• greis52 HUMOR swiateczny... 09.12.09, 12:45
      Środek grudnia. Od dwóch miesięcy Norwegia ma w Stanach swojego
      nowego ambasadora. W jego biurze właśnie dzwoni telefon.
      - Dzień dobry panie ambasadorze, jestem z New York Times, dzwonię by
      spytać co by pan chciał dostać na święta.
      Ambasador nie jest głupi. Doskonale zna zasady, więc nie będzie
      żadnego skandalu.
      - Proszę posłuchać, Panie Smith: nie chcę żadnego prezentu.
      Wykluczone! To mogłoby być postrzegane jako łapówka i ja do tego nie
      dopuszczę. Do widzenia.
      Następnego dnia znowu telefon.
      - Dzień dobry, to znowu ja, może się pan jednak namyślił i powie co
      chciałby otrzymać jako prezent gwiazdkowy?
      Ambasador cierpliwie wyjaśnia dlaczego nie bierze żadnych prezentów
      i rozmowa wkrótce się kończy. Następnego dnia dziennikarz z New York
      Timesa dzwoni po raz kolejny, tym razem ambasador jest już wyraźnie
      wkurzony.
      - Panie! Myślałem, że sobie już wszystko wyjaśniliśmy! Żadnych
      prezentów!
      Jednak po chwili nieco się uspokaja i spokojnym głosem dodaje:
      - No dobrze, niech będzie koszyk owoców. Tak, owoce będą w porządku.
      Naprawdę. Teraz ambasador ma nadzieję, dziennikarz da mu spokój. To
      pewne, wszak owoce są niegroźne i nie spowodują niepotrzebnego
      skandalu.
      Dwa dni później The NewYork Times publikuje:

      Co ambasadorowie chcieliby na gwiazdkę:
      Niemiecki ambasador życzy sobie stabilnej ekonomii na świecie.
      Francuski ambasador życzy sobie kontynuowania dobrych wschodnio-
      zachodnich stosunków.
      Szwedzki ambasador życzy sobie aby zniknął problem głodu trzeciego
      świata.
      Norweski ambasador chce koszyk owoców.
      • greis52 Re: HUMOR swiateczny... 11.12.09, 07:53
        Dwóch chłopców spędza noc przed wigilią u dziadków. Przed pójściem
        spać, klękają
        przed łóżkami i modlą się, a jeden z nich ile sił w płucach woła
        głośno:
        - Modlę się o nowy rowerek, modlę się o nowe żołnierzyki, modlę się
        o nowy
        odtwarzacz dvd...
        Starszy brat pochylił się i szturchnął go mówiąc:
        - Dlaczego tak krzyczysz? Bóg nie jest głuchy.
        Na to chłopiec:
        - Nie, ale babcia jest.

        wesolego piatku zyczesmilesmile
    • greis52 Re: HUMOR 15.12.09, 07:15
      - Szczęśliwego Nowego Roku!
      - Zwariowałeś? W lutym?
      - To już luty? Cholera, jeszcze
      nigdy nie wracałem tak późno z
      Sylwestra.
      • marii51 Re: HUMOR 15.12.09, 09:15
        o ranysmile))
        muszę nawkładać do główki,bo będe czekała do lutegosmile)))
        • greis52 HUMOR SWIATECZNY 19.12.09, 09:15
          Fąfarowa pyta męża:
          - Gdzie ty uzbierałeś tyle grzybów przed samą wigilią?
          - U Kowalskich na strychu.
          - To oni tam hodują grzyby?
          - Nie, suszą.
          • greis52 Re: HUMOR SWIATECZNY 22.12.09, 13:03
            www.wigilia.pl/?Page=_107
            • henryk245 DZIAD I BABA W AMERYCE 06.01.10, 21:07
              Był sobie Dziad i Baba, stara bajka się chwali
              On się Dzianem nazywał, na nią Mery wołali.
              Bardzo starzy oboje, na retajer już byli
              Figlowali nie bardzo, bo lat wiele przeżyli.
              Mieli hauzik maleńki, peintowany co roku
              Porć na boku i stepsy do samego sajdłoku.
              Plejs na garbydż na jardzie, starą piczes co była
              Im rok rocznie piczesów parę buszli rodziła.
              Kara ich była stara, Dzian fiksował ją nieraz
              Zmieniał pajpy, tajery, i dzionk służył do teraz.
              Za kornerem na stricie przy Frankowej garadzi
              Mieli parking na dzionki gdzie nikomu nie wadził.
              Z boku hauzu był garden na tomejty i kabydż
              Choć w markecie u Dziona Mery mogła je nabyć.
              Czasem ciery i plamsy, bananusy, orendże
              Wyjeżdżała by kupić na hajłeju na stendzie.
              Miała Mery dżob ciężki, pejda też niezbyt szczodra
              Klinowała ofisy za dwa baksy i kworda.
              Dzian był różnie: łaćmanem, helprem u karpentera
              Robił w majnach, na farmie, w szopie i u plombera.
              Ile razy Ajrysie zatruwali mu dolę,
              Przezywając go green horn, lub po polsku grinołem.
              Raz on z frendem takiego się fajtując dał hela
              Że go kapy na łykend aż zamknęli do dziela.
              Raz w rok - w krysmus lub w ister się zjeżdżała rodzina
              Z Mejnów Stela z hazbendem, Dziejn i Łoter z Bruklina.
              Był Dzian z Mery bardzo tajerd i bizy
              Nim pakiety ze storu poznosili do frizy.
              A afera to wielka, boć tradycji wciąż wierni,
              Polskie hemy, sosydże i porkciopsy z bucierni.
              I najlepsze rostbefy i salami i stejki,
              Dwa dozeny donatsów, kieny w baksach i kejki.
              Butla Calvert, cygara, wszak drink musiał być z dymem
              Kidsom popkorn i soda wraz ze słodkim ajskrymem.
              Często, gęsto Dzian stary prawił w swoich wspominkach
              Jak za młodu do grilu dziampnął sobie na drinka.
              To tam gud tajm miał taki, że się trzymał za boki
              Gdy mu bojsy prawili fany story i dżołki.
              Albo jak to w dżulaju brał sandwiczów i stejków
              Aby basem z kompanii jechać na bicz do lejku.
              Tam po kilku hajbolach zwykle było w zwyczaju
              Śpiewać stare piosenki ze starego, het kraju.
              Raz ludziska zdziwieni- łot sy meter szeptali
              Że u Dzianów na porciu coś się balbka nie pali.
              A to śmierć im do rumu przyszła tego poranka,
              On był polski, krajowy, ona Galicyjanka.

              tekst od Gosi
              Autor Nieznany
    • greis52 Re: HUMOR 08.01.10, 19:42
      +30°C Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
      Miami włączają ogrzewanie.
      +10°C Mieszkancy domow komunalnych w Helsinkach zamykaja okna. Lapończycy (nie
      mylic z Japonczykami!) sadzą kwiatki w oknach.
      +5°C Lapończycy opalają się na balkonie, jeżeli słonce jest jeszcze nad
      horyzontem...
      +2°C Włoskie samochody nie zapalają.
      0°C Woda zamarza.
      -1°C Oddech staje się widoczny. Czas zaplanować urlop nad morzem śródziemnym.
      Lapończycy jedzą lody popijajac zimnym piwem.
      -4°C Kot wchodzi pod kołdrę.
      -10°C Czas zaplanować urlop w Afryce.. Lapończycy idą popływać.
      -12°C Zbyt zimno na śnieg.
      -15°C Amerykańskie auta nie zapalają.
      -18°C Wlaściciele domów w Helsinkach włączają ogrzewanie.
      -20°C Oddech staje się słyszalny.
      -22°C Francuskie auta nie zapalają. Za zimno na jazdę na łyżwach.
      -23°C Politycy zaczynają współczuć bezdomnym.
      -24°C Niemieckie auta nie zapalają.
      -26°C Z oddechu uzyskuje się materiał na budowę iglo...
      -29°C Kot wchodzi pod pidżamę.
      -30°C Japońskie auta nie zapalają. Lapończyk klnie, kopie w koło swojej Toyoty i
      zapala Ładę.
      -31°C Za zimno na pocalunki - usta przymarzają do siebie. Lapońska druzyna
      narodowa zaczyna przygotowania do sezonu wiosennego.
      -35°C Czas zaplanować dwutygodniową kapiel w gorących źródłach. Lapończycy
      odśnieżają dachy.
      -39°C Rtęć zamarza. Za zimno by myśleć. Lapończycy zapinają ostatni guzik w koszuli.
      -40°C Niemiec bierze samochod pod kołdrę. Lapończycy ubierają swetry.
      -45°C Lapończycy zamykają okienko w wychodku.
      -50°C Lwy morskie opuszczaja Grenlandie. Lapończycy zamieniają rękawiczki z
      pięcioma palcami na jednopalcowe.
      -70°C Niedzwiedzie polarne opuszczają biegun. Na uniwersytecie w Rovaniemi
      organizuje się bieg długodystansowy.
      -75°C Św. Mikołaj opuszcza krąg polarny. Lapończycy opuszczają nauszniki z
      czapek na uszy.
      -250°C Alkohol zamarza. Lapończycy są wkurzeni.
      -268°C Hel staje się płynny.
      -270°C Piekło zamarza.
      -273,15°C Zero absolutne. Brak ruchu cząstek elementarnych... Lapończycy
      przyznają: "Tak,jest nieco chłodno, rozłupmy se flaszeczkę na rozgrzanie..."
    • greis52 Sekret długowieczności... 14.01.10, 08:46
      Sekret długowieczności: poczucie humoru
      Najstarsze bliźniaczki w Wielkiej Brytanii, które obchodziły
      niedawno swoje 102 urodziny, twierdzą, że sekretem ich
      długowieczności jest aktywność i poczucie humoru.
      Siostry Betty Richards i Jenny Pelmore z Kornwalii przyszły na świat
      1 stycznia 1908 roku w czasie panowania króla Edwarda VII, a lekarz,
      który je odbierał, przyjechał do domu ich rodziców konno.

      wiadomosci.onet.pl/2110875,69,sekret_dlugowiecznosci_poczucie_humoru,item.html
      • greis52 Re: Sekret długowieczności... 14.01.10, 08:57
        Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na
        szantażowanie dorosłych:
        - Mówisz tylko "Znam całą prawdę" i każdy dorosły głupieje, bo na
        pewno ma jakąś tajemnicę, której nie chciałby ujawnić...
        Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w
        domu. Przyszedł do mamy, powiedział Znam całą prawdę i... dostał 50
        złotych, z przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu.
        Zachwycony pobiegł szybko do ojca, powiedział "Znam całą prawdę" i
        dostał 100 złotych - z zastrzeżeniem, żeby nic nie powiedział matce.
        Rozochocony Jaś postanowił więc wypróbować nową metodę również na
        kimś spoza rodziny.
        Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę.
        - Znam całą prawdę! - powiedział z szelmowskim uśmiechem Jasio.
        Listonosz pobladł, poczerwieniał, rzucił listy na ziemię, rozłożył
        ramiona i wzruszonym głosem wyszeptał: - W takim razie uściskaj
        tatusia...
    • greis52 Re: HUMOR 21.01.10, 11:41
      Jasio pyta babcię:
      - "Babciu, co to za ptak?"
      - "To bocian. On przynosi dzieci."
      Chłopiec na stronie pyta siostrzyczkę.
      - "Powiedzieć jej prawdę?"
      - "Niech nie umiera nieuświadomiona."
      • greis52 Re: HUMOR 05.02.10, 12:42
        Późny wieczór. Nowakowie przyłapali nastoletniego syna, jak wymykał
        się z
        > domu z wielką latarką w dłoni.
        > - Dokąd to?! - pytają.
        > - Na randkę - przyznał syn.
        > - Ha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie
        potrzebowałem latarki
        > - zakpił ojciec.
        > - No i popatrz na co trafiłeś...
        • greis52 Re: HUMOR 05.02.10, 12:46
          Pewien facet przeczytał książkę O asertywności I postanowił ją
          wypróbować na
          > żonie. Nie wrócił jak
          > zazwyczaj zaraz Po pracy do domu, tylko poszedł z kumplami na
          piwo. Ok.
          > 19.00 puka do drzwi, żona mu otwiera a on:
          > - Słuchaj, skończyło Sie babci sranie! JA jestem w tym domu panem!
          JA mówię,
          > a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz MI kapciuszki,
          obiadek, potem
          > zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz,
          potem się
          > zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No, i nie muszę
          chyba
          > mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No???!!! Kto?
          > - Zakład pogrzebowy !>
        • henryk245 Re: HUMOR 13.02.10, 07:41
          www.youtube.com/watch?v=_8GpJ2yZDZo
    • greis52 DOWCIPY O ZIMIE 30.01.10, 13:00


      Sekretarka mówi do zapracowanego biznesmena:
      - Panie prezesie, zima przyszła!
      - Nie mam teraz czasu, powiedz jej żeby przyszła jutro! A najlepiej niech
      wcześniej zadzwoni, to umówisz ją na konkretną godzinę.

      Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa:
      - Czy można u was pracować, gdy temperatura spada poniżej 40 stopni Celsjusza?
      - Można, ale wtedy do pracy używamy kobiet...

      Zimowe popołudnie. Piękna dama wychodzi na spacer w futrze i spotyka na ulicy
      członków organizacji ekologicznej.
      - Jak pani nie wstyd nosić futro zdarte z żywych norek?
      - To nie norki, to poliestry.
      - A czy pani wie, ile poliestrów musiało oddać życie, żeby pani miała futro?

      W zimowy wieczór gajowy złapał w lesie złodzieja, który kradł ścięte drzewo.
      - Co, kradniemy drzewo?
      - Panie gajowy, ja tylko zbieram paszę dla królików!
      - Chcesz mi wmówić draniu, że króliki jedzą drewno?
      - Jeśli nie będą chciały jeść, to napalę nim w piecu...

      - Kto to jest prawdziwy narciarz?
      - Człowiek, którego stać na luksus połamania nóg w bardzo znanej miejscowości
      górskiej, przy pomocy bajecznie drogiego sprzętu.

      Zimą koło jeziora przechodzi harcerz. Mija wędkarza łowiącego w przeręblu ryby,
      a po chwili słyszy wołanie:
      - Ratunku! Lód pęka! Topię się!
      Harcerz sobie myśli: "Po co krzyczysz?!
      Medal za ratowanie tonących już mam".
      • greis52 Re: DOWCIPY 07.02.10, 11:11
        Smutny
        > - Dlaczego masz taką nieszczęśliwą minę?
        > - Moja żona wyjeżdża na tydzień do swojej matki.
        > - I z tego powodu jesteś taki ponury?
        > - Muszę, Bo inaczej nie wyjedzie.
    • greis52 Re: HUMOR 14.02.10, 18:19
      Moja żona jest aniołem – zwierza się młody człowiek swojemu przyjacielowi.
      - Masz szczęście. Moja nadal żyje.
      • henryk245 Re: HUMOR 22.02.10, 11:34
        ....Niech mi pan powie dlaczego pan tak pije.
        -Zaraz spróbuje wyjaśnić panu przyczynę. Odpowiada roztrzęsiony
        pacjent. -Zakochałem się w pewnej wdowie, która miała dorosłą córkę.
        Ożeniłem się z tą wdową i niedługo potem mój ojciec ożenił się z
        moją pasierbicą. W ten sposób moja żona i ja staliśmy się teściami
        dla mojego ojca.
        Za jakiś czas moja teściowa, to znaczy córka mojej żony, urodziła
        syna. Ten chłopiec stał się automatycznie moim bratem, ponieważ był
        synem mojego ojca. Ale ponieważ jest równocześnie synem córki mojej
        żony, więc moja żona stała się jego babcią, a ja stałem się
        dziadkiem dla mojego brata.
        Niedługo potem moja żona urodziła syna, który stał się szwagrem dla
        mojego ojca. Starsza siostra mojego syna jest równocześnie jego
        babcią, ponieważ mój ojciec jest jego dziadkiem. Mój ojciec jest
        więc szwagrem mojego dziecka, ponieważ jego siostra jest żoną mojego
        ojca.
        Ja jestem wobec tego bratem dla mojego własnego syna. Mój syn jest
        mojej babci bratankiem, a ja jestem dziadkiem dla samego siebie.
        Stałem się więc bratem dla mojego ojca, ale jednocześnie jestem
        synem i ojcem dla niego.
        Moja żona jest moją macochą, matką,szwagierką i przybraną siostrą. A
        ja jestem ojcem i synem dla samego siebie.
        -Rozumiem, odpowiada psychiatra, niech pan pije dalej.

        PS: I wez tu rozrysuj drzewo genealogiczne
        _______________________________________________________

        Pewna babka chciała się przypodobać mężowi, więc poszła do fryzjera
        i strzeliła sobie extra fryz.
        Przychodzi do domu, a mąż nic... Czyta gazetę, nawet nie zauważył
        żadnej zmiany.
        Na następny dzień myśli: "trzeba sobie zrobić porządny makijaż to na
        pewno zauważy". Tak też zrobiła. Przychodzi do domu a mąż nic.
        Facetka na trzeci dzień poszła kupić jakieś wdzianko, ale mąż nic
        dalej nie zauważył. Więc sobie myśli: "on mnie w ogóle nie zauważa.
        Jutro założę maskę przeciwgazową".
        Nazajutrz siedzą sobie przy obiadku. Mąż spogląda znad gazety,
        patrzy patrzy i mówi:
        - A coś ty sobie kochanie brwi ogoliłaś?


        zrodlo: internet
    • henryk245 dowcip od Gosi ... 19.03.10, 16:45
      Dlaczego nie należy denerwować kobiet przed okresem...



      Facet chciał rozweselić żonę przechodzącą właśnie TE DNI, zadając
      jej pytanie:

      - Ile kobiet, ze stresem przedmiesiączkowym, jest potrzebnych by
      wymienić przepaloną żarówkę?

      Odpowiedz żony brzmiała:

      - Jedna! Tylko jedna! A wiesz DLACZEGO? Ponieważ jest jeszcze ktoś
      w tym domu, kto wie JAK wymienić przepalona żarówkę! Wy, mężczyźni
      byście się nawet nie zorientowali, że jest PRZEPALONA!
      Siedzielibyście w ciemnościach TRZY DNI, zanim byście zrozumieli, ze
      coś KURWA jest nie tak!

      A jeśli już zrozumiecie, to nie jesteście w stanie znaleźć w domu
      zapasowej żarówki, pomimo tego, ze od 17 lat SĄ ZAWSZE w tej samej
      pierdolonej szafce!

      A jeżeli już stałby się CUD i w jakiś niewytłumaczalny sposób
      znajdziecie w końcu te pierdolone żarówki, to przez dwa dni
      problemem nie do pokonania będzie OSTAWIENIE KRZESŁA pod żyrandolem
      i WYMIENIENIE tej CHOLERNEJ ZARÓWKI. Kolejne DWA pieprzone dni
      zajmie wam ODSTAWIENIE tego jebanego KRZESŁA z powrotem na miejsce!

      A w miejscu gdzie stało, i tak na podłodze zostanie, PUSTY,
      ZGNIECIONY KARTONIK po wkręconej żarówce ! Bo wy nigdy, ale to NIGDY
      (!), nie potraficie po sobie posprzątać! Gdyby nie my, to byście do
      usranej śmierci brnęli po pachy w śmieciach i dopiero gdyby zginął
      wam PIERDOLONY PILOT OD TELEWIZORA, zatrudnilibyście pod
      hasłem: "AKCJA RATUNKOWA" całą pierdoloną armię do tego jebanego
      sprzątania!

      I tak, kurwa, całe życie z KRETYNAMI...

      I tu nastąpiła chwila ciszy .... po której mąż usłyszał:

      - Przepraszam kochanie .... A o co pytałeś?
      • jaga_22 Też lubią procenty 23.03.10, 08:43
        www.voila.pl/451/7232z/index.php?get=1&f=1
        • henryk245 dowcip od Gosi 25.03.10, 10:18
          Meksykańska pomoc domowa chciała otrzymać podwyżkę i żona była
          bardzo niezadowolona z tego powodu i zdecydowała się z nią o tym
          porozmawiać. Zapytała:Mario, dlaczego chcesz otrzymać podwyżkę?
          Maria: Więc Seniora, są trzy powody dlaczego chcę otrzymać podwyżkę.
          Po pierwsze, prasuję dużo lepiej niż Pani.Żona: Kto powiedział że
          prasujesz lepiej ode mnie? Maria: Pani mąż. Żona: oh Maria: Po
          drugie, jestem od Pani o wiele lepszą kucharką. Żona: Nonsens! kto
          powiedział że gotujesz lepiej ode mnie? Maria: Pani mąż. Żona: oh
          Maria: Po trzecie, jestem lepszą kochanką od Pani... Żona(nieźle
          wkurzona): i to powiedział mój mąż? Maria: Nie, Seniora, ogrodnik.
          Żona: To ile chcesz tej podwyżki?
    • greis52 11 chorób, z jakimi możesz pomylić miłość :) 28.05.10, 08:49
      1.Drżenie serca, kiedy myślisz o niej/nim.
      Dla ciebie to: Miłość
      Dla lekarza: Tachycardia z prawdopodobieństwem arytmii serca (atak
      serca)


      2.Niekończące się drżenie rąk, nóg i innych części ciała.
      Dla Ciebie: Miłość
      Dla lekarza: Parkinson



      3.Stały uśmiech na twarzy.
      Dla Ciebie: Miłość
      Dla lekarza: Porażenie nerwów twarzoczaszki.


      4.Problemy z koncentracją, brak możliwości skupienia, zapominanie o
      drobiazgach.
      Dla Ciebie: Miłość
      Dla lekarza: wczesne objawy Alzheimera


      5.Częste lub stałe podniecenie seksualne.
      Dla Ciebie: Miłość
      Dla lekarza: Nimfomania


      6.Miękkie kolana i utrata energii, kiedy widzisz jego/ją.
      Dla Ciebie: Miłość
      Dla lekarza: Początki sklerozy


      7.Niemożność przestania myślenia o nim/niej.
      Dla Ciebie: Miłość
      Dla lekarza: Nerwica natręctw


      8. Czerwienienie się na twarzy, szyi i innych częściach ciała.
      Dla Ciebie: Miłość
      Dla lekarza: leukemia


      9. Bezsenność.
      Dla Ciebie: Miłość
      Dla lekarza: Depresja


      10. Poczucie, że czujesz jej/jego zapach nawet kiedy jej/jego nie ma
      w pobliżu.
      Dla Ciebie: Miłość
      Dla lekarza: Schizofrenia


      11. Nie możesz usiedzieć na miejscu.
      Dla Ciebie: Miłość
      Dla lekarza: hemoroidy
    • henryk245 HUMOR 30.05.10, 18:44
      Jasiu chce popływać i pyta ratownika o zgodę:
      Czy mogę popływać w tym basenie?
      Musisz mi najpierw pokazać jak pływasz.
      Jasiu zaczyna. Robi fikołki, pływa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:
      Gdzie ty nauczyłeś się tak pływać?
      Tata wyrzucał mnie na środek jeziora.
      To pewnie trudno było dopłynąć do brzegu?
      Nie - mówi Jasiu. Najtrudniej było wydostać się z worka.


      xrl.in/45tc
      • kendo Re: HUMOR 30.05.10, 19:56
        *biedny Jasiosmile,

        *to w koncu nie wiadomo w co wierzyc?lekarza czy serca?wink
    • greis52 Re: HUMOR 08.06.10, 19:43

      Panienka idzie po plaży. Nagle zobaczyła starą butelkę. Podniosła, otarła z
      brudu, a tu wyskakuje duszek. Panienka pyta: Czy będę miała trzy życzenia?
      Duszek: Nie, przykro mi ale ja jestem duszek spełniający tylko jedno życzenie.
      Panienka bez wahania: To proszę o pokój na Bliskim Wschodzie. Widzisz te mapę?
      Chcę, żeby te wszystkie kraje przestały ze sobą walczyć, żeby Żydzi i Arabowie
      pokochali się miedzy sobą i żeby kochali Amerykanów i odwrotnie i żeby wszyscy
      tam żyli w pokoju i harmonii. Duszek popatrzył na mapę i mówi: Kobieto bądź
      rozsądna, te kraje się biją i nienawidzą od tysięcy lat, a ja po 1000 lat
      siedzenia w butelce też nie jestem w najlepszej formie. Jestem DOBRY ale nie aż
      tak dobry. Nie sądzę żebym mógł to zrobić Pomyśl i daj jakieś sensowne życzenie.
      Panienka pomyślała przez chwile i mówi: No dobrze, przez cale życie chciałam
      spotkać właściwego mężczyznę, żeby wyjść za niego za mąż. Wiesz, takiego który
      będzie mnie kochał szanował, bronił, dobrze zarabiał i oddawał pieniądze, nie
      pił, nie palił, pomagał przy dzieciach, w gotowaniu i sprzątaniu, być świetny w
      łóżku, być wierny i nie patrzył tylko w telewizor na programy sportowe. Takie
      mam życzenie. Duszek westchnął głęboko i powiedział:
      Pokaż mi jeszcze raz tę cholerną mapę...
      • kendo Re: HUMOR 08.06.10, 20:22
        no prosze,
        duszek jednak wybral to co sie zapieral,ze nie podola,
        czyz naprawde trudniej bylo wykonac to drugie marzenie?wink
      • greis52 Re: HUMOR 09.06.10, 09:54
        Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą,
        zaczyna pytać pierwszego delikwenta.
        - Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi?
        - Otworzę okno.
        - Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie
        zmiany w aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna?
        - ???????????????
        - Dziękuję panu. Dwója. Następny proszę!
        Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i
        wychodzi. Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0.
        Jako dziesiąta wchodzi śliczna studentka. Profesor pyta:
        - Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi?
        - Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka.
        - Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
        - To jeszcze zdejmuję spódnicę.
        - Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
        - To zdejmuję stanik.
        Profesor aż oniemiał z wrażenia, a studentka mówi:
        - Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki, ale nawet jakby mnie
        mieli przelecieć wszyscy faceci w autobusie, to okna nie otworzę!
    • greis52 Re: HUMOR 23.06.10, 08:37
      Co wspólnego mają robaczki świętojańskie i zakonnice?


      Wesołego dnia życzesmilesmile
    • wei.wu.wei Re: HUMOR 23.06.10, 10:29
      Przyszła baba do lekarza.
      Lekarz narysował kółko i pyta się - z czym się to pani kojarzy?
      - Takie O z PO!
      Narysował trójkąt.
      - T jak Tusk z PO!
      Narysował kwadrat
      - K jak Komorowski z PO!

      Droga Pani, Pani jest uzależniona od polityki chyba.
      Ja? A kto tu w gabinecie lekarskim agitację prowadzi!!!
      • jaga_22 Re: HUMOR 23.06.10, 14:45
        Przychodzi facet do lekarza:
        Panie doktorze, ja nie mogę pić wody mineralnej, bo mi się odbija po niej jajami.
        A to dziwne. Powinno ustami ...
        ---------------------------------------

        Szefie,dostanę podwyżkę?
        -Nie!
        -To powiem wszystkim,że dostałem.
        -Dostaniesz!
    • greis52 wesołego piatku:):) 25.06.10, 08:16
      kiedys radzieccy naukowcy zlapali wieloryba, gdy go mierzyli to od
      glowy do ogona mial 20 metrow. gdy mierzyli od ogona do glowy, to
      wychodzilo im 17 metrow. nie mogli dojsc do tego, jak to sie dzieje,
      wiec wyslali zapytanie do profesorow z jakiegos moskiewskiego
      uniwersytetu. po tygodniu otrzymali odpowiedz: \"to tak jak z dniami
      w tygodniu, od poniedzialku do piatku jest 5 dni, od piatku do
      poniedzialku sa 4 dni.\".
    • greis52 Re: HUMOR 26.06.10, 22:13
      Jedzie Hrabia samochodem przez las.
      - Janie zatrzymaj samochód, chce mi się sikać.
      Jan zatrzymał.
      - Janie otwórz drzwi i wyprowadź mnie pod drzewo.
      Jan otworzył drzwi i wyprowadził Hrabiego.
      - Janie otwórz rozporek i wyciągnij go.
      - Janie, leje?
      - Nie.
      - Janie schowaj go i zamknij rozporek.
      - Janie schowałeś go?
      - Tak.
      - Szkoda, bo leje.
    • greis52 HUMOR:) 15.09.10, 10:16
      JAKI ZAWÓD TAKI SEX...


      DENTYSTA- Szerzej, szerzej, chwileczkę i już po bólu!

      FOTOGRAF- Nie ruszać się, proszę o przyjemny wyraz twarzy, skończone.

      ZEGARMISTRZ- O, co ja widzę, ktoś tu już przede mną majstrował!

      GINEKOLOG- Zajrzę do pani jeszcze.

      ANESTEZJOLOG– Na pewno nic nie poczujesz, a po wszystkim cię obudzi.

      TYNKARZ– Zaciera tylko jedną ręką.

      MURARZ– Cegła na cegłę i dużo zaprawy.

      BLACHARZ– Wszystko ma wykute na blachę.

      MECHANIK– Umie tylko grzebać w podwoziu.

      INFORMATYK– Nie rusza się z miejsca, tylko pracuje joystickiem.

      BIZNESMEN– Zrobi dla ciebie wszystko – to tylko kwestia ceny.

      KURIER– Dobrze, ale stanowczo za szybko.

      FRYZJER– Wytnie Ci ostry numerek.

      PEDIATRA– Traktuje cię jak dziecko.

      CHIRURG– Rżnie ostro, aż krew się leje.

      KAMERZYSTA– Lubi patrzeć.

      MALARZ– Macha pędzlem i chlapie wszędzie.

      HYDRAULIK– Przepchnie każdą, starą rurę.

      ELEKTRYK– Chwilka i po spięciu.

      KIEROWCA– Zawsze wybiera tą samą, sprawdzoną trasę.

      STOLARZ– Hebluje tylko płaskie deski.

      KRAWIEC– Zauważy każdą dziurkę.

      NAUCZYCIEL– Po wszystkim wystawi ci ocenę.

      PSYCHOLOG– Położy cię na kozetce i chętnie wysłucha.

      SAPER– Zwraca uwagę na wszystkie miny.

      POETA– Dla niego liczą się przeżycia duchowe.

      PILOT– Wszystkie przeleci!

      MASAŻYSTA– Wszystko robi rączkami.

      LOGOPEDA– Najlepiej operuje językiem.

      POLICJANT– Zawsze przygotowany do akcji

      ŻOŁNIERZ- Zawsze strzela celnie

      SPORTOWIEC– 10 pompek, 4 brzuszki, najważniejsze są cycuszki

      DETEKTYW– Zagląda do każdej dziury

      GÓRNIK– Działa po ciemku i wali na oślep

      NUREK GŁĘBINOWY– Głęboka penetracja to jego specjalność

      KUCHARZ– Pieprzy ostro i delektuje się smakiem.

    • greis52 Re: HUMOR 19.11.10, 16:27
      potyka się na pustyni Beduin z białym. Biały ma papugę na ramieniu, a Beduin węża wokół szyi.
      - Te, biały... - mówi Beduin - coś ty za jeden?
      A on mu: - Polak.
      - Słyszałem, że wy tam nieźle chlejecie w tej Polsce.
      - A napijemy się od czasu do czasu.
      - A napijesz się jednego?
      - A napiję!
      - Ale wiesz, to taki ciepły, mocny bimberek, z bukłaka...
      - Dawaj!
      Wypił jednego i nic. Beduin nie wierzy i pyta:
      - A drugiego wypijesz?
      - Wypiję!
      Nalał. Polak wypił i nic.
      - A trzeciego wypijesz?
      - Wypiję!
      Nalał. Polak wypił i tylko rękawem otarł gębę...
      - A czwartego!?
      Wtedy odzywa się zniecierpliwiona papuga Polaka:
      - I czwartego, i piątego, i szóstego też, i wpiernicz dostaniesz i tego robaka Ci zjemy...
      • jaga_22 Re: HUMOR 19.11.10, 17:16
        Koleś cierpiał na bezsenność. Poszedł, więc do lekarza, jak mu doradził kolega.
        Spotykają się po paru dniach:
        - Hej, i co Ci zalecił lekarz?
        - Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.
        - I co, pomaga?
        - Pewnie, wczoraj kładłem się osiem razy.
        • greis52 Re: HUMOR 20.11.10, 15:46
          Do sklepu wbiega facet i pyta sprzedawcę:
          - Jest cukier w kostkach?
          - Nie ma! - odpowiada sprzedawca.
          - A jakaś inna, tania bombonierka dla teściowej?
    • greis52 Re: HUMOR 06.02.11, 10:15
      Pobożny mężczyzna co niedzielę po mszy świętej rzucał żebrakowi 10 zł.
      Którejś niedzieli rzucił 5 zł.
      -Przecież zawsze była dycha! - upomina się żebrak.
      -A wie pan, posłałem syna na studia.
      -No i bardzo dobrze, tylko dlaczego na mój koszt?
      • jaga_22 Re: HUMOR 06.02.11, 11:08
        W najwyższych górach świata, drogą nad przepaścią jedzie autokar z turystami.
        - I co, boicie się? - pyta przewodniczka.
        - Tak! - krzyczą pasażerowie.
        - To proszę robić to, co kierowca!
        - A co robi kierowca?
        - Zamyka oczy.
        * * * * *
        Organizowane są przejażdżki łodzią po jeziorze Genezaret. Bilet kosztuje 500 dolarów.
        - To strasznie dużo - dziwi sie zbulwersowany turysta.
        - Owszem, ale to przecież po tym jeziorze Jezus piechotą chodził!
        - Nie dziwię się, przy takich cenach!
    • greis52 wyczytany z murów.... 13.02.11, 10:59
      Uważaj, jutro na murze, mogą napisać o Tobie !!!
      1) Człowiek jest niedoskonały i radzi sobie z tym doskonale !
      2) Zrobiłeś - nie bój się, boisz się - nie rób !
      3) Szkoła to nie knajpa, nie trzeba do niej chodzić codziennie !
      4) Kogo martwi byle co, tego i byle co pociesza !
      5) Kto nie okrada zakładu pracy, ten okrada własną rodzinę !

      6) Życie jest za ciężkie, aby przykładać do niego wagę !
      7) Powiedz kto cię spłodził ? To Cię pomszczę !
      8) Dziecko wrzeszczy gdy się rodzi - czyżby wiedziało co je czeka ?
      9) Prawda jest jak dupa, każdy ma swoją !
      10) Przepraszam, że się urodziłem. Więcej się to nie powtórzy !]

      11) Ucz się i pracuj. A święto Zmarłych, będzie Twoim świętem !
      12) Lata biegną, ale to My dostajemy zadyszki !
      13) Zwalczaj przeludnienie, zastrzel bociana !
      14) By dotrzeć do źródła, trzeba płynąć pod prąd !
      15) Ludzie ! Otwórzcie szafy i mówcie do rzeczy !

      16) Nie wzywaj nocą pomocy, możesz obudzić sąsiadów !
      17) Żebrak, to najlepszy kandydat na złodzieja !
      18) Gdzie kucharek sześć, tam cycków dwanaście !
      19) Jedz mniej - bramy raju są wąskie !
      20) Kto pije - ten ma surowce wtórne !

      21) Mniej przemocy - więcej gwałtu !
      22) Życie nie kończy się na szkole, tylko na cmentarzu !
      23) Nie pij gdy prowadzisz ! Za dużo się rozlewa !
      24) Nie płacz kiedy odjadę – tramwaj !
      25) Nie ufaj rodzicom – zrób się sam !

      26) Oko za oko, ząb za ząb, ale dlaczego dupa za pieniądze ?
      27) Polska wasza, bieda nasza !
      28) Sikając z wiatrem, idziesz na łatwiznę !
      29) Świecąc przykładem, poprawiasz bilans energetyczny kraju !
      30) Tylko kanibal nie gardzi człowiekiem !

      31) Wstań Stalinie, Polska ginie !
      32) Wszyscy chcą iść do nieba, tylko nikt nie chce umierać !
      33) Wszystkie drogi prowadzą przed siebie !
      34) Wszystko jest do dupy, tylko pasta do zębów !
      35) Wykształcenie nie piwo – nie musi być pełne !

      36) Z prochu powstałeś, więc się otrzep !
      37) Żadna praca nie hańbi, ale każda męczy !
      38) Wychodząc z siebie, nie trzaskaj drzwiami !
      39) Stalin też mówił o Europie bez granic !
      40) Wolę być łysy, niż nie mieć włosów !
    • greis52 Re: HUMOR 25.02.11, 07:58
      mareksiwiec.salon24.pl/280478,dowcip-europejski

      Oficjalny Dowcip Unii Europejskiej? Przeczytaj!
      • mala200333 Re: HUMOR 25.02.11, 14:22
        Podoba mi sie!
    • greis52 Weekend... 18.03.11, 07:01
      -Dlaczego Pan nic nie robi? - strofuje szef pracownika.
      -Przecież szef zawsze powtarza, że "co masz zrobić jutro, zrób dziś", a jutro zaczyna się weekend.

    • greis52 Re: HUMOR 26.03.11, 15:50

      * Ile jeszcze ludzkość wytrzyma? Najpierw trzęsienia ziemi, później tsunami i wybuchy elektrowni jądrowych, a teraz jeszcze premiera przeglądarki Internet Explorer 9.


      * Młody mąż wyniósł z pożaru swoją świeżo upieczoną żonę.


      * Podobno w Rosji jest już taki dobrobyt, że na Nowy Rok każdemu pod choinkę świnię podkładają. A jak komu mało, to jeszcze po ryju.


      * Czelabińskie wróble są tak twarde, że latają na poligony i zjadają żołnierzom wojsk pancernych gąsienice.


      * Przy wejściu do sklepiku w małym miasterczku jest widoczny duży napis przyklejony do szklanych drzwi: „Uwaga! Pies!”. Wewnątrz leży sobie i śpi obok kasy nieszkodliwy stary ogar. Klient pyta:
      - To na tego psa tak trzeba uważać, że postawił pan tabliczkę?
      - Tak - odparł sprzedawca. Klient był w dalszym ciągu zdumiony.
      - On z pewnością nie wygląda na najbardziej niebezpiecznego psa, jakiego widziałem. Po co ta naklejka?
      - Ponieważ - odpowiedział właściciel - zanim postawiłem ten znaczek, ludzie cały czas się o niego potykali.


      * W Korei odbyła się wystawa psów. Wystawę połączono z degustacją.


      * Po dobrym seksie krajobraz jest jak po burzy: kobieta leży jak porażona, facet śpi jak zabity.


      * Kupiłem córce kamerę internetową. Plus taki, że połowę pokoju ma teraz posprzątaną ...


      * Romantyczne kobiety czekają na księcia na białym koniu.
      Praktyczne czekają na biznesmena w czarnym mercedesie.
      Realistki nie czekają, tylko szukają...

      • iryska2604 Re: HUMOR-w dobie komputerów 26.03.11, 21:35
        Uświadamianie dzisiaj:
        Zapomnij starą opowiastkę z pszczółką i kwiatkiem... Język komputerowy jest na topie!
        - Tata jak przyszedłem na świat?
        - No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tę rozmowę: tata poznał mamę na chatroomie.
        - Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick’a.
        - Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla.
        - Niestety było już za późno, żeby nacisnąć "cancel" albo "escape", a i meldunek "Chcesz na pewno ściągnąć plik?" już na początku skasowaliśmy w opcjach w "ustawienia".
        - Mamy antywirus już od dłuższego nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem.
        - Wic nacisnęliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy".
    • greis52 Re: HUMOR 24.05.11, 11:40
      Dwie babcie oglądają walkę bokserską w tv.
      Po serii ciosów jeden z zawodników pada na deski.
      Sędzia odlicza.
      Tłum szaleje: Wstanie?! Nie wstanie?! Wstanie?! Nie wstanie?!
      - Nie wstanie - kręci głową jedna z babć
      - Czemu tak uważasz, Krysiu?
      - Znam chama z tramwaju, Teresko.

      Babcia Jasia była głucha, więc wnuczek kupił jej na 80 urodziny aparat słuchowy.
      Miesiąc później:
      - Babciu, jak tam Twój aparat słuchowy?
      - Bardzo dobrze, wnusiu! Dzięki Tobie już 3 razy zmieniłam testament!




      Babcie rozmawiają o swoich wnukach:
      - Mój będzie ogrodnikiem, bo cały dzień siedzi w ogródku i grzebie w ziemi.
      - Mój będzie lekarzem, bo cały dzień bandażuje lalki.
      - A mój będzie pilotem, bo cały dzień macza szmatę w benzynie, wącha ją i mówi - Babciu, ale odlot...


      • henryk245 Re: HUMOR 25.09.11, 09:03
        Dwaj chłopcy podbiegają do policjanta:
        - Panie władzo, szybko, nasz nauczyciel!
        - Co się stało? Napadli go?
        - Nie, on nieprawidłowo zaparkował...

        Nauczyciel napisał w dzienniczku uczennicy:
        - Pańska córka Zosia jest nieznośną gadułą.
        Nazajutrz dziewczynka przyniosła dzienniczek z adnotacją ojca:
        - To pestka gdyby pan słyszał jej matkę!
    • greis52 Fachowcy z Ukrainy... 09.06.11, 07:19
      Fachowcy z Ukrainy...

      Fachowcy z Ukrainy przyjechali na gospodarstwo do Irlandii wymalować
      facetowi dom.
      Jako że byli z Ukrainy mieli w zwyczaju przed robotą chlapnąć ze dwie
      sety, ale niestety nie mieli za co.
      Sprzedali więc farbę, kupili flaszkę, drugą, trzecią. i w końcu przepili
      wszystko.
      Po jakimś czasie fachowcy widząc że zbliża się właściciel domu,
      szybko resztką farby wysmarowali koniowi mordę.
      Właściciel się pyta:- dlaczego nic nie jest pomalowane
      - Bo koń wypił całą farbę!
      Właściciel bez zastanowienia wyciąga strzelbę i strzela koniowi w łeb
      - Dlaczego od razu tak brutalnie? - pytają fachowcy ze zdumieniem-
      - A po co mi taki koń. Ostatnio jak byli tu murarze z Polski to 10
      worków cementu zeżarł.
    • greis52 Re: HUMOR 25.09.11, 10:38
      Pływają dwie rybki w akwarium i nad czymś mocno dyskutują. Dysputa jest coraz bardziej zażarta, w końcu dochodzi do kłótni i rybki obrażone na siebie nawzajem odpływają przeciwległe kąty swojego akwarium. Mija jakiś czas, widać, ze jedna z rybek mocno się zastanawia, po czym podpływa do drugiej i mówi:
      - No dobrze, przyjmijmy, że nie ma Boga, w takim razie: KTO zmienia wodę w akwarium?!
      • henryk245 Re: HUMOR 30.09.11, 20:36
        Egzamin z fizyki.

        Wykładowca mocno wku....ony.

        Wchodzi pierwszy student i dostaje pytanie:

        - Jedzie pan autobusem i jest bardzo gorąco co pan robi?

        -Otwieram okno

        - I bardzo dobrze, to proszę mi teraz obliczyć zmiany ciśnienia we wnętrzu pojazdu.

        -Eeeeee..... nie wiem

        Dostał 2.

        Po godzinie zadawania tego samego pytania wynik wykładowca kontra studenci 8:0.

        Wchodzi młoda studentka i słyszy pytanie:

        - Jedzie pani autobusem i jest bardzo gorąco co pani robi?

        - Ściągam bluzkę.

        - Ale jest bardzo bardzo gorąco!

        - To ściągam spodnie.

        - Ale pani mnie nie zrozumiała. Jest taki upał, że żar się z człowieka leje

        - To ściągam stanik i majtki i choćby mieli mnie wy*uchać wszyscy faceci w autobusie to okna za ch..a nie otworzę.

        ***

        Następnegodnia w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki:

        - Jak tamTwój wczorajszy sex? - beznadzieja... mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u Ciebie?

        - No u mnie rewelacja, mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszną romantyczną kolację. Później przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina przecudownej gry wstępnej. Następnie godzina nieziemskiego sexu a na koniec wyobraź sobie, że przez godzinę rozmawialiśmy czule ze sobą. Bajka po prostu!

        W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów:

        - Jak tamTwój wczorajszy sex?

        - No zajebiście! Przychodzę do domu, obiad na stole, zjadłem, pobzykałem i zasnąłem! A u Ciebie?

        - U mnie?K*rwa, u mnie beznadzieja. Przychodzę - nie ma prądu bo zapomniałem zapłacić zarachunek, zabrałem więc gdzieś starą na kolację, żarcie beznadziejne było i takie drogie, że nie starczyło mi na taksówkę powrotną i musiałem zap**rdalać do domu na piechotę. Przychodzimy k*rwa przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece. Byłem tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć a potem przez godzinę nie mogłem dojść. Na to wszystko tak się wk*rwiłem, że przez godzinę jeszcze usnąć nie mogłem.



        Mowa końcowa.




        W sądzie:
        "Szanowni przysięgli - mówi adwokat w imieniu oskarżonej - od was zależy,czy ta młoda, piękna kobieta spędzi dwa lata w ponurej celi, czy też wróci do swego przytulnego mieszkanka przy ulicy Armii Czerwonej 16, trzecie piętro, telefon 37-96-311, powtarzam: 37-96-311."

        Bilet.






        Facet w kasie biletowej na dworcu:
        - Są jeszcze bilety na 14:32 do Władywostoku?
        - Tak, oczywiście.
        - A znajdzie się górna kuszetka ściana w ścianę z toaletą?
        - Jest.
        - A przede mną tabor cygański bilety kupował, da się jechać w jednym wagonie z nimi?
        - Tak, ale uprzedzam, że tam jeszcze rezerwa wraca.
        - Nie szkodzi, poproszę ten bilet.
        Jakiś czas później w domu, mąż wraca, żona z kuchni woła:
        - Kochanie, kupiłeś mamie bilet do domu?
        - Tak, ostatni dorwałem.

        Dobry jest!

        www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=dntJ5P90MEo

        zródlo: internet
        • henryk245 Re: HUMOR 30.09.11, 20:39
          wikary.pl/img/20/c7/20c778a5be09e8101cac847bc3210802.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka