Dodaj do ulubionych

Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona?

21.10.07, 21:51
Dziekuje za odpowiedz smile
Obserwuj wątek
    • neptus Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 21.10.07, 21:56
      Kiedy jest w bardzo scisłej koniunkcji ze Słońcem (maks. 1-2
      stopnie).
      • koniunkcja2 Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 22.10.07, 23:08
        Czy słońce może spalić silnego Saturna?
        • am98 Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 23.10.07, 00:21
          LOL! Właśnie, też się nad tym zastanawiałam. Kto tu kogo spala, a kto kogo
          schładza? A może należy postawić pytanie: na ile silne jest Słońce? wink))
          • neptus Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 23.10.07, 10:19
            Za tarczą słoneczną nie widać Saturna. Tylko Księzyc może zaćmić
            Słońce.
            • iloveharry Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 16:13
              A jesli Ksiezyc jest w koniunkcji ze Sloncem, we Lwie?
              Zawsze myslalam, ze tu Slonce jest bardzo silne i przycmiewa ten
              Ksiezyc.
              Czy raczej mam patrzec na to tak, ze Ksiezyc przycmiewa Slonce i je
              oslabia???
          • koniunkcja2 Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 23.10.07, 19:58
            Czy masz na myśli pozycję zodiakalną obu planet np w koziorożcu?
            • neptus Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 23.10.07, 21:52
              A co ma do tego znak?
    • queenmaya Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 23.10.07, 16:48
      A co ma z tego "spalenia" wynikać?
      • neptus Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 23.10.07, 21:54
        Nic nie wynika, pytanie dotyczyło definicji. kazda koniunkcja
        wzmacnia Słońce, a ścisła jeszcze bardziej.
        • queenmaya Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 00:12
          neptus napisała:

          > Nic nie wynika, pytanie dotyczyło definicji.

          No jak to, to takie gadanie dla samego gadania? Definicja do czegoś jest jak
          sądzę potrzebna. A ja jestem ciekawa, do czego.
          • neptus Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 10:59
            A po co Ci to?
            • queenmaya Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 14:50
              neptus napisała:

              > A po co Ci to?

              No ja właśnie też pytam, "A po co Ci to?" No, po co?
              • neptus Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 17:30
                Niektórzy jeszcze wierzą w benefiki i malefiki. A potem mówią, ze
                astrologia nie działa. wink
              • arossa Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 27.10.07, 09:55
                Po co mi to?
                Spotykalam sie z takim okresleniem, chcialam lepiej zrozumiec, co
                ono znaczy. I udalo sie smile Bardzo ciekawa wymiana pogladow, rowniez
                ta ponizej.
    • princesswhitewolf Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 00:08
      arossa wpisz w szukarke o "cassini" lub "combust" mielismy fajna dyskusje o
      Merkurym i Sloncu i czy faktycznie spala czy nie
      • arossa Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 26.10.07, 22:23
        OK, dziekuje smile
    • arcoiris1 Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 16:53
      jeżeli planeta jest w ścislej koniunkcji ze Słońcem to jej wpływ
      jest osłabiony, tak jakby Słońce "połykało" tę planetę i zbarwiało
      je sobą. Np. spalony Merkury - osoba może być dość egocntryczna,
      sfiksowana na swoim punkcie i sowich opinii jedynie słusznych(dla
      mnie np Kamiński Michał- nie znam drugiej takiej osoby jak on, tak
      głuchej na argumenty innych i bezczelnych w rozmowie- nie dopuści
      nikogo do głosu,jak katarynka, przerwie wpół slowa, nie wiem jaki
      jest jego horoskop, ale tak sobie wyobrażam spalonego Merkurego)

      O spalonych planetach czytałam u Wesołowskiego
      • neptus Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 17:28
        Michał Tomasz Kamiński ur. 28 marca 1972 w Warszawie ma akurat
        koniunkcje Sł/Me ponad 5-stopniową, a więc Merkury nie jest spalony.
        Ma natomiast ścisłą bezlitosną koniunkcję Mars/Saturn i ścisłą
        kwadraturę Słońce/Jowisz. To Jowisz go tak rozdyma, choć też nie
        jest spalony, bo to kwadratura. Ta katarynka, a raczej kałasznikow,
        to Mars w Bliźniętach, którego władcą jest Merkury w Baranie, a więc
        ma nawet recepcję "katarynkową". Dodatkowo ten pan rekompensuje
        sobie brak wody opozycją Mars-Saturn/Neptun i niewykluczone, że
        koniunkcją Księżyca z Plutonem, co czyni go osobą dość perwersyjną,
        coś z s/m tam się odzywa.
        • arcoiris1 Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 19:59
          Ma natomiast ścisłą bezlitosną koniunkcję Mars/Saturn i ścisłą
          > kwadraturę Słońce/Jowisz. To Jowisz go tak rozdyma, choć też nie
          > jest spalony, bo to kwadratura

          rozdyma go to mało powiedziane... smile można chyba zaryzykowac tezę,
          że kwadrat Słońce-Jowisz daje jakieś takie niewytłumaczalne dl
          ainnych poczucie własnej wielkości, kilka osób znam z tym aspektem i
          zawsze sie potwierdza, niestety w wiekoszości wypadków negatywnie,
          czyl zahacza o jakąs taką zarozumiałość, jakby walka o uznania.
          Trygon tych planet generalnie to wie, ma to innato, więc nikogo nie
          bedzie przekonywał że tak jest, po porstu jest samo z siebie.

          Dobra, jezeli on ma Marsa w Bliznietach (o matko) w kon z Saturnem
          (o matko do kwadratu) i w opozycji do Neptuna (o matko nie wiem jak
          spierwiastkowana)i władca tej koniunkcji jest Merkury w Baranie no
          to luta lut, nie wiem jak jego bliscy z nim wytrzymują, on gada jak
          nakręcony, jak robot, zakrzyczy, pamietam jakies dwa tygodnie temu
          był u Moniki Ojenik rano i laska nie dała z nim rady, skończyla
          rozmowe z nim po 5 minutach bo po prostu kolo ją zakrzyczał o tej
          8:15 i sie wkurzyła. W poł słowa mu przerwała mowiąc, gościem radia
          zet był Michał Kamiński, i tak dalje i wyłączyła go z fonii. Wlcale
          sie jej nie dziwie wink

          Mowisz, ze kon Ksiezyc /Pluton jest perwersyjna? wink))))))))
          Hmmmmmmm. S/M? huhuuuuu! ;DDDD
          • neptus Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 21:27
            arcoiris1 napisała:
            > Mowisz, ze kon Ksiezyc /Pluton jest perwersyjna? wink))))))))
            > Hmmmmmmm. S/M? huhuuuuu! ;DDDD

            Nie. Koniunkcja księzyc/Pluton to totalne emocje pod maksymalną
            kontrolą. Sama w sobie nie jest perwersyjna ale Marsosaturn to nagłe
            wybuchy złości bez powodu, jakieś tam choć drobne skłonności
            sadomaso ze wskazaniem raczej na maso. Opozycja Neptuna jeszcze to
            pogłębia. Do tego brak wody w znakach, księżycopluton i ścisła
            kwadratura Słońce/Jowisz. Nie chciałabym mieć z nim bliżej do
            czynienia.
      • bianka213 Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 17:35
        Mam zerową koniunkcję Merkurego ze Słońcem,ale nie zauważyłam u siebie
        szczególnej "pyskowatości",wręcz przeciwnie-wolę słuchać niż gadać. Może wiele
        do powiedzenia ma znak,w którym ma miejsce owa koniunkcja-Ryby,II dom. Natomiast
        uwielbiam pisać,zarówno długie listy jak i wiersze w chwili natchnienia.
        Zastanawiam się natomiast nad tym Merkurym jako władcą V domu,czy będąc w
        koniunkcji ze Słońcem nie "spala" mi możliwości posiadania dzieci?(w V jest Jowisz)
        • neptus Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 21:30
          > Zastanawiam się natomiast nad tym Merkurym jako władcą V domu,czy
          będąc w
          > koniunkcji ze Słońcem nie "spala" mi możliwości posiadania dzieci?
          (w V jest Jow
          > isz)

          Merkury jako władca 5 domu jest raczej kreatywny i prokreatywny.
          Zwłąszcza w koniunkcji ze Słońcem, które jest naturalnym władcą V
          domu.
          • arcoiris1 Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 21:44
            hmmm. mam 5 dom w Bliznietach, Merkuergo we Lwie w kon luznej ze
            Słoncem we Lwie, ktory jest naturalnym władca 5 domu. I zero dzieci,
            mimo, ze je uwielbiam, kocham i za mojego bratanka mimo mimo, ze go
            nie widziałam jeszcze a dzisiaj mi zaproponowali byc matka chrzestna
            (o boze, spowiedz mnie czeka wink dałabym sie pociąc i juz wydałam na
            niego fortune w sklepie Elefanten. Uwilebiałam uczyc i byłam dobra
            nauczycielką, bo najwieksze penery i blokersi z mojej klasy rysowały
            mi laurke na odchodne, zaprosili na imprezę która specjalnie
            zroganizwali dla mnie i błagały żebym została w szkole wink -
            korpopracja w ktorej teraz pracuje nie dawała mi tyle szcześcia,
            niestety nie byłam w stanie sie utrzymac i wybrałam zarobli 5 razy
            wieksze niz w szkole. Żałuje i nie załuje, sama nie wiem. Ale
            uczenia bardzo m brakowało,wiec przez jakis czas pracowałam w PANie,
            ale teraz nie mam czasu, niestety. W swietle tego wszystkiego, 5 dom
            uważam za dom nauczycielsko- dzieciowy i owszem, ale to nie musza
            byc nasze własne dzieci. Chciałabym miec własne, jedno, ale pare
            aspektow zabrania mi miec je z kimkolwiek, moze niestety. Mysle tak
            teraz, dałam sobie czas na wybrzydzanie do 35 roku życia. Potem
            zrewiduje swoje podejscie, bo dzieci kocham po prostu, i te małe, i
            te duze, a im bardziej "spenerzone" tym lepiej, nie sztuka pracowac
            z super zdolnymi, sztuką jets znalezc wspolny jezyk z mlodzieża
            ktora jest trudna, bezczelna i wrezc patologiczna. Boze, uwielbiałam
            te prace, zwłaszcza ze metosy miałam dosc niekonwencjonalne co nie
            wszystkim sie podobało, ale moj Uran byl w 7 niebie. Pozdro dla
            wszystkich nauczycieli wink
            • neptus Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 22:54
              Bo to nie da sie powiedzieć niczego pewnego na podstawie jednego
              aspektu. Zgodnie z regułą trzech może to oznaczac jedynie "możliwe".
              Reszta horoskopu może to znaczenie potwierdzić lub anulować.
              • arcoiris1 Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 24.10.07, 23:33
                i to jest własnie przerąbane w astrologii. Ze ktoś ci może
                powiedziec, huhu 5 dom obsadzony dobrze, lub dobrze aspektowany,
                znaczy bedziesz fajnym nauczycielem albo bedziesz miał fajne dzieci,
                pokrewne historie, a jednka tak bardzo rózne... bog jeden wie jak
                sie to zrealizuje... Pluton-ksiezyc kochasz na zabój, zakochaz sie
                po korzonki swojej duszy (zazwyczaj) ale nikt nie mówi, może nikt
                nie bedzie w stanie odzwirciedlić towich uczuc i zawsze bedzie ci za
                malo albo wystraszysz glebia swoich uczuc, mimo. je je kontrolujesz
                na maksa, tak jak ja, nie okazujesz, chocby sie na stosie palili.
                Tak to jest z atrsolpogia... Ciekawam co sie zdarzy jak mi Pluton za
                troche wejdzie na Asc a Uran zrobi opoz do ksiezyca, hehehe. Boje
                sie 2010. Nie wiem, jak ktos ma ochote niech sobie popatrzy, i sie
                pocieszy, heheheh, 10 sierpien 75, 17-20 Poznan. Zawsze moze byc
                lepiej. wink
                • hypokaimenon Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 25.10.07, 00:59
                  Jakiś czas temu przypadkowo patrzyłem na Twój solariusz 2010(moja "była"
                  urodziła się 10 sierpnia - sprawdzałem jej solariusze) - faktycznie niezły
                  kocioł macie wówczas.
                  • arcoiris1 Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 25.10.07, 22:34
                    Pluton na Asc, Saturn na Ksiezycu a Uran w opozycji do niego, Neptun
                    naprzeciwko Merkurego- Kocioł to mało powiedziane wink
                • princesswhitewolf Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 25.10.07, 01:34
                  arcrois czy ja dobrze widze i dobrze wprowadzilam dane, ze masz saturna w 7 domu
                  i polkrzyz jego do chiron/jowisz( auu boli) i z drugiej strony uran?
                  z numerologii wynika ze w 2 polowie zycia bedzie TO!
                  • arcoiris1 Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 25.10.07, 22:33
                    tak, niestety wzrok masz dobry wink
                    i drugie niestety- mój styl zycia wyklucza psa, bo od rana do
                    wieczora mnie nie ma w domu i nie wiem kto by sie nim zajmował smile
                    zawyłby się na śmierć smile jak bede na emeryturze to sobie sprawię
                    pieska, czyli za jakies 30 lat smile
            • princesswhitewolf Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 25.10.07, 01:26
              arcrois ja tez mam pieknie aspektowanego merkurego jako wladce 5 domu bo w Lwie
              a nie mam dzieci ( koniunkcja z marsem 3 stopniowa, trygon 0 stopniowy z
              neptunem, sekstyl do plutona)
              To nie zawsze jest tak jak astrologia klasyczna mowismile
              mam Saturn/wenus 3 stopniowa koniunkcje w 7 domu, ale to tylko to, a jednak to
              opoznia.
              myslalas o posiadaniu psa arcrois
        • queenmaya Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 25.10.07, 00:36
          bianka213 napisała:

          > Mam zerową koniunkcję Merkurego ze Słońcem,ale nie zauważyłam u siebie
          > szczególnej "pyskowatości",wręcz przeciwnie-wolę słuchać niż gadać.

          No i właśnie dlatego chciałam wiedzieć, po co komu definicja tego "spalenia".

          Arroyo całkowicie zanegował "spalenie" planet, a jako przykładu użył właśnie
          Merkurego.

          Mój były też ma zerową koniunkcję Słońce/Merkury. I co? Skończył politechnikę,
          jest specjalistą od budowy maszyn cyfrowych i informatykiem, pisze ładne i
          śmieszne okolicznościowe wierszyki na przeróżne imprezy towarzyskie, a pyskaty
          nigdy nie był.

          Podobno spalony Merkury to człowiek bez inteligencji. Hehe, może, ale chyba
          tylko według przestarzałych i niesprawdzonych teorii.
        • princesswhitewolf Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 25.10.07, 01:19
          moja mama ma 0 stopniowa koniunkcje slonce merkury i co ciekawe ma ksiezyc w
          bliznietach. Mozna by tez ja posadzac o klapki na oczach tudziez pyskatosc. Nic
          bardziej blednego, merkury/slonce jest na szczycie Wielkiego trygonu w znakach
          ognistych a sama ona jest spokojnym i super wywazonym czlowiekiem. MerkurySlonce
          nic sie nie spalilo ale poszlo w liczenie jakich slupkow wrecz w glowie, naukowiec.
          • kasia-asia1 Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 25.10.07, 07:25
            Boże, jak mnie te bzdury o spalonym Merkurym wkurzają. Sama mam
            niespełna 15 minutową koniunkcję ze słońcem i nie posądzam siebie o
            rzeczy, które wypisują o tej konfiguracji.
            • aarvedui Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 25.10.07, 11:12
              kasia-asia1 napisała:

              > Boże, jak mnie te bzdury o spalonym Merkurym wkurzają. Sama mam
              > niespełna 15 minutową koniunkcję ze słońcem i nie posądzam siebie o
              > rzeczy, które wypisują o tej konfiguracji.

              ciekawe gdzie czytalas te rzeczy o spalonym merkurym..

              spalenie merkurego odbywa sie jedynie na pewnym odcinku aspektu koniunkcji.
              natomiast przy scislej koniunkcji,merkury jest "w sercu",i jest to koniunkcja
              jednoznacznie pozytywna.

              widze ze sie tu krytykuje stare regulki,ale jakos nikt tej reguły ani nie
              przytoczył,a niektórzy nawet jej nie znają, a mimo to krytykują.

              jak to zwykł mawiać Tym "ja tez sie na tym nie znam i dlatego bardzo chetnie się
              wypowiem"
              • queenmaya Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 25.10.07, 16:14
                aarvedui napisał:

                > kasia-asia1 napisała:
                >
                > > Boże, jak mnie te bzdury o spalonym Merkurym wkurzają. Sama mam
                > > niespełna 15 minutową koniunkcję ze słońcem i nie posądzam siebie o
                > > rzeczy, które wypisują o tej konfiguracji.
                >
                > ciekawe gdzie czytalas te rzeczy o spalonym merkurym..
                >
                > spalenie merkurego odbywa sie jedynie na pewnym odcinku aspektu koniunkcji.
                > natomiast przy scislej koniunkcji,merkury jest "w sercu",i jest to koniunkcja
                > jednoznacznie pozytywna.
                >
                > widze ze sie tu krytykuje stare regulki,ale jakos nikt tej reguły ani nie
                > przytoczył,a niektórzy nawet jej nie znają, a mimo to krytykują.
                >
                > jak to zwykł mawiać Tym "ja tez sie na tym nie znam i dlatego bardzo chetnie si
                > ę
                > wypowiem"

                OK, bardzo proszę, wrzuć konkretne przykłady ludzi, którzy mają takiego
                Merkurego i napisz, jak się to u nich przejawia w praktyce. Bardzo chętnie
                poszerzę swoją wiedzę, której nie posiadam.
                • queenmaya Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 25.10.07, 17:29
                  Wróciłam tu po przerwie, bo chcę uświadomić wyznawcom rzekomo "klasycznych"
                  formułek, że w astrologii dotyczącej żywego człowieka nie obowiązują żadne
                  żelazne prawa ani reguły. Każda diagnoza astrologiczna musi być formułowana
                  probabilistycznie, a nie w sztywny i jednoznaczny sposób. Formułki są dobre w
                  astrologii mundalnej i w fizyce, ale nie w astrologii humanistycznej, czyli
                  dotyczącej człowieka, ponieważ człowiek nie jest maszyną.

                  Astrologia humanistyczna to astrologia naukowa - jej podwaliny stworzyli ludzie
                  zajmujący się profesjonalnie psychologią i pedagogiką. Każde twierdzenie było
                  weryfikowane w praktyce, proszę poczytać np. Huberów, oni opisują, jak to
                  wszystko było badane. Dlatego jeśli astrologia humanistyczna twierdzi, że
                  regułki się nie sprawdzają, to znaczy, że tak jest i że zostało to dowiedzione.
                  • potrek Astrologia Klasyczna a spalony Merkury i zdolności 25.10.07, 19:54
                    Jeśli Merkury znajduje się w bliższej odległości od Słońca niż 3*
                    mówi się, że ,, Merkury spłonął w promieniach Słońca. Ten czynnik
                    wywoływać może skrajnie subiektywny sposób myślenia. Człowiek
                    nadmiernie koncentruje się na swoich myślach, trudno mu dostrzec
                    różnice między wydarzeniami, ludźmi, zaś samo myślenie staje się
                    zbyt subiektywne.
                    Obecna astrologia klasyczna nie twierdzi że osoba ze spalonym
                    Merkury może mieć problemy z intelektem. W ogóle w astrologii
                    Klasycznej wskaźnikami dotyczącymi umysłu są
                    I, III, V, IX i XI dom horoskopu, a z planet oprócz Merkurego –
                    Księżyc, Jowisz i Saturn.
                    Sytuacja kiedy Merkury nie ma aspektu z jakakolwiek planetą wskazują
                    na nie konkretne i słabe myślenie oraz zapowiada słabe zdolności
                    intelektualne. Wnioski dotyczące zdolności intelektualnych powinno
                    się wyciągać po uwzględnieniu planet leżących w znakach Bliźniąt, w
                    III i IX domu, a także aspektów i prędkości Księżyca. Tylko wtedy,
                    gdy wszystkie te czynniki są nieobecne lub negatywne, można mówić
                    o ,,słabym myśleniu”
                    Pozdrawiam potrek
                    • arcoiris1 Re: Astrologia Klasyczna a spalony Merkury i zdol 25.10.07, 22:36
                      własnie, skrajny subiektywizm i zapatrzenie, zacietrzewienie co do
                      swoich pogądów- to miałam na mysli mówiac o Kaminskim a nie umiałam
                      tego ubrać w słowo, dzięki
                    • kasia-asia1 Re: Astrologia Klasyczna a spalony Merkury i zdol 26.10.07, 00:23
                      Ech, a czy to "subiektywne" myślenie nie ma w podekście
                      wartościujące w gruncie rzeczy charakteru. Ten co to pisze pewnie
                      nie ma spalonego Merkurego i od razu czuje się lepiejwink
              • piotrowski_piotr Re: Kiedy mowi sie, ze planeta jest spalona? 25.10.07, 21:06
                aarvedui napisał:


                > jak to zwykł mawiać Tym "ja tez sie na tym nie znam i dlatego bardzo > chetnie
                się wypowiem"

                Witam!

                Tę dyskusję rzeczywiście dobrze oddają słowa Stanisława Tyma, który na szczęście
                nie ma spalonego Merkurego (co najwyżej ma go „pod promieniami Słońca”wink. Ja też
                nie mam spalonego Merkurego, ani żadnej innej spalonej planety, więc spróbuję
                wypowiedzieć się w tej kwestii.

                Skąd się w ogóle wzięło sformułowanie „spalona” planeta, czyli taka, która jest
                w dość ścisłej koniunkcji ze Słońcem? Otóż musimy wrócić do czasów, kiedy
                astrologowie liczący horoskopy patrzyli nie na ekrany komputerów, lecz w niebo,
                czyli cofnąć się do momentu, kiedy powstawały zręby astrologii, również tej
                humanistycznej (która notabene jest rozwinięciem, a nie zaprzeczeniem astrologii
                tradycyjnej; a wyrażanie „astrologia klasyczna” jest mylące i kiedyś już się na
                ten temat wypowiadałem). Planeta, która jest w bliskiej kątowej odległości od
                Słońca, zachodzi i wschodzi razem z nim. A więc jest niewidoczna. Starożytnym
                astrologom skojarzyło się to właśnie ze spaleniem, bo znika ona w promieniach
                dziennej gwiazdy. (Na tej samej zasadzie przypisano nowiowi Księżyca maleficzne
                działanie.) Skoro więc planeta jest spalona, to znaczy, że w taki czy inny
                sposób jest osłabiona, choć teraz wiemy, że może być też wzmocniona (dawniej
                inaczej rozumiano rolę Słońca w horoskopie).

                Dziś jednak rzeczywiście nie stosuje się tych reguł do interpretowania
                horoskopów urodzeniowych, ale w dalszym ciągu obowiązują one w astrologii
                horalnej (nie w mundalnej), ponieważ okazują się one bardzo przydatne przy
                ocenie siły poszczególnych sygnifikatorów. A to, że niekiedy na horoskop
                mundalny patrzy się horalnie, to jest zupełnie inna kwestia.

                W horoskopie urodzeniowym interpretowanym na modłę humanistyczną (a nie
                psychologiczno-pedagogiczną, bo to trochę co innego) nie przywiązuje się wagi do
                spalonego Merkurego. Każdy może zauważyć, że spalenie wcale nie obniża zdolności
                intelektualnych. Wręcz przeciwnie, zasilany solarną energią Merkury może się
                okazać nad wyraz sprawny, chociaż to swoiste stopienie ego i umysłu z reguły
                skutkuje skrajnym subiektywizmem (kiedy jednostka utożsamia samą siebie z tym,
                co myśli). Ale ten subiektywizm może się przydać na przykład przy pisaniu
                dzienników, pamiętników, autobiografii, felietonów itp. I w tym sensie Potrek ma
                całkowitą rację, że ze spalonego Merkurego nie można wnioskować, że ktoś jest
                tępy. Ale na pewno nie będzie on bez skazy, gdy nie potrafi spojrzeć na siebie z
                dystansu i poddać się autokrytyce. A ludziom z bliską koniunkcją Słońca z
                Merkurym faktycznie przychodzi to z wielkim trudem.

                Moim zdaniem kategoria „spalenia” może być przydatna nie tylko w astrologii
                horalnej, ale także w urodzeniowej, o ile będziemy potrafili to odpowiednio
                zinterpretować. Interpretować, czyli szukać znaczenia, a nie przykładać do
                horoskopu szablonu gotowych formułek.

                Pozdrawiam
                Piotr Piotrowski
                piotrpiotrowski.blog.onet.pl



                • lwi2 Re: Merkury 27.10.07, 11:24
                  Bardzo ciekawie wygląda Merkury ("spalony" a jakże) w horoskopie
                  Kopalińskiego - 14.11.1907. Przez cały ten dzień Merkury wirował
                  sobie wokół Słoneczka. Dzień zaczął się z Merkurym retro
                  wyprzedzającym Słońce, ok. 13.45. ścisła koniunkcja tychże, a pod
                  koniec dnia już Słoneczko wyprzedzało Merkurego o prawie 1 stopień.
                  O której godzinie urodził się Mistrz to zagadka. Ta koniunkcja w
                  ścisłym trygonie do Saturna. Bardzo ciekawy horoskop, z uwagi na
                  dokonania właściciela, nic dziwnego że do teorii Merkurego w
                  astrologii się przysłuży.
                  Temat Merkury i Słońce jest arcyciekawy, analizuję już od dłuższego
                  czasu te relacje w różnych horoskopach, można się zachwycić.
                  Sama mam Słońce i Merkurego w różnych znakach, ale szeroka
                  koniunkcja, i nigdy ale to nigdy nie umiałam recytować wierszyków, a
                  przeczytanie tekstu też nie wchodziło w rachubę. Czy wiersz czy
                  tekst musiałam "przetworzyć". "Spalony" Merkury postępuje zupełnie
                  inaczej.
                  Lwi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka