Pytasz, czy przysłać mi jakieś lekarstwo, nie potrzeba. Tam podobno są one
drogie, a u nas mam je za półdarmo. My tu mamy w bród wszystkiego, poczynając
od biedy i ciemnoty, poprzez milionerów z ulicy Chmielnej, kończąc zaś na
laureatach Nobla. Gdybyś natomiast mógł i chciał, to przyślij Joli, która
mnie o to męczy, farmerki ogrodniczki na rozmiar 165 wzrostu i 104 w
biodrach, czyli dupie, oraz adidasy, damska 6, a dla mnie ze dwie pary
holenderskich kości pokerowych do zabawy i ze dwie zapalniczki, bo tu co się
upiję, to mi ukradną ze stolika. To by było tyle.
(autor: Jasio Himilsbach, całość w "Mojej oszałamiającej karierze" tegoż