tjbazuka 07.03.10, 13:52 jak mamusia zdzielila lapa swoja corke w glowe. Dziewczynka cos tam marudzila i za to oberwala. Az mnie zatkalo. Wyszedlem z ich domu pod jakims tam pretekstem ale chce wrocic i zwrocic im uwage. Czy sie nie wtracac.? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tjbazuka Re: Bylem swiadkiem 07.03.10, 14:21 >Dlaczego nie zwróciłeś od razu? Kurwa tak siedzialem na kanapie przez 5 minut i myslalem. Ale nic nie wymislilem. Odpowiedz Link
menk.a Re: Bylem swiadkiem 07.03.10, 17:06 sibeliuss napisał: > Teraz to musztarda po obiedzie. A ja sądzę, że nie. To nie jest musztarda po obiedzie. Matka już jest spokojna, myśli bardziej racjonalnie. Zatem należałoby wrócić i wtedy wyłuszczyć sprawę. Dosadnie i konkretnie. Odpowiedz Link
matt.j Re: Bylem swiadkiem 07.03.10, 14:33 Czasem słyszę jak jakieś durne matki mówią do swoich dzieci „jak będziesz taka/i niegrzeczna/y to Pan/i cię zabierze”. Dwa razy w markecie zdarzyło mi się, że mając na myśli „Pana” nienormalnej mamuśce chodziło o mnie. Nie wiem czy zareagowałem prawidłowo, ale w obu przypadkach powiedziałem najpierw do dziecka żeby się nie bało bo ani ja go nie zabiorę ani mama go nikomu nie odda. Po czym grzecznie, ale stanowczo zjechałem matkę za taki durny tekst i za to, że straszyły moja osoba dzieci, czego sobie nieżycze. Obu paniom było chyba głupio, a przede wszystkim wryło je bo pewnie nie spodziewały się żadnej reakcji ze strony kogoś obcego. Może na drugi raz pomyślą zawczasu. Takie reakcje jak straszenie czy bicie są oznaką bezmyślności i bezradności rodziców, którzy nie są w stanie poradzić sobie z wychowaniem dzieci. Myślę, że lepszy efekt społeczny byłby gdyby państwo inwestowało ten tysiąc złotych z becikowego na obowiązkowe szkolenia młodych rodziców oraz doradztwo pomocne w wychowywaniu prowadzone przez odpowiednie osoby. Nie każdy rodzic ma wiedzę jak radzić sobie w trudnych wychowawczo sytuacjach z małym dzieckiem i jak nie dać się wyprowadzić z równowagi takiemu brzdącowi oraz jak nie pozwolić doprowadzać do takich sytuacji. Odpowiedz Link
dede43 Re: Bylem swiadkiem 07.03.10, 14:43 Raz "przylałam" wnukom - wówczas chyba trzylatkom, bo mi uciekły. Do dziś mam wyrzuty sumienia, że na nich wyładowałam swoją frustrację. Odpowiedz Link
tjbazuka Re: Bylem swiadkiem 07.03.10, 15:03 to bylo uderzenie w stylu >shut up< Ide jutro .Pogadam tez z tatusiem. Odpowiedz Link
anoagata Re: Bylem swiadkiem 07.03.10, 16:28 Nie wiem dlaczego ale bardzo żałuję dzieci,wszystkie znajome czy nieznajome i chyba bym zareagowała natychmiast widząc coś takiego.Teraz też można delikatnie zwrócić uwagę,bo może ktoś nie wie co robi!!. Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Bylem swiadkiem 07.03.10, 17:23 Cytat.Teraz też można delikatnie zwrócić uwagę,bo może ktoś nie wie co robi!!. Anoagata ma rację, nie rób z tego "dramatycznej afery", a raczej porozmawiaj z nimi od serca. Spytaj, czy potrzebują pomocy Odpowiedz Link