Dodaj do ulubionych

Rumunia 2005

17.04.05, 16:19
Cześć! Wybieram się w lipcu na rowerową wycieczkę do Rumunii (głównie
Transylwania, wypad do Bukaresztu). Będzie to mój pierwszy wyjazd zagraniczny.
Chciałbym się do kogoś podłączyć przynajmniej na trasie Kraków - Satu Maru (w
Maramuresz bardzo mocno zwolnię tempo; zwiedzanie). Całość planuję na max. 3
tygodnie..

Mój e-mail: fusa@boo.pl lub cis-moll@wp.pl
gg: 3338829, tel. kom. 660596008
Obserwuj wątek
    • diafora Re: Rumunia 2005 18.04.05, 20:33
      zazdroszczę ci - to będzie super wyprawa. I cudowne miejsca po drodze. W tym
      czasie będę we Francji, napisz jak sie przygotowujesz?

      pozdrawiam

      SmokZygmunta
      • cis-moll Re: Rumunia 2005 18.04.05, 23:52
        Francja, ja też zazdroszczę. Planowałem taką trasę, ale zrezygnowałem, bo jest
        tak piękna - że muszę się do niej więcej przygotować. W sensie, że więcej
        dowiedzieć o np. architekturze niemieckiego baroku. Jechałem nieraz do Paryża
        samochodem - coś wspaniałego.. :-) Poza tym to jest moja pierwsza wyprawa
        zagraniczna. Boję się, że gdybym jechał do Francji i gdzieś w środkowych
        Niemczech złapał mnie "ból istnienia", to byłoby krucho. A Rumunia jest jednak
        bliżej, jeśli poczuję, że mój organizm ma dość, to zawsze łatwiej będzie wrócić.
        Jak dojadę do Maramuresz i wrócę to nie będę zrozpaczony, ale gdybym dojechał do
        Lipska i wrócił to byłbym heh ;-) Poza tym ceny na wschodzie są bardziej
        zachęcające; no i chce jechać do Rumunii jak najszybciej, bo jednak jest to
        ostatni kraj w Europie, w którym zachowało się coś autentycznego.. prawdziwi
        chłopi z kosami, dudami pod pachą, znający obyczaje itd.

        A przygotowania mizernie. 10km dziennie na rowerze i para przysiadów. Sakwy mi
        się popsuły, a na teren górski muszę mieć koniecznie też przednie, więc zbieram
        600zł na komplet :-/ Ale zacznę teraz biegać po 3km dziennie + 20 na rowerze i
        będzie ok. Zresztą ja nie chce szarżować: będę jechał spokojnie 80 - 120km / dz.
        Szukum jeszcze atlasu Rumunii w skali 1:200000, rozmówek rumuńskich nie
        tknąłem.. Jednym słowem w powijakach - ale damy radę ;-)

        Chętnie poczytam jak Ty się przygotowujesz :-D
        • czajnakluczbork Re: Rumunia 2005 28.04.05, 22:08
          Hej!
          Co do przygotowan to wydaje mi sie ze powinnienes starac sie troche więcej
          jezdzic. W jakąs wolną sobote, niedziele robic np. 130 km.
          • cis-moll Re: Rumunia 2005 29.04.05, 18:19
            Tak hehe.. już się rozruszałem przez ostatni miesiąc i jeżdzę w weekendy po 180km
            Ale niestety po równinach :-( A 180km po równinach = 80km po Karpatach
            Wschodnich, więc i tak nie jestem zadowolony. Ale do lipca czas..

            P.S. Zrobiłem wczoraj stronę www.Rumunia2005.w.szu.pl

            pozdrawiam
            • sledzik4 Re: Rumunia 2005 02.05.05, 14:48
              Plan ambitny.
              Wytrwałości i... braku deszczu życzę.
              Ps. Jakoś nie mam przekonania do Lipca.

              pozdrawiam - sledzik4
        • diafora Re: Rumunia 2005 08.05.05, 19:11
          Wiesz, tak naprawdę to nie ma znaczenia dokąd sie jedzie, byle poczuć praedziwy
          smak przygody. A w Rumunii faktycznie jest pięknie. Ja po prostu uznałam, ze
          mam ochote na trochę cywilizacji. A najtaniej do Francji mozna dostać się...
          samolotem! i nie ma problemu z zabraniem roweru. Bilet w obie strony kosztuje -
          380 zł. Co do map - poszukaj na Allegro - ludzie sprzedają zadziwiające rzeczy(
          Allegro/książki/mapy współczesne. Warto też odwiedzić antykwariaty, poszukać
          jakiegoś forum w internecie, oraz mapy campingów lub innych form noclegu.
          Poćwiczyć fizycznie też warto, to niestety inwestycja w powodzenie wyprawy. A
          ja cóż - kompletuję sprzęt, też poprzez Allegro, chodzę na basen i dopiero raz
          tej wiosny pojechałam więcej niż 100 km. Cóż, pogoda jest niełaskawa...Poza tym
          biorę lekcje francuskiego, by móc coś wydukać w sklepie i na 62 Zlocie AIT pod
          Nancy, na którym spędzę 7 dni. W towarzyswie 1,5 tysiąca podobnych nam
          wariatów, którzy zjadą sie tam z całej Europy. Będzie zabawnie i tłoczno -
          jakaś odmiana po 3 tygodniach samotności. I Do wyjazdujuz tylko 6 tygodni...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka