Dodaj do ulubionych

andrzej s się przyznał

08.07.04, 01:02
jeszcze chciałem wierzyć że to jakaś prowokacja, albo że pan s próbuje
demaskować kogoś innego, a teraz? okropność
Obserwuj wątek
    • adhamah Re: andrzej s się przyznał 08.07.04, 08:13
      Nawet przez chwilę nie myslałem, że to prowokacja. Nie zostałby zatrzymany
      gdyby były duże wątpliwości co do jego winy.
      • umfana Re: andrzej s się przyznał 08.07.04, 22:32
        Kompletnie gubie sie przy tej sprawie.Dopiero do mnie to dociera.
        Dziwny jest ten świat...
        • agniecha_k Re: andrzej s się przyznał 09.07.04, 07:42
          zdaje się, że w świetle prawa przyznanie do winy nie jest żadnym wiarygodnym
          dowodem...
    • narysuj.mi.baranka Tez sie gubilam, ale... 10.07.04, 12:03
      ... niedawno obejrzalam film Alana Parkera "Zycie za zycie" i nagle przyszlo
      olsnienie, ze byc moze S. zainspirowany tym filmem postanowil poswiecic siebie
      w imie walki z pedofilia.
      • very_famous Naprawdę sądzisz 10.07.04, 12:39
        że S. jest takim altruistą?
        A zdjęcia??
        • agniecha_k Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 12:43
          to zawsze moze być fotomontaż
          • very_famous Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 12:55
            To już na pewno sprawdzono. Nie popełnionoby takiej wtopy gdyby zdjęcia nie
            były wiarygodne.
            • agniecha_k Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 13:06
              cytuję za polityką:
              " Znajomi Andrzej S. zwracają jednak uwagę, że terapeuta miał wielu wrogów.
              Pracował jako ekspert prz sprawie pedofilów z Dworca Centralnego. Przygtotywał
              dla wydawnictwa Santorski książkę o tym środowisku. Szukał tych treści na
              stronach internetowych. Jedna z wersji głosi, że w ten sposób został namierzony
              i ostrzeżony, by pozbył sie kompromitujących materiałów. Nie jest wykluczone -
              uważają przyjaciele - ze ktoś go wrobił.
              - Prosze sie zastanowić, czy inteligentny człowiek, a zakładam, że Andrzej nie
              ma guza mózgu ani nie zwariował, wyrzuca na śmietnikkoło swojego domu zdjęcia z
              pornografią dziecięca, a potem godzinami wokół nich krąży - mówi prof. Janusz
              Czapiński [...}"

              trzymając sie tej wersji, biorąc pod uwagę, że w aferę mogłby być zamieszane
              osoby w wyższych sfer (politycy) przynaszej skorumpowanej policji wszystko jest
              możliwe, niestety sad
              • very_famous Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 13:23
                Dajmy się wypowiedzieć także nie-znajomym A.S. Obiektywnym ekspertom, których
                opinie nie są podyktowane emocjami bądź lojalnością czy też układami
                biznesowymi.
                Osobiście rozśmieszyła jedna reakcja ze strony niektórych osób - które wyrażają
                oburzenie, że księgarnie nadal sprzedają książki oskarżonego.
                Dla przypomnienia - Mein Kampf też można kupić. :p
        • narysuj.mi.baranka Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 12:49
          A widzialas "Zycie za zycie"? Tam masz cala odpowiedzsmile
          Oczywscie to tylko moja hipoteza.
          • agniecha_k Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 12:54
            nie widzialam tego filmu
            mogłabyś krótko dtreścić?
            • narysuj.mi.baranka Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 13:09
              Wykladowca akademicki, aktywista postulujacy zniesienie kary smierci,
              inscenizuje gwalt i zabojstwo swojej przyjaciolki tak, by na niego padlo
              podejrzenie. Zgodnie ze swoim przewdywaniem zostaje oskarzony i skazany na kare
              smieci.
          • very_famous Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 12:56
            Odpowiedź na co?
            • narysuj.mi.baranka Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 13:05
              Na Twoje pytanie czy naprawde sadze, ze S. jest "az takim altruista" smile
              • very_famous Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 13:19
                Dokonujesz nadinterpretacji filmu.
                • umfana Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 13:47
                  Dla mnie ta sprawa jest niejasna.Smierdzi prowokacja, ect ...
                  Dlatego jestem szalenie ostrozna w osadach calego zajscia, bo ono samo w sobie jest potwornie surrealistyczne.
                  Jakos nie moge uwierzyc w wersje oficjalna.
                  Szukam sensu tego wydarzenia...
                  • zo_h Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 14:29
                    Drogi Baranku ... zastanawia mnie ta gorliwość z jaką bronisz Andrzeja S. i
                    nie bardzo wiem czym jest to motywowane. Obecną sytuację odnosisz do filmowej
                    fikcji, która w dodatku ma się nijak do rzeczywistości.. Film jest tylko
                    filmem, wymysłem i niczym więcej no chyba, że faktycznie znajdzie się jakiś
                    altruista, który idąc tropem naśladownictwa doprowadzi do takiej sytuacji.
                    Uprzedzając Twoje pytanie ... widziałem tę ekranizację.
                    Druga sprawa jak można nazywać altruistą człowieka, który robi sobie z dziećmi
                    zdjęcia w dwuznacznych sytuacjach. Dlaczego nic nie napiszesz o obronie tych
                    osób pokrzywdzonych?
                    Ogólnie odczytuję Twoje żarliwe listy jako niesmaczny żart ... chyba zagubiłaś
                    się w tej swojej dobroci.

                    "Potrzeba bycia guru, sprawowania władzy nad człowiekiem, to jedna z pułapek
                    tego zawodu" – Lew Starowicz

                    Przyszedł czas, gdy społeczeństwo nauczyło się w końcu ujawniać mroki
                    egzystencji. Nie pierwsza to sprawa tego typu, która ujrzała ostanimi czasy
                    światło dzienne ... i pewnie nie ostatnia.
                    Niestety prawdą jest też to, że sposób w jaki media rzucają się na tego
                    typu "sensację" jest delkiatnie mówiąc żenujący (jak choćby osławiony "Fakt").
                    • narysuj.mi.baranka Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 14:39
                      Nikogo nie bronie. Sytuacja po prostu jest dla mnie wysoce niejednoznaczna.
                      Powolanie sie na film (a w zasadzie metode, ktora wykorzystal w nim bohater)
                      jest JEDNA z prob zrozumienia, uporzadkowania tej niejasnej sprawy.
                    • narysuj.mi.baranka Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 14:42
                      W sprawie Andrzeja S. napisano na f. Kraj setki postow. Znakomita wiekszosc
                      dyktowana jest zasada domniemania niewinnosci.
                      Pozdrawiam.
                      • zo_h Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 14:53
                        Ok doskonale ... co nie zmienia faktu, że bez dowodów nie stawia się nikomu
                        zarzutów. A po drugie S. przyznał sie do zarzucanych mu czynów ... nikt o
                        zdrowych zmysłach nie popełnia takiego sepuku jeżeli wie, że oskarżenia nie są
                        poparte mocnymi dowodami.
                        Altruista ... jeszcze teraz przechodzą mi ciarki na to Twoje określenie. Życzę
                        Ci żebyś ani Ty ani nikt z Twoich bliskich nie spotkał na swojej życiowej
                        drodze takich i jemu podobnych osób. Molestowanie jest cierniem, który odbija
                        sie na psychice do końca życia ...
                        • narysuj.mi.baranka Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 14:58
                          Nie ja uzylam slowa "altruista". Uzyla go soba, ktora odniosla sie do mojej
                          HIPOTEZY (jednej z setek hipotez jakie postawiono w tej sprawie).
                          Polecam lekture watkow w sprawie na f. Kraj. Wlasnie osoby, ktore kiedykolwiek
                          korzystaly z pomocy psychologow sa najbardziej ostrozne w ferowaniu wyrokow.
                        • agniecha_k Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 16:27
                          zo_h napisał:

                          > Ok doskonale ... co nie zmienia faktu, że bez dowodów nie stawia się nikomu
                          > zarzutów. A po drugie S. przyznał sie do zarzucanych mu czynów ... nikt o
                          > zdrowych zmysłach nie popełnia takiego sepuku jeżeli wie, że oskarżenia nie

                          > poparte mocnymi dowodami.

                          zgodnie z prawem przyznanie się do winy wcale nie oznacza jej udowodnienia
                          nie przyszlo Ci do glowy, że jeśli przyjmiemy wersję, w świetle ktorej Andrzej
                          S. został wrobiony byl on np. szantażowany?
                          to nie było seppuku

                          > Altruista ... jeszcze teraz przechodzą mi ciarki na to Twoje określenie.
                          Życzę
                          >
                          > Ci żebyś ani Ty ani nikt z Twoich bliskich nie spotkał na swojej życiowej
                          > drodze takich i jemu podobnych osób. Molestowanie jest cierniem, który odbija
                          > sie na psychice do końca życia ...

                          a ja niezycze nikomu, nawet największemu wrogowi, aby ktokolwiek dokonąl
                          takiego linczu,
                          bez wzgledu na to czy Andrzej S. zostanie uniewinniony (w co niestety wątpię)
                          wyrok na nim został już wykonany - dokonały tego media...
                          • zo_h Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 17:29
                            agniecha_k napisała:

                            "bez wzgledu na to czy Andrzej S. zostanie uniewinniony (w co niestety wątpię)
                            wyrok na nim został już wykonany - dokonały tego media..."

                            Z góry zakładasz, że jest niewinny ... ośmiele się napisać, że nie możesz tego
                            wiedzieć. I nawet po wyroku napiszesz, że "niestety" S. został jednak skazany.
                            "Niestety" na całe szczęscie prawo jest takie, że pedofilia jest zakazana.

                            Co do linczu ... pisałem, że nie podoba mi sie to w jaki sposób media robią z
                            tego maszynkę do napędzania klientów, ale to już temat na całkiem inną rozmowę.

                            Pozdrawiam.
                            • agniecha_k Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 18:02
                              zo_h napisał:
                              >
                              > Z góry zakładasz, że jest niewinny ... ośmiele się napisać, że nie możesz
                              tego
                              >
                              > wiedzieć. I nawet po wyroku napiszesz, że "niestety" S. został jednak skazany.
                              > "Niestety" na całe szczęscie prawo jest takie, że pedofilia jest zakazana.

                              zakładam że jest niewinny, ponieważ istnieje prezywilej domniemanej niewinności
                              a poza tym po prostu nie wierzę w jego winę
                              rozumiem twoje oburzenie, mozesz mieć swoje zdanie a ja swoje
                              wg mnie padl on ofiarą jakiego potwornego spisku
                            • narysuj.mi.baranka Re: Naprawdę sądzisz 11.07.04, 10:51
                              zo_h napisał:

                              > Z góry zakładasz, że jest niewinny ...

                              No bo w nowozytnym prawodawstwie obowiazuje tzw. "domniemanie niewinnosci".
                              Kazdy jest niewinny dopoki w procesie nie udowodni mu sie winy.
                              • zo_h Re: Naprawdę sądzisz 11.07.04, 15:38
                                W prawodastwie jest też zapis, że posiadanie materiałów o treści pedofilskiej
                                jest karalne, więc ... ? Będziemy tak sobie odbijać paletką § ?
                                • narysuj.mi.baranka Re: Naprawdę sądzisz 11.07.04, 19:19
                                  Nie rozumiem Twojej napastliwosci. Setny raz tlumacze, ze nie mam tej latwosci
                                  co Ty w ferowaniu wyrokow w przypadku czlowieka zasluzonego dla psychologii
                                  dzieciecej. I tyle.
                                  • zo_h Re: Naprawdę sądzisz 11.07.04, 19:36
                                    Bo zasługi nic tu do tego nie mają (czy to że ktoś jest harcerzem oznacza ze
                                    nie kłamie?) ... po raz setny napiszę, nie stawiam wyroków, nie wiem czy S.
                                    jest winny czy niewinny, ale na pewno jego zachowanie w moich oczach budzi
                                    wątpliwosć i stawia spory znak zapytania. Wyrzucenie takich materialów na
                                    śmietnik jest kompletnym brakiem profesjonalizmu i uciekam nawet od oceny czy
                                    były to materiały do jego pracy naukowej czy dla prywatnedo zadowolenia. Jeśli
                                    chciał się pozbyć czegoś takiego to powinien to zniszczyć ... i już choćby za
                                    takie postępowanie powinien odpowiedzieć. Przecież to wszystko mogło trafić w
                                    ręcę osoby trzeciej. I co wtedy?

                                    Chyba nie czujesz sie molestowana dyskusją ze mną? Chyba nie jestem aż tak
                                    napastliwy?
                                    • narysuj.mi.baranka Re: Naprawdę sądzisz 11.07.04, 19:39
                                      zo_h napisał:

                                      > Bo zasługi nic tu do tego nie mają (czy to że ktoś jest harcerzem oznacza ze
                                      > nie kłamie?) ... po raz setny napiszę, nie stawiam wyroków, nie wiem czy S.
                                      > jest winny czy niewinny, ale na pewno jego zachowanie w moich oczach budzi
                                      > wątpliwosć i stawia spory znak zapytania. Wyrzucenie takich materialów na
                                      > śmietnik jest kompletnym brakiem profesjonalizmu i uciekam nawet od oceny czy
                                      > były to materiały do jego pracy naukowej czy dla prywatnedo zadowolenia.
                                      Jeśli
                                      > chciał się pozbyć czegoś takiego to powinien to zniszczyć ... i już choćby za
                                      > takie postępowanie powinien odpowiedzieć. Przecież to wszystko mogło trafić w
                                      > ręcę osoby trzeciej. I co wtedy?


                                      No widzisz, z takim postawieniem spraw absolutnie sie zgadzam i oceniam je jako
                                      obiektywne.
                                      • zo_h Re: Naprawdę sądzisz 11.07.04, 19:46
                                        No dobra ... a na razie umieram ... wychodzi ze mni stress i ciężko przespana
                                        noc big_grin.
                    • narysuj.mi.baranka Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 14:44
                      Jesli Tobie latwo jest przejsc do porzadku dziennego nad tym, ze
                      psychoterapeuta, ktory przez lata pomagal dzieciom moze byc pedofilem to Twoja
                      sprawa.
                      Mnie nie jest latwo uznac taka mozliwosc.
                      Tyle. Oto cala moja motywacja.
                      • zo_h Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 15:00
                        Sorry bardzo, ale nigdy nie wspomniałem, że mam takie podejscie. Uważam tylko,
                        że zamykanie oczu i ciągłe powtarzanie w myślach "to nie może być prawdą", nie
                        załatwia sprawy. Z takim podejściem to sorry ale można obudziś się z ręką w
                        nocniku.
                        Ile dowodów potrzeba dla Ciebie żebyś uznała, że to wszystko jest prawdą a nie
                        filmową fikcja? Przyznanie sie do winy to ciągle mało?

                        Motywacja .. do czego?
                        • narysuj.mi.baranka Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 15:30
                          Potrzeba mi prawomocnego wyroku sadu (choc, jesli widziales film na ktory sie
                          powoluje, to nawet ow wyrok moze byc oparty na falszywych przeslankach).
                          • very_famous Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 16:04
                            Czyli nawet prawomocny wyrok sądowy nie będzie dla Ciebie wystarczający?
                            Pozdrawiam serdecznie
                            • narysuj.mi.baranka Re: Naprawdę sądzisz 11.07.04, 10:52
                              Bedzie, ale zerknij wyzej w dyskusje i zapoznaj sie z moja hipoteza.
                              • very_famous Re: Naprawdę sądzisz 11.07.04, 13:21
                                Znam Twoją hipotezę. Nie przemawia do mnie. Jeśli S. jest winny poniesie karę,
                                jeśli natomiast kiedykolwiek się okaże iż to była prowokacja, happenieng - to
                                pan S. podpada mi jeszcze bardziej za takie eksperymenty.
                          • zo_h Re: Naprawdę sądzisz 10.07.04, 17:17
                            Nie zapomnij, ze w filmie sam oskarżony bardzo skrzętnie dawał sądowi dowody
                            potwierdzające jego winę ... a tak ogólnie to film ma się nijak do tej
                            sytuacji, bo jego głównym przesłaniem był sprzeciw karze śmierci. I z tym mogę
                            się zgodzić, bo sam też jestem przeciwnikiem takiej kary.

                            Idąc za Twoim tokiem rozumowania proponuje co następuje:
                            - odwólać wszelkie oskarżenia z racji tego, że są one nierealne i nie mogą być
                            prawdą
                            - uznać Andrzeja S. za niepoczytalnego (bo przyznaje się do zarzucanych mu
                            czynów)

                            Nie twierdzę, że S jest winny, ale i nie będę go bronić. Poczekam na wyrok
                            Sądu. Sprawa na pewno będzie kontrowersyjna.

                            I na tym kończe wypowiadanie się w tym wątku, bo widzę że nie ma szans na
                            sensowną dyskusje z Tobą ... nie ma racji, które zdołają Ciebie przekonać, że
                            fakt jest faktem i wymaga przede wszystkim rozpatrzenia w Sądzie.
                            • narysuj.mi.baranka Re: Naprawdę sądzisz 11.07.04, 10:55
                              zo_h napisał:

                              > I na tym kończe wypowiadanie się w tym wątku, bo widzę że nie ma szans na
                              > sensowną dyskusje z Tobą ... nie ma racji, które zdołają Ciebie przekonać, że
                              > fakt jest faktem i wymaga przede wszystkim rozpatrzenia w Sądzie.

                              Ale do czego Ty chcesz mnie przekonac? Nie rozumiem. Uznales, ze jest winny i
                              ja mam myslec tak samo? To bedzie sensowna dyskusja?
                              • zo_h Re: Naprawdę sądzisz 11.07.04, 15:35
                                Nie chcę Ciebie przekonać do tego, że jest winny, bo to dopiero wiadomo będzie
                                dopiero po zakończonej rozprawie sądowej i po wyroku. Dziwi mnie tylko Twoja
                                postawa, która opiera się na ciągłym bronieniu ocierającym się momentami o
                                robienie z pana S. bohatera i o to sie czepiam i chcialbym żebyś właśnie nad
                                tym zastanowiła się.
                                Ciekawe jakie byłoby Twoje podejście gdybym to ja był podejrzanym ... ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka