numu Re: czym się różni barszcz biały od żurku?? 28.03.11, 23:22 na butelce pisze.i chyba w b bialym sa ziemniaki a w zurku nie ale nie do konca mam pewnosc Odpowiedz Link
voxave Re: czym się różni barszcz biały od żurku?? 29.03.11, 06:17 Barszcz biały śmierdzi wymiocinami fuj Odpowiedz Link
matya Re: czym się różni barszcz biały od żurku?? 29.03.11, 07:24 pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBur jeszcze dochodzi barszcz chrzanowy do kompletu, ktory u mnie w domu byl zawsze robiony bez zakwasu Odpowiedz Link
czarna9610 Re: czym się różni barszcz biały od żurku?? 29.03.11, 08:11 Byłam przekonana że to regionalizmy. Tak jak ogórki są w jednych regionach kiszone a w drugich kwaszone. -- Odpowiedz Link
voxave Re: czym się różni barszcz biały od żurku?? 29.03.11, 08:39 Do barszczu,lub żurku dodaje sie pod koniec chrzan i jest chrzanowy smacznegoi Odpowiedz Link
ralphie Re: czym się różni barszcz biały od żurku?? 29.03.11, 08:57 hmmm, barszcz biały z jajkiem, a żurek z białą kiełbasą Odpowiedz Link
skiela1 Re: czym się różni barszcz biały od żurku?? 29.03.11, 14:45 voxave napisała: > Barszcz biały śmierdzi wymiocinami fuj Odpowiedz Link
chlodne_dlonie Re: czym się różni barszcz biały od żurku?? 29.03.11, 09:19 Qrczakos - skomplikowana rzecz W sumie podobnie jak jedna z Przedpiszczyń skłaniałabym się ku stwierdzeniu, iż to rzecz nazewnictwa.. ale..z drugiej strony faktycznie gdzieś mi tam brzęczy info, że żurek 'schrzaniony' być winien.. Z kolei do białego barszczu niektórzy grzyby dodają.. Nie wiem! Wiem za to, że ilekroć zza granicy wracam, to pierwsza zupa na rodzimej ziemi, to żurek naturalnie!! ..aa..i jak waham się co wybrać z karty w nowej knajpie, to też zazwyczaj na żurku się kończy Odpowiedz Link
voxave Re: czym się różni barszcz biały od żurku?? 29.03.11, 09:57 Barszcz biały jest lagodny,żurek bardziej kwaśny--a sprawa dodatków to indywidualna rzecz szynka,jaja,kiełbasa,może byc zwyczajna lub surowa biala,moga być grzyby,mozna zabarwić ćwiklą/buraki czerwone z chrzanem/ fantazji nigdy dosc co dom to żurek inny Odpowiedz Link
numu Re: czym się różni barszcz biały od żurku?? 29.03.11, 10:04 juz wiem!! barscz bialy jest bialy bo smietana a zurek przezroczysty czyli barscz bialy to zurek ze smietana i zmienia nazwe przez tio Odpowiedz Link
elissa2 Re: czym się różni barszcz biały od żurku?? 29.03.11, 14:05 Na żur kisi się mąkę żytnią. Na biały barszcz pszenną. A różnorodne warianty i wariacje na temat to już kwestia tego co kto lubi. No i faktycznie tradycje regionalne. Np na Kujawach dodaje się sok z kapusty kiszonej. Biały barszcz jest zazwyczaj łagodniejszy, często z dużą ilością składników. Odpowiedz Link
voxave Re: czym się różni barszcz biały od żurku?? 29.03.11, 15:19 Dziękujemy--co znaczy fachowiec Odpowiedz Link
skiela1 Re: :-) 29.03.11, 16:35 Czy to prawdziwa historia? Któż to wie? Jednak w sposób jasny przybliża nam różnicę między Żurkiem, a Białym Barszczem. Jedna zupa gotowana jest na zakwasie z mąki żytniej, druga na zakwasie z kiszonej kapusty. Inne dodatki zależą od regionu, ale z reguły są podobne. ". Są miejsca, gdzie nie ma różnicy między tymi zupami, a nazwa stosowana jest zamiennie. Jednak w rzeczywistości Żurek (przez niektórych nazywany Żurem) jest zupełnie czym innym niż Barszcz Biały, chociaż smakowo obie zupy dla niewprawnego smakowo konsumenta nie będą się miedzy sobą za bardzo różniły. Z powstaniem Żuru i barszczu białego wiąże się pewna historia: „W pewnej poznańskiej wsi mieszkał piekarz. Skąpiec jakich mało. Wszyscy którzy go znali jednogłośnie stwierdzali, że za dobrą kasę to by własna matkę sprzedał. Ów piekarz prowadził również karczmę. Podawał w niej chrzczone piwo, tandetny miód, byle jakie żarcie. Oszukiwał na czym tylko się dało. Ludzie z pobliskich wsi mieli dosyć karczmarza oszusta więc wynajęli pewnego żarłoka, aby ten dał nauczkę skąpcowi. Po pewnym czasie do karczmy zawitał tajemniczy człowiek. Miał przy sobie wielką skrzynię i sakwę pełną złota. Przybysz oznajmił, że chce założyć się z piekarzem o to, że zje najgorsza zupę jaką piekarz przygotuje i nie dostanie po niej niestrawności. Stawką była karczma i przepis na najgorszą potrawę przeciwko workowi złota. Był też jeden warunek: piekarz nigdy nie będzie mógł, ani gotować tej zupy, ani zdradzić nikomu przepisu i będzie się musiał wyprowadzić z okolicy, pod groźbą klątwy. Karczmarz zwietrzył niezły interes. Postanowił na kolację ugotować jakąś niestrawną bryję. Wziął skisłe resztki zaczynu na chleb razowy, zalał je wrzątkiem. Wrzucił dla niepoznaki parę warzyw, dodał przygotowaną do wędzenia surową, ledwo co przyprawiona kiełbasę, wrzucił znalezione jakieś stare zeschłe grzyby, z których jak były swieże zapomniano ugotowac sos do mięsiwa, wrzucił resztkę zeschniętej, podśmierdziałej już wędzonki, dla zbicia aromatu śmierdzącego mięsa wrzucił 2 ząbki czosnku, a na koniec narwał naręcze lebiody rosnącej za chałupą i dodał pod koniec gotowania. Całość podał na kolację. Jakie było jego zdziwienie, gdy przybysz nie dość, że zjadł zupę ze smakiem, to jeszcze inni w karczmie zechcieli je spróbować. Zupa okazała się przepyszna. Chytry piekarz – karczmarz stracił w ten sposób karczmę i przepis na zupę, no i musiał się wyprowadzić. Sprzedał piekarnie i pojechał na Śląsk. Jednak, że wciąż był chytrusem postanowił założyć karczmę na Śląsku i tam serwować swoją zupę. Jednak, że bał się klątwy zakwas z mąki żytniej zastąpił zakwasem z kiszonej kapusty. Smak zupy był podobny do tej, dzięki której stracił karczmę. Zupa była tak dobra, a wieść o niej niosła się po świecie, że do karczmy piekarza zajrzał nawet Jan III Sobieski wracając spod Wiednia.” " Odpowiedz Link
matya Re: :-) 29.03.11, 23:18 a bigos na swieta bedzie, a jak! ale ze wzgledu na diete bezglutenowa barszcz chrzanowy niestety nie na zakwasie Odpowiedz Link
skiela1 Re: :-) 30.03.11, 01:25 matya napisała: > o ile uda mi sie kupic korzen chrzanu tutaj a moze byc problem? Odpowiedz Link
matya Re: :-) 30.03.11, 02:44 u Ciebie w Ontario moze nie, u mnie na preriach niestey klimat nieco inny problem moze byc. Odpowiedz Link
sibeliuss Re: :-) 30.03.11, 16:11 matya napisała: > to jest przepis na zalewajke Być na Ziemi Łęczyckiej i nie jeść zalewajki to grzech Odpowiedz Link