mahadarbi
09.08.04, 03:33
Witaj. Czytam sobie od dłuższego czasu Twoje wypowiedzi na tym ciekawym
(niewątpliwie) forum. I tak czytam i czytam, i... dopatruję się kilku
niekonsekwencji. Przedstawiając się, piszesz, że studiujesz Arabistykę i
Islamistykę, drugim razem natomiast, kompletnie temu zaprzeczasz (dość
obcesowo zresztą traktując kolesia; dyskusja na temat konfliktu izraelsko -
palestyńskiego). Studiując uważnie Twoje wypowiedzi, zdecydownie daje się
odczuć, że jesteś fascynatką i posiadasz dość dużą wiedzę na dany temat,
jednak nie wiem czy ta Arabistyka jest wymyślona (wszakże zaprzeczasz w
poście do niego, że masz z nią cokolwiek wspólnego) czy nie. Nie to, żeby
mnie to aż sen z oczu spędzało (choć może pora na to wskazuje ;), ale może
warto zachować jakąś konsekwencję, nie sądzisz? Wiem, że zjednałaś już sobie
dość spore grono wiernych i oddanych Ci forumowiczek, pozostaje mieć
nadzieję, że mnie nie zlinczują ;) w najlepszym wypadku dostanę wilczy
bilet :)) Nie traktuj tego jak jakiś atak na siebie (niepotrzebnie), ale
odnoszę wrażenie, że nie ma w Tobie wiele pokory i szacunku, przynajmniej do
ludzi, którzy probują podejmować jakąś debatę na tym forum (do tej pory
myślałam, że forum na tym własnie polega). Wybacz, ale atak na kolesia
dlatego, że Hezbollah napisał inaczej... sorry, czytałam to jak niezły
scenariusz Tarantino. Odpowiedz mi jeszcze, łaskawie, na jedno pytanie:
uważasz, że pilot wycieczek ma monopol na traktowanie wszystkich z wysokości
zadartego nosa? (oprócz wiernych Ci znajomych/przyjaciółek/forumowiczek). Bo
takie odnoszę wrażenie. Może się mylę, ale wydaje mi się, że ktoś kto był
kilka razy w Egipcie, Tunezji, Syrii i Jordanii (może coś pominęłam, wybacz)
nie ma podstaw, by uważać się za absolut w dziedzinie życia po arabsku. Byłaś
w którymś z tych miejsc dłużej niż trwa turnus z biurem podróży? Pozdrawiam i
mimo wszytko liczę na spójną odpowiedź.