skiela1
04.07.11, 02:06
O mój wymarzony, o mój wytęskniony… urlopie. Wreszcie jesteś. Ale nie tylko dla mnie. W tym samym momencie ruszają na wypoczynek inni - gatunki wakacjuszy, których obecność może znacząco wpłynąć na jakość naszego pobytu.
Miss Faktor
8, 12, 25, a najlepiej 50+. Nie mówimy o wieku. Chodzi o wysokość SPF w kosmetykach do opalania. Miss Faktor ma je w małym palcu. I na małym palcu. Bo jej obsesją jest smarowanie całego ciała produktami – jak to się dziś ładnie mówi – dedykowanymi do ochrony przeciwsłonecznej. Krem na „przed”, „w trakcie” i „po”. MF dokładnie wie, że aby kosmetyk zadziałał, trzeba wsmarować 2 mg na każdy centymetr skóry. W praktyce oznacza to po pół łyżeczki do herbaty na każde ramię, a po łyżeczce na nogę.
Ale uwaga! Nie z tej samej tubki! Inny preparat jest do twarzy, inny do delikatnych partii twarzy. Po zejściu z plaży rytuałów ciąg dalszy: mgiełka do włosa, plaster do nosa, masło chłodzące, serum utrwalające (opaleniznę)
www.styl.pl/magazyn/reportaz/news-galeria-typow-urlopowych,nId,347496,nPack,1