Dodaj do ulubionych

poród w Legnicy

21.05.09, 19:47
Wiem, że jest dużo informacji na temat porodów w legnickim szpitalu w innych
wątkach, ale nie mogę znaleźć nic aktualnego, więc jeśli któraś z Was drogie
mamy rodziła w ostatnim czasie to proszę o jakieś informacje tzn. jakie
warunki na porodówce i na oddziale (czy któraś z Was korzystała z tych tak
zwanych jednoosobowych apartamentów?:))i czy którejś udało urodzić się bez
nacinania, bo u nas w szpitalu to podobno dalej rutynowy zabieg. No i co
dzieje się jak już się urodzi, czy przy ewentualnym zszywaniu mamy przy sobie
maleństwo, możemy je już karmić, zostajemy jakiś czas na sali poporodowej czy
od razu wiozą nas na oddział? Z góry dziękuję za jakiekolwiek info:) pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pelnia1 Re: poród w Legnicy 21.05.09, 21:38
      no hej - c.c. nie jest wykonywane rutynowo, wierz mi nie zgadzaja
      sie tak chetnie, kobieta nie majaca boli a juz 2 tygodnie po
      terminie 3 dni miala wywolywanie i dalej czekali... choc jak juz
      jednego dnia zaczynaja c.c. to najczesciej zwracaja uwage na to czy
      moga byc powiklania w trakcie porodu, czy nie, ale jesli od razu nie
      ma przeciwskazan do naturalnego to probuja silami natury...
      po c.c. pokazuje ci malenstwo tuz po wyjeciu potem zabieraja do
      oczyszczenia, po owinieciu zwazeniu etc... pokazuja ci na moment
      mozesz wtedy powiedziec pare slow poglaskac... ale to pielegniarka
      trzyma na rekach :(
      nastepnie wioza cie na sale wybudzen, tam z ok 20-30 min zalezy od
      kobiety kiedy wraca jej sila w nogach...
      i dzwonia na oddzial przyjezdzaja po ciebie z oddzialu przekladaja
      na lozko oddzialowe i zawoza do osobnej sali po cesarce tuz na
      przeciw dyzurki - tam nie ma odwiedzin, a dziecka nie masz przy
      sobie, jest u pielegniarek - gdzie maluszek karmiony jest butelka, a
      krzykaczom daja smoczki ;(
      w kolejny dzien masz wstac b. wolno najlepiej nie spieszac sie...
      wtedy przenosza cie do innej sali ( i najlepsza jest z innymi
      kobietami choc zalezy na kogo sie trafi...) ale jak idziesz sie
      kapac wiesz ze gdy maluch zaplacze inna matenka z sali chocby je
      pokolysze etc... bedac samej... krzyczy i krzyczy az wylecisz z pod
      prysznica etc...
      nastepnie po przenosinach i po wizycie lekarskiej mozesz pojsc po
      malenstwo tak gdzies ok 12... i masz je juz przy sobie :) ehhh cudne
      chwile !

      ale wiem o co ci chodzi... niestety mimo ze nasz szpital jest
      przypisany do rodzinnych porodow to nie jest to prawda nawet na
      piersi ci nie daja niemowlecia, a co dopiero dokarmienia! :( choc
      wiekszosc kobiet po c.c. nie ma sil - ja jednak mialam pragnelam i
      wytrwalismy zaledwie 2 tygodnie! po tych felernych butlach i
      smoczkach ze szpitala...
      pozdrawiam i powodzenia :)
    • mamusiak1 Re: poród w Legnicy 21.05.09, 21:39
      :))ciagle czuje sie jakby to było wczoraj,choc 25.05 miną 2 latka:))
      Ja miałam wykupiony poród rodzinny,ale mojego męza wpuscili dopiero
      o 6 rano a pojechałam na porodówke o 23!!O 8.20 urodziłam..Mało
      pamiętam z tego porodu,tylko tyle ze od początku strasznie mnie
      skręcało i wg mnie czesciej niz co 5 min.z tego co pamietam to mi
      niebardzo dowierzali ze tak to boli i powiedzieli,ze mam skurcze
      nietypowe..jak im mowilam co i jak mnie boli to powiedzieli,ze to
      nie tak powinno!!!smieszne!!!no i mam wrazenie,teraz juz po
      czasie,ze dostalam jakiegos "jasia"czy cos bo cale te godziny
      przelezałam praktycznie nieprzytomna i to chyba dlatego meza nie
      wpuscili..tak mi sie dzis wydaje bo nic nie pamietam poza
      początkowym bolem i juz 6 rano!!Dlatego namawiam do obecnosci
      drugiej osoby!!!co do pojedynczych pokoi to bylo to tak ,ze
      brakowalo łozek i jak brakło to tam dawali.nie mozna bylo wykupic i
      rezerwowac!!teraz tez pewnie tak jest??Co do nacinania to nie pytaja
      czy chcesz!!chodzilam do szkoły rodzenia i wiem ze zawsze tna!!Kiedy
      zszywaja to maluszka myja,waza...i tez dobrze jest jak jest druga
      osoba bo ja głosno pytalam ile wazy a maz mi krzyczał ile :))tak to
      bym nie wiedziala tak szybko:)a on był obecny przy tym:)Potem wioza
      na 2 godz na tzw sale poporodową,czyli korytarz i tam karmisz..Tylko
      popros dokładnie o pokazanie jak to sie robi!!Mi powiedzial prosze
      przystawic i tyle a maly nie zalapał..Potem juz na sali tez nikt sie
      nie znalazl co by mi pomogł,choc prosiłam..dziecko nie mogło
      załapac,było głodne,w koncu dalam mu butelke i dalej probowalam i
      prosilam o pomoc,zrobil mi sie zastój....gorączka itd piers pełna,ze
      nawet dotknąc nie mogłam,dopiero dziecko nie mialo jak złapac..W
      koncu kupilam nakladki na piers do karmienia i poszło:)))a nikt mi w
      szpitalu nie pomogł!!!!wrrrr!!no i jeszcze na oddziale rano zawsze
      słuchaj co zleca lekarz a potem gdzie zabieraja dziecko i na co!!!
      Przy mnie chcieli 2x dziecko na to samo zaszczepic a mojemu zlecili
      badanie sluchu a zapomnieli zabrac!!!ale to spokojnie.Lekarz powie
      to to pilnuj:))w razie jakichkolwiek pytan pisz smialo na
      maila,teraz albo potem:)nie stresuj sie bo ja mimo tego uwazam to za
      cudownie przezycie:))Wszystkiego dobrego:))
      • neptunka Re: poród w Legnicy 21.05.09, 22:17
        sale rodzinne były najpierw płatne, potem bezpłatne, rok temu znów
        płatne - a jak jest teraz? trzeba by zadzwonić do oddziałowej i
        zapytać czy też w sekretariacie...
        ja rodzinną (jednoosobową) polecam w całego serca! Spokój, cisza,
        komfort psychiczny i fizyczny - karmisz nieskrępowana, śpisz, kiedy
        chcesz, zero wycieczek obcych ludzi. Masz łózeczko dla dziecka, masz
        łązienkę w pokoju. Kiedy dziecko śpi, w spokoju, przy pokoju,
        idziesz do zawsze wolnej łazienki :).
        Komfort Ciebie odwiedzajacych też nie do przecenienia.
        Pozdrawiam!
        • pelnia1 Re: poród w Legnicy 21.05.09, 23:10
          rodzilam w marcu b.r. - sale rodzinne sa platne i jesli sa wolne to
          najlepiej jak maz pojdzie przy twoim przewozeniu do dyzurki i powie
          ze chcecie jesli jest wolna dadza pojdzie zaplaci... pozdrawiam :)
          • emilia_24 Re: poród w Legnicy 22.05.09, 14:32
            Ja w naszym legnickim szpitalu rodziłam 2X i za każdy razem z
            partnerem. Jeśli chcesz żeby ktoś był przy porodzie kupcie wcześniej
            ubranko takie zielone dla męża to z wejście nie będzie żadnych
            problemów. Mój marcin nie miał o 12 w nocy szukał i któraś z
            pielęgniarek się zlitowała. Ogólnie porody wspominam dobrze
            szczególnie miło połżne (krąży wiele historii na ich temat ale
            ogólnie nie są takie złe) jeśli chodzi o lekarzy to też są ok. Ja
            byłam z partnerem i nie mogę narzekać opieka full wypas 3 położne i
            lekarz w 3 godziny urodziłam synka 4300 teraz jest 2 latkiem. Jeśli
            chodzi o odział położniczy też jest ok jak jest się miłym i pyta to
            połżne zawsze chętnie pomagają. Oczywiści o czy nie wolno zapomnieć!
            1. odciągacz to pokarmu, maluch na początku mogą dużo jeść i może
            być bardzo dużo pokarmu i trzeba część odciągać, albo nie chcą jeść
            i trzeba odciągać, a jak nie ma pokarmu i maluch też nie chce jeść
            to też trzeba próować odciągać żeby stymulować pierś. Więc odciągać
            (laktator) konieczność.
            2. dodatkowe pieluch tetrowe dla siebie i malucha, te w szpitalu są
            tylko dla maluszków a mamie też się czasem pielucha przyda, np jak
            jes bardzo gorąco a piersi są rozpalone
            3. maść przeciw odpażeniom przydaje się na zranione sudki
            4. cierpliwość i coś do czytanie te 4 dni strasznie się dłużą
            5. i coś najlepszego dla figury, odrazu po porodzie super się
            przydaje pas poporodowy aby tą całą zwisającąskurę utrzymać, pomaga
            wrócić nie tylko do figury ale ułatwia poruszanie się po porodzie i
            nie musisz trzymać swojego brzucha ręką i wyglądać jak jakiś
            kuśtyk :D
            6. o i jeszcze dobry krem nawilżający do ciała tego mi zawsze
            brakowało - skleroza
            więcej mi do głowy nie przychodzi ale te kilka rzeczy naprawdę
            potrafi umilić trudny pobyt w szpitalu.
    • ania111-pl Re: poród w Legnicy 22.05.09, 19:55
      dziękuję za wszystkie wiadomości, na pewno się przydadzą:) mam tylko pytanie co
      do tego ubrania dla męża na salę porodową, trzeba je mieć wcześniej? zapłaciłam
      już za poród rodzinny, ale nie dostałam tego ubrania przy zapłacie, wydawało mi
      się, że dostaje je się na oddziale, jak pokażę dowód wpłaty czy nie?
      • mamusiak1 Re: poród w Legnicy 22.05.09, 20:21
        To ubranie i obuwie trzeba samemu przynieść.Mozna je kupic w
        sklepiku medycznym w szpitalu,wtedy obok fryzjera:)i radze kupic
        troche wczesniej a nie czekac na ostatnią chwile bo sklepik moze byc
        zamkniety:)
        • pelnia1 Re: poród w Legnicy 22.05.09, 21:55
          oj oj ...
          nie koniecznie trzeba kupowac ten fartuch!
          ciesze sie ze nam wszystyko polozna powiedziala na spotkaniach w
          szkole rodzenia...
          maz powinien byc ubrany w jasne rzeczy i miec obuwie zmienne -
          najlepiej klapki... wtedy sie przebiera a polozne daja mu fartuch -
          i tak dokladnie bylo w naszym przypadku w marcu :)
          jak chcesz wiecej informacji pisz na meila jjzmj@op.pl
          p.s. kwestia laktatora jest indywidualna - przechodzilam ja i nie
          potrzebnie wydalam kase! warto z tym poczekac, a ze sa one dostepne
          wszedzie teraz to lepiej sie wstrzymac bo jest to spory wydatek.
          niektorzy mowia nie taki spory ale przyznaja pewnie te ktore
          korzystaly ze reczne nie odciagaja prawidlowo, a elektroniczne sa
          drogie. jesli juz tak bardzo ktos potrzebuje miec lepiej kupic
          gruszke te najstarsza gumowa i lekko!! koszt ok 5 zł - gruszka
          odchodzi lepiej anizeli recznym laktatorem! pisze lekko bo jak w
          kazdym laktatorze moga peknac brodawki i nastapi krwawienie, wtedy
          piersia ta nie powinno sie karmic z 1-2 dni... a na piersi najlepsza
          jest masc bepantenol
          - cos do czytania? niech maz przyniesie bys nie targala tego... bno
          roznie moze byc przy porodzie... wazniejsze od gazet sa podklady po
          porodzie- duuuze podpaski w aptekach kupisz i majtki albo
          jednorazowe albo wielorazowe sa lepsze bo siateczka grubsza lepiej
          trzymaja sie i wiecej naciagaja, piora sie rewelacyjnie!
          a do czytania na 2 dzien dostaniesz pake - prezent niebieskie
          pudelko :) i tam sa rowniez gazety i poradniki :)
          pozdrawiam
          • mamusiak1 Re: poród w Legnicy 22.05.09, 22:46
            Z tym fartuchem to jest róznie!mi nieprzytomnej kazali szukac w
            torbie a w szloke tez mi tak mowili.Wiec zalyzy chyba na kogo sie
            trafi...Co do laktatora to radze popatrzec w sklepach i pokazac
            mezowi a jak bedzie trzeba to pojedzie i kupi..Wiem ze z Aventu jest
            kolosalna roznica ponad 50zl w roznych sklepach..Chyba real ma
            najtaniej
            • stella_0 Re: poród w Legnicy 23.05.09, 13:25
              ja juz kiedys pisałam o swoich wspomnieniach,ale powtórze ci jeszcze
              raz, dla mnie koszmar, dziecka w trakcie cesarki nie widziałam(byłam
              przytomna znieczulenie w kregosłup), jak zapytałam czemu mi go nie
              pokazano to lekarze sie zaśmiali i ktos tam na sali powiedział
              pewnie zapomnieli, pewnie dla nich to smieszne a mi było strasznie
              przykro, nie tak to sobie wyobrazałam, wiele razy myslałam o tym jak
              to bedzie jak zobacze swoje maleństwo zaraz po wyjeciu:(:( jesli
              chodzi o karmienie to na prosby moje i dziewczyny z sali połozna
              odpowiedziała: a czy mnie ktos kiedy uczył? no coz moze miałam pecha
              ze trafiłam na takie zmiany:( niestety przykre to ale prawdziwe
    • nokia.3 Re: poród w Legnicy 23.05.09, 20:29
      Moje wspomnienia z porodu (a było to 4 m-ce temu )są ok.Ponieważ
      rodziłam w nocy (jako jedyna) to opieka była dośc dobra.Nie obyło
      się bez nacięcia - niestety -ale to ponoć standard u nas.Oczywiście
      poród rodzinny.Mąż nie był przygotowany(bo niewiedziliśmy,umknęło
      nam żeby się dowiedziec a powinien mieć jasne ubranie i oczywiście
      powinna byc opłata 20zł.poród i 80zł. "cegiełka" na szpital.Pani
      położna, poszła nam jednak na rekę, kazała mezowi iść "zakupić
      szpitalne foliówki na nogi" odziała w zielony "kitel" i sie
      zaczeło.Po wszystkim położyli mi na brzuszek maluszka,na
      chwilunię,mąż odciął pępowinę, pielęgniarka z neonatologi zabrała
      dziecko, żeby wykonać wszystkie czynności typu-mycie,ważenie,
      mierzenie itp.po wykonaniu tych czynności i odzianiu dzieciatka w
      rożek, dziecko oddali meżowi a mnie między czasie zszywali.Trwało to
      krótko.Następnie musiałam odlezeć ok 1 godz.zanim przewieżli mnie na
      salę (mąz i dzieciatko byli koło mnie).Więc jak sama widzisz, nie
      jest najgorzej a może miałam poprostu farta?Na samej porodówce tez
      nie było tragedii, dziecko cały czas z tobą, lekarze chodzą i pytają
      czy wszystko ok.Nawet jak coś pobolewało to nic nie mówiłam, miałam
      swój apap i bez łaski.Maluszka kapali-jesli tak to można nazwać,
      mierzyli, warzyli i badali panie z neonatologii, z karmieniem tez
      nie było problemu, jesli potrzebowała to nie czekałam tylko szłam i
      prosiłam czy moge już bo mały płacze(problemu nie było).A co dla
      dziecka-miej ze sobą:pampersy, chusteczki pielęgnacyje,talk,oliwkę,
      krem na odparzenia,kaftanik i niedrapki.To są niezbędne rzeczy.Życzę
      szczęśliwego rozwiązania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka