Paryska cukiernia Philippe'a Conticiniego na rue du Longchamp, przypomina raczej ekskluzywny butik lub galerię sztuki, niż sklep ze słodkościami. Nic dziwnego, że francuski cukiernik nazwał ją 'La Pâtisserie des Rêves' (Cukiernia marzeń). Kolorowe, a jednocześnie minimalistyczne wnętrze nie przytłacza najważniejszego - słodkich eksponatów. Conticini nie chowa słodkich specjałów za sklepową ladą - można je oglądać na półkach, w pięknych opakowaniach, jak na dobry butik przystało. Pośrodku cukierni ustawiono specjalną platformę, na której umieszczono desery przykryte szklanymi kopułami podwieszanymi z sufitu. W każdej z kopuł panuje temperatura odpowiednia dla znajdujących się pod nią specjałów. Klienci wybierają słodkości, które trafiają do nich prosto z kuchni.
ugotuj.to/przepisy_kulinarne/1,87978,9387903,Cukiernia_marzen,,ga.html
Mhmm..jako rasowy łasuch wciągam adres na paryską 'must see'..

BTW kiedyś amsterdamskie cukiernie zrobiły na mnie duże wrażenie, łaziłam z aparatem i cykałam te cudeńka..
Macie jakieś 'słodkie' wspomnienia tego typu..?