19.11.06, 12:38
Coraz czesciej "wpadaja mi w uszy" odpryski informacyjne o lustracji. Tu komus
zajrzano do teczki, tam kogos posądzono itd. Nie za bardzo tez zrozumialem o
co chodzilo w sprawie Zyty Gilowskiej. Cos dziwnego sie stalo, oto wystarczy
wskazac na kogos i podlozyc swinie a rozpoczyna sie polowanie. Jestem jak
najbardziej za ujawnieniem roznej masci przestepcow politycznych, drani itp.
Tylko ze w tej sprawie nie dzieje sie nic (takie mam wrazenie) w sprawie tych
ktorzy tworzyli ten system. Czy komus wyciagnieto sprawe "lobuzie, w tych
latach przyczyniles sie do tego ze kumus stalo sie to i to"? Gdzie sa ci
wszyscy animatorzy pochodow 1 majowych i nadgorliwcy. Nie mam tu na mysli
ludzi, ktorzy wierzyli w idee socjalizmu. Jesli to wynikalo z ich przekonan,
szacunek. Chodzi mi od "oprawcow" po typowe szuje- karierowiczow.
Pamietam, jak ojciec przeszlo 20 lat temu pojechal na zachod. W tym czasie do
autobusu wsadzono "politruka" ktory zebral pozniej paszporty i "czujnym" okiem
zerkal czy ktos czasem nie bedzie probowal "nie wrocic". W jakichs
archiwalnych materialach szacownego towarzystwa naukowego widzialem nawet jak
ten politruk siedzi w pierwszym rzedzie. I co? I g..no, chce sie odpowiedziec.
Takie typki zyja sobie po dzien dzisiejszy na spoko i na luzie. I czort z nimi.
Ale gdzie sa ci od "mokrej" roboty? Pewnie czesto juz na cieplej emeryturce...
Obserwuj wątek
    • roman_j Re: Lustracja 19.11.06, 13:31
      Robi się to, na co jest zapotrzebowanie. Lustracja, i tego nawet specjalnie nie
      kryją jej inicjatorzy, ma służyć zwolnieniu iluś tam tysięcy etatów, żeby na
      zwolnione miejsca wsadzić swoich ludzi, którzy w normalnych warunkach długo
      musieliby czekać na awans albo wcale by go nie dostali, bo są za mało
      kompetentni. Nie wiem, czy to się w końcu znalazło w ustawie, ale miał być tam
      zapis, że jeśli ktoś nie dostarczy kwitka z IPN, to pracodawca może go wyrzucić
      na zbity pysk.
      Tobie zaś chodzi, jeśli dobrze zrozumiałem, o rozliczenie przestępców. Tym miał
      się zająć IPN, ale nie zajmuje się, bo zamiast tego jego pracownicy zajmują się
      szukaniem haków na przeciwników obecnego układu rządzącego i szukaniem dowodów
      na to, że byli (a jeszcze lepiej, że są) agentami tych czy innych służb.
      Priorytety są co najmniej dyskusyjne. Ale zrozumiałe, jeśli się popatrzy na to,
      kto stoi na czele obecnego układu i jakie ma cele (utrzymać się jak najdłużej
      przy korycie, tzn. co najmniej dłużej niż jedną kadencję). Poza tym ta czystka,
      o której wcześniej wspomniałem, jest na rękę elektoratowi obecnej władzy, bo to
      on będzie jej beneficjentem. :-))
    • hiubi Re: Lustracja 19.11.06, 21:50
      Ja już nie wierzę w uczciwą lustrację. Zresztą dla mnie lutracja kończy się na aktach z 89 roku. A teraz więcej jest dyskucji o czasach po 89. A do tego to już nie lustracja a sądy normalne powinny być. WSI czy inne służby jak łamały prawo to chyba sąd jest nad nimi?

      A lustrację ludzi sprzed 89 to nie wiem czy już nie warto zostawić historii... to już 20 lat minęło prawie...
      • roman_j Re: Lustracja 19.11.06, 22:38
        hiubi napisał:

        > Ja już nie wierzę w uczciwą lustrację. Zresztą dla mnie lutracja kończy się na
        > aktach z 89 roku. A teraz więcej jest dyskucji o czasach po 89.

        To dlatego, że większość ludzi coraz mniej obchodzi, co kto i komu robił ponad
        17 lat temu, więc żeby kogoś ustrzelić trzeba coraz częściej szukać na niego
        haków po 1989 roku. Poza tym jest wiele osób, na które nie da się znaleźć haków
        przy okazji lustracji, więc trzeba szukać, gdzie się da. Choćby w WSI. :-))

        > A do tego to już nie lustracja a sądy normalne powinny być. WSI czy inne
        > służby jak łamały prawo to chyba sąd jest nad nimi?

        Jest. Ale w sądzie trzeba mieć dowody, a rzucić na kogoś cień podejrzenia można
        bez sądu. Wystarczy "przeciek", który nie zostanie do końca zdementowany. Albo
        jakaś sugestia o "znanych nazwiskach" na liście agentów. Ja dziś przeczytałem,
        że WSI najcenniejszą agenturę wyprowadziło ze swoich kadr. Ja to rozumiem w
        jeden sposób: nie znaleziono w aktach WSI tego, co chciano znaleźć, więc trzeba
        insynuować, że agentami byli też ludzie, których obecny układ chce uważać za
        agentów, ale nie ma na to nawet śladu poszlaki. To jest chore. Tak, jak chory
        jest obecny układ rządzący i swoją chorobą zaraża społeczeństwo.

        > A lustrację ludzi sprzed 89 to nie wiem czy już nie warto zostawić historii...
        > to już 20 lat minęło prawie...

        Masz rację i zdrowe podejście. Ale musi minąć co najmniej kolejne 20 lat, żeby
        obecne pokolenie zniedołężniało, a do władzy doszli ludzie o mentalności
        nieskażonej PRL-em. Obecna władza tego warunku nie spełnia. :-))
    • ernest_pinch Re:sprawa arbpa 04.01.07, 22:33
      A teraz wyciagnieto sprawe Arcybiskupa Wielgusa. Dziennikarz Paweł Zarzeczny w
      jednym z artykulow kieruje nawet wspomniana osobe do piekla, sam niejako siebie
      i swoja rodzine kreujac na bohaterow ze nie nalezeli do partii itd. (chyle czolo
      przed bohaterstwem). Nie jestem od wydawania sadow i badania dziejow. Bez
      wzgledu na wszystko szanuje Arcybiskupa.
      W tej całej sprawie drażni mnie jedno: gdzie ten cały "aparat" funkcjonariuszy
      ktorzy prowadzili dzialalnosc i cala buchalterię. Bo to od nich chyba powinno
      się zacząć.
      • roman_j Re:sprawa arbpa 05.01.07, 06:19
        ernest_pinch napisał:

        > W tej całej sprawie drażni mnie jedno: gdzie ten cały "aparat" funkcjonariuszy
        > ktorzy prowadzili dzialalnosc i cala buchalterię.

        Ten aparat teraz prowadzi działalność ekspercką na rzecz swoich dawnych ofiar,
        które wycinają się nawzajem teczkami. :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka