Dodaj do ulubionych

Anna Lindt jeszcze raz

18.12.03, 16:43
Poprzednio zamiescilam anglojezyczna wersje przemowienia Anny - minister
spraw zagranicznych Szwecji, zamordowanej 3 miesiace temu w centrum
handlowym w Sztokholmie. Przemowienie to mialo miejsce z okazji wreczenia
ostatniej nagrody im. Olofa Palme, ktorego stanowisko w sprawie Izraela bylo
podobnie stanowcze jak Anny Lindt , i ktorego rowniez zamordowano niegdys na
ulicach Sztokholmu (jakze niesamowity zbieg okolicznosci). W tym roku
nagroda uhonorowano wybitna palestynska dzialaczke- Dr Hanan Ashrawi.
Ponizsza mowe zamieszczam jeszcze raz, bo zdaje sobie sprawe, iz moze nie
wszyscy znaja j. ang. Mam nadzieje, ze tym razem bedzie troche wiecej
komentarzy. Serdecznie zapraszam do lektury.
Droga Hanan, drodzy przyjaciele,
Tydzien temu moglismy przeczytac naglowek: 13 zabitych w wyniku ataku
izraelskiego w Gazie. Kilku dziennikarzy opisalo to zdarzenie jako poczatek
inwazji na Gaze, inni jako probe wplyniecia na izraelskie wybory. Ale razem
wziawszy, glowna reakcja byla apatia. I co robic?
Musimy zajac jakies stanowisko, potepic przemoc, przyjac rezolucje.
Powinnismy organizowac spotkania, podroze, konferencje. Slyszelismy juz
obietnice dotyczace bezpieczenstwa, rozwiazan, stwierdzenia, ze to ostatni
raz - i widzimy rezultaty.
Istnieje ryzyko, ze frustracja zajmie miejsce nadziei, apatia- dzialania.
Jest ryzyko, ze naglowek: 13
zabitych,
stanie sie tylko literami i cyframi, ze porzucimy w
niepamiec wiadomosc, iz nastepne 13 indywidualnosci - ostatnia z nich to 6-
letni chlopiec - dolaczylo do grupy tych zabitych juz wczesniej.
Rezygnacja jest naszym najgorszym wrogiem.
Musimy zareagowac, gdy palestynskie dzieci sa od miesiecy powstrzymywane, by
pojsc do szkoly; gdy starsi ludzie nie moga skorzystac z pomocy lekarskiej;
gdy kobiety ciezarne nie moga byc hospitalizowane w czasie porodu. Musimy
zaprotestowac, gdy rodzice nie maja mozliwosci pojsca do pracy i nie sa w
stanie wyzywic rodzin, bo ich wioski sa zamkniete z powodu godzin
policyjnych, wojsk i czolgow stojacych na ich drogach; gdy ludzie nie moga
zyc w normalny sposob bez ustawicznego ponizania.
Powyzej 2tys Palestynczykow i 700 Izraelczykow zginelo, a wiele wiecej
zostalo okaleczonych odkac rozpoczela sie druga intifada. Setki
palestynskich domow zostaly zburzone. Tysiace drzew oliwnych wycietych.
Wiekszosc Palestynczykow w West Bank i Gazie zyje w ubostwie. Nielegalne
osiedlanie sie trwa. Izraelczycy maja prawo do obrony wlasnej przeciwko
terroryzmowi, ale nikt chyba nie wierzy, ze jest to najlepsza metoda.
Teraz konstruuje sie mur, okolo 350 km dlugi, 8 wysoki, 60 szeroki.
Izraelczycy nazywaja to ochrona. Palestynczycy zas, i slusznie, konfiskata.
Tydzien temu palestynska wioska w sasiedztwie Tulkarem zostala otoczona
murem. Zdemolowano 62 sklepy. 2500 Palestynczykow stracilo srodki do zycia.
W tej sytuacji nie ma zwyciezcow.
Rowniez Izraelczycy cierpia. Cierpia z powodu nieustannego strachu przed
suicide- bombers. Nie mozemy zaakceptowac ani zrozumiec faktu, ze izraelscy
cywile, ze nastolatkowie w dyskotekach, kawiarniach staja sie celem. Blisko
cwierc populacji ma przyjaciela lub czlonka rodziny, ktory stracil kogos w
wyniku samobojczych atakow. Turysci i inwestorzy stronia od Izraela.
Okupacja wysusza zasoby panstwa.
Obawiam sie o przyszle pokolenia.
Zabrania sie palestynskiej mlodziezy normalnych marzen, nadziei na studia,
prace, zycie. Wielu z nich samo pozbawia sie wlasnej przyszlosci;
wykorzystywani jako bron przeciwko ludziom, ktorzy mogliby byc ich
przyjaciolmi. Mlodziez izraelska ma wykrzywiony obraz swiata, kiedy musi
dostosowac sie do roli opresora na okupowanych terenach.
W jaki sposob ci mlodzi Palestynczycy i Izraelczycy moga zrozumiec, ze pokoj
wymaga kompromisow, kiedy zostali wychowani, by sie mscic? Ze pokoj wymaga
tolerancji, kiedy zostali nauczeni, by nienawidzic? Ze pokoj wymaga
wspolpracy, kiedy wytrenowano ich do walki?
Obawiam sie , ze Palestynczycy wkrotce straca wszelka nadzieje na niezalezne
panstwo a Izraelczycy straca swoje wartosci moralne. Izrael jest demokracja
balansujaca na cienkiej linii.
Zarowno Izraelczycy jak I Palestynczy musza zdac sobie sprawe, ze albo
osiagna razem pokoj, albo razem przegraja.
Nieszczesliwie, rezultat izraelskich wyborow ( 2 dni temu), zmusza nas do
kontynuowania konfrontacji, zamiast do skupienia sie na sprawie
bezpieczenstwa i pokoju.
Dla mnie taka polityka jest cyniczna, i bynajmniej, nie dlatego, ze wladze
Izraela pracuja nad reformami i pokojem w stosunku do wladzy palestynskiej.
Istnieje dowod: rzad izraelski odmowil, by 3 Palestynczykow opuscilo kraj i
udalo sie na konferencje pokojowa w Londynie; inny dowod, to zamykanie
uniwersytetow. Wykorzystywanie kazdej sytuacji, by opowiadac sie za
przemoca a nie negocjacjami.

Ekstremisci obu stron w rzeczywistosci wspieraja sie wzajemnie w zniweczeniu
szans na pokoj.
Zwykli mezczyzni, kobiety i dzieci, Palestynczycy i Izraelczycy musza placic
za uchybienia swoich liderow.
Ale tez wiemy, ze wiekszosc ludzi z obu stron wspiera porozumienie
pokojowe i gotowa jest zaplacic konieczna cene.
Wszyscy wiemy jaki powinien byc cel: pokojowe wspolistnienie pomiedzy dwoma
suwerennymi krajami.Wszyscy wiemy, ze mozna to osiagnac jedynie na drodze
negocjacji pokojowych, opartych na prawie miedzynarodowym i stosownych
rezolucji UN.

Zamiast uzywania sily, rzad izraelski powinien zrobic wszystko, by cofnac
proces na wlasciwy tor. Izrael musi zakonczyc okupacje, zaniechac osiedlania
sie, i zgodzic na pragmatyczne rozwiazania co do Jerozolimy w zamian za
pokoj. Izrael musi trzymac sie konwencji i prawa miedzynarodowego i
skonczyc z upokarzaniem ludnosci na okupowanych terytoriach. Mury z drutu
kolczastego i z podejrzen musza runac.
Kierownictwo palestynskie musi zrobic wszystko w swojej mocy, by powstrzymac
akty terroru i przedsiewziac legalne srodki przeciwko odpowiedzialnym za
takie czyny. Musi powstrzymac tych, ktorzy wykorzystuja desperacje mlodych i
rekrutuja ich jako terrorystow. Wladza Palestyny musi stworzyc reformy dla
bezpieczenstwa ale i dla demokracji i Praw Czlowieka.
Obydwie strony musza sprobowac uwolnic sie od postawy ograniczania i
pomniejszania- to jest mentalnosc okupanta i rewolucjonisty.

Wydaje sie, ze obie strony sa niezdolne do powstrzymania konfliktu i
samodzielnego odnalezienia na nowo drogi do okraglego stolu.
Teraz nasza nadzieja jest Road Map, zaproponowana przez UN a stworzona z
inicjatywy arabskiej, by zbudowac niezalezne i demokratyczne panstwo
palestynskie okolo 2005 r, w jednym rzedzie z Izraelem i innymi sasiadami.
The Quarter, EU,UN, USA I Rosja- nieformalnie przyjely Road Map 20 grudnia
minionego roku. Teraz trzeba ja wcielic w zycie, aby nie spotkal jej ten sam
los co Plan Mitchella i inne.
Decydujacym elementem osiagniecia zamierzen planu jest ustanowienie
monitoringu i weryfikacji co do sprawozdan dotyczacych dokonan obu zespolow.
Jezeli wierzymy w palestynskie panstwo, musimy tez sie na nie przygotowac.
Potrzebne sa szybkie wybory. Musimy pomoc w budowaniu reform dla demokracji,
dobrym zarzadzaniu i respektowaniu ludzkich praw Palestynczykow- panstwa
rzadzonego prawem. Szwecja jest jednym z najwiekszych darczyncow pomocy
humanitarnej i rozwoju dla Palestynczykow. Bedzie kontynuowac wspieranie
wladzy Palestyny i jej obywateli.
Okupacja i przemoc rodzi atmosfere ciszy i hamuje wolna ekspresje. Konieczna
jest otwarta dyskusja dotyczaca problemow istniejacych we wspolnocie
palestynskiej. Konieczne sa reformy. I pani, droga Hanan, jest wybitnym
przykladem jak to moze i powinno byc zrobione.
Swego czasu, pod koniec lat 80-tych stala sie pani postacia dobrze znana na
arenie miedzynarodowej. Stawila pani czolo w meskim srodowisku; i nie tylko
dlatego, ze j
Obserwuj wątek
    • joanna_xx Re: Anna Lindt jeszcze raz- cd 18.12.03, 16:44
      Okupacja i przemoc rodzi atmosfere ciszy i hamuje wolna ekspresje. Konieczna
      jest otwarta dyskusja dotyczaca problemow istniejacych we wspolnocie
      palestynskiej. Konieczne sa reformy. I pani, droga Hanan, jest wybitnym
      przykladem jak to moze i powinno byc zrobione.
      Swego czasu, pod koniec lat 80-tych stala sie pani postacia dobrze znana na
      arenie miedzynarodowej. Stawila pani czolo w meskim srodowisku; i nie tylko
      dlatego, ze jest pani kobieta. Wtedy, tak samo jak dzis, zaistniala pani jako
      osoba o wybitnej rzeczowosci i rozsadku, w sytuacji chaosu. Pani polityczne
      dokonania to historia nieustannej walki o sporawiedliwosc i trwaly pokoj,
      przeprowadzonej z wielka odwaga, miazdzaca sila i nieodparta elegancja.
      Pani osiagniecia sa imponujace, zarowno jako negocjatora, ministra, jak i
      pioniera Praw Czlowieka i demokracji. Zawsze jest pani wybitnym obronca sprawy
      palestynskiej- nigdy nie bojacym sie krytyki nawet z wlasnej strony, jezeli
      sluszna.
      Swiat potrzebuje wiecej politykow, wiecej wzorow, wiecej kobiet takich jak ty!
      Wczoraj w szwedzkiej telewizji moglismy zobaczyc kilku mieszkancow Ramallah.
      Zapytany o ciebie, pewien starszy mezczynza powiedzial: byloby wspaniale
      gdybysmy mieli wiecej takich jak ona.
      To dla mnie wielki zaszczyt przemawiac dzisiaj na pani czesc i uczestniczyc w
      uroczystosci przyznania pani tej bardzo zasluzonej nagrody imienia innej
      wspanialej osoby-Olofa Palmego.
      Krotko przed smiercia powiedzial, ze polityka jest po prostu srodkiem, dzieki
      ktoremu realizujemy swoje marzenia. Dla wielu Szwedow sprawiedliwosc socjalna
      w kraju i miedzynarodowa poza nim sa czescia tej samej walki. Byc moze w tym
      tkwi przyczyna, iz konflikt izraelsko- palestynski porwal wyobrazenia tak
      wielu Szwedow. Bo zasadniczo ten konflikt jest o sprawiedliwosc; prawa
      przesladowanych i pozbawionych ojczyzny; o samookreslenie; o bezpieczenstwo i
      wolnosc. Dlatego moze pani liczyc na nasze wsparcie.
      dziekuje


      • beers refleksje 18.12.03, 22:59
        Kilka luźnych mysli, które mi przyszły do głowy...

        - dlaczego państwa arabskie postanowiły zniszczyć Izrael, zaraz po tym jak
        powstał w 1948? Przecież od tego się wszystko zaczęło...

        - zarówno wzgórza Golan, jak i Zachodni Brzeg zostały zaanektowane przez
        Izraela dlatego, ze z tych terenów prowadzony był bezpośredni ostrzał jego
        terytorium. Niestety, z wzgórz Judei Jerozolimę widac jak na dłoni, i żaden
        rząd nie może pozwolic na to, żeby jego stolica była celem terrorystycznych
        ataków. Gdyby nie było ataków na terytorium Izraela - pewnie nie byłoby
        uzasadnienia dla wojny sześciodniowej.

        - czy jakieś możliwe rozwiązanie? pewnie najlepiej, gdyby Jerozolima nie była
        ani izraelska ani palestyńska, coś jak wolne miasto.

        pzdr Marcin
    • joanna_xx Zvi Mazel i jego zachowanie w szwedzkim Muzeum 21.01.04, 12:04
      Chcialam poruszyc kwestie zachowania ambasadora Izraela w Szwecji- Zvi Mazela,
      ktory ostatnio dopuscil sie w Sztokholmie przestepstwa (co, znajac szwedzkie
      prawo, z pewnoscia zostanie tak potraktowane w sadzie). Przedwczoraj w
      czolowym dzienniku Dagens Nyheter poswiecono temu tematowi (i jemu pokrewnym)
      cala strone. W pierwszym z artykulow mowa jest o tym, ze Szwecja nie bedzie
      odtad traktowana przez Szarona jako powazny partner, gdyz nie chce usunac z
      tutejszego Muzeum Historycznego niewygodnego dziela sztuki- odtad jablka
      niezgody miedzy nia a Izraelem. Ponadto, jak pisze Dagens Nyheter, Szaron
      nazwal swojego ambasadora dzielnym i przyznal mu dodatkowe punkty za ow czyn
      (extra pluspoang- to komiczne okreslenie kojarzy mi sie raczej z promocjami w
      szwedzkich supermarketach a nie powazna odpowiedzia czolowego polityka). Na
      tej samej stronie mozna przeczytac, ze Mazel to czowiek znany, wyksztalcony
      (studia w Izraelu i we Francji). Idac dalej odnosi sie jednak wrazenie, iz
      jest on nieokrzesanym gburem, ktory ma na sumieniu wiele istnien ludzkich.
      Mazel byl swego czasu ambasadorem w Egipcie, gdzie nie tylko nie cieszyl sie
      zbytnia popularnoscia ale byl wrecz uwazany za zbrodniarza wojennego. Tam
      obrzucono jego dom kamieniami, przez co miedzy innymi zakonczyl swoja sluzbe w
      tym kraju.
      Pan ambasador jednak, jak podaje Dagens, nie zniszczyl dziela sztuki w wyniku
      impulsu; bylo to wczesniej zaplanowane (gdy tylko dowiedzial sie , ze takowe
      powstalo). Najsmieszniejsze jest jednak to, iz dzielo zatytuowane “Making
      differences” nie bylo wymierzone w polityke Izraela. Autor zydowskiego
      pochodzenia - Dror Feiler, ktory niegdys mial przyjemnosc sluzyc w wojsku pod
      dowodztwem Ariela Szarona mial na celu jedynie obudzenie opinii publicznej, by
      mogla ona wplynac na zahamownie rozlewu krwi na Bliskim Wschodzie (po obu
      stronach). Oprocz podobizny Palestynki Hanadi Dżaradat , odpowiedzialnej za
      smierc 21 osob zarowno Izraelczykow jak i Arabow (miedzy innymi wlasciciel
      restauracji byl Palestynczykiem) “plywajacej” stateczkiem w basenie
      wypelnionym czerwona ciecza, widnieje napis w jezyku szwedzkim, mowiacy o
      smierci niewinnych, ktorzy zgineli z jej powodu. W zwiazku z powyzszym
      przecietnemu zwiedzajacemu powinno byc zal, przynajmniej z zalozenia, bardziej
      Izraelczykow niz Arabow. Ambasadorowi jednak nie spodobala sie sama podobizna
      Palestynki, w zwizaku z czym nie tylko zniszczyl dzielo, ale rowniez wrzucil
      do basenu z czerwona ciecza (obrazujacego morze krwi ) oswietlajace dzielo
      reflektory wraz z zerwanym okablowaniem, narazajac przy tym na
      niebezpieczenstwo innych zwiedzajacych muzeum. Dzielo jednak zostalo
      natychmiast naprawione przez instalujacego wystawe – Thomasa Nordanstada. On,
      jak podaje dziennik, i autor mieli otrzymac po wydarzeniu setki telefonow z
      pogrozkami, ze nie pozyja dlugo, jesli eksponat nie zniknie z Historiska
      Museet. Dzien prze opublikowaniem tego artykulu w Dagens Nyheter pana Thomasa
      probowano zepchnac z wysokich schodow w muzeum, gdy rozmawial przez komorke z
      dziennikarzami tej gazety . W pore jednak chwycil sie poreczy i po zajsciu
      zostalo mu tylko kilka siniakow. Gdyby sie nie chwycil, pewnie nie byloby go
      juz wsrod zywych, jak sam mowi. Straznikom ani policji nie udalo sie jak
      dotad schwytac napastnika.
      W czasie rozmowy z dziennikarzem Dagens, Nordanstadowi trzesa sie rece,
      placze. Nie ze strachu, ale z poczucia olbrzymiej niesprawiedliwosci. Wszak
      byl pewny, ze ludzie beda mu dziekowac, ze przyczynil sie do zainstalowania
      dziela, ktorego wymowa bylo powstrzymanie przemocy na BW. “Czy moja zbrodnia
      byla wieksza od smierci wszystkich waszych krewnych, ktorzy zgineli dotad w
      wyniku tego konfliktu?”- zadaje pytanie.
      Przedwczoraj muzeum zostalo obrzucone kamieniami; policja bez przerwy dyzuruje
      przed budynkiem. W Izraelu natomiast odbywaja sie demonstracje przed Ambasada
      Szwecji- niektorzy przyniesli nawet wanny wypelnione czerwona woda z
      powrzucanymi dzieciecymi lalkami w czesciach (rece osobno, nogi i glowy tez)-
      taki obraz widzialam w przedwczorajszych wiadomosciach w programie drugim
      szwedzkiej telewizji.
      Cala sprawa ma jeszcze inny oddzwiek. W najblizszych dniach w Sztokholmie ma
      sie odbyc miedzynarodowa konferencja na temat ludobójstwa . Znana jest opinia
      Szarona, ze Europejczycy, zwlaszcza politycy europejscy sa antysemitami (
      miedzy innymi z powodu ich krytyki budowanego przez Izrael muru). I wydaje
      sie, ze najwiekszym skupiskiem antysemitow, przynajmniej w mniemaniu
      Szarona (zwlaszcza poki zyla Anna Lindt) jest Szwecja. Tu bowiem mozna
      swobodnie powiedziec, co sie mysli (np. w przeciwienstwie do Anglii, w ktorej
      zona Blaire’a musiala kiedys “odszczekac” wszystko co powiedziala o polityce
      Izraela).
      Goran Persson stara sie byc ostatnio neutralny i nie opowiada sie po zadnej ze
      stron konfliktu. Nie chce krytyki ani od wladz Izraela ani od Palestynczykow.
      Mimo to Szaron zarzuca mu antysemityzm. Wygraza przy tym, ze jesli dzielo nie
      zniknie, na konferencji nikt z Izraela sie nie pojawi. Przedwczoraj w
      wieczornych wiadomosciach na kanale drugim szwedzkiej telewizji Person
      stwierdzil, ze Szwecja jest panstwem demokratycznym i jej wladze nie moga
      nikogo do niczego zmuszac. Szwecja nie bedzie stosowala zadnej cenzury ani
      wzgledem dziennikarzy ani artystow, bo maja oni prawo do wyrazenia wlasnego
      zdania, niezaleznie jakiej kwestii ono dotyczy. Przyznal wiec, ze dzielo
      pozostanie na miejscu, a skoro Izrael nie pojawi sie na konferencji, to
      przykre, bo ma ona olbrzymie znaczenie rowniez dla tego kraju.
      Wydaje sie, ze Szaron od poczatku nie mial zamiaru pojawic sie na konferencji
      (bo przeciez sam jest odpowiedzialny za masowe morderstwa ludnosci
      Palestynskiej) i szukal jakiegos byle pretekstu. Godne uwagi jest tez
      przypomnienie przez dziennikarza Dagens slow ambasadora krytykujacego niegdys
      polityke Anny Lindt , ktora nie akceptowala izraelskich metod polegajacych na
      lamaniu praw czlowieka . Mial on powiedziec jeszcze za jej zycia, iz nie mozna
      tolerowac takiej postawy. Skoro tak bardzo draznila ona wladze Izraela, to
      moze jednak mialy one cos wspolnego z jej smiercia? Skoro groza nawet malo
      znaczacemu artyscie i nikomu nieznanemu instalatorowi wystawy, to politykowi,
      ktory swoje plany moze wcielic w zycie chyba tym bardziej. Mam nadzieje, ze
      po tym artykule Mosad nie zapuka do moich drzwi.
      Pozdrawiam
      • joanna_xx Proces zabojcy Anny Lindt 21.01.04, 12:12
        Wroce na chwile do tego watku, by skomentowac ostatnie wydarzenia w Szwecji.
        Byc moze nie maja one zbyt wiele wspolnego z tematem konfliktu
        bliskowschodniego, ale w tym watku sa jak najbardziej na miejscu. Ostatnio
        zabojca (dowiodly tego badania DNA) Anny Lindt- Mijailo Mijailovic przyznal
        sie do morderstwa. Mowil, ze nie dzialal zgodnie z zadnym planem; wszedl
        jedynie do centrum handlowego NK, pokonal (bez zawahania) dosyc dlugi dystans
        (rozrysowany chociazby w wtorkowym METRZE z ubieglego tygodnia) i dzgnal Anne
        Lindt. Ponoc jakies glosy, w tym sam Jezus (dobrze, ze nie Mahomet, bo by
        dopiero bylo), kazaly mu to zrobic. Mial tez nie wiedziec, ze to byla pani
        minister. Ostatnio w radiu stwierdzil, ze ja nawet lubil.
        Czyli mamy do czynienia z choroba psychiczna (juz widze, jak obronca sie
        cieszy), ktora wydaje sie byc znamienna dla tego kraju. Dla
        niewtajemniczonych powiem, iz tu w okresie jesiennozimowym zmora sa takie
        przypadlosci, a juz napewno depresje. Poza tym czesto przestepstwa
        dopuszczaja sie tu tzw. psychiczni; niedawny przyklad- pewien czlowiek
        zaatakowal metalowym pretem staruszka i dzieci w poludnie na stacji metra
        (staruszek zmarl); innym razem kierowca wjechal w tlum ludzi na Starym
        Miescie. Takie zachowanie znajduje swoje uzasadnienie- warunki pogodowe i
        odizolowanie. Bardzo czesto zdarza sie rowniez, iz sprawcow morderstw policja
        natychmiast odwozi do szpitala psychiatrycznego na badania a nie do aresztu.
        W swietle powyzszych faktow, obranie takiej linii obrony nie wydaje sie nikogo
        dziwic, a i wymiar kary bedzie lagodniejszy. Nie dziwi tez dlaczego wczesniej
        nie przyznawal sie do zbrodni i nie wspominal o zadnych glosach i Jezusie.
        Widac czas ten poswiecil na wypracowanie tego, co ma mowic, zgodnie z
        zaleceniami obroncy.
        Swiadek zdarzenia i zarazem przyjaciolka Anny Lindt- Eva Franchell byla
        zdziwiona; nie wierzyla, ze to przypadek. Czemu bowiem jej nie zaatakowal,
        skoro tez byla "pod reka" tak samo jak pani minister? Wedlug Franchell
        sprawca doskonale wiedzial co robi. Rowniez w policji sa osoby, ktore nie moga
        zaakceptowac stwierdzenia, ze Mijailovic dzialal bez planu (wczesniej
        czytalam, ze dwa dni przed zdarzeniem mial ja nawet obserwowac). Jezeli ktos
        mu to zabojstwo zlecil (niezaleznie z jakich pobudek) z pewnoscia zaoferowal
        mu niezla sumke. A to mlody czlowiek; w tej chwili grozi mu dozywocie, ale
        jezeli dowiedzie, ze ma problemy natury psychologicznej, do tego bedzie sie
        dobrze sprawowal w wiezieniu, to posiedzi jakies 6- 8 lat. I to nie zadna
        ironia, ale szwedzka rzeczywistosc. Tu gorzej zaparkowac samochod w
        niedozwolonym miejscu niz dokonac jakies powazne przestepstwo. A wiezienia
        skandynawskie sa jak trzygwiazdkowe hotele- to niestety nie jest legenda.
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka