Dodaj do ulubionych

7 dzien, KATASTROFA

11.01.08, 14:16
witam wszystkie zdeterminowane :) jak w temacie, tzn. dzis jest
tylko jeden posilek (herbaty nie wliczam bo dla mnie to zaden
posilek) i staram sie zjesc go jak najpozniej zeby w nocy nie miec
problemow.
Slaniam sie juz z glodu, jest mi slabo i ogolnie jestem 'rozedrgana
wewnetrznie' :( Szkoda mi przerwac bo jestem na polmetku, a z
drugiej strony mam ochote zakonczyc te meczarnie...
Dziewczyny, powiedzcie jak sobie poradzic z objawami fizycznymi bo
glod jest nie do pokonania, to wiem napewno
Obserwuj wątek
    • dota80 Re: 7 dzien, KATASTROFA 11.01.08, 15:34
      O matko, ja już się boję - jutro mój siódmy dzień. Mam nadzieję, że
      dam radę. Dziś np. obiadu jeszcze nie jadłam, bo właśnie z pracy
      wróciłam. Kurka się gotuje, a ja mam ślinotok, także wiem, że do 15
      mogę bez jedzenia żyć ... gorzej z wieczorem.
      Dziewczyny, czy rzeczywiście nie mogę w siódmym dniu napić się kawy
      zamiast tej herbaty?
      • laura2077 Re: 7 dzien, KATASTROFA 11.01.08, 22:23
        Nie boj sie, skoro ja dalam rade to Ty tez dasz :) Bedzie dobrze i
        radze pic to co jest napisane zeby potem nie miec wyrzutow,ze tak
        sie meczylas ale efekt niezadowalajacy...
        pozdrawiam
    • f.l.y Re: 7 dzien, KATASTROFA 11.01.08, 15:45
      Lauro, wytrzymaj :)

      ja 'dietuję' dopiero 5-ty dzień, więc jako tako to znoszę :)

      głód umiarkowany dopada mnie wieczorem, ale to chyba dlatego, że o
      tym myslę - narazie wystarcza mi woda i herbata zielona..

      nie wiem jak będę reagować za dwa dni lub później....

      wiem jedno - mąż koleżanki z pracy zrzucił 13 kg po kopenhaskiej,
      ona 7 kg...
      jak dla mnie i parę kilo mniej to będzie coś :)
      • laura2077 Re: 7 dzien, KATASTROFA 11.01.08, 22:21
        dzieki, F.l.y :)
        dalam rade, tzn. zjadlam co zjesc powinnam ok.15 i te trzesace sie
        jak galareta cialko sie uspokoilo ;) Zeby nie myslec o jedzeniu
        zajelam sie porzadkami, bylam w kinie i jestem 'nienaturalnie
        pobudzona', tz. mimo poznej pory spac mi sie nie chce :)
        Wiem,ze jezeli dotrwam do konca (mam taka nadzieje bo jutro juz z
        gorki) to zrobie sobie jeden dzien totalnie niezdrowy pod wzgledem
        zarelka ;)
        Potem dieta 'nielaczenia' przez 10 dni zeby nadrobic braki
        witaminowe.
        Trzymaj sie
    • dota80 Re: 7 dzien, KATASTROFA 13.01.08, 12:35
      Rzeczywiście, dzień siódmy to katastrofa... ale przezylam. Dziś mój
      ósmy dzień i już musiałam zjeść obiad, bo tak mnie trzęsło z głodu,
      że hej. Z tym, że nawet połowy nie mogłam zjeść, bo mi się niedobrze
      zrobiło. Jeszcze tylko 5 dni i będę szczęśliwa.
      Ps. mam 3 kg na minusie.
      Pozdrowienia dla wszystkich dietująych!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka