Dodaj do ulubionych

Wątek żartobliwy

    • ernest_pinch Re: Wątek żartobliwy 21.01.09, 14:35
      Egzamin wstępny na politechnikę :
      - Proszę powiedzieć, dlaczego obraca się silnik elektryczny ? – pyta
      egzaminator.
      - Bo jest elektryczność.
      - I to ma być odpowiedź ? Dlaczego w takim razie żelazko się nie obraca – też jest elektryczne !
      - A bo ono nie jest okrągłe.
      - Na, a kuchenka elektryczna – okrągła – przecież, czemu się nie obraca ?
      - To z powodu tarcia – nóżki przeszkadzają.
      - No dobrze, a żarówka ? Okrągła ! Gładka ! Bez nóżek ! Czemu żarówka się nie obraca ?
      - Obraca się, jak najbardziej !
      - ???!!!
      - Przecież jak pan profesor ją chce wymienić, to co pan robi ? Obraca ją pan !
      - Hmm, no tak, w samej rzeczy. Ale to przecież ja ją obracam, nie ona sama !
      - No widzi pan, bo samo z siebie nic się nie obraca ! Taki silnik elektryczny na przykład potrzebuje do tego elektryczności.

      Ciekawa historia, umacniajaca wiezi rodzinne ...
      Moja babcia umarla w latach 50-tych, ale zblizaja sie jej urodziny, a ten dzien zawsze sklania mnie do wspomnien.
      Wspominam nasze wspolne dlugie spacery na rynek lub na dzialke, jak mi dawala piec zlotych za wypielenie grzadki lub podlanie kwiatkow…
      Te ‘zlote’ wspomnienia sa wspaniale, ale najcenniejsza rade jaka mi dala, te prawdziwa perle w koronie wszystkich rad, otrzymalem od niej kiedy mialem 13 lat. Byla wiosna, siedzielismy w parku na lawce i wtedy babcia powiedziala, ze pewnego dnia spotkam wspaniala kobiete i zaloze wlasna rodzine.
      ‘- Ale zapamietaj sobie na zawsze – powiedziala – upewnij sie, ze kobieta ktora poslubisz ma miec male dlonie –
      ‘- Dlaczego? – zapytalem zdziwiony.
      Odpowiedziala spokojnym, cichym glosem:
      ‘- wtedy twoj czlonek bedzie wydawal sie wiekszy –
      Nie wiadomo czemu wzrusza mnie to wspomnienie….


      Facet wraca z delegacji i znajduje żonę w łóżku z jakimś typem.
      Bez słowa wychodzi z domu na placyk przed blokiem.
      Siada na ławce z ciężkimi myślami:
      Ależ z niej q..wa, przecież wysłałem jej sms-a, że wrócę
      wcześniej".
      Posiedział, wypalił kilka papierosów, twarz mu trochę pojaśniała...
      z drugiej strony, może to jednak nie q..wa, może zwyczajnie
      sms-a nie dostała...


    • ernest_pinch Re: Wątek żartobliwy 26.01.09, 18:33
      Trzech facetów piło w barze. Nagle do baru wszedł pijak, podszedł do nich i mówi do gościa w środku:
      -"Twoja matka daje najlepiej w całym mieście!"
      Wszyscy oczekiwali bójki, ale gość zignorował pijaka, który chwile potem gdzieś odszedł i zniknął. Dziesięć minut później pijak pojawił się znowu, podchodzi to tego samego faceta i mówi:
      - "Właśnie miąłem twoja matkę, była super".
      I znowu facet nie podjął wyzwania. I znowu pijak gdzieś zniknął. Kwadrans później pojawił się kolejny raz i ogłosił:
      - "Twoja matka świetnie robi lachę"!
      Facet popatrzył na niego i powiedział:
      - "Idź do domu, tato, jesteś pijany..."
    • ernest_pinch Re: Wątek żartobliwy 29.01.09, 09:31
      Jasio, pisząc wypracowanie, pyta ojca:
      - Tato, jak się powinno pisać: Królowa Lodu, czy Królowa Loda?
      - To zależy, synu, czy chcesz żeby była postacią negatywną, czy
      pozytywną...

      Historia podobno faktycznie zdarzyła się w Denver.
      Rejs United Airlines z kompletem pasażerów został odwołany z przyczyn
      technicznych. Wszystkie bilety były przebukowywane na następne wolne rejsy.
      UA miały w tym porcie tylko jedno własne stanowisko odpraw, obsługiwane przez
      młodą, rezolutną urzędniczkę, która robiła co mogła, by uniknąć awantur ze
      wściekłymi w takich sytuacjach pasażerami.
      Ustawiła się długa kolejka i panienka mozolnie zmieniała terminy odlotów.
      Nagle do jej stanowiska podszedł bez kolejki niesympatyczny grubas, którego
      tusza raczej sugerowałaby odprawienie go jako cargo, a nie pasażera, rzucił
      swoim biletem o pulpit i mówi:
      - Muszę mieć bilet na najbliższy rejs i koniecznie w pierwszej klasie!
      Na co agentka:
      - Najmocniej pana przepraszam, staramy się jak możemy i będę szczęśliwa
      spełniając pańskie życzenia. Jednak bardzo proszę o zajęcie miejsca w kolejce,
      muszę obsłużyć najpierw tych z państwa, którzy przyszli pierwsi.
      Grubas, niezadowolony z jej reakcji, wykrzyknął głośno tak, aby słyszały to
      wszystkie osoby z kolejki:
      - Czy pani nie wie kim ja jestem???!!!
      Urzędniczka, bez chwili wahania, sięgnęła po mikrofon i oznajmiła przez megafony:
      - Uwaga! Bardzo prosimy szanownych państwa o wysłuchanie komunikatu. Przy
      stanowisku United Airlines znajduje się pasażer, który ma problemy z ustaleniem
      swojej tożsamości. Gdyby ktoś był w stanie mu pomoc, prosimy o podejście do
      naszego stanowiska. Dziękuję.
      Wśród pasażerów oczekujących w kolejce wybuchły salwy gromkiego śmiechu. Grubas,
      toczący prawie pianę z pyska, wycedził przez zęby:
      - Fuck you...
      Na co agentka:
      - Przykro mi. W tej sprawie również musi pan zaczekać na swoją kolej.


      Zamiast we wtorek mąż wraca z delegacji w poniedziałek. Wchodzi do sypialni i
      widzi gołą żoną w łóżku i stojącego obok łóżka gołego, uśmiechniętego faceta w
      narciarskiej czapeczce na głowie.
      - Czekaj, ty suko - zwraca się do małżonki - później się policzymy.
      Potem podchodzi do uśmiechniętego gościa i pyta:
      - A ty, kto jesteś?
      Facetowi uśmiech zamiera na ustach i odpowiada: - Jestem totalnie poj****ym
      kretynem.
      - Dlaczego? - Pyta zaciekawiony taką samokrytyką mąż.
      - Bo wczoraj na Stadionie Dziesięciolecia zapłaciłem Ruskiemu 500 złotych za
      czapkę niewidkę.


    • ernest_pinch Re: Wątek żartobliwy 31.01.09, 17:23
      Para zakochanych młodych spaceruje po parku:
      - Kochany, pocałuj mnie, jak Romeo piękną Julie...
      - To znaczy?
      - Hmm... a może przytul, jak Abelard swą Heloizę...
      - Czyli jak?
      - Jak, jak, jak, srak ku*wa! Czytałeś coś w ogóle kiedyś?
      - Tak! Naszą Szkapę. Pociągniesz?

      - Kurna, stary, ale wczoraj fajnie było, paliliśmy trawę, postanowiliśmy dać kotu też się sztachnąć.
      - No i co?
      - A nic, posiedział z nami, pośmiał się.

      Wpada studentka do pokoju akademickiego i krzyczy:
      - dziewczyny ściągajcie majtki, chłopcy do nas zaraz przyjdą!.......

      ....nie te........... te ze sznurka!


      Dwa byki zapłodniły już prawie całe stado krów. Została jeszcze jedna wyjątkowo paskudna sztuka. jakoś żadnemu z byczków nie przychodzi chęć na nią. W końcu starszy wpada na pomysł i wylicza:
      - pałka, zapałka dwa kije, kto się nie schowa ten kryje...
    • ernest_pinch autentyk, relacja gdanszczanki... 31.01.09, 18:57
      Jadę dzisiaj autobusem, ścisk, że igły nie wciśniesz. Jedno z siedzeń zajmuje wyluzowany młody Gdańszczanin, noga na nogę, pozycja swobodna. Nad nim stoi młoda dziewczyna, co chwila popychana przez pasażerów, zapatrzona w młodzieńca jak w boga. On patrzy na nią i głośno mówi:
      - Że też ja musiałem się k**wa w tobie tak zajebać.
      [ sorry za wyrażenia, po prostu cytuję, a innymi słowy nie byłoby efektu]
      Mnie opadła szczęka, bo wyraz twarzy uszczęśliwionej publicznym wyznaniem dziewoi mówił sam za siebie
      • roman_j Re: autentyk, relacja gdanszczanki... 01.02.09, 07:35
        Miłość nie jedno ma... określenie. ;-))
    • ernest_pinch Re: Wątek żartobliwy 02.02.09, 09:14
      Pewna para która wybrała się na wystawę malarską zatrzymała
      się na dłużej przy jednym z obrazów. Obraz przedstawiał trzech bardzo czarnych i kompletnie nagich mężczyzn - dwóch miało czarne penisy ale środkowy różowego. W czasie, gdy tak stali, zastanawiając się nad symboliką dzieła podszedł do nich autor - Irlandczyk. Mogę wam pomóc z tym obrazem? Jestem tym który go namalował. Bardzo nam się podoba ten obraz, ale kompletnie nie rozumiemy dlaczego namalowałeś trzech murzynów na ławce i środkowy ma różowego penisa podczas gdy dwaj pozostali mają czarne. Oo, zinterpretowaliście mój obraz zupełnie źle, to nie są murzyni, to są irlandzcy górnicy a ten pośrodku był na lunchu w domu.

      Syn kończy osiemnaście lat. Ojciec daje mu w prezencie cygarniczkę stwierdzając, że od tego momentu pozwala mu palić.
      - Dziękuję tato, ale ja rzuciłem palenie dwa lata temu...

      Kowalscy postanowili pójść do opery. Kiedyś w końcu trzeba... Ubrali się odświętnie w garnitur i suknię wieczorową. Ustawili się po bilety w kolejce pod kasą. Przed nimi ktoś zamawia:
      - Tristan i Izolda. Dwa poproszę...
      Kowalski jest następny:
      - Łukasz i Dorota. Dla nas tez dwa..

      Jaś pyta tatę:
      - Tato, czy dzisiaj niania będzie spała z mną?
      - Ze mną - poprawia go ojciec.
      - Znowu z Tobą! - złości się malec.

      Uprawianie seksu przypomina grę w brydża. Jak sie nie ma dobrego partnera, to lepiej mieć "dobrą rękę".


      • roman_j Muszę to napisać... :-)) 02.02.09, 12:55
        Coraz lepsze kawałki tu wrzucasz, Erneście. :-))))
    • ernest_pinch Re: Wątek żartobliwy 05.02.09, 20:56
      - Dlaczego pan nie wzywał pomocy,kiedy ten bandzior odpinał panu zegarek? - pyta poszkodowanego sędzia.
      - Bałem się otworzyć usta.
      - Dlaczego?
      - Bo mam złote zęby.

      Przychodzi chłopak do spowiedzi:
      - Proszę księdza uprawiałem sex oralny.
      - O ciężki grzech. A z kim?
      - Nie mogę księdzu powiedzieć .
      - Może z Kryśką od Zarębów?
      - Nie
      - A może z Kaśką od Kowali?
      - Nie
      - Powiedz, bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
      - No naprawdę nie mogę proszę księdza.
      - To może z Zośką od Graboszy?
      - Nie
      - Idź nie dam Ci rozgrzeszenia.
      Wychodzi chłopak z kościoła - czekają na niego kumple:
      - I co? Dostałeś rozgrzeszenie?
      - Nie. Ale namiarów parę mam.

      Niewidomy leży na plaży. Wyciąga gumową lalkę i zaczyna ją
      nadmuchiwać.
      Ludzie się gapią, jakaś pani odważyła się, podeszła i nieśmiało zwraca mu uwagę:
      - Wie Pan, tu się dzieci bawią, a Pan lalkę z sex-shopu dmucha...
      - O KURNA! To ja całą zimę posuwałem ponton!

      "Jednak ty jesteś najlepszy kochanie"
      -tak brzmiał sms, który żona przysłała Marianowi w drugim tygodniu jej urlopu nad morzem.

    • ernest_pinch Re: Wątek żartobliwy 13.02.09, 22:34
      Przez dłuższy czas kobieta w sklepie przeglądała pocztówki. Nie znalazła nic ciekawego, więc zamierzała wyjść, jednak podszedł do niej sprzedawca i zapytał:
      - Czy mogę w czymś pomóc?
      - No nie wiem... Czy macie kartki z napisem „Przepraszam, że śmiałam
      się z twojego penisa?”


      Mąż do żony:
      - Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód...



      Ten lekarz jest niesamowity! W kilka sekund wyleczył moją żonę z wszystkich dolegliwości!
      - Jak to zrobił?
      - Powiedział, że to objawy nadchodzącej starości...
    • ernest_pinch LOL z Durczokiem 14.02.09, 22:31
      video.azbuz.com/video-izle/Durczok-klnie-na-antenie---TVN/41000000001052697#set:0
      • hiubi Re: LOL z Durczokiem 17.02.09, 18:24
        Kiedys było coś podobnego z Lisem. Swoją drogą to aż ciekawe czy to nie sposób na reklamę TVN, Durchoka, etc. :-)
        • ernest_pinch Re: LOL z Durczokiem 18.02.09, 23:08
          W sumie wyszla zasada: nie zadzieraj ze wspolpracownikiem od ustawiania klamotów i porządku, bo cię wyemitują :D
          • roman_j Re: LOL z Durczokiem 19.02.09, 09:12
            Tego, kto to puścił do Sieci, ja bym "wyemitował" z TVN-u. To jest kwestia
            lojalności. Można mieć z ludźmi różne układy, można się różnie ze sobą
            komunikować, ale to wszystko powinno być wewnętrzną sprawą firmy, bo ktoś z
            zewnątrz może to zupełnie błędnie zinterpretować. Wbrew intencjom wszystkich
            biorących w tym udział. :-))
        • roman_j Re: LOL z Durczokiem 19.02.09, 08:59
          Moja opinia jest taka, że to autentyk nie przeznaczony do szerszego
          rozpowszechniania. TVN chyba niepotrzebnie spanikował i zaczął ścigać to
          nagranie po Sieci. Ja po obejrzeniu tego kawałka nie poczułem się zdziwiony,
          wstrząśnięty czy zmieszany tudzież zbulwersowany. Facet miał rację. Wkurzył się,
          zasygnalizował problem, a z przebiegu rozmowy (choć słychać tylko jedną stronę)
          domyślam się, że nie spotkał się ze zrozumieniem. W takiej sytuacji ja też
          posłałbym taką wiązankę. Dokładnie taką, ani słabszą, ani mocniejszą. :-))
    • ernest_pinch Re: Wątek żartobliwy 18.02.09, 23:15
      Najkrótsza na Świecie bajka z happy endem:
      Dawno, dawno temu pewien młodzieniec spytał swoją dziewczynę:
      - Wyjdziesz za mnie?
      Ona odpowiedziała:
      - Nie!
      I facet żyje długo i szczęśliwie, chodzi na ryby i na polowania, mecze, gra w golfa, pije piwo i robi, co chce, kiedy tylko ma na to ochotę.


    • ernest_pinch przaśne dowcipy z netu 05.03.09, 21:20
      Osoby pruderyjne proszone o nie-czytanie.


      Gościu mówi to laski...
      - Chodź, skoczymy za róg, zrobisz mi laskę i będzie
      miło...
      - Nie, nie chcę. Spuścisz mi się do buzi, a ja tego nie
      lubię.
      - Nic takiego nie będzie. Wyjmę go wcześniej i spuszczę
      się gdzie indziej.
      - No dobra, niech będzie.
      No i poszli za róg, ona zrobiła mu laskę, było miło,
      ale spuścił jej się do buzi. Ona w****iona mówi;
      - Widzisz jaki jesteś? zrobiłam Ci laskę, pod warunkiem,
      że mi się nie spuścisz do buzi,a Ty co??!!!??
      A on:
      - Oj tam, oj tam.



      Na policję dzwoni wystraszony chłopak:
      - Na pomoc! Jakaś kobieta chce mnie zgwałcić!
      A policjant na to:
      - A co, ty pedał jesteś?

      - Koleżanka pije ?
      - Nie
      - Dlaczego?
      - Mam problemy z nogami
      - Uginają się?
      - Nie, rozkladają ...

      U seksuologa pacjent skarzy sie, ze w trakcie stosunku slyszy gwizdy.
      - Hmmm..., a ile ma pan lat?
      - 49.
      - To co pan chcial slyszec, oklaski?


      Dziadek lezy w szpitalu i prosi pielegniarke:
      - Sieeestraaa... patargaj mi jajca...
      - Niet, swinia!
      - Nu siestra, patargaj mi jajca...
      - Niet, swinia!
      - Ja praszu was... patargaj jajca...
      Siostra w koncu ulegla i potargala, a dziadek z wyrzutem w glosie:
      - Swinia! Ja chciel kogiel-mogiel

      TIR-owiec wraca do domu po długiej trasie i mówi do żony:
      - No, Wieśka przywitaj starego ładnie w domu, na kolanka i laseczkę proszę...
      Ona na kolanka cyk i jedzie laseczkę.... Koleś dochodzi i mówi:
      - Uffff, no wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!


      Pewien pracownik biura miał półgodzinną przerwę w pracy, a że był bardzo głodny postanowił pojechać szybko do domu i coś zjeść. Pojechał do domu, otwiera drzwi, patrzy a tam w salonie listonosz mu żonę pier**li. Złapał za miotłę i jeb listonosza nawala. Listonosz uciekł a pracownik mówi do żony:
      - Ty ku***! Jak śmiesz?! Teraz muszę się spieszyć ale jak wrócę z pracy to się policzymy! - to mówiąc zjadł i wyszedł z domu. Jednak po chwili zachciało mu się srać więc pomyślał, że szybko wróci do domu i się załatwi. Otwiera drzwi, patrzy a tam znów listonosz żonę mu pier**li.
      Jaki z tego morał?? Listonosz zawsze puka dwa razy.
      Trzech kolegów przy piwie dzieli się wrażeniami z ostatnich imprez:
      - Tak się urąbałem wódą - mówi pierwszy - że jak otworzyłem rano oczy, to patrzę - dom mój. Spoglądam niżej - garaż mój, tylko samochód w garażu inny. Okazało się, że cudzym autem przyjechałem.
      - A ja - mówi drugi - budzę się rano, otwieram oczy, patrzę: żona. Odwracam się na drugi bok, a tu jakaś laska! Tak się dzień wcześniej urąbałem, że jakąś d..ę z baru do własnego, małżeńskiego łoża zaciągnąłem!
      - To jeszcze nic - mówi trzeci. - Nazajutrz rano po imprezie otwieram oczy, patrzę: leżę na trawniku bez majtek, fiut mi stoi jak maczuga, a na nim siedzi ogromna czarna wrona i dziobie mnie w jajca. A ja miałem tak sucho w gębie, że nawet "Sio, ty k...o" nie mogłem powiedzieć!

      Młody człowiek zwraca się do ojca swojej wybranki:
      - Przyszedłem prosić o cipkę Pana córki.
      - Ależ młody człowieku, co to ma znaczyć! Prosi się o rękę!
      - Ręce to mam swoje...


      - Mam dla pani 3 propozycje.
      - W dupę nie dam!
      - W takim razie dwie...


      -Tak, kotku?
      -Zrobisz śniadanie, rybko?
      -Oczywiście, skarbeńku.
      -Jajeczniczkę, rybko?
      -Ze szczypiorkiem, pieseczku.
      -Ale na masełku, żabciu?
      -Nie, może być inaczej, misiu.
      -Myszko...przyznaj się. Ty też nie pamiętasz, jak mam na imię....


      Porucznik Rżewski przychodzi do Nataszy Rostowej z wizytą.
      - Natasza, właśnie wymyśliłem nową pozycję - nazwałem ją "pozycją na
      bobra". Chodż na schody.
      Porucznik i Natasza przechodzą na schody, porucznik ustawia Nataszę na
      czworakach.
      - Poruczniku, ja to znam. To jest na ..raka...
      - Nie Natasza, w tej pozycji musisz gryźć poręcz...




      • beerek Re: przaśne dowcipy z netu 06.03.09, 08:45
        ernest_pinch napisał:

        > Dziadek lezy w szpitalu i prosi pielegniarke:
        > - Sieeestraaa... patargaj mi jajca...
        > - Niet, swinia!
        > - Nu siestra, patargaj mi jajca...
        > - Niet, swinia!
        > - Ja praszu was... patargaj jajca...
        > Siostra w koncu ulegla i potargala, a dziadek z wyrzutem w glosie:
        > - Swinia! Ja chciel kogiel-mogiel

        padłem :D:D:D:D:D
    • ernest_pinch Re: Wątek żartobliwy 09.03.09, 18:22
      Mama przychodzi po Jasia do przedszkola. Maluch biegnie do niej z wrzaskiem:
      - Mamo, pani powiedziała, że kto nie zrobi kupki do nocniczka to nie pójdzie na spacer do parku.
      - I co, nie zrobiłeś?
      - Zrobiłem, ale Marek mi ją ukradł.

      - Ojcze, to jest Wania, mój chłopak. Porozmawiajcie, a ja pójdę do kuchni coś przygotować.
      - Cześć Wania! W wojsku byłeś?
      - Nie...
      - Chory czy student?
      - Student...
      - Brawo, brawo! Wódkę pijesz?
      - Nie...
      - Czyli chory... A moja córka piękna?
      - No piękna...
      - A mówisz, że nie pijesz...


    • beerek Re: Wątek żartobliwy 19.03.09, 12:45
      - Cześć John, podobno masz nowy aparat słuchowy.
      - Tak, kosztował ponad 4 tysiace dolców, ale było warto, jest
      swietny.
      - Fajnie, a jak tam rodzina?
      - Dwadziescia po pierwszej.

      *****

      Małżeństwo 90latków wybrało się do doktora. Najpierw wchodzi facet.
      Lekarz pyta go jak minął mu dziś dzień.
      On na to "Wspaniale Bóg jak zwykle był dla mnie dobry. Gdy wszedłem
      dziś do kibla zapalił mi światło a jak skończyłem to zgasił."
      Doktor pokiwał głową dał tabletki i kazał wejść żonie.
      Powiedział co przed chwilą usłyszał od jej męża a ta momentalnie
      zerwała się z miejsca i biegnie w kierunku drzwi.
      Lekarz: "zaraz nie skończyłem z panią jeszcze, co się stało?'
      Na to kobieta: "Ten sk****n znowu nasrał mi do lodówki!"

      *****

      Jedna koleżanka żali się drugiej:
      - Mój Kazik jest jakiś ostatnio oziębły w sprawach seksu.
      - Podmień mu w czasie kąpieli szampon na taki dla psów - radzi druga.
      Ja swojemu tak zrobiłam to po wyjściu spod prysznica rzucił się na
      mnie jak jakiś brytan, zaciągnął do łóżka i mało mnie na strzępy nie
      rozerwał w czasie stosunku!
      Minęły dwa dni:
      - Beznadziejna ta twoja rada z szamponem dla psów.
      - Coś ty? Nie zadziałało?
      - Zadziałało! Wyskoczył z łazienki, zeżarł całą kiełbasę z lodówki,
      a jak mu zwróciłam uwagę to ugryzł mnie w dupę i poleciał do tej
      suki, Kowalskiej z trzeciego piętra.

      *****

      W celu rozproszenia nudy w samolocie postępujemy zgodnie z poniższym
      schematem:

      1. Wyjmujemy laptopa z torby i kładziemy na kolanach;
      2. Powoli i spokojnie otwieramy go;
      3. Włączamy;
      4. Upewniamy się, ze osoba obok nas patrzy na ekran;
      5. Włączamy Internet Explorer;
      6. Zamykamy oczy, wznosimy głowę ku niebu i poruszamy bezgłośnie
      wargami;
      7. Bierzemy głęboki wdech i klikamy na następujący link:

      www.thecleverest.com/countdown.swf
      8. Widok miny osoby siedzącej obok i zaglądającej nam przez ramie -
      bezcenny :D
    • roman_j Demotywatory 03.02.10, 11:27
      Znalazłem ostatnio kilka fajnych:
      demotywatory.pl/828201/Specjalisci
      demotywatory.pl/699063/Kto-spiewa-ten-dwa-razy-sie-modli
      demotywatory.pl/833033/Raj-na-ziemi :-))
    • ernest_pinch Porucznik Rżewski 04.03.10, 18:13
      Osoby pruderyjne proszone o nieczytanie.

      Porucznik Rżewski wchodzi smutny do oficerskiej kantyny:
      - Panowie! Co to się dzieje na moskiewskich ulicach ?
      Dokąd zmierza nasza Matjuszka Rosija? Dopiero co podeszła do mnie na ulicy młodziutka dziewczyna i powiedziała
      "Panie, daj mi choć rubla na chleb, a ja zrobię co chcesz "
      - Panowie! - rzekł Rżewski wyraźnie wzruszony - Ja płakałem! Jebałem i płakałem!

      * * * * *

      W dniu urodzin Rżewskiego Natasza Rostowa zaprosiła go do siebie
      zdradzając, że ma dla niego prezent. Gdy znaleźli się sami, zrzuciła suknię i stanęła przed Rżewskim naga, ozdobiona tylko kokardką w intymnym miejscu. Rżewski zawijając rękaw zapytał:
      - Głęboko on?
    • ernest_pinch toasty gruzińskie 06.03.10, 14:22
      Była noc. Księżyc i cisza. On i Ona.
      On powiedział: - Tak?
      Ona powiedziała: - Nie.
      Minęły lata. I znów noc, księżyc i cisza. On i Ona.
      Ona powiedziała: - Tak?
      On powiedział: - Tak.
      Ale lata już były nie te.
      Wypijmy za to, byśmy wszystko w życiu robili w porę!
      ========

      Płynie przez rzekę żółw, a na jego grzbiecie zwinął się jadowity wąż.
      Wąż myśli: "Ugryzę - zrzuci".
      Żółw myśli: "Zrzucę - ugryzie".
      Wypijmy za nierozerwalną przyjaźń, co znosi wszelkie przeciwności!
      ========
      Dziewczyna szła wieczorem ulicą i usłyszała za sobą kroki.
      Obejrzała się i zobaczyła przystojnego chłopaka. Obejrzała się drugi raz, chłopak wciąż szedł za nią. Uznała, że warto na niego poczekać.
      Obejrzała się po raz trzeci - chłopaka już nie było...
      Wypijmy za to, by pracownicy kanalizacji miejskiej nie zapominali
      zamykać studzienek!
      =======
      Kobieta jest potrzebna mężczyźnie jak okrętowi kotwica.
      Wypijmy więc za krążownik "Aurora", który miał tych kotwic cztery!
      =========
      Szła żaba przez jezdnię, a że nie uważała, straciła tylne łapki pod kołami samochodu. Doczołgała się do chodnika i myśli sobie:
      - Całkiem ładne były te nogi, muszę po nie wrócić.
      Ledwie zdążyła wejść z powrotem na jezdnię, jak następny samochód
      pozbawił ją głowy.
      Wypijmy za to, by nie tracić głowy dla ładnych nóg!
      ============

      W upalny letni dzień szedł drogą pewien mężczyzna. Żar lał się z nieba, więc postanowił się wykąpać w pobliskim strumieniu. Zdjął ubranie, położył na brzegu, kapelusz powiesił na krzaku i nago wskoczył do wody.
      Kiedy już się ochłodził, z przerażeniem spostrzegł, że ubranie zniknęło, a z całego odzienia pozostał mu tylko kapelusz. I właśnie w tej chwili na ścieżce za krzakiem ukazała się piękna dziewczyna. Trzymając kapelusz oburącz, ledwo nim zdołał przykryć swą męskość, gdy dziewczyna zbliżyła się do niego i patrząc mu głęboko w oczy, słodko rzekła:
      - Podaj mi prawą rękę.
      Chłopak podał.
      - Podaj mi swoją lewą rękę.
      Chłopak podał.
      A teraz wypijmy za tę siłę, która podtrzymywała kapelusz!
      ========
      Idzie osioł przez pustynię. Idzie dzień, drugi, trzeci...
      Słońce praży, osła męczy pragnienie. Nagle widzi: stoją dwie wielkie beczki - jedna z wodą, druga z wódką. Z której zaczął pić?
      Oczywiście z pierwszej!
      Nie bądźmy więc osłami i napijmy się wódki!
      ========
      Idę kiedyś przez park, księżyc świeci, a na ławeczce całują się chłopak z dziewczyną.
      Idę innym razem... księżyc, gwiazdy... a na tej samej ławeczce chłopak z inną dziewczyną.
      Idę znów tą drogą: noc, księżyc, gwiazdy... i ten sam chłopak na tej samej ławce całuje się z trzecią dziewczyną.
      Wypijmy za stałość mężczyzn i zmienność kobiet.
      =========
      Każdy wypity kieliszek, to gwóźdź do naszej trumny.
      Pijmy więc tak, by trumna się nie rozpadła!
      =======
      Przed bramą niebios stanęła grupa kobiet. Święty Piotr popatrzył na nie z niechęcią i powiedział:
      - Droga do niebios wymaga wspięcia się po tym długim, gładkim słupie!
      Mimo wielu prób, wszystkie ześlizgiwały się. Tylko ostatnia padła na kolana i zaczęła się modlić:
      - Panie, spraw, żeby ten słup pokrył się sękami i niech tych sęków
      będzie tyle, ilu mężczyzn miałam w swoim życiu!
      I stał się cud. Słup pokrył się tyloma sękami, że kobieta dostała się do nieba bez trudu.
      Panowie! Wypijmy za to, żebyśmy zawsze ułatwiali kobietom wstęp do nieba.
      =========
      wypijmy za zdrowie zony!
      Bo jesli zona bedzie zdrowa, to wszyscy mezczyzni w miescie beda zdrowi jezeli wszyscy mezczyzni beda zdrowo, to wszyskie kobiety beda zdrowe a jezeli wszystkie kobiety beda zdrowe, to ja bede zdrowy
    • roman_j Zabawne skutki cenzury... 13.03.10, 15:03
      Jeśli jeszcze tego nie widzieliście, to pewnie wkrótce zobaczycie:
      deser.pl/deser/1,83453,7652022,Nowy_Jozin_z_Bazin___WIDEO_.html
      Mnie to specjalnie nie rozbawiło, ale im dłużej to oglądałem, tym bardziej
      utwierdzałem się w przekonaniu, że cenzura to niekiedy bardzo dobra rzecz, a
      najlepsza jest autocenzura. Naprawdę bardzo bym się ucieszył, gdyby niektórzy
      politycy, z Jarosławem Kaczyńskim na czele, występując na wizji ograniczali
      swoje wypowiedzi do swojskiego "tralalala" wypowiadanego z rozmaitą mimiką i
      intonacją. Mogliby nawet sobie podśpiewywać. ;-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka