Dodaj do ulubionych

Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW]

22.07.04, 09:26
Listonosza zaniepokoiło skomlenie. Na kartonowej paczce przeczytał: "Uwaga
pies, ma na imię Frodo". Szczeniak był odwodniony, ubrudzony odchodami.
Pomimo pomocy weterynarza zdechł.

Paczka dotarła we wtorek do Małgorzaty W., która pod Toruniem prowadzi
hodowlę labradorów retriverów. Miesiąc wcześniej kobieta sprzedała szczeniaka
rodzinie z Katowic.
Początkowo Frodo bardzo się nowym właścicielom podobał. - Jednak w ubiegły
czwartek Ewa D. zadzwoniła do mnie z informacją, że szczeniak chowa się
dobrze, ale ma zgrubienie na końcu ogonka - mówi Małgorzata W. - Pytała się,
czy to nie będzie przeszkodą w wystawianiu psa. Odpowiedziałam, że nie wiem,
bo nie oglądałam go teraz i nie wiem, jak się rozwinie. D. zarzuciła mi, że
namawiam ją do wystawiania wadliwego psa.
Panie pokłóciły się, ale ustaliły, że przedstawią sobie zarzuty i odpowiedź
na piśmie.
- Właścicielka powiedziała mi na zakończenie, że pies zostanie odesłany -
opowiada hodowca psów. - Zrozumiałam, że wyśle kogoś z psem i wcześniej mnie
o tym poinformuje.
W poniedziałek po południu Ewa D. zapakowała 10-tygodniowego szczeniaka do
kartonu i nadała go przesyłką Pocztex. Zwierzę dotarło na miejsce we wtorek
ok. godz. 11. Listonosz przywiózł zwierzę w częściowo otwartym kartonie, bo
pracownicy poczty słyszeli skomlenie Froda i chcieli mu trochę ulżyć.
- Pies ledwo stał na nogach - relacjonuje Małgorzata W. - W środku nie było
wody ani żadnej podściółki, szczeniak ciężko dyszał. Choć były tam powycinane
otwory, karton był poszarpany od środka, jakby zwierzę walczyło o łyk
powietrza.
Małgorzata W. od razu zawiozła psa do weterynarza. Szczenię dostało
kroplówki, bo było odwodnione. Po kilkunastu godzinach Frodo zdechł.
Hodowca psów powiadomiła Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami i Prokuraturę
Rejonową w Toruniu. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi do roku więzienia
lub grzywna.
Poczta Polska nie odpowiedziała na pytania "Gazety" dotyczące warunków
transportu zwierząt. Na infolinii Poczteksu dowiedzieliśmy się, że można
przesyłać zwierzęta, pod warunkiem, że są one w przewiewnych klatkach,
wyściełanych materiałem chłonącym wilgoć. W środku musi się również znaleźć
naczynie na pokarm i wilgotna gąbka.
Z Ewą D., właścicielką szczeniaka, nie udało nam się skontaktować.

Imię i inicjał nazwiska hodowcy psów został zmieniony

--
Brak słów dla bezduszności i głupoty sad
Obserwuj wątek
    • xkropka Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 22.07.04, 11:31
      Zbrodnia!
      • bzdziagva Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 22.07.04, 20:06
        totalna paranoja i qrevsto !
      • ivy26 Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 23.07.04, 11:57
        po przeczytaniu czegos takiego
        az mi sie odechciewa komentowania
        bo i po co skoro tacy ludzie i tak nic z tego nie zrozumija...
        i co powiedziec?
        czuje sie bezsilna i zwyczajnie nie rozumiem-tak po ludzku-
        nie rozumiem, jak mozna wpasc nawet na taki pomysl
        i jak malo miec wyobrazni, by go wcielic w zycie
        • jarekl1 Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 23.07.04, 22:51
          Ivy26 napisała:

          > czuje sie bezsilna i zwyczajnie nie rozumiem-tak po ludzku-
          > nie rozumiem, jak mozna wpasc nawet na taki pomysl
          > i jak malo miec wyobrazni, by go wcielic w zycie

          Mam nadzieję, że nie chodzi Ci o pomysł przesłania zwierzęcia Pocztą, bo to nic
          nowego - Poczta przewozi i doręcza dużą liczbę przesyłek z żywymi zwierzętami i
          te wszystkie psy, koty, piskleta, pszczoły, pijawki mają się po takiej podróży
          dobrze.
          W tej sprawie prawdopodobnie winni byli nadawca i adresat - z tego co wiem
          adresat zwlekał z odbiorem przesyłki, być może nadawca nie dbał o psa przed
          wysłaniem, może nie spełnił zasad przewidzianych w regulaminie.
          Dla ścisłości - pies nie był przesyłany paczką pocztową tylko przesyłką
          kurierską EMS-Pocztex. W chwili doręczenia pies był żywy. Warunki przewozu
          zapewnione przez Pocztę nie były dla psa męczące - do Torunia z Katowic
          przesyłka jechała bezpośrednim kursem pocztowym.
    • ejno Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 22.07.04, 20:11
      No to juz szczyt poprostu wszystkiego!!!
      • anmanika Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 23.07.04, 11:49
        Ja to bym eks wlasciciela wpakowala w paczke i nadala np. do Mongolii.
    • jarekl1 Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 23.07.04, 22:41
      Piątek, 23 lipca 2004
      glinki.com/?l=qjpwhe
      Śmiercią psa przesłanego pocztą zajęła się prokuratura
      PAP 14:15

      Prokuratura Rejonowa Toruń-Wschód zbada, kto ponosi winę za śmierć 10-
      miesięcznego szczeniaka o imieniu Frodo, którego przesłano w kartonie pocztą z
      Katowic do podtoruńskiej miejscowości. Sprawcy może grozić kara od grzywny do
      nawet dwóch lat więzienia.
      Postępowanie nie zostało jeszcze wszczęte. Na razie zleciliśmy policji
      przeprowadzenie tzw. czynności w niezbędnym zakresie. Sprawa jest badana pod
      kątem naruszenia przepisów "Ustawy o ochronie zwierząt" - powiedział prokurator
      Tomasz Sobczak.
      Ustawa za uśmiercenie zwierzęcia przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności
      lub do roku pozbawienia wolności, a w przypadku dokonania tego ze szczególnym
      okrucieństwem kara pozbawienia wolności wynosi do dwóch lat.
      Szczeniak rasy labrador został kupiony pod koniec czerwca w hodowli pod
      Toruniem przez małżeństwo z Katowic. Po pewnym czasie nabywcy (którzy chcą
      pozostać anonimowi) postanowili odstąpić od umowy i oddać zwierzę, gdyż
      dostrzegli u niego wady wrodzone. Psa wysłali w kartonie pocztą, o czym - jak
      twierdzą - wcześniej powiadomili właścicielkę hodowli. Frodo nie przeżył 18-
      godzinej podróży.
      Nabywcy labradora twierdzą, że psa wysłali w odpowiednio wentylowanym kartonie,
      w którym przytwierdzili pojemniki z wodą i jedzeniem. Oznaczyli też pudło
      napisem "przesyłka chroniona" i poinformowali pracownika poczty, że w środku
      jest zwierzę.
      Właścicielka hodowli utrzymuje, że pies został przesłany w niewłaściwym pudle -
      kartonie po kosiarce ze zbyt małymi otworami. W środku - według niej - był
      pusty pojemnik na wodę i zabawka, ale nie było jedzenia. "Frodo" dotarł w
      bardzo złym stanie, a prowadzone przez weterynarza próby ratowania go się nie
      powiodły.
      Sprawę zbada też kierownictwo katowickiego okręgu Poczty Polskiej, czy nie
      zawinili jej pracownicy. Regulamin pocztowy przewiduje, że "zwierzęta przesyła
      się w zamkniętych klatkach, koszach lub skrzyniach, do których przywiązuje się
      kluczyki; opakowania te powinny być obszerne i przewiewne, odpowiednio
      wyposażone oraz tak wysokie, aby zwierzę mogło swobodnie stać. Nadawca jest
      zobowiązany umieścić wewnątrz takiego opakowania naczynie z pokarmem oraz gąbką
      nasączoną wodą, a spód pokryć materiałem chłonącym wilgoć". (mdz)
    • wgfc Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 23.07.04, 23:28
      Kto odpowie za śmierć psa wysłanego pocztą
      dor, Gdańsk, aso, Katowice, dol, Toruń 23-07-2004, ostatnia aktualizacja 22-07-
      2004 21:35

      Prokuratura i Poczta Polska badają sprawę psa wysłanego w paczce. Odwodnione
      szczenię zdechło.
      Dziennikarzom "Gazety" udało się dotrzeć do właścicieli Froda, którzy nadali
      pocztą kurierską paczkę z labradorem. Adam D. z Katowic obwinia o śmierć
      szczeniaka hodowcę, który był adresatem przesyłki.

      W czwartek opisaliśmy, że państwo D. odesłali psa hodowcy z Torunia, bo po
      miesiącu stwierdzili, że zwierzak ma wadę ogona, która w przyszłości mogłaby im
      uniemożliwić wystawianie labradora.

      - Nigdy bym nie przypuszczała, że zapakują zwierzaka do paczki. Myślałam, że
      przywiezie go człowiek, wynajęty kurier lub ich znajomy - twierdzi Małgorzata
      W., hodowca labradorów, która we wtorek odebrała kartonową paczkę z Frodo. Mimo
      pomocy weterynarza pies zdechł po kilkunastu godzinach.

      Adam D. twierdzi, że zadbał o bezpieczeństwo psa: - Żona dzwoniła co godzinę do
      Poczteksu, żeby dowiedzieć się, jak mija podróż, bo zdążyliśmy już przywiązać
      się do szczeniaka. Poza tym hodowca psów z samego rana nie odebrał paczki,
      listonosz musiał przyjeżdżać powtórnie. Moim zdaniem to Małgorzata W. zabiła
      tego psa, żeby nie wyszło na jaw oszustwo, którego się dopuściła.

      Adam i Ewa D. zawiadomili już o oszustwie katowicką prokuraturę.

      Wcześniej Małgorzata W. doniosła toruńskiej prokuraturze o znęcaniu się nad
      zwierzęciem.

      Prok. Małgorzata Piotraszewska: - Zbieramy ślady i dowody. Za znęcanie się nad
      zwierzętami grozi kara do roku więzienia. Jeśli stwierdzimy znęcanie się ze
      szczególnym okrucieństwem, kara może być wtedy o rok wyższa. Zbadamy też, czy
      zaniedbań nie dopuściła się firma przewozowa.

      Po artykule "Gazety" sprawę wyjaśnia też Poczta Polska. Bożena Łosiewicz,
      wicedyrektor okręgu poczty w Katowicach: - Pracownik poczty widział, jak
      właściciele pakowali paczkę. W kartonie były otwory, pojemniki na karmę i wodę,
      dno wyściełano ręcznikiem i folią. Stwierdziliśmy jedno odstępstwo od
      regulaminu. Zwierzę powinno być przewożone w przewiewnej klatce, koszu lub
      skrzyni, a nie w kartonie. Nie czujemy się winni, ale jest nam przykro i bardzo
      przepraszamy za całą sytuację.
    • urtiko Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 24.07.04, 04:47
      Ja nawet nie pomyslałbym o wysyłaniu zwierzaka samego... horror
    • umfana Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 24.07.04, 15:07
      Winnymi sa:
      1.osoby ktore wyslaly psa,
      2.poczta ze przyjela taka przesylke,
      3.oraz wlascicielka hodowli, ktora odmawiala przyjecia psa!
      Teraz kazde z tych zwyrodnialcow zrzuca wine na drugie...
      Brzydze sie taki ludzi!
      Kara powinna byc najsurowsza.
      • jarekl1 Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 24.07.04, 15:44
        umfana napisała:

        > Winnymi sa:
        > 2.poczta ze przyjela taka przesylke

        To akurat jest bzdura, która nie ma ani uzasadnienia logicznego, ani prawnego.
        • umfana Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 24.07.04, 16:04
          Jarku!
          Zwierzeta przwiozi sie w specjalnych tansporterach a nie w kartonach!
          Nie krytykuj jak sam nie znasz przepisow!
          • umfana Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 24.07.04, 16:09
            Po artykule "Gazety" sprawę wyjaśnia też Poczta Polska. Bożena Łosiewicz,
            wicedyrektor okręgu poczty w Katowicach: - Pracownik poczty widział, jak
            właściciele pakowali paczkę. W kartonie były otwory, pojemniki na karmę i wodę,
            dno wyściełano ręcznikiem i folią. Stwierdziliśmy jedno odstępstwo od
            regulaminu. Zwierzę powinno być przewożone w przewiewnej klatce, koszu lub
            skrzyni, a nie w kartonie. Nie czujemy się winni, ale jest nam przykro i bardzo
            przepraszamy za całą sytuację.
          • jarekl1 Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 24.07.04, 17:00
            umfana napisała:

            > Zwierzeta przwiozi sie w specjalnych tansporterach a nie w kartonach!

            Przepisy nie zabraniają wysłania zwierzęcia w odpowiednio przygotowanym,
            trwałym kartonowym opakowaniu - wymienione w regulaminie rodzaje opakowań
            wymienione są w sposób egzemplaryczny i nieścisły a nie enumeratywny i ostry.
            Zawartość przesyłek EMS-Pocztex mogą stanowić żywe zwierzęta po spełnieniu
            następujących warunków: zwierzęta przesyła się w zamkniętych klatkach, koszach
            lub skrzyniach, do których przywiązuje się kluczyki; opakowania te powinny być
            obszerne i przewiewne, odpowiednio wewnątrz wyposażone oraz tak wysokie, aby
            zwierzę mogło stać; nadawca jest zobowiązany umieścić wewnątrz takiego
            opakowania naczynie z pokarmem oraz gąbką nasączoną wodą, a spód pokryć
            materiałem chłonącym wilgoć. Przesyłki EMS-Pocztex z zawartością żywych
            zwierząt należy nadać ze świadczeniem dodatkowym: traktowanie przesyłki jako
            chronionej.

            > Nie krytykuj jak sam nie znasz przepisow!

            Oj znam i to dobrze. Za niespełnienie wymogów regulaminu odpowiada nadawca.
            Nadawca, składając swój podpis na druku nalepki adresowej potwierdził
            znajomość regulaminu świadczenia usługi i wyraził zgodę na wykonanie usługi na
            zasadach i warunkach w nim określonych. To on jest odpowiedzialny za to, by
            przesyłka spełniała wymogi regulaminu. Nie ma nawet obowiązku, by pakowanie
            przesyłki EMS-Pocztex odbywało się w obecności pracownika Poczty - nieuczciwy
            nadawca może wsadzić do środka obojętnie co, np. rzeczy wyłączone z obrotu
            pocztowego. Natomiast przyjęcie przez Pocztę przesyłki EMS-Pocztex do przewozu
            i doręczenia nie stanowi potwierdzenia, że jej opakowanie i zawartość
            odpowiadało warunkom określonym w regulaminie.

            Podobnie Poczta Polska nie miała obowiązku badać kondycji psa przed podróżą.
            Skąd pewność, że zwierze było zdrowe przed przewozem?

            Poczta doręczyła przesyłkę we właściwym stanie. Gdyby zawartość uległa
            uszkodzeniu w trakcie przewozu z winy Poczty - nadawca uzyskałby odszkodowanie.
            • umfana info dla Jarka! 24.07.04, 20:09
              "Po artykule "Gazety" sprawę wyjaśnia też Poczta Polska. Bożena Łosiewicz,
              wicedyrektor okręgu poczty w Katowicach: - Pracownik poczty widział, jak
              właściciele pakowali paczkę. W kartonie były otwory, pojemniki na karmę i wodę,
              dno wyściełano ręcznikiem i folią. Stwierdziliśmy jedno odstępstwo od
              regulaminu. Zwierzę powinno być przewożone w przewiewnej klatce, koszu lub
              skrzyni, a nie w kartonie. Nie czujemy się winni, ale jest nam przykro i bardzo
              przepraszamy za całą sytuację."
              Pozdrawiam!
    • nixon3 I po co toto żyje? 24.07.04, 17:34
      Nie znoszę ludzi, którzy kupują sobie psa, tylko po to, żeby zaszpanować na
      wystawach i wsród znajomych, jacy to oni są modni itp.
      • umfana Re: I po co toto żyje? 24.07.04, 20:10
        Nixon masz racje!
        Nie mam nic do psiekow rasowych, ale do hodowcow-idiotow TAK!
    • wgfc Re: Zdechł szczeniak wysłany pocztą [GW] 26.07.04, 21:50
      Dziś regionalna TVP w programie informacyjnym przekazała relację w związku z
      zakończeniem przez Pocztę Polską czynności wyjaśniająco-kontrolnych w związku
      ze sprawą przesyłki EMS-Pocztex, której zawartością był pies.
      Postępowanie wykazało, że przewóz odbywał się zgodnie z przepisami, pies zdrowy
      (a nie wycieńczony i odwodniony, jak pisała prasa) został doręczony adresatowi.
      Przesyłka była transportowana ambulansem kolejowym we właściwych warunkach i z
      należytą ostrożnością. Pies znajdował się w kartonowym opakowaniu z wykonanymi
      otworami, wyścielonym ręcznikiem. W kartonie było pożywienie, woda i zabawka.
      Pies miał wystarczająco dużo miejsca. Karton nie był przykryty, ani zamknięty –
      przed przewozem przesyłka znajdowała się w osobnym pomieszczeniu – pod stałą
      kontrolą pracowników, którzy podawali psu świeżą wodę i karmę. Również w
      trakcie przewozu pracownik ambulansu poił psa świeżą wodą – w żadnym wypadku
      pies nie dotarł na miejsce odwodniony, jak to wypisywali dziennikarze. Nie było
      żadnych uchybień, wręcz przeciwnie – pracownicy Poczty okazali zaangażowanie.
      Nadawca przesyłki wyraził domniemanie, że adresatka celowo zrobiła psu po
      odebraniu przesyłki "coś złego" żeby uniknąć odpowiedzialności finansowej z
      tytułu wad psa, który był zakupiony.

      Tak więc tytuł Gazety "Zdechł szczeniak wysłany pocztą" to pewna niezbyt
      uczciwa manipulacja - to, że szczeniak był wysłany pocztą, w całej sprawie było
      najmniej istotne, skoro zdechł z niewyjaśnionych przyczyn w kilka godzin po
      doręczeniu paczki, a więc wtedy, gdy zajmowała się nim już od kilku godzin
      hodowczyni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka