• hdp hdp > kendo 16.07.03, 08:31
      Czesc ,jak sie dorwiesz do jakiegos compa ,to napisz na moj @hotmail.com
      Wczoraj jak wrocilem do domu to futrzak nie chcial uwierzyc ze bez mamci -
      musialem mu pokazac w garazu i autcie ze Ciebie nie ma,dzisiaj rano to samo ,
      chcial zeby mu bagaznik otworzyc-chcial sprawdzic czy tam sie nie schowalas .

      Pozdrow Babcie i ucaluj Reksia odemnie,milego urlopu zyczymy H & D
      • mala20033 Re: hdp > kendo 16.07.03, 14:16
        Kendus..cos Norwida..Mala

        I szli. - Rok minął dni i godzin tokiem.

        Artemidora ogród oświecony:

        Fastigium domu nad skrawym obłokiem

        Czerni się w trójkąt; niżej biust złocony,

        Z framugi ciężkie wychyliwszy czoło,

        Rzekłbyś, iż chyłkiem pogląda wokoło.

        Zofiję z Knidos mędrzec miał u siebie.

        - Uczniowie w laurów ciennikach siedzieli,

        Czekając: gwiazdy aż błysną na niebie,

        Czekając: pomoc aż ich rozweseli

        Tym ogniem tylko pomocy właściwym,

        Ni to widzialnym, ni światłym, lecz żywym,

        Ogniem wewnętrznej gorączki i drgania

        Powiek, gdy ciężeć poczną od czuwania,

        A słów mierzonym śpiewanych akcentem

        Skoro się przy tym wyrzuci niemało,

        I subtelności niejednej, zakrętem

        Wstecznym, skoro się dobrze naszukało - -

        I człowiek, w całej myślenia machinie,

        Poczyna czuć się zostawionym sobie,

        Lubując giętkość jak skoczek na linie,

        Starego ojca niosący w osobie.

        - Tej to gorączki z nałogu czekano,

        A coraz nową rzecz dyskutowano.

        Zofija z Knidos pośród tej drużyny

        Mądrej podobną była do opalu,

        Co zda się mieścić wszystkie tęczy płyny -

        Lecz nie rozlewa ich z skąpstwa czy żalu?

        Żalu - bo opal z łzawym błyska mętem;

        Skąpstwa - bo blask swój wycedza ze wstrętem.

        Zrodzona w Knidos, w Rzymie wychowana,

        Gdyby to było nie za Adryjana,

        Kiedy już Sybill błękitne jaskinie

        Proroczych w sobie nie kryły trójnogów -

        Może by głos jej był jako naczynie

        Brzmiące - dla ludzi śmiertelnych i bogów.

        Lecz inny wzywał smak, rządziło nie to:

        Była więc więcej od Sybill - kobietą!

        Była tym samym - bo czasów własnością,

        Natchnieniem smaków ich - z bezświadomością!

        Pod tymi laury, których liść szeroki

        Lamp różnofarbnych złamały promienie,

        Szaty ją wiewne tulą jak obłoki

        I układają na ciche kamienie -

        Z rzeźbą ich łącząc tak żywą naturę,

        Jak rzeźba wpaja się w architekturę.

        Zaiste, odłam to jakiejś świątyni,

        Gdzieś barbarzyńskim roztartej obuchem -

        Nikt zeń całości nowej nie uczyni,

        Ni ją spokrewni z cudzoziemskim duchem:

        Zawsze to będzie pamiątka bez-łzawa

        Czegoś, co nie ma istoty ni prawa.

        Ty, coś ją widział, zakryj sobie oczy

        I powiedz, co z niej pamiętasz szczególnie?

        Nie gładkość czoła, ni wieniec warkoczy,

        Pamiętasz jakieś wzięcie się - ogólnie -

        I głos: ten słodkie miewać zwykł poczęcie

        Potem się kroplił jako płyn - a potem

        Jakobyś srebrnym wydzwaniał go młotem -

        Potem - i rylca było w nim zgrzytnięcie!

        Ruch też głosowi wtórował, a zawsze

        Prędzej, w obejście przechodząc łaskawsze.

        Taką to panią mędrzec gościł w chwili,

        Kiedy przez salve mozaiką wybite,

        Na progach sieni stopami zużyte,

        Męże dwaj cichym koturnem wchodzili.

        Starszy był w szarym płaszczu i tunice,

        A laskę przed się stawiał jako świecę

        Prostą, o wiele dłuższą nad użytek.

        Każdy zwój płaszcza jego, założony

        Jak pargaminu pisanego zwitek,

        Łamał się ostro lub obsuwał w strony,

        W sposób, iż z tyłu widząc go o zmroku,

        Jak sprzęt nieżywy wydałby się oku -

        Sprzęt świeżo zdjętą szatą obrzucony.

        "Mistrzu Jazonie Magu! - rzekł mu drugi

        Czy nie raczycie prosto do ogrodu?" -

        A w glosie jego było coś i sługi,

        I przyjaciela, i bliskiego z rodu.

        - Starzec krok zwrócił za odpowiedź całą

        I weszli oba boczną furtką małą.

        Weszli - ostatni goście spodziewam.

        Perystyl odtąd pustą już przestrzenią - -

        W alabastrowej lampa stojąc bani,

        Mdlała - kolumny blado się czerwienią

        Od strony światła, ciemniejąc od drugiej -

        Czasem słów kilka posłyszysz za sienią,

        Czasem leniwy krok sennego sługi.

        Lampa przedzgonnym co tryśnie promieniem,

        To się mozaiki na ziemi poruszą,

        To arabeski zatrzęsą sklepieniem,

        Jakby gmach - ciałem, ona była duszą.




    • mala20033 Re: Kendo :-) 23.07.03, 15:21
      Tereniu baw sie Kapturkowo jak masz okazje..moje slubne wpadlo napomysl aby
      jechac na kontrakt do Iraku i suszy mi glowe..moze mu ten pomysl
      przejdzie...Dobrego Dnia Mala
    • mala20033 Re: Kendo :-) 24.07.03, 16:43
      Caluski..Caluski...Mala
    • mala20033 Re: Kendo :-) 27.07.03, 23:57
      Caluski..Mala
      • mala20033 Re: Kendo :-) 29.07.03, 16:34
        U Was sa upaly wiec opalaj sie..jedz cudowny polski bialy serek..caluski Basia
    • mala20033 Re: Kendo :-) 05.08.03, 15:56
      ..jak zwykle ocean caluskow..
    • mala20033 Re: Kendo :-) 07.08.03, 17:15
      Kendus..czekamy..zadzwonilas??hi,hi,..Pa Pa Mala
    • mala20033 Re: Kendo :-) 12.08.03, 15:44
      ..to mysle ze mialas pecha a nie szczescie z tym telefonem....hi,hi,..Cudnego
      Dnia..Mala
    • mala20033 Re: Kendo :-) 13.08.03, 18:33
      Kendus..

      Stanąć tak nad morzem
      z chmur kłębami na dnie
      i w głąb niemą rzucać
      jarzące klejnoty...

      I pod jej pałacem
      oprzeć skroń na murach
      i wyrzec się - wyrzec
      duszy swej na wieki...

      I żagiel rozwinąć,
      kiedy burza wyje
      i mknąć ponad góry
      i spadać - i płynąć...


      Tadeusz Miciński

    • rb13 Re: Kendo :-) 14.08.03, 14:49
      Zamilkłas coś Tess - moja muzo. Natchnienia mi nie przynosisz. A tu mnie
      jakieś "Słowa" dreczą ...
      Nawet wyprawy w góry z moim Kotkiem nie leczą mej jakoś zgorzkniałej od paru
      dni duszy...
    • aniouek1 Re: Kendo :-) 18.08.03, 20:36
      Kondo... coś nieciekawie wibruje powietrze...
      Proszę, nie sprawiaj sobie przykrości wink
      • mala20033 Re: Kendo :-) 18.08.03, 23:45
        Kendus..co Ci..Konwalio nie badz smutna..prosze..Caluski Mala
      • mala20033 Re: Kendo :-) 19.08.03, 00:03
        Kendus,

        abys nie byla smutna...
        Cel
        Szukalem tego w Paryżu, szukałem w Berlinie i Rzymie,
        A to za oknem było i miało polskie imię.

        Myślałem że to potęga, świat nowy, nowe dzieje,
        A to ogródek wiejski, co się kwiatami śmieje.

        A to groszek pachnący, georginie i malwy,
        Wymalowane słońcem w proste, włościańskie barwy.

        Teraz kołysz się, kołysz, nierozumna głowo,
        Że w ogródku niebiesko i płowo, i różowo.

        Szukałem tego pogonia - niecierpliwie, proroczo,
        A to mi z paru grządek ukazało sie oczom.

        Będę jeszcze w New Yorku, będę w Moskwie i Hadze,
        Da Bóg, to i o Tokio, to i Tokio zawadzę.

        Julian Tuwim
        (Biblia cygańska)

    • mala20033 Re: Kendo :-) 25.08.03, 17:28
      Jak gardziolko Kendus..Jak???..Mala
    • mala20033 Re: Kendo :-) 28.08.03, 17:28
      Abysmy juz nie chorowaly...

      "ODJAZD W MARZENIE"...


      "Dzwoń, serce moje, na odjazd od brzegów!

      Uczep się rudych włosów błyskawicy!

      Czeka cię tysiąc śródgwiezdnych noclegów

      I nieistnienie kresu ni granicy!



      Tylem ja wyśnił oślepień, mamideł,

      Takie szaleństwo przygód, piękno grozy,

      Że cały zdałem się wichurom skrzydeł

      I zdjąłem trafom zwalczonym powrozy!



      Każdy mój dzień był do odjazdu gotów

      W kraj, co się "Gdzie bądź, byle w bezkres" zowie -

      Bom jest bajeczny ptak dalekich lotów

      I wiecznie cuda nieuchwytne łowię!



      Dzikie marzenie, orlica drapieżna,

      W szpony mnie chwyta! Szczęśliw, żegnam lądy!

      Toń obietnicą śmieje się bezbrzeżna,

      Sto przygód knują już zdradzieckie prądy!



      O, wciąż okrążać nieznane wybrzeża!

      Nigdy do portu! Nigdy do przystani!

      Jak cudnie morze gniewem swym uderza,

      Jak dzielnie smaga łódź wściekłość otchłani!



      Jak wał wód kipi rozplenionym grzbietem,

      Jak huczą głębin zawrotne ogromy!

      Ciszom pogarda moja jest odwetem,

      A wielbię wirów zdrady i wyłomy!



      Morze rozpęka rozziewem zachłannym,

      Grzmi rozpęd wichrów w fal podniebne skoki!

      Fieście bałwanów zamachem orkannym

      Druzgocą w wodzie odbite obłoki!



      Na morze, kędy burza szał swój toczy,

      Pędź, serce moje, najszczęśliwsze z zbiegów,

      W dal, bez powrotu, naprzód, poza oczy!

      Tyle cię czeka śródgwiezdnych noclegów!



      Pędź, me marzenie, nigdy niepoprawne,

      Nieuleczalne, zepsute, wybredne!

      Bo co najcudniej nam we śnie jest jawne,

      Dzisiaj nam wykraść chce spełnienie biedne!



      Wyśnionych, naszych własnych światów czystość

      Wąż wcieleń chwycić chce w swoje pierścienie!

      Chce nam je unieść aż gdzieś - w rzeczywistość!

      Pędź, serce, bo me sny ściga spełnienie!



      Spełnienie czyha na sny moje zgubnie,

      By w dotykalny kształt wtłoczyć ich wieczność!

      Białe snów szczęście kocha samolubnie

      Dziewiczą, czystą swą bezużyteczność!



      Tylko duch słaby, by wierzyć w sny swoje,

      Musi je dłoni dotknięciem uderzyć...

      Ja niemożności nieziszczalne roję,

      Bowiem w to umiem wierzyć, w co chcę wierzyć!



      Jam niegdyś w gwiazdy nie wierzył na niebie,

      Bo przewyższały mą siłę zbyt niską...

      Lecz gdy marzeniem wybiegłem nad siebie

      I gwiazdy, odtąd już wierzę we wszystko!



      Wie podejrzliwa wiecznie ma nadzieja,

      Że życie chwyta sny, jak sidło ptaki...

      O, niech mnie wieczna złuda wykoleja

      Z torów stałości w niepewności szlaki!



      Pośród rozbujań oceanów grzmiących

      Jedną modlitwą witam każdy ranek:

      Proszę o szczęście nieprzewidujących!

      Tych czeka wiecznie tysiąc niespodzianek!



      A rzeczywistość moje sny zdobywa!

      Ja jej zuchwałą wciąż wydaję bitwę,

      A potem pierzcham i oddal mnie skrywa,

      Bo kocham ciągłą pogoń i gonitwę!



      Zwodniczość zmienna, niewierna, niestała,

      Co nowych przygód wciąż grozi rozruchem,

      Jest najwierniejszym (bowiem nie jest z ciała),

      Niezmiennym moim, niezawodnym druhem.



      Uchodź, śnie, z życia pijanego nudą,

      Uciekaj w dale bez kresu i końca!

      Zamieniać siebie wiecznie z każdą złudą

      To żyć dzień każdy w skrach nowego słońca!



      Mknę w szczęście zgiełku sprzeczne w sobie swarnie,

      Niepokojone wciąż zmian kołowrotem,

      A kiedy widzę już port i latarnię,

      Znów łódź odwracam na głębię z powrotem!



      Wiecznie się mijam na doczesnych drogach,

      By aż w wieczności odnaleźć swą duszę...

      Skończoność znajdzie duch na ziemskich progach...

      Dlatego wiecznie siebie szukać muszę!...



      Więc mi odsuwaj, śnie, cel jak najdalej!

      Nie daj się spotkać z kresem ni granicą!

      O, jakim cudem jest życie na fali,

      Jedną ogromną, ciągłą obietnicą!



      Uchodź! Wyzywaj losy, kuś przygody!

      Czeka cię tysiąc śródgwiezdnych noclegów!

      Tysiąc dni wolnych na bezkresach wody!

      Dzwoń, serce moje, na odjazd od brzegów!"

    • rb13 Re: Kendo :-) 29.08.03, 16:52
      Jestem ,jestem tylko koniec miesiąca zaskoczył mnie kopalnia problemów
      finansowych i nie maiałem czasu bawić na forum.
      Za to w ramach odstresowania dosyc dobrze mi sie pisało erotyki - vide
      Palce , Jezyk, Mimoza...
      Teraz dwa dni w góry chociaż z tego co mówia w radiu to super halny w
      Tatrach wieje. Ale nie przy takim chodziłem z moim po Tatrach Kotkiem igrając
      z losem...
    • mala20033 Re: Kendo :-) 29.08.03, 17:04
      Cudownego Dnia..Mala

      Cocktail
      Krętą żmijkę zieloności słodkiej
      Wśliznął zwinnie do płynu złotego
      Mister Mixer, Lord of Jazz and Cocktail,
      Gubernator Barwistanu mego.

      Potem kapnął krwawą kroplą z butli,
      Aż bulgnęlo, wygięło się w tęczę,
      Smuga trawy w głębi złotej wódki
      Zróżowiała w pasemka pajęcze.

      A gdy wszystko barwiście już wrzało,
      Strzyknął wina i skropił arakiem,
      Aż w kieliszku coś zatrzepotało
      Niecierpliwym, kolorowym ptakiem.

      Przewróciło się leniwie, krągłe,
      Płynne, senne, niezdecydowane,
      Farba w barwę dzwoniła trianglem,
      W szkło kieliszka - moje oczy szklane.

      A gdy potem pod światło spojrzałem,
      Jak się miota i pieni, i jarzy,
      Gubernator w kitlu śnieżnobiałym
      Miał kolibry i pawia na twarzy.

      A gdym haustem w gardło lunął barwą,
      Jakbym połknął niebo z wysokości,
      Wszystkie korki wystrzeliły salwą
      Ze łba Mojej Poetyckiej Mości!


      Julian Tuwim


    • rb13 Re: Kendo - rb13 01.09.03, 16:28
      Znowu nic takiego sie nie stało juz piszę lewą ręką.Troche potłuczony , ale
      reszta ok. A mimo okropnej pogody - deszcz i mgla oraz trzygodzinny marsz
      ze zwichnietym i peknietym palcem z Ciemniaka do wylotu Dol. Koscieliskiej -
      to i tak było super. Kocham góry i ...nie tylko.
    • mala20033 Re: Kendo :-) 02.09.03, 18:48
      Kendus..wiruje mi w mej glowinie po tym upadku..okropnie sie czuje..Pa Pa Mala
    • mala20033 Re: Kendo :-) 03.09.03, 16:54
      Dzieki za Twe slowa otuchy..dzieki..
      Lubie Poswiatowska..
      "więc jesteś jesteś jesteś
      daj niech sprawdzę
      niech cię dotknę raz jeszcze dłonią i ustami
      niech w oczy spojrzę chociaż najmniej wierzę
      oślepłym ze zdumienia oczom

      jeszcze twój głos usłyszeć chcę
      zapachem się zaciągnąć
      pojąć cię raz na zawsze wszystkimi zmysłami
      i nigdy nie zrozumieć i ciągle na nowo
      dochodzić prawdy pocałunkami "

      Cudownego Dnia..Mala

      • mala20033 Re: Kendo :-) 06.09.03, 22:45
        Dzieki za wiersz..U Ciebie juz noc sie
        zbliza wiec Dobrej Nocy..Basia
    • mala20033 Re: Kendo :-) 09.09.03, 16:12
      Mam dzis nastroj na Poswiatowska..

      pokazują mi słowa
      mówią

      zapach róży można odnaleźć w słowie



      a ja znajduję papier papier i papier

      ani zapachu

      ani koloru



      i wiem

      że snop iskier

      gdy robotnicy spawają szyny tramwajowe

      a my stoimy kołem

      dwóch chłopców dziesięcioletnich i ja

      snop iskier

      znaczy o wiele bardziej światło

      niż słowo światło

      i gdy mój znajomy sparaliżowany w fotelu na kółkach

      odgryza kawałek chleba który mu podaję

      to przechylenie jego głowy

      ruch szczęk

      ma w sobie więcej życia

      niż słowo życie


    • rb13 Re: Kendo-rb13 09.09.03, 18:47
      Żyję z zawiniętą łapka , zdobywając polskie szczyty.A tam zima i slisko ,ale
      jak pieknie...Buziaki !
      • mala20033 Re: Kendo-rb13 11.09.03, 00:08
        Kendus na Dobranoc Ci

        "Cel
        Szukalem tego w Paryżu, szukałem w Berlinie i Rzymie,
        A to za oknem było i miało polskie imię.

        Myślałem że to potęga, świat nowy, nowe dzieje,
        A to ogródek wiejski, co się kwiatami śmieje.

        A to groszek pachnący, georginie i malwy,
        Wymalowane słońcem w proste, włościańskie barwy.

        Teraz kołysz się, kołysz, nierozumna głowo,
        Że w ogródku niebiesko i płowo, i różowo.

        Szukałem tego pogonia - niecierpliwie, proroczo,
        A to mi z paru grządek ukazało sie oczom.

        Będę jeszcze w New Yorku, będę w Moskwie i Hadze,
        Da Bóg, to i o Tokio, to i Tokio zawadzę.

        Julian Tuwim
        (Biblia cygańska)

    • mala20033 Re: Kendo :-) 11.09.03, 16:11
      Och Tereniu.."zeglarz kocha morze..zeglarza kocham ja"..tak spiewala Petula
      Clark..kiedys..kiedys...Ach..Mala
    • rb13 Re: Kendo - kilka słów wyjasnień -somnabulizm 12.09.03, 13:40
      Somnambulizm (z łacińskiego somnium - sen ,oraz ambulare - "wędrować),
      specyficzny stan objawiający się nieświadomymi nocnymi wędrówkami...
      Somnambuliczny sen - sny wywołane pod wpływem księżyca w pełni
      W moim wierszy słowo zastosowane jako przenosnia.
      Buziaki ! Wciąż piszę lewą ręką i jednak dosyć to trudne !
      • mala20033 Re: Kendo - kilka słów wyjasnień -somnabulizm 12.09.03, 23:35
        Nie martw sie jutro bedzie lepiej..Mala
        • kendo Re: Kendo - kilka słów wyjasnień -somnabulizm 14.09.03, 23:34
          lista obecnosci,,,
    • mala20033 Re: Kendo :-) 15.09.03, 15:37
      Cudownego..naprawde..Przecudownego Dnia..telefonu
      niespodzianki..Konwalijko..Mala
    • kasikk Re: Kendo :-) 15.09.03, 21:36
      Kenduś, zajrzałam smile)
      ja zaglądam, ale najczęściej mało piszę, bo nie mam co - nie jestem jakos
      utalentowana w tym kierunku smile)
      • kasikk Re: Kendo :-) 16.09.03, 20:29
        no to jestem big_grin
        ale poematu nie napiszę, bo piękno tak mnie zachwyca, że słów brakuje...
        chociaż zazdroszczę tym, którzy potrafią - też bym chciała
    • mala20033 Re: Kendo :-) 17.09.03, 15:07
      Niech Ci ten Dzien przyniesie Cudowna Niespodzianke..Mala
    • rb13 Re: Kendo :-) 17.09.03, 15:10
      Łapka prawie dobrze jeszcze trochę spuchnieta ,ale pisać już sie da.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka