feminna
23.07.04, 18:10
Już widziałam. Cokolwiek by powiedzieć o tym dziele - że jest stronniczy,
propagandowy, że manipuluje emocjami widza, etc. - nikt nie zaprzeczy, że
jest to niezwykle zgrabnie zrobiony film dokumentalny, powodujący
przysłowiowy śmiech przez łzy. Przypuszczam, że w USA spowoduje spustoszenie
w kręgu popleczników Busha. Ze mnie - do tej pory neutralnej osoby - już
zrobił antyfankę Pana Krzaka. Jestem ofiarą manipulacji genialnego reżysera,
Michaela Moore's, a jednocześnie admiratorką jego talentu.
Dla mnie - dzieło wybitne.