sloggi
11.02.04, 02:21
Jakoś dziś wspominaliśmy dzieciństo i doszliśmy do tematu Czernobyla
i katastrofy z roku 1986.
Czarnobyl, Czornobyl (ukr.) Miasto w północnej części Ukrainy, na północ od
Kijowa, przy ujściu Prypeci do Zbiornika Kijowskiego, przy granicy z
Białorusią.
W pobliżu Czarnobyla znajduje się Elektrownia Jądrowa (pierwotnie im. W.I.
Lenina) posiadająca 4 reaktory typu RMBK-1000 o mocy elektrycznej 1000 MW
każdy.
26 kwietnia 1986 roku, o godzinie 123 czasu moskiewskiego, na skutek
ewidentnych błędów operatora i wyłączenia systemów awaryjnych w trakcie
przeprowadzania eksperymentu mającego (paradoksalne!) zwiększyć
bezpieczeństwo pracy reaktora, doszło do utraty kontroli nad reaktorem bloku
IV. Moc reaktora wzrosła około stukrotnie, co spowodowało wzrost temperatury
rdzenia do około 2000°C i dwa kolejne wybuchy (rozsadzenie układu chłodzenia
przez parę wodną i wybuch mieszaniny piorunującej, pochodzącej z rozkładu
wody na wodór i tlen pod wpływem kontaktu z rozżarzonymi materiałami
konstrukcyjnymi, np. grafitem i cyrkonem).
Wybuch rozpoczął dziesięciodniowy pożar moderatora grafitowego, w trakcie
którego rdzeń reaktora stopił się, a do środowiska przedostało się
kilkadziesiąt izotopów promieniotwórczych o łącznej aktywności rzędu 1018 Bq,
z czego ponad 30% pierwszego dnia.
Pożar ugaszono dzięki bezprzykładnemu poświęceniu gaszących strażaków i
wojska, 31 osób zmarło w wyniku bezpośredniego napromienienia i oparzeń,
ponad 200 było hospitalizowanych w związku z chorobą popromienną.
Ocenia się, że u kilku tysięcy osób bezpośrednio narażonych na duże dawki, na
skutek napromienienia wywiąże się (w przeciągu 10-20 lat) choroba
nowotworowa. Substancje promieniotwórcze rozprzestrzeniały się, skażając
rozległe terytoria, głównie Białorusi, Ukrainy, Rosji, ale i krajów
skandynawskich oraz Europy Środkowej i Wschodniej.
Trzydziestokilometrową strefę wokół reaktorów ewakuowano i zamknięto, później
ewakuowano też ludność z najsilniej skażonych terenów Białorusi
(np. wsie w rejonie Homla odległe o ponad 200 km od reaktora).
Nad Polskę napłynęły skażenia pochodzące z emisji pierwszego dnia. Spośród
pierwiastków krótkożyciowych najistotniejszy z punktu widzenia ochrony
radiologicznej był izotop 131I o czasie połowicznego zaniku T1/2 = 8,04 dnia
dla długotrwałych skutków katastrofy największy wpływ ma opad długożyciowych
izotopów cezu (137Cs, T1/2 = 30,04 lat oraz 134Cs, T1/2 = 2,02 roku).
Teren Polski został nierównomiernie skażony, na północnym-wschodzie wystąpiły
największe skażenia izotopami krótkożyciowymi oraz śladami plutonu, natomiast
największa depozycja długożyciowych izotopów cezu (wynosząca maksymalnie dla
obu ponad 100 kBq/m2) miała miejsce na Śląsku Opolskim, przy przeciętnej dla
kraju rzędu 3 kBq/m2.
Szacuje się, że przeciętny mieszkaniec Polski otrzyma w ciągu 50 lat życia od
izotopów pochodzących z Czarnobyla równoważnik dawki równy 0,3 ¸ 0,4 mSv,
czyli jedynie 10% dawki otrzymywanej corocznie od tła naturalnego. Na
najsilniej skażonych terenach Polski, przy pesymizujących założeniach,
równoważnik dawki rocznej stanowi 30% dawki od tła naturalnego, a w pierwszym
roku nie przekroczył 50% dawki od tła naturalnego.
Katastrofa w Czarnobylu była największą w dziejach katastrofą reaktora
jądrowego, jednak pod względem ilości substancji promieniotwórczych
wprowadzonych do środowiska ustępuje miejsca próbom z bronią jądrową
prowadzonym w latach 50. i 60. głównie przez USA i były ZSRR oraz
eksploatacji (w przeciągu 40 lat) zakładów przeróbki paliwa jądrowego w byłym
ZSRR. W chwili obecnej w Czarnobylu reaktor IV pokryty jest ochronnym
budynkiem (tzw. sarkofagiem), pozostałe trzy reaktory pracują.
W 30 km, zamkniętej strefie wokół elektrowni pracuje 10 tys. ludzi,
zajmujących się zabezpieczeniem wyłączonych reaktorów oraz samej strefy.
Część z nich mieszka w położonym 10 km od elektrowni mieście Czarnobyl.
Do zamkniętej strefy powróciło również, wbrew zakazom, około tysiąca ludzi
wysiedlonych pochopnie w 1986r. I to właśnie stres związany z akcją
przesiedleń 130 tys. osób, a w jego nastepstwie choroby nerwowe, są
prawdopodobnie największym skutkiem zdrowotnym czarnobylskiej awarii.
Jak wielką szkodę wyrządzono ludziom przymusowymi przesiedleniami, można zdać
sobie sprawę wjeżdzając do wymarłego miasta Prypeć , zbudowanego specjalnie
na potrzeby czarnobylskiej elektrowni a liczącego w 1986r. 50 tys.
mieszkańców. Teraz miasto robi przygnębiające wrażenie: zniszczone budynki,
powybijane szyby w oknach, pozarastane drzewami ulice i chodniki. Zniszczeń
nie dokonało tu promieniowanie, ale ludzie, którzy mimo zamknięcia strefy,
rozkradli dobytek pozostawiony przez wysiedlonych - mówił Sergiej Pawłowski,
jeden z byłych mieszkanców Prypeci. Poziom promieniowania w mieście
pozwalałby na ponownie w nim zamieszkanie, jednakże niekonserwowane przez
lata budynki należałoby wyburzyc i zbudować nowe. Na to nikt się jednak nie
zdecyduje, podtrzymywanie mitu czarnobylskiego zapewnia Ukrainie ogromne
pieniądze pochodzące z międzynarodowej pomocy.