Dodaj do ulubionych

..na słodko..:D

10.04.11, 14:23
Paryska cukiernia Philippe'a Conticiniego na rue du Longchamp, przypomina raczej ekskluzywny butik lub galerię sztuki, niż sklep ze słodkościami. Nic dziwnego, że francuski cukiernik nazwał ją 'La Pâtisserie des Rêves' (Cukiernia marzeń). Kolorowe, a jednocześnie minimalistyczne wnętrze nie przytłacza najważniejszego - słodkich eksponatów. Conticini nie chowa słodkich specjałów za sklepową ladą - można je oglądać na półkach, w pięknych opakowaniach, jak na dobry butik przystało. Pośrodku cukierni ustawiono specjalną platformę, na której umieszczono desery przykryte szklanymi kopułami podwieszanymi z sufitu. W każdej z kopuł panuje temperatura odpowiednia dla znajdujących się pod nią specjałów. Klienci wybierają słodkości, które trafiają do nich prosto z kuchni.

ugotuj.to/przepisy_kulinarne/1,87978,9387903,Cukiernia_marzen,,ga.html
Mhmm..jako rasowy łasuch wciągam adres na paryską 'must see'..smile
BTW kiedyś amsterdamskie cukiernie zrobiły na mnie duże wrażenie, łaziłam z aparatem i cykałam te cudeńka..
Macie jakieś 'słodkie' wspomnienia tego typu..?
smile
Obserwuj wątek
    • matt.j Re: ..na słodko..:D 10.04.11, 17:15
      chlodne_dlonie napisała:
      > Macie jakieś 'słodkie' wspomnienia tego typu..?
      > smile

      W Sankt Petersburgu byłem w sklepie z czekoladą, który przypominał bardziej ekskluzywną galerię rzeźb czekoladowych. Nie wiadomo czy takie cudeńka należałoby jeść czy tylko oglądać wink
    • skiela1 Re: ..na słodko..:D 10.04.11, 18:14
      "Macie jakieś 'słodkie' wspomnienia tego typu..? "

      Jasne,ale nie francuskie tylko swojskie praskie.
      Rurki z bita smietana najlepsze byly na Zabkowskiej, kremowki na Inzynierskiej.
      smile
      • matt.j Słodkich wspomnień czar prysł 10.04.11, 23:33
        > Rurki z bita smietana najlepsze byly na Zabkowskiej, kremowki na Inzynierskiej.
        > smile

        Takich dawnych wspomnień słodkości też mam kilka. Jak przekonałem się w zeszłym roku czasem lepiej do nich nie wracać…
        W szkole średniej jeździłem ze znajomymi na obozy do Białki Tatrzańskiej. Regularnie łaziliśmy do cukierni. Lody i ciastka robione były na miejscu. Zapamiętałem jako coś nadzwyczajnego w smaku, szczególnie kremówki z dwoma warstwami nadzienia (kremem kremówkowym i prawdziwą bita śmietaną).
        W zeszłym roku w wakacje przejeżdżaliśmy tą drogą i zmusiłem całą ekipę do zatrzymania się. Czar wspomnień prysł, kremówki już nie były takie jak przed kilkunastu laty, ciasto twarde/gumowate, lekko za mocno przypieczone, masa też nie taka jak kiedyś… żałuję, że zatrzymaliśmy się, wolałem mieć w pamięci dawne wspomnienia i wzdychać za tamtymi smakami niż rozczarować się sad
        • chlodne_dlonie Re: Słodkich wspomnień czar prysł 11.04.11, 08:51
          Bywa i tak wink

          Niemniej, co do 'pozakulinarnych' kwestii zwłaszcza, trafnie odnosi się MZ stwierdzenie
          'marzenia trzeba mieć zawsze, to złudzeń nie warto pielęgnować'.
          O!!

          ..a dobre kremówki nie są złe, jak powszechnie wiadomowink
          Pewnie jeszcze trafisz na te idealne k i e d y ś..
          smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka