Dodaj do ulubionych

O bzykaniu

18.03.04, 13:53
Czy słyszał ktoś jakieś bzykanie?
Wiosna się skrada może coś już bzyka?
Obserwuj wątek
    • slodkoslony Re: Chyba trzeba coś samemu ... 18.03.04, 14:05
      W lesie aktywne już mrówki - oglądałem ich leniwą pracę dość długo .
      Leżąc z godzinę na ciepłych mchach i porostach nic mi nie bzyknęło - obudziły
      się tylko pierwsze leśne ćmy [ mało efektowne ]i żuk gnojarz .

      Wobec powyższego samemu trzeba coś ...
    • smia Re: O bzykaniu 18.03.04, 14:07
      w miescie jeszcze nic ne bzyka... pojde do parku w weekend, to poslucham
      uwazniej.
    • sasha_m Re: O bzykaniu 18.03.04, 14:24
      Komarzyca wracała z nocnej eskapady. Nalatała się o wiele więcej niż
      zwykle, więc marzyła tylko o drzemce i spokojnym strawieniu krwistej
      kolacji...
      Kornik pracował od kilku godzin w swojej drewutni. Miał sporo zleceń i
      zaczął drążyć jeszcze w nocy , żeby zdążyć z zamówieniami. Zrobił sobie
      przerwę na rozprostowanie zmęczonych odnóży. Od kilku dni miał w głowie
      dziwną pustkę i zastanawiał się , czy nie spotkać kumpli korników i nie
      zalać porządnie robaka. Nagle stanął jak wryty. Drogą kroczyła ponętna
      komarzyca która przystanęła i z uznaniem omiotła wzrokiem muskularne ciało
      kornika...
      - Bzzzz... - szepnęła komarzyca
      - Bezy bezy... - wyjąkał kornik.
      Tak się zakochali od pierwszego bzyknięcia. Romans musiał stać się
      głośny na prowincjonalnej łące. Owadzia plotka rozprzestrzenia się z szybkością
      pasikonika i choć żyje krótko jak jętka jednodniówka, potrafi dotrzeć do
      ucha każdego zainteresowanego. Nic nie pomagały awantury i groźby bo kto
      to widział komarzycę i kornika, same kłopoty z tego będą. Skoro młodzi nie
      potrafili bez siebie żyć, rodziny same postanowiły uciąć sprawie łeb.
      Skazani na banicję nie rozumieli, dlaczego wszyscy byli przeciwko tej
      miłości - szalonej namiętnej, cudownie słodkiej. Swiatło zrozumienia
      spłynęło nagle , kiedy pewnego chłodnego popołudnia komarzyca powiła
      dziecię. Rodzice długo pochylali się w milczeniu nad kolebką, nie wiedząc jak
      skomentować zaskakującą zawartość zawiniątka. Wreszcie odezwał sie kornik:
      - BIEDNE MALEŃSTWO, NA CAŁYM TYM PODŁYM ŚWIECIE TYLKO MAMA I TATA BĘDĄ
      CIĘ KOCHAĆ...
      Z koronkowego becika wyglądał z zaciekawieniem mały, złośliwooki
      KOMORNIK...
      • smia Re: O bzykaniu 18.03.04, 14:41
        smile)
        • lodbrok Re: O bzykaniu 18.03.04, 14:48
          Mała rzecz a cieszysmile))
      • diablica_28 Re: O bzykaniu 19.03.04, 13:19
        Witam!!
        Takich bajek chcialoby sie sluchac cala wiosne.
        Moge prosic o takie opowiesci o zyciu, awanturach i nocnych przygodach lakowych
        ludzikow?
    • szkodnik1 Re: O bzykaniu 18.03.04, 14:53
      sloggi napisał:

      > Czy słyszał ktoś jakieś bzykanie?
      > Wiosna się skrada może coś już bzyka?

      .....sloggi, bo jak cię bzyknę.......smile)))
      co to za zmyłki, napaliłem się na temat a tu co ? jaja sobie robisz....smile)))
      • sloggi Re: O bzykaniu 18.03.04, 16:35
        szkodnik1 napisał:

        > sloggi napisał:
        >
        > > Czy słyszał ktoś jakieś bzykanie?
        > > Wiosna się skrada może coś już bzyka?
        >
        > .....sloggi, bo jak cię bzyknę.......smile)))
        > co to za zmyłki, napaliłem się na temat a tu co ? jaja sobie robisz....smile)))

        Sugeruję rozwinięcie tematu w sposób absolutnie dowolny.
        ps. wstałeś z fotela?
        • ada296 Re: O bzykaniu 18.03.04, 23:55
          z rumieńcem na twarzy wyznaję, że tytuł wątku nijak mi się ze zwierzątkami nie
          skojarzył

          a tutaj takie miłe zaskoczenie wink

          pozdrawiam
          • martuha Re: O bzykaniu 19.03.04, 07:48
            a ja myslalam, ze tu poczytam kilka hardcorowych tekstow wink mile sie
            rozczarowalam smile
            • babik Re: O bzykaniu 19.03.04, 08:45
              Mile się rozczarowałaś ?? Myślałem , że rumieńcem lico spłoneło. I ciekawość
              sztubacka zżerała, a tu takie zaskoczenie smile))))

              No cóż trzeba podrasować wątek , aby nasze panie w białych podkolanóweczkach
              miały o czym plotkować na korytarzach szkolnych smile)))
              • martuha Re: O bzykaniu 19.03.04, 14:57
                babik napisał:

                > Mile się rozczarowałaś ?? Myślałem , że rumieńcem lico spłoneło. I ciekawość
                > sztubacka zżerała, a tu takie zaskoczenie smile))))
                >
                > no wiesz, nie chcialam sie odkrywac z moimi prawdziwymi odczuciami wink musiales
                mnie tak od razu rozszyfrowac? wink
    • candycandy Re: O bzykaniu 19.03.04, 11:55
      Wczoraj późnym wieczorem jakaś zbłąkana komarzyca (komar?) krążyła koło mojego
      domofonu - ale nie bzykałasmile
      • perelka8 Re: O bzykaniu 19.03.04, 12:05
        To nieźle podrasowany został ten wątek! smile .... wiosna, czy nie - tytułowe
        hasło kojarzy się smile..a ja zostałam sprowadzona na prostą, grzeczniutką sad
        • sloggi Re: Pobzykajmy 19.03.04, 12:08
          Z braku owadów pobzykajmy sobie sami smile
          • perelka8 Re: Pobzykajmy 19.03.04, 12:29
            Moje bzykanie dzisiaj w kolorze blue...i to blue to wcale nie to kojarzące sie
            z tym, co w górze prześwituje i pozwala temu żółtemu na harceeee..
            • candycandy Re: Pobzykajmy 19.03.04, 13:35
              Perełka, chyba nie chcesz powiedzieć, że bzykasz na smutno?!
              • perelka8 Re: Pobzykajmy 19.03.04, 16:49
                pewnie, że nie bzykam na smutno..mysli o bzykaniu miałam w tym gustownym
                kolorze.. ale juz jestem skłonna dorzucic jakies nastrojowe pastele.. smile nawet
                tylko do "myśli o" sad
    • owera Re: O bzykaniu 19.03.04, 12:56
      Przyznam , ze mnie sie temat tez raczej nie salonowo skojarzył , ale skoro juz
      sie skojarzył to pociągnę. smile. Nie wiem jak was , ale mnie osobiście bardzo
      irytuje nazywanie TEGO słowkami typu :dymanie, stukanie, pieprzenie itp.
      Bzykanie z tego wszystkiego jakies najbardziej poczciwe mi sie wydaje, ale tez
      ledwie toleruję. Nie wiem czy to kwestia ubóstwa języka polskiego czy raczej
      ubóstwa wyobraźni. Wulgarnych okresleń dostatek a tych pieknych jak na
      lekarstwo. Ja mam własny język intymny a wy?
      • candycandy Re: O bzykaniu 19.03.04, 13:43
        Określenie bzykanie wywołuje mój uśmiech, bo zawsze przypomina mi się fragment
        Dziennika Bridget Jones, jak Brigdet siedziała samotnie w piątkowy wieczór i
        rozmyślała, że na pewno teraz wszyscy się bzykają a ona nie, bo nie ma z kim i
        na dodatek gumki się jej skończyły. Kolejny wpis w Dzienniku był szalenie
        krótki i tragiczny w swej wymowie: Bzyku-bzyksad
        Owera, a inne twoje ulubione określenia na bzykanie?smile
        • owera Re: O bzykaniu 19.03.04, 14:00
          trudno mówić o ulubionych określeniach skoro mój język intymny jest mocno
          sytuacyjny i właściwie niezrozumiały dla niezainteresowanych. Określenia na
          rozmaite częsci ciała smile moje ulubine to : myszka i dżojstik albo mały
          przyjaciel i mała przyjaciółka. Mogę jeszcze kogoś przelecieć , ale wolę się
          kochać. To nie jest propozycja smile))
          • diablica_28 Re: O bzykaniu 19.03.04, 14:29
            A szkoda, ze to nie propozycja owea- poniewaz niektore forumowiczki nie
            musialyby wowczas moze pisac Dziennika jak panna Jones ?

            • owera Re: O bzykaniu 19.03.04, 14:33
              diablica gwoli ścisłości przelecieć mogłabym forumowicza , bo jakoś tak
              niemodnie hetero jestem a faceci nie narzekają raczej na łamach na braki w tym
              względziesmile
              • diablica_28 Re: O bzykaniu 19.03.04, 14:39
                Nie podoba mi sie zwrot przeleciec!! Poniewaz przeleciec to ty sie mozesz ale
                na motolotni.

                • babik Re: O bzykaniu 19.03.04, 14:59
                  A mnie tam wszystko jedno smile)) Ważne , żeby była jakaś osoba , którą można smile)
                  Przelecieć
                  Wybzykać
                  Wychędożyć
                  Wydmuchać....
                  I jeszcze wiele na wy......
                  smile)))
                  • diablica_28 Re: O bzykaniu 19.03.04, 15:10
                    Zapomniales skarbie o wysmaganiu batem - przeciez tak to lubisz!!
                    • babik Re: O bzykaniu 19.03.04, 15:26
                      Ale wysmagać się czy kogoś ?? smile)))))
                      Delikatne klapsiki smile)) Ooooo lubię . Budzi się zwierz we mnie.
                • owera Re: O bzykaniu 19.03.04, 15:18
                  na motolotni nie moge , bo sie boję smile
                  • candycandy Re: O bzykaniu 19.03.04, 16:05
                    Pamiętacie tango nieromantyczne Przemykowej o romantycznym tytule: Przeleć
                    mnie?smile
              • slodkoslony Re: O bzykaniu 19.03.04, 15:20
                O , przepraszam !
                Ja już kilkakrotnie [nawet wczoraj ] uskarżałem się na chronicznie niepokryty
                deficyt .
                • owera Re: O bzykaniu 19.03.04, 15:52
                  słodkosłony jeszcze mi wiosna nie uderzy ła do głowy ale jak uderzy to kto wie:-
                  ))
                  • candycandy Re: O bzykaniu 19.03.04, 16:08
                    Typowo staroświecko-staropolskim określeniem jest dla mnie wychędożyć. A do
                    naszej listy dorzucam: seksować się vel seksićsmile
      • smia Re: O bzykaniu 19.03.04, 13:50
        smile
        moje pierwsze skojarzenie PRZED otwarciem watku byly wlasnie takie big_grin.
        a propos jezyka intymnego, to do tego sie dochodzi wspolnie z partnerem/ka, to
        jak wspolne skojarzenia, jak rzucenie jakiegos hasla, ktore innym nic nie mowi,
        a dla wtajemniczonych wszystko jest jasne.
        to naprawde swiadczy o duzej kuturze, posiadanie takiego wspolnego jezyka. smile
    • zz_beatka Re: O bzykaniu 19.03.04, 13:16
      u mnie już latają a kot śledzi fruwające stwory próbując upolować;
      chyba założę moskitiery

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka