Dodaj do ulubionych

Zanikające fale... ;-)

13.11.03, 21:53
W ubiegly czwartek pod piekarnia obok akademika na parkingu alarm w moim
samochodzie odmowil posluszenstwa; w zasadzie pierwsze podejrzenie padlo na
baterie w pilocie. Zona przywiozla mi zapasowy komplet kluczy, niby wszystko
dzialalo, ale jakos "opornie". Wrocilem do domu i tutaj problemy ustapily...
Zamki i centrala alarmu reagowala na sygnaly wysylane z obu pilotow bez
zarzutu :-) Ot pomyslalem, czasami elektronika kaprysi i nawet juz zaczalem
opowiadac cos o tzw.: "solidnej niemieckiej tandecie" ;) Wszystko
dzialalo... do czasu. Dzis podjechalem znow w to samo miejsce (piekarnia) i
znow nie szlo zamknac samochodu z pilota... Kilkaset metrow dalej, pod CEPN
juz bylo ok :-) I tak wnioskuje czy to czasem nie sprawka nadajnika
ustawionego na dachu akademika... na pewnym poziomie fal wywoluje
zaklocenia...
Jak dobrze ze nie mam rozrusznika serca... ;)
Obserwuj wątek
    • intruder Re: Zanikające fale... ;-) 14.11.03, 14:26
      Rzeczywiscie musz to byc fale "bijace" od akademika. Podobnie jest gdy
      przejezdza sie kolo Hotelu Plock - radio szwankuje. Kolejne miejsce to Komenda
      Policji (juz Miejska, czy jeszcze nie?) na 1 Maja.
      • ernest_pinch Re: Zanikające fale... ;-) 15.11.03, 18:10
        intruder napisał:

        -Homologacji pani nie ma?
        -Nie, nie. Tylko woda kolonska.

        W takim razie po co te homologacje i inne takie tam ... aaaa... ktoś musi
        wystawić kwit, przystawić naklejke, znaczki skarbowe... itd.... ;-)
        • razdwadwanascie Re: Zanikające fale... ;-) 17.11.03, 17:31
          >
          > W takim razie po co te homologacje i inne takie tam ... aaaa... ktoś musi
          > wystawić kwit, przystawić naklejke, znaczki skarbowe... itd.... ;-)

          Witam,
          Homologacja na nadajnik polsatu napewno jest i odpowiednie badania z zakresu
          ochrony środowiska również. Podejrzewałbym raczej odbiornik radiowy alarmu
          samochodowego. Jest bardzo małoodporny na "przytkanie się". Zazwyczaj w
          momencie obecności silnego sygnału radiowego znajdującego się "niedaleko"
          częstotliwości odbiornika ten staje się nieczuły na sygnały z odbieranej
          częstotliwości. To tyle. W Wawie pod PKiN też dzieją się takie cuda. Rada, jest
          taka: najlepiej posiadać pilota ze sterowaniem na poczerwień - z tym, że jest
          troszkę mniej wygodny.
          Pozdrówka
          • ernest_pinch Re: Zanikające fale... ;-) 18.11.03, 09:11
            razdwadwanascie napisał:

            > Witam,
            > Homologacja na nadajnik polsatu napewno jest i odpowiednie badania z zakresu
            > ochrony środowiska również. Podejrzewałbym raczej odbiornik radiowy alarmu
            > samochodowego. Jest bardzo małoodporny na "przytkanie się". Zazwyczaj w
            > momencie obecności silnego sygnału radiowego znajdującego się "niedaleko"
            > częstotliwości odbiornika ten staje się nieczuły na sygnały z odbieranej
            > częstotliwości. To tyle. W Wawie pod PKiN też dzieją się takie cuda. Rada,
            jest
            > taka: najlepiej posiadać pilota ze sterowaniem na poczerwień - z tym, że
            jest
            > troszkę mniej wygodny.
            > Pozdrówka

            Dziekuje za wyjaśnienia, faktycznie nie pomyślałem o drugiej stronie medalu.
            Tak się składa, że w drugim samochodzie mam pilota ze sterowaniem na
            podczerwień i w najbliższym czasie przetestuje miejsce (o ile nie zamarzną
            szyby) ;-))).
            • ernest_pinch Re: Zanikające fale... ;-) 21.11.03, 08:35
              Wielkiego odkrycia nie dokonałem wczoraj, że sterowanie na podczerwien jest
              bardziej odporne. Załuje jednak, że to miejsce magiczne odkryłem po gwarancji -
              tak bym troche się "poboksował" z serwisem ;-)
              Jeszcze raz podziekowania dla "razdwa" za naprowadzenie na właściwy tok
              rozumowania :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka