Dodaj do ulubionych

"Che zakazany"

19.01.06, 11:00
Poseł LPR Daniel Pawłowiec chce ścigania osób noszących koszulki z
wizerunkiem Ernesto Che Guevary...Złożył w tej sprawie interpelację do
ministra spraw wewnętrznych i administracji L.Dorna.

Wiem, że nie na temat krajow arabskich, lecz boję się, iż w następnej
kolejności będą ludzie w arafatkach lub muzułmanki w hidżabach. A ja nie boję
się przyznać, iż długo nosiłam znaczek CHE, bo człowiek ten był dla naszego
pokolenia symbolem walk wyzwoleńczych i nie zgadzam się na nazywanie go
zbrodniarzem!
Polityk z Młodzieży Wszechpolskiej nawiązuje do tradycji prawicowych
dyktatur, które zawsze niszczyły ruchy lewicowe. Zwracam się tą drogą do
wszystkich sympatyków Che, aby powyciągali z szuflad znaczki i zaczęli je
znów nosić. Ja już to zrobiłam!!!
Obserwuj wątek
    • ijaw Re: "Che zakazany" 20.01.06, 13:02
      Przykro Gaju, dla mnie Che jest symbolem zbrodni. Dowcip tkwi w tym, że
      zbrodniarzy komunistycznych uważało się za zbawców i czyniło z nich idoli.
      Gadżet ze Stalinem, Leninem też kojarzyłby się dobrze??
      • gajasirocco Re: "Che zakazany" 20.01.06, 13:39
        Problem tkwi tutaj w całkiem czymś innym, w zakazach, nakazach, co mamy robić,
        jak się ubierać, co nosić, z kim się spotykać....
        A ja osobiście uważam, ze Che był jednym z największych rewolucjonistów XX
        wieku i pozwolę sobie przytoczyć tutaj jego biografię

        www.cheguevara.silken.art.pl/bio.html
        • gajasirocco Che symbolem walki o prawa człowieka 20.01.06, 13:43
          Z powodu swojej postawy i stylu bycia Che stał się symbolem rewolucji, walki o
          prawa człowieka, o obalenie tyranów, imperializmu, faszyzmu i innych przejawów
          zła na całym świecie. Postać Che pojawia się wszędzie tam, gdzie łamane są
          prawa człowieka i dopóki tak się dzieje jego legenda pozostanie wiecznie żywa.
          Guevara dopisał swoją stronicę do historii świata, dlatego pozostanie w pamięci
          potomnych na wieki.
          • ijaw Re: Che symbolem walki o prawa człowieka 20.01.06, 22:03
            "Z powodu swojej postawy i stylu bycia Che stał się symbolem rewolucji, walki o
            prawa człowieka, o obalenie tyranów, imperializmu, faszyzmu i innych przejawów
            zła na całym świecie."

            Z powodu swej postawy i stylu bycia Lenin został symbolem rewolucji
            komunistycznej i jawił się jako dobroczyńca, bo walczył o "prawa" człowieka(?),
            mordując tyranów, i zawłaszczając ich majątki. Morderca i grabieżca symbolem
            dobra???
            Che też.
            Zgadzam się z mr_pope - ściganie noszących emblematy Che jest przesadzone.
            Biorąc pod uwagę pomysłodwców tym bardziej.
          • stanrick Re: Che symbolem walki o prawa człowieka 21.01.06, 06:52
            gajasirocco napisała:

            > Z powodu swojej postawy i stylu bycia Che stał się symbolem rewolucji, walki
            o
            > prawa człowieka, o obalenie tyranów, imperializmu, faszyzmu i innych
            przejawów
            > zła na całym świecie. Postać Che pojawia się wszędzie tam, gdzie łamane są
            > prawa człowieka i dopóki tak się dzieje jego legenda pozostanie wiecznie
            żywa.
            > Guevara dopisał swoją stronicę do historii świata, dlatego pozostanie w
            pamięci
            >
            > potomnych na wieki.
            >
            >
            Jak chociazby niezapomniany Tow.Lenin.Walka o prawa człowieka, o obalenie
            tyranów, imperializmu, faszyzmu i innych przejawów
            > zła na całym świecie taa...zas po dojsciu do wladzy rozpetanie takiej tyranii
            zbrodniczej o jakiej sie poprzedniej nawet nie snilo w imiie wyzszego dobra
            tzw.narodu.W imie zas tolerancji i wolnosci to rowniez pozwolmy na noszenie
            emblematow faszystowskich!Dlaczego by nie?
            • chaladia Re: Che symbolem walki o prawa człowieka 21.01.06, 22:58
              W ramach walki z komunizmem w RP3 zlikwidowano wszelkie prawa pracownicze,
              jakie wywalczyli robotnicy (bo przecież nie inteligencja, co?) od czasów
              wyzysku w Machesterze z połowie XIX wieku: zaczynając od 8-godzinnego dnia
              pracy. To znaczy płaca jest za 8 godzin, ale każą pracować 9-12 i jak się komuś
              nie podoba, to wont za bramę!
              Z całym szacunkiem, ale taka kapitalistyczna Polska to jest coś dużo gorszego
              od PRL Realnego Socjalizmu tow. Gierka - czyli właśnie okresu, gdy się
              nosiło "Che" na koszulkach.
              • ijaw Re: Che symbolem walki o prawa człowieka 22.01.06, 00:31
                "Z całym szacunkiem, ale taka kapitalistyczna Polska to jest coś dużo gorszego
                od PRL Realnego Socjalizmu tow. Gierka - czyli właśnie okresu, gdy się
                nosiło "Che" na koszulkach."

                Podrzucam kilka linków, z których jasno widać "dobro" komunizmu. Proszę wnikliwe
                przestudiować. Zamiast komentarza.

                www.hawaii.edu/powerkills/NOTE1.HTM
                www.hawaii.edu/powerkills/20TH.HTM
                www.sciesielski.republika.pl/sovrep/gulag1.html
                www.casahistoria.net/Stalin2.htm#4._The_Terror
                www.gmu.edu/departments/economics/bcaplan/museum/comfaq.htm
                Więcej u mnie na forum, w linkowni
          • survey06 Re: ZChN zbliża się …….. 23.01.06, 18:38
            Pomysł z wprowadzeniem zakazu noszenia koszulek z wizerunkiem Che Guevarry, to –
            wydaje się – dopiero początek „robienia porządków” w Królestwie Obojga
            Kaczorów. Twoje obawy, co do możliwości noszenia arafatek czy chust przez
            muzułmanki są uzasadnione. Jeżeli się uwzględni już obserwowany w szkolach
            triumfalizm w stosunku do innych u tych dzieci, których rodzice nie kryją
            poparcia dla obecnej opcji politycznej (a przecież dzieciaki są świetnym
            barometrem nastrojów i zachowań dorosłych) to może być mało ciekawie. Dlatego,
            wcale bym się nie zdziwił, gdyby wkrótce umieszczono na indeksie film „Kabaret”
            (z Micheal York i Liza Mirelli). Bliższa analiza wielu scen i wątków tego
            filmu, prowadzi do prostego wniosku jak dużo wspólnego ma kaczyzm z faszyzmem.
            • chaladia Re: ZChN zbliża się …….. 23.01.06, 21:00
              "Tommorow belongs to me..." - pamiętacie?

              (Whom will the day-after-tomorrow belong?????)
              • survey06 Re: ZChN zbliża się …….. 24.01.06, 00:13
                pamietamy, pamietamy ... jeszcze teraz ciarki przechodza ........
                • elapietrusiak Re: ZChN zbliża się …….. 11.10.06, 19:31
                  jako osoba młoda prosiłabym o przypomnienie ... w czym rzecz ?
      • sekwana2005 symbol walki, zymbol zbrodnii... 15.10.06, 11:33
        Dla mnie Guevara jest jednym z buntowników o lepszy świat. Jakich się co jakiś
        czas spotyka w dziejach (dlatego w latach jego działalności napisano
        książkę "Chrystus z karabinem na ramieniu" o latynoskich buntach przeciwko
        wyzyskowi i nędzy).
        Często ofiar "rewolucji, która pożera własne dzieci" - albo mordowanych przez
        wrogów, z nadzieją iż zabicie człowieka, zabije rewolucję i jakieś "bzdety" o
        wolności, równości, sprawiedliwości.
        Jedno i drugie nadal spotykamy, takze w naszym kraju. Najpierw Wałęsa traktuje
        wiekowego redaktora naczelnego "Tygodnika Powszechnego" jak szczeniaka, po tym
        samym się dowiaduje, ze nie był liderem Solidarności, lecz jedynie TW Bolkiem
        i złodziejem. Kuroń to też "dziedziczny zbrodniarz", za jakiś czas jacyś
        kolejni rewolucjoniści spod znaku nie sierpa i młota, lecz bejsbola i krzyża
        (prostego lub "złamanego", czyli swastyki") wyzwą Kaczyńskich od zdrajców,
        Dorna i Wassermana od zbrodniarzy.
        A w tej dyskusji dla mnie jest ważne, czy można ZAKAZAĆ posiadania pozytywnej
        opinii, choćby o Che. Jako młody lekarz - zjeździł południowoamerykańską
        prowincję, oglądając nędzę i wyzysk. Najpierw jako lekarz buntować się iż
        chorzy, kobiety w ciąży i dzieci pozostawione są nie tylko bez opieki
        medycznej, ale nawet wody nadajacej się do picia. Stąd jego akces do kubańskiej
        rewolucji. A jak zobaczył, iż rewolucyjna Kuba popada w sowieckie uzależnienie
        i biurakrację, zrezygnował z wygodnego życia ministra, prezesa banku - ciagle
        zbuntowany pojechał najpierw do afrykańskich kolonii, potem do jednego z
        najbiedniejszych krajów Ameryki. Gdzi miejscowa dyktatura, korzystajaca z
        doradców wojskowych "największej demokracji świata" i przekupując tubylczych
        Indian upolowała go, zamordowała, "zamarynowała" jego rękę itd.
        Ja przyznaję innym prawo do bycia zarówno sympatykiem, jak i wrogiem Che. Ale
        nie zgadzam się, by urzędowo uchwalać, kto jest dobry, kto zły, ścigając za to,
        co ktoś ma w głowie lub sercu...
        Ale jeśli wczoraj czytam wypowiedzi wiceministra edukacji (!!??!!) że brzydzi
        się tolerancji i nie zgadza się na nią w polskich szkołach? Że nie wierzy w
        ewolucję ani zygoty, wiec musi swą wiarę narzucić innym?
        Przed wojną była ustawa o ochronie czci i kultu Marszałka Piłsudskiego.
        Prezydentopremier chce zdaje się takiej ustawy dla siebie, z dwoma na bieżąco
        uzupełnianymi aneksami - jakie nazwiska są na czarnej liście (znacznie dłuższej
        niż lista Wildseina) a kto chwilowo obok Kaczyńskich na białej liście...
        Che Guevara ma być ustawowo zły.
        Czytam wypowiedź Lecha Wałęsy o nowym laureacia Nobla z Bangladeszu, ze nie
        zasłużył na nagrodę POKOJOWĄ, bo taką powinno się przyznawać tylko za WALKĘ
        - a ten "tylko" udzielał supertanich kredytów nie na inwestycje wielkich
        koncernów, lecz biednych mężczyzn i kobiet, z jednego z najbiedniejszych krajów
        świata, którzy dzięki pożyczonym kilkudziesieciu dolarom mogą uruchomić,
        rozwinąć jakąś działalność gospodarczą. Widać ten noblista to tez jakiś komuch
        i liberał, psujący interesy wolnorynkowym bankom i firmom...
        Poszukam mojego znaczka z Che
        • ijaw Re: symbol walki, zymbol zbrodnii... 16.10.06, 22:38
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21149&w=35240846&a=50392576
    • gajasirocco "Che Guevara superstar"M.Borkowska Trybuna 11-10 11.10.06, 11:42
      "Ikona rewolucji Ernesto "CHE" Guevara nawet 39 lat po śmierci rozpala serca i
      umysły tysięcy ludzi na świecie. Przeciwnicy oskarżyli go o terroryzm oraz
      zrujnowanie gospodarki kubańksiej, zwolennicy, tacy, jak wenezuelski prezydent
      Hugo Chavez, przyrównują do Jezusa Chrystusa.
      Ernesto (ur. 14.06.1928 w Rosario w Argentynie, zm. 9.10.1967 w Boliwii)
      jeszcze za życia został uznany za dużą indywidualność...Całe życie walczył z
      niesprawiedliwością społeczną. Porzuciła karierę lekarza dla kubańskiej
      rewolucji, wraz z braćmi Castro obalał dyktaturę F.Batisty. Kkrótce potem
      trafił n aokładkęprestiżowego magazynu "TIME"...
      Boliwijczycy zamordowali człowieka, nie legendę. Już w rok później Ernesto
      został symbolem francuskiej rewolty studenckiej, a później radykalnych ruchów
      lewicowych w Ameryce Łacińskiej...
      Wszystko to sprawiło, że osoba E.Guevaru obrosła kultem. Koszulki z jego
      portretem noszą gwiazdy showbiznesu np. Madonna czy Tom Morello oraz tysiące
      alterglobalistów. Nie wiadomo jednak z szacunku dla Guevary czy z miłości do
      mody."
      • ijaw Re: "Che Guevara superstar"M.Borkowska Trybuna 11 16.10.06, 22:38
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21149&w=35240846&a=50392745

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka