padshah ostatnio w Mauretanii..... 19.02.04, 10:45 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34183,1914627.html serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34183,1914628.html Odpowiedz Link
beduinka Unia Afrykańska zawiesza Mauretanię 15.09.05, 14:08 Unia Afrykańska zawiesza Mauretanię wj 05-08-2005 Unia Afrykańska zawiesiła w prawach członka Maureatanię, w której w środę doszło do wojskowego zamachu stanu. Panujący od 1984 r. prezydent Maaouija uld Sid'Ahmed Taja został obalony, a władzę w kraju przejęła junta dowodzona przez płk. Eliego uld Mohammeda Valla. Unia Afrykańska walczy z puczystami nie uznając w nich prawowitych władz. Do tej pory nie uczyniono żadnego wyjątku od tej reguły. Odpowiedz Link
beduinka Europa boi się wielbłądziego sera 19.09.05, 23:31 Europa boi się wielbłądziego sera Dlaczego w Europie nie da się kupić wielbłądzich serów z Mauretanii? Brzmi to jak wstęp do dowcipu, ale nie dla Nancy Abeid Arahamane, właścicielki znanej mauretańskiej mleczarni Tiviski – pisze południowoafrykańska agencja Inter Press Service. Wielbłądzi ser jest atrakcyjnym produktem dla uczulonych na laktozę, której zawartość jest o wiele niższa niż w wyrobach z krowiego mleka. Od 11 lat pani Arahamane prowadzi kampanię o dopuszczenie przetworów ze swojej mleczarni na rynek Unii Europejskiej. Znalazła chętnego niemieckiego importera, ale okazało się, że Unia nie ma przepisów regulujących import wielbłądziego nabiału i potrzebna jest specjalna dyrektywa zatwierdzona przez Komisje Europejską i Parlament Europejski, a poza tym Mauretania nie figuruje na liście krajów, które mogą eksportować do UE przetwory pochodzenia zwierzęcego. Po latach starań Mauretania znalazła się na niej, ale tylko z zastrzeżeniem, że produkty muszą być sterylizowane. Chociaż wielbłądy nie zapadają na pryszczycę, po pladze tej choroby UE zażądała powstania systemu kontroli sanitarnej i laboratorium wydającego przetwórcom certyfikaty, zatwierdzone przez UE... Po 11 latach mleczarnia Tiviski wreszcie dostała pierwsze zamówienie na wielbłądzie sery. Jej szefowa jest przekonana, że przyczyną tak długich starań był także opór ze strony mleczarskiego lobby w UE. Pryszczyca to rzeczywiście zagrożenie, ale myślę, że wiele kłopotów europejskich hodowców ma źródło w nienaturalnych sposobach gospodarowania. Według niej, komunikat UE jest jasny. Biedne kraje powinny kupować produkty krajów bogatych i przestać próbować konkurować. (allAfrica.com / 31 maja 2005 11:25) Odpowiedz Link
tetys Grube (nie)jest piękne 23.09.05, 17:51 Mauretanki przy poparciu rządu walczą z nadwagą i z tradycyjnym przekonaniem, że "grube jest piękne". Coraz częściej buntują się przeciwko obyczajowi przymusowego karmienia kobiet. Według badań z 2001 roku, 35 proc. mauretańskich kobiet w wieku od 45 do 54 lat było w młodości przymusowo karmionych. Wśród dziewcząt między 15. a 19. rokiem życia dotknęło to już tylko 10 proc. W efekcie karmienia słodzonym mlekiem i odpowiednikiem owsianki, które określa się francuskim słowem "gavage" oznaczającym tuczenie drobiu, kobiety osiągały wagę ponad 90 kilogramów. Miały być tłuste, by sprostać surowym warunkom życia na pustyni. Tusza była znakiem dostatku i potęgi. Rząd Mauretanii podjął specjalną kampanię, która akcentowała zagrożenia dla zdrowia kobiet, płynące z nadwagi. Szefowa komisji rządowej ds. kobiet Marienne Baba Sy podkreśla również wymogi zmieniającego się stylu życia. Dziś Mauretanki pracują, a "otyłe kobiety są mniej produktywne" - mówi. Mauretanki walczące z wagą przez ćwiczenia fizyczne i jogging muszą robić to dyskretnie, bo kobiecie nie przystoi zajmować się forsownymi czynnościami. Biegi i spacery na stadionie w Nawakszucie zaczynają po zmierzchu. Starając się sprostać wymogom nowoczesności, Mauretanki obawiają się, czy nadal będą się podobać swoim mężczyznom. "Mój mąż mówi mi, że chce, abym schudła, ale ogląda się za grubymi kobietami i sądzę, że z takimi woli chodzić do łóżka" - mówi pisarka Nene Drame. Odpowiedz Link