mercedes_4
02.02.11, 09:05
Rosyjski naukowiec Leonid Sokolow z petersburskiego uniwersytetu obwieścił, że według jego obliczeń asteroida Apophis minie ziemię w odległości 29 tysięcy kilometrów - czyli mniej niż jedną dziesiątą odległości Księżyca od Ziemi. Asteroida minie Ziemię w niedzielę wielkanocną 13 kwietnia 2036 roku. Zaznaczył jednak, że z racji dużej odległości, nie jest obecnie w stanie obliczyć dokładnej trajektorii lotu obiektu.
Jak proponują amerykańscy specjaliści, konieczne jest opracowanie do 2036 technologii pozwalającej na zmianę toru lotu "asteroidy wielkanocnej". Proponowane rozwiązania zakładają wykorzystanie laseru, który podgrzewając fragment obiektu zmieniłby jego trajektorię. Rozważają również możliwość użycia głowic jądrowych lub innej formy "wypchnięcia" Apophisa z jego obecnego toru. Tylko dlatego, że są zagrożone satelity Ziemi, gdyby był zagrożony Księżyc, to rozumiem, a satelity, to dla mnie przesada, to niech ściągną, aby nie pospadały. Trochę się tym wystraszyłam, bo swoim działaniem mogą jeszcze gorzej namieszać. Ja mam nadzieję, że te obliczenia mają pełną granicę błędu, która bedzie na korzyść Ziemi i Księżyca.
wiadomosci.onet.pl/nauka/naukowcy-alarmuja-ws-asteroidy-ktora-pedzi-w-kieru,1,4160846,wiadomosc.html