ze względu na was, kochane dziatki
      Ale do rzeczy. Wróćmy do chwili
      Kiedy Kopciuszek wybiega z willi

      Wersja dla dzieci o tym nie mówi
      Co tak naprawdę Kopciuszek zgubił.
      Zgubił on bowiem biegnąc z imprezki
      Czerwone stringi, w dodatku "eski"

      Papa Cichopuk wysłał nazajutrz
      Emisariuszy po całym kraju
      Żeby znaleźli jedną z dzieweczek
      Która pasuje do tych majteczek

      Tysiące panien doznało stresu
      Przy naciąganiu ciasnego desu
      Założyć stringów nie dały rady
      Bo wszystkie miały za tęgie wkłady

      Ale zdębieli emisariusze
      Kiedy założył stringi Kopciuszek
      Potem odbyło się weselisko
      Gdzie wielu gości upadło nisko

      Były prezenty i czek od papy
      I noc poślubna - całkiem od czapy
      Bo choć pan młody był niewyżyty
      Śpiący Kopciuszek spał jak zabity

      Teraz, dziewczęta, nadeszła pora
      Na coś mądrego, czyli na morał
      Niech was nie zwiedzie przykład Kopciuszka
      Kiedy wskoczycie komuś do łóżka

      Bo nie wystarczy gdzieś majtki zgubić
      By księcia z bajki zaraz poślubić.
    • gracjana28 Re: Wierszyki .... 20.05.06, 19:27
      Jeśli rano jest Ci smutno i źle, zaśpiewaj sobie tę piosenkę z melodią i w
      jakim chcesz języku :)


      Jak dobrze być barankiem
      i wstawać sobie rankiem,
      i biegać na polankę,
      i śpiewać sobie tak:
      be be be, kopytka niosą mnie,
      be be be, kopytka niosą mnie.


      How good to be baranek
      and wake up sobie ranek,
      and running to polanek,
      and singing just like that:
      be be be, kopytka taking me,
      be be be, kopytka taking me.


      So gut zu sein baranek
      aufsteigen sobie ranek,
      und gehen aus polanek,
      und singen so wie als:
      bich bich bich, kopytka tragen mich,
      bich bich bich, kopytka tragen mich.


      francuski (jakby ktoś nie wiedział)

      C\'est bien d\'etre un baranek
      et se berer sobie ranek,
      et courir sur polanek,
      et chanter comme ca:
      boit boit boit, kopytka portent moi,
      boit boit boit, kopytka portent moi.


      włoski

      Bene essere baranek
      alzarsi sobie ranek
      corere na polanek
      e cantare me si :
      be be be, kopytka portano me,
      be be be, kopytka portano me.


      hiszpański

      Es bueno ser baranek
      Alcanzar sobie ranek
      Corir na polanek
      Y cantarme si :
      be be be, kopytka portan me,
      be be be, kopytka portan me.


      holenderski

      \'t Is tof zijn een baranek
      en opstaan elk poranek
      dan lopen naar polanek
      en zingen als volgt:
      be be be, kopytka dragen me
      be be be, kopytka dragen me


      po czesku i arabsku (fonetycznie)

      Jak dobrze byt beranek
      a vstavat brzy ranek
      a biezet na polanek
      a zaspivat si tak
      be be be kopytka nesou mne
      be be be kopytka nesou mne


      Mnich entakun baranek
      La talaa sobie ranek
      Latarkud ila polanek
      La tugranne
      Me me me kopytka jaahuduni
      Me me me kopytka jaahuduni


      hebrajski

      Jafe lihjot baranek
      Lakum sobie poranek
      Lalechet lepolanek
      Laszir szira kazot
      Bi, bi, bi, kopytka nos\'im oti
      Bi, bi, bi, kopytka nos\'im oti


      japoński

      Baranek de aru no-wa ii ne.
      baranek-ni okite,
      polanka-e hashitte,
      kou utattari suru:
      be be be, kopytka-wa boku-wo hakonde iru
      be be be, kopytka-wa boku-wo hakonde iru


      jakiś skandynawski ??? duński?

      Kiel bone esti baranek
      kaj levigxi sobie ranek
      kaj kuri al polanek
      kaj kanti al si tie:
      bi bi bi, kopytka portas min
      bi bi bi, kopytka portas min


      węgierski

      Jaj de jó baranek lenni
      És sobie ranek felkelni
      És polanekre futni
      És énekelni így:
      bem bem bem kopytka hoznak engem
      bem bem bem kopytka hoznak engem.


      rosyjski

      Kak choroszo byt\' baranek
      I prosypat\'sja kazdyj ranek
      I biezat\' na polanek
      I piet\' siebie wot tak:
      be be be kopytka niesut mnie
      be be be kopytka niesut mnie


      portugalski
      Como e bom ser baranek
      levantar co poranek
      e correr na polanek
      cantando assim:
      be be be kopytka estao carregando me
      be be be kopytka estao corregando me
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka