Dodaj do ulubionych

Od Calineczki do rozwodu

18.03.12, 20:23
Bajki trzeba czytać, ale selektywnie. Wybierać te mniej stereotypowe. Są bajki, które uczą tolerancji, oswajaja z innością płciową i seksualną. Rozmowa z dr hab. Joanną Mizielińską*, socjolożką ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej,


wyborcza.pl/1,76842,11327519,Od_Calineczki_do_rozwodu.html
To co, kiedy socjolożki i inne "lożkolożki" wzbogacą Manifę uroczystym paleniem książek dla dzieci?
Obserwuj wątek
    • piotr_57 Re: Od Calineczki do rozwodu 18.03.12, 20:35
      big_grinbig_grinbig_grin To jest właśnie, w całej okazji, skutek idiotyzmu, sprzeciwiania się tradycji.
      Dla dopełnienia całości brakuje jeszcze tylko dodania takim idiotkom możliwości podróżowania w czasie. Cofnęły by się, i tak nam "poprawiły" przeszłość, że nie było by już żadnego problemu z przyszłością big_grinbig_grin. Bo tej też by nie było big_grin
      • ptasiek_777 Re: Od Calineczki do rozwodu 18.03.12, 20:42
        Ale ludziom wali na dekiel. Z dobrobytu wymyślają takie pierdoły że czytać się nie da ani słuchać. Już wolę Biedronia łapiącego na manifie policjanta za 'pałkę' smile to co jest to kiedyś Orwell przewidział smile
        • jedzoslaw Re: Od Calineczki do rozwodu 18.03.12, 21:07
          Oczywiście, godne i pożądane są zapewne dziełka traktujące o kupach i siusiakach, które GW swego czasu zachwalała smile
          • prazanka44 Re: Od Calineczki do rozwodu 18.03.12, 23:42
            GW zachwala też w każdej liście bestsellerów książki z klasycznej serii" Poczytaj mi, mamo",
            a podśmiewa się z książek o wampirach. Popieram.
            • jedzoslaw Re: Od Calineczki do rozwodu 19.03.12, 00:12
              Wydaje mi się, że "po prostu i aż" pewne sprawy nie wymagają stosowania tego rodzaju lektur, bo od tego są rodzice, by z nimi dzieci zaznajamiać. Jeśli natomiast chodzi o seksualność to na ten temat polskich lektur nie brakuje. Dobrze, że seria "Poczytaj mi, mamo" jest zachwalana, ale rozmowa z panią socjolog sugeruje, że czas na lustrację bajek, być może wkrótce także tych z owej serii. Natomiast zgadzam się, że wiele z tych baśni powstawało w zupełnie innych czasach, co też należy dziecku uświadomić. Ale czy baśnie opierają się aż tak na tradycyjnym schemacie męsko-damskim? Śmiem wątpić. Zresztą, "Calineczka" właśnie jest maksymalnie feministyczna, jako że nie dała się zmusić do małżeństwa ze starym dziwakiem, aranżowanego przez mieszczkę (Mysz i Kret są tutaj oczywistymi modelami określonych typów ludzi). A otrzymane skrzydła to nie żaden nakaz upodobnienia się do Księcia tylko symbol spełnionych marzeń i triumfu prawdziwego uczucia wbrew wszystkim i wszystkiemu. Andersen był przecież pisarzem romantycznym, a życie młodych kobiet w tamtych czasach nie było kolorowe. Mało która miała tyle szczęścia, co owa Calineczka. Ale oczywiście, jak ktoś usilnie szuka feministycznego kija to go znajdzie.
              • ptasiek_777 Re: Od Calineczki do rozwodu 19.03.12, 00:24
                Ale wdepnąłeś w Calineczkę. Ty zwyrodnialcu jeden smile - przepraszam to z Kingsajza smile wcale tak nie myślę o Tobie smile dobranoc.
                • jedzoslaw Re: Od Calineczki do rozwodu 19.03.12, 11:26
                  ptasiek_777 napisał:

                  > Ale wdepnąłeś w Calineczkę. Ty zwyrodnialcu jeden smile - przepraszam to z Kingsa
                  > jza smile wcale tak nie myślę o Tobie smile dobranoc.

                  big_grin
                  • ptasiek_777 Re: Od Calineczki do rozwodu 19.03.12, 11:38
                    smile
              • piotr_57 Re: Od Calineczki do rozwodu 19.03.12, 07:29
                jedzoslaw napisał:
                ... Andersen był przecież pisarzem romantycznym...

                ...i do tego homo, więc dzisiaj powinien być jak najbardziej na topie. Pani, pożal się Boże, socjolog nie nadąża za modą.
                >
                • jedzoslaw Re: Od Calineczki do rozwodu 19.03.12, 11:21
                  piotr_57 napisał:

                  > jedzoslaw napisał:
                  > ... Andersen był przecież pisarzem romantycznym...
                  >
                  > ...i do tego homo, więc dzisiaj powinien być jak najbardziej na topie. Pani, po
                  > żal się Boże, socjolog nie nadąża za modą.

                  Czytałem, że był chorobliwie nieśmiały, ale w owych czasach to wychodziło na to samo smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka