Dodaj do ulubionych

Słonce kwinkunks Pluton

31.01.09, 01:01
Był kiedyś taki wątek na tym forum, ale został zarchiwizowany więc nie mogłam
już tam zapytać, więc odnoszę się do niego tutaj:

Neptus napisał-->Kwinkunks m domem 1 a 8 to prawdopodobnie wybor byc czy miec,
albo "jestem
soba, jesli ryzykuje utrate sil lub zycia, ale wtedy przestaje byc soba". Jesli
Slonce jest w 8 a Pluton w 1, to jest wybor miedzy ryzykiem utraty zycia lub
ryzykiem utraty osobowosci.

Mam taki aspekt, gdzie pluton jest w 1 domu w skorpionie a słońce w 8 domu w
bliźniętach i łączy ich kwinkunks w 1 stopniu (w uranii jest tam taki znaczek,
jakby a, nie wiem co on oznacza..)

Jeśli można prosić o rozwinięcie wątku, odnosząc się do wypowiedzi Neptusa :
czy to jest jak w tej piosence Wilków "Bohema" --> "(...)słabe życie, słaba
śmierć(...)"?


Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • neptus Re: Słonce kwinkunks Pluton 31.01.09, 03:11
      "a" oznacza aspekt aplikacyjny, tzn. taki, który dopiero będzie
      scisły.
      "s" - separacyjny, czyli ten, który dokładny już był.
      Przy aplikacyjnym jesteś na porzystanku za wczesnie i czekasz, przy
      separacyjnym, już się spóźniłaś i mozesz czekać na następny
      autobus. smile
      Warto więc popatrzyć, kiedy taki aspekt aplikacyjny się uściślił w
      tranzytach, progresjach, dyrekcjach i co się wtedy działo.

      Kwinkunksy są w ogóle trudne do interpretacji i obserwacji. Rzadko
      własciciel kapuje, o co w jego kwinkunksie chodzi, często nie widzi
      problemu.

      Ósmodomowe Słońce ze skorpionicznym pierwszodomowym Plutonem jest
      dość zgodne energetycznie, więc kwinkunks w zyciu jeszcze trudniej
      zauwazyć.

      Podsunę szybkie skojarzenia. Myślę, że jest to takie życie na
      granicy. Krzyżówka dużej przebojowości ze starannych ukrywaniem
      słabych punktów. Kontrola wizerunku i słów. Wybór pewnie między
      kontrolowanym ujawnieniem się (1 dom w Skorpionie), a przemilczeniem
      i ukryciem (Słońce w domu 8). I to pachnie i to nęci. Podglądanie
      czy udział w akcji. Zadziałać siłą czy przeczekać. Ujawnić swoją
      siłę czy ja ukryć. Grzebanie w tajemnicach. Pluton w pierwszym domu
      to potęga, choć nie zawsze uświadamiana. Zwłaszcza, kiedy jest w
      swoim znaku. Myślę, że w tym wypadku ósmodomowe Słońce jest jeszcze
      silniej ósmodomowe. Całość horoskopu nabiera przez ten układ cech
      Skorpiona i to jest istotniejsze od typu aspektu. W ósmym domu ego
      trzeba podporządkowac temu, co jest wspólnym interesem, wspólnym
      wartościom. Jeśli trzeba się czegoś z siebie wyrzec na rzecz zysków
      ze wspólnoty, to to już ma charakter kwinkunksowy. To jest
      układ "ja" lub "nasze". Pluton w 1 domu jest silnie przwiazany
      do "ja" ale "nasze" jest bardzo skorpioniczne. No i "osiołkowi w
      żłoby dano..." Poświęcenie wartości wspólnych na rzecz
      samorealizacji, czy samorealizacji na rzecz wspólnoty. Rozwiązania
      po opozycji, w Byku - wyodrębnienie "moje" z tego co "wspólne" albo
      w Strzelcu - olać problem, ważne, żeby było dużo.

      Takie kwinkunksy "monotematyczne" są szczególnie trudne do
      interpretacji, nabierają dodatkowo charakteru symbolicznej
      koniunkcji. Pamiętam, kiedy miałam w tranzycie kwinkunks Uran/Uran,
      nijak sobie nie mogłam uświadomić jego działania. Zrozumiałam je
      dopiero dużo później.
      • kama_gwiazdka Re: Słonce kwinkunks Pluton 31.01.09, 15:35
        Dziękuję, Neptus smile

        Napisałaś "Warto więc popatrzyć, kiedy taki aspekt aplikacyjny się uściślił w
        tranzytach, progresjach, dyrekcjach i co się wtedy działo. ", ale jak to
        sprawdzić? Czy jedynym momentem jego uściślenia nie było te kilka dni po moim
        urodzeniu się? Przepraszam, jestem początkująca w kwestii astrologii i nie mogę
        sobie wyobrazić kiedy indziej aspekt natalny może się uściślić... sad

        Te skojarzenia są bardzo trafne! Zwłaszcza że jestem bliźniakiem z asc w wadze,
        co podkreśla dwubiegunowość i niezdecydowanie smile

        Troszkę nie mogę skojarzyć o co chodzi tutaj ->"Rozwiązania
        po opozycji, w Byku - wyodrębnienie "moje" z tego co "wspólne" albo
        w Strzelcu - olać problem, ważne, żeby było dużo. " smile

        Co do aspektu natalny uran (w strzelcu, dom 3)/ uran (obecnie tranzytuje ryby w
        moim 5 domu i robi koniunkcję z jowiszem w tych rybach) to właśnie mam
        kwadraturkę smile Czy to oznaka szaleńczych pomysłów twórczych? Powiem szczerze że
        właśnie zabieram się za reprodukcję obrazu olejnego pewnego impresjonisty
        (dopiero mój 3, wzięło mnie na malarstwo jakieś 7 m-cy temu)...

        Wracając do plutona - czy dzięki dosyć silnej jego pozycji w h.natalnym mogę
        łagodniej znosić jego tranzyty?

        Pozdrawiam serdecznie!
        • neptus Re: Słonce kwinkunks Pluton 01.02.09, 01:31
          kama_gwiazdka napisała:

          > Dziękuję, Neptus smile
          >
          > Napisałaś "Warto więc popatrzyć, kiedy taki aspekt aplikacyjny się
          uściślił w
          > tranzytach, progresjach, dyrekcjach i co się wtedy działo. ", ale
          jak to
          > sprawdzić? Czy jedynym momentem jego uściślenia nie było te kilka
          dni po moim
          > urodzeniu się? Przepraszam, jestem początkująca w kwestii
          astrologii i nie mogę
          > sobie wyobrazić kiedy indziej aspekt natalny może się uściślić... :
          (
          >

          W tranzytach nastapiło to bardzo szybko. Jeśli wiesz coś o swoich
          narodzinach i tym, co siedziało krótko po nich, moze Ci to coś
          powiedziec.

          W progresjach i dyrekcjach w przyblizeniu 1 stopien to 1 rok zycia,
          a więc już trochę dalej. Z tego, co napisałaś wynika,ze aspekt jest
          b. ścisły, a więc sprawa dotyczy bardzo wczesnych doświadczeń.


          > Te skojarzenia są bardzo trafne! Zwłaszcza że jestem bliźniakiem z
          asc w wadze,
          > co podkreśla dwubiegunowość i niezdecydowanie smile
          >

          Bliźnięta wcale nie są niezdecydowane. One łapią wszystko naraz i
          potem nie zawsze wiedzą, co z tym zrobić, więc przekazują dalej. wink

          > Troszkę nie mogę skojarzyć o co chodzi tutaj ->"Rozwiązania
          > po opozycji, w Byku - wyodrębnienie "moje" z tego co "wspólne" albo
          > w Strzelcu - olać problem, ważne, żeby było dużo. " smile

          Kwinkunks to 150 stopni, opozycja 180. Dwa kwinkunksy z jedna
          planetą wspólną tworzą Palec Boży. Rozwiązanie Palca Bozego jest po
          opozycji do wierzchołka (tej wspólnej planety). W przypadku
          kwinkunksa mamy pojedynczy aspekt ale możemy go potraktować jako
          połówkę Palca Bożego. Księżyc robi z niego Palec Boży 2x w miesiącu,
          chwilowy ascendent 2x dziennie. Szukamy więc rozwiazania Palca,
          którego w horoskopie nie ma ale w tranzytach bywa. smile

          >
          > Co do aspektu natalny uran (w strzelcu, dom 3)/ uran (obecnie
          tranzytuje ryby w
          > moim 5 domu i robi koniunkcję z jowiszem w tych rybach) to właśnie
          mam
          > kwadraturkę smile Czy to oznaka szaleńczych pomysłów twórczych?
          Powiem szczerze że
          > właśnie zabieram się za reprodukcję obrazu olejnego pewnego
          impresjonisty
          > (dopiero mój 3, wzięło mnie na malarstwo jakieś 7 m-cy temu)...

          Pewnie! Życzę dużo szalenie twórczych pomysłów.

          >
          > Wracając do plutona - czy dzięki dosyć silnej jego pozycji w
          h.natalnym mogę
          > łagodniej znosić jego tranzyty?

          Na pewno. Jesteś z nim obyta od urodzenia, co daje Ci przewagę nad
          tymi, którzy go spotykają po raz pierwszy, bo w ich natalnym ma
          niewielkie znaczenie.
          • kama_gwiazdka Re: Słonce kwinkunks Pluton 01.02.09, 12:26
            Naptus --> Kwinkunks to 150 stopni, opozycja 180. Dwa kwinkunksy z jedna
            planetą wspólną tworzą Palec Boży. Rozwiązanie Palca Bozego jest po
            opozycji do wierzchołka (tej wspólnej planety). W przypadku
            kwinkunksa mamy pojedynczy aspekt ale możemy go potraktować jako
            połówkę Palca Bożego. Księżyc robi z niego Palec Boży 2x w miesiącu,
            chwilowy ascendent 2x dziennie. Szukamy więc rozwiazania Palca,
            którego w horoskopie nie ma ale w tranzytach bywa. smile

            Ok a jak mam w h.natalnym taki Palec Boży? Bo drugi kwinkunks dokładnie z taką
            samą orbą 1 st. tworzy również do słońca neptun. Czyli mam kwinkunks słoneczny w
            plutonie (skorpion dom 1) i w neptunie (koziorożec dom 3). Jeżeli dobrze
            zrozumiałam (jak źle, proszę popraw mnie) to opozycja do wspólnej planety się
            liczy : czyli opozycja do słońca, którą tworzy saturn (aspekt aplikacyjny orba 3
            st. w 2 domu strzelca). Czy ma to jakieś doniosłe znaczenie?

            "Bliźnięta wcale nie są niezdecydowane." hehe, ale wagi są, a mam asc w wadze smile

            Jak przyjrzeć się mojemu horoskopowi jestem zawsze rozdarta na dwoje : prócz
            bliźniaka w wadze (tu 2 i tu 2) mam słońce w opozycji do saturna, kwinkunks
            plutona do słońca... wciąż te wahania w którą stronę pójść wink
            • neptus Re: Słonce kwinkunks Pluton 01.02.09, 14:15
              kama_gwiazdka napisała:

              > Ok a jak mam w h.natalnym taki Palec Boży? Bo drugi kwinkunks
              dokładnie z taką
              > samą orbą 1 st. tworzy również do słońca neptun. Czyli mam
              kwinkunks słoneczny
              > w
              > plutonie (skorpion dom 1) i w neptunie (koziorożec dom 3). Jeżeli
              dobrze
              > zrozumiałam (jak źle, proszę popraw mnie) to opozycja do wspólnej
              planety się
              > liczy : czyli opozycja do słońca, którą tworzy saturn (aspekt
              aplikacyjny orba
              > 3
              > st. w 2 domu strzelca). Czy ma to jakieś doniosłe znaczenie?

              Owszem, to ma bardzo duże znaczenie. Taka figura działa całkiem
              inaczej niż dwa kwinkunksy z osobna, bo te kwinkunksy są połączone
              sekstylem. Masz takie "Y". Dwie planety na "widełkach" i jedna
              na "odpromienniku". U Ciebie to Słońce=Pluton/Neptun. Sekstyl
              Pluton/Neptun to układ pokoleniowy, który mają wszyscy Twoi
              rówieśnicy. Powiązanie ze Słońcem sprawia, że ten pokoleniowy układ
              ma dla Ciebie znaczenie bardzo osobiste i odwrotnie, Ty możesz mieć
              wpływ na sprawy pokolenia, być w nim zauważona. Kiedy wykorzystujesz
              sekstyl Pluton/Neptun, energia tego spływa w kierunku odpromiennika,
              zasilając Twoje Słońce i odwrotnie, Twoja energia Słońca spływając w
              kierunku widełek realizuje się poprzez sekstyl Pluton/Neptun.
              Rozwiązanie napięć masz w środku układu, w obszarze wyznaczonym
              midpunktem planet na widełkach i opozycją do Słońca. U Ciebie układ
              jest b. ścisły, więc ten obszar jest niewielki. Popatrz, co się
              dzieje, kiedy ten punkt tranzytuje Ci jakaś planeta. Prześledź sobie
              takie tranzyty "do tyłu". Także tranzyty do którejkolwiek z planet
              tego "palca" uruchamiają cały układ, a nie tylko pojedynczy aspekt.
              Szczegółowo o Palcach Bożych i innych figurach astrologicznych
              (takze o samych aspektach) znajdziesz w książce: Bil Tierney "Dynamika aspektów"

              >
              > "Bliźnięta wcale nie są niezdecydowane." hehe, ale wagi są, a mam
              asc w wadze :
              > )

              Wiem, wiem. Ja tylko staję w obronie swoich ascendentowych
              Bliźniąt. wink
      • undyna Re: Słonce kwinkunks Pluton 01.02.09, 15:14
        Droga Neptus, a co z tym Uranowym kwinkunksem?, że spytam z zaciekawieniemsmile
        • neptus Re: Słonce kwinkunks Pluton 02.02.09, 03:07
          Wiesz Undyno, u mnie to nigdy nie jest czyste, bo mam Urana w
          układzie Palca Bożego z Saturnem i Jowiszem, więc aspekty się
          ponakładały i działał cały układ. W sumie to jednak słaby tranzyt i
          mocne to specjalnie nie było. Ogólnie to był bunt jednostkowy kontra
          bunt w imieniu większej grupy (z 9-go domu na pierwszy). To nawet
          nie było trudno pogodzić, bo jednak Palec działa inaczej niż
          pojedynczy kwinkunks. Przy okazji mogłam się przyjrzeć swojemu
          Palcowi. U mnie nie ma czystych tranzytów, bo każda planeta ma min.
          3 aspekty i zaraz rusza w tany cała gromadka. smile
          • undyna Re: Słonce kwinkunks Pluton 02.02.09, 12:20
            neptus napisała:

            > Wiesz Undyno...

            wiem, ja też mam pogrupowanesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka