Wystarczy przejechać przez most nad Wisłą i skręcić w lewo w drogę gruntową. Tutaj właśnie jest królestwo naturystów.
- Nie można pójść na spacer, aby nie natknąć się na golasów leżących na kocach - mówi nasza Czytelniczka. - Ja tam wiele w życiu widziałam i takie widoki nie są dla mnie nowością, ale nie podoba mi się to bo patrzą na nich też dzieci. Czy nie można im zakazać opalania się nago w tym miejscu?
www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110607/BYDGOSZCZ01/576166198
A zostawic nagusow w spokoju

Gdzie jak nie na plazy mozna sobie na to pozwolic.