Dodaj do ulubionych

Weganizm uznany w Australii

22.07.13, 16:22
W końcu ekperci przyznali rację naukowym dowodom i oficjalnie uznali, że dieta wegańska jest i może być alternatywą dla każdego, w tym również dla kobiet w ciąży, karmiących i dla dzieci.
Ekperci podkreślili również zdrowotne korzyści wegańskiej diety: niższy cholesterol, mniejsze ryzyko otyłości, cukrzycy.

wegemaluch.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1422:weganizm-oficjalnyw-australii&catid=113:newsy&Itemid=411
same korzysci,ciekawe co w zamian big_grin
Obserwuj wątek
    • izydor88 Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 16:50
      Wolna wola.
      Po tych wszystkich dyskusjach o uboju - nie mogę patrzeć na mięso.
      Ale sery i jajka muszą być.
      • 1zorro-bis Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 16:51
        a nie lepiej sie od razu w krolika zamienic?big_grin
        • izydor88 Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 16:57
          W Australii to lepiej w pałankę smile
          Moja koleżanka ma to ponoć w ogrodzie - miłe,jak kot a odżywia się roślinkami smile
      • al-szamanka Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 20:02
        Moim zdaniem weganizm to przyszłość naszego świata, bo przecież wcześniej czy później homo sapiens się uczłowieczysmile
        • al-szamanka Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 20:04
          Poza tym wegańskie jedzonko jest wyjątkowo smaczne i bardzo urozmaicone.
          • skiela1 Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 20:15
            Kotlet miesny tez .
            • jan.kran Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 20:29
              Ja jakos nie moge sie sie przekonac do weganizmu. Jestem wegetarianka i tu juz musze myslec co zjesc a jakbym miala wylaczyc mleko i jajko toby niewiele zostalo...
              Natomiast jak chodzi o wegetarianizm to czuje sie pierwsza klasa i nie musze myslec o tym co jest w miesie oraz co sie z miesem dzieja zanim sie stanie kotletem.
              Ale nie przeszkadza mi jak ktos spozywa bylebym ja nie musiala sie tlumaczyc z mojego tofusmile
              • skiela1 Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 20:39
                A ja sie ostatnio coraz czesciej zastanawiam co jest w tych owocach /warzywach,ze sa takie dorodne i piekne suspicious
                • sorel.lina Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 20:50
                  Pewnie GMO... wink
                  • skiela1 Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 21:31
                    sorel.lina napisała:

                    > Pewnie GMO... wink

                    Nie mamy jeszcze lokalnych owocow,kupuje te eksportowe.Jakiez one piekne,czeresnie bez robakow,sliweczki wszystkie jednakowe jak pileczki golfowe i ani jednej muszki owocowki.Nawet one nie chca tego zrec, a my tak smile
            • al-szamanka Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 21:00
              skiela1 napisała:

              > Kotlet miesny tez .

              Jak dla kogo - różne są upodobania gustatoryczne... nikogo nie namawiam do ich zmiany.
              • tan.nawe Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 21:08
                al-szamanka napisała:

                > skiela1 napisała:
                >
                > > Kotlet miesny tez .
                >
                > Jak dla kogo - różne są upodobania gustatoryczne... nikogo nie namawiam do ich
                > zmiany.


                GUSTATORYCZNE???!!! To ci dopiero, no, no, nooo... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                • skiela1 Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 21:22
                  a co to dokladnie znaczy ?
                  sorry ale w slowniku nie moge znalezc uncertain
                  • tan.nawe Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 21:29
                    skiela1 napisała:

                    > a co to dokladnie znaczy ?
                    > sorry ale w slowniku nie moge znalezc uncertain

                    Miało znaczyć SMAKOWE, ale chodziło o to, żeby wyglądało mądrze i fachowo. winkwinkwink
              • skiela1 Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 21:18
                al-szamanka napisała:

                > skiela1 napisała:
                >
                > > Kotlet miesny tez .
                >
                > Jak dla kogo

                no wlasnie napisalas ,ze weganskie jedzonko jest bardzo smaczne ,ale chyba nie dla wszystkich smile


                Z tymi upodobaniam to roznie jest i czesto nie tak jak piszesz.
                W sklepie mamy sekcje wege i mozna znalezc tam hamburgery sojowe o smaku boczku, albo kielbaski kukurydziane o smaku kurczaka - co wywoluje u mnie salwy smiechu big_grin
                • al-szamanka Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 22:03
                  skiela1 napisała:

                  > al-szamanka napisała:
                  >
                  > > skiela1 napisała:
                  > >
                  > > > Kotlet miesny tez .
                  > >
                  > > Jak dla kogo
                  >
                  > no wlasnie napisalas ,ze weganskie jedzonko jest bardzo smaczne ,ale chyba nie
                  > dla wszystkich smile
                  >
                  >
                  > Z tymi upodobaniam to roznie jest i czesto nie tak jak piszesz.
                  > W sklepie mamy sekcje wege i mozna znalezc tam hamburgery sojowe o smaku boczku
                  > , albo kielbaski kukurydziane o smaku kurczaka - co wywoluje u mnie salwy smiec
                  > hu big_grin

                  -----------------------------

                  I masz rację, ja też się z tego śmieję. Dla mnie, jako weganki z przekonania, jest to po prostu wypaczone, bez wyobraźni.
                  • jedzoslaw Re: Weganizm uznany w Australii 22.07.13, 23:07
                    Można iść dalej i nie uprawiać również roślin. Wiecie, ile ginie zwierząt pod kołami kombajnów i innych maszyn rolniczych? Można zatem jeść to, co natura w swej łaskawości nam zechce zesłać. Można właściwie zrezygnować z przemysłu i wszelkich działań, które szkodzą innym gatunkom. Właściwie, najlepiej byłoby wyparować z tej planety- wtedy cały ekosystem odetchnąłby z ulgą, a zwierzęta pozbyłyby się swego największego konkurenta i bez typowo ludzkich, moralnych rozterek (bo trudno takowych oczekiwać od zwierząt) dalej pożerałyby się w najlepsze i wykorzystywałyby swoją dominację nad innymi.
                    • opuncja.figowa Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 09:59
                      A także zrezygnować z butów ze skóry. A co! Jak kochać zwierzęta, to miłością pełną, nie obłudną.
                      • sibeliuss Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 10:26
                        A roślinkę to nie boli jak jest pożerana?
                        • izydor88 Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 12:02
                          Ale jajka kupuję jednak od szczęśliwych kur pana Bogdana.Łażą sobie po trawiastym podwórzu,kąpią w piachu - życie,jak w Madrycie.
                          Mój mąż twierdzi,że w przyszłym życiu chciałby być kurą Bogdana.
                          • jedzoslaw Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 12:21
                            W kwestii butów ze skóry to jest chociaż tak, że skóra stanowi efekt uboczny zabicia zwierzaka, a nie cel sam w sobie. Świnie zabija się dla mięsa przede wszystkim, a skóra jest pozyskiwana przy okazji. Co innego natomiast hodowanie zwierząt tylko dla skóry czy futra, co nie ma uzasadnienia żywieniowego, a jedynie zaspokaja czyjąś próżność. Weganie odrzucają wszystko, co pochodzi od zwierząt, więc trudno spotkać wśród nich kogoś, kto nosi skóry. Ale to wciąż, jak dla mnie, utopia. Moim zdaniem, zamiast liczyć na cud lepiej jest wdrożyć rygorystyczne przepisy dotyczące hodowli, transportu i uboju zwierząt.
                            A to, że nie zbadaliśmy jeszcze do końca, co czują rośliny nie oznacza jeszcze, że nie odczuwają cierpienia...
                            • izydor88 Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 12:49
                              Wyroby ze skóry chyba najłatwiej zastąpić skóropodobnymi.
                              A w sprawie uboju - ta dyskusja o uboju rytualnym była potrzebna.Zasygnalizowała problem i uruchomiła ludzką wyobraźnię.
                              • jedzoslaw Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 13:04
                                izydor88 napisała:

                                > Wyroby ze skóry chyba najłatwiej zastąpić skóropodobnymi.
                                > A w sprawie uboju - ta dyskusja o uboju rytualnym była potrzebna.Zasygnalizował
                                > a problem i uruchomiła ludzką wyobraźnię.

                                Prawda, ale jeśli już zgadzamy się na ubój na mięso to trudno w sytuacji zabicia zwierzęcia odrzucać skórę jako dodatkowy surowiec.
                                Co do zaś zakazu uboju rytualnego to dobrze, że się o tym dyskutuje, ale problem polega na tym, że inne metody uboju nie gwarantują humanitaryzmu. Prawo prawem, a i tak w imię interesu ekonomicznego biorą się za to często ludzie bez kwalifikacji, którzy są oceniani za efekty, a nie metody. Dodajmy do tego warunki hodowli zwierząt, w tym chów klatkowy.
                                • izydor88 Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 13:13
                                  No oczywiście,że ubój rytualny to wierzchołek góry lodowej.
                                  I początek dyskusji o hodowli zwierząt i "tradycyjnym" uboju.
                              • opuncja.figowa Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 13:36
                                But skóropodobny ma sie do skórzanego buta, jak nie przymierzając seler opisywany przez Sibeliusa do kotleta schabowego.
                            • sibeliuss Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 13:20
                              Już tu opisywałem jak mi się skończyła znajomość z pewnym panem, który nie rozumiał, że ja nie zamierzam gotować na dwa garnki i że plasterek gotowanego selera ma się nijak do soczystego schabowego. Wytłumaczyłem mu, że biorę strzęp zamordowanej świni, rozbijam, moczę w roztrzepanym kurzym płodzie, obtaczam w bułce i smażę. Plasterek selera to ja mogę zetrzeć na tarce i zjeść jako dodatek do usmażonych zwłok smile
                              • izydor88 Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 13:33
                                Ja też nie jestem zdeklarowaną wegetarianką - skończą się upały i zacznę mieć ochotę na mięso.
                                I dlatego wolałabym,żeby to było w jak największym stopniu ucywilizowane.
                                A poza tym - z wiekiem smak mi się zmienia - mniej mięsa i przypraw potrzebuję wink
                            • opuncja.figowa Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 13:42
                              W kwestii butów ze skóry to jest chociaż tak, że skóra stanowi efekt uboczny zabicia zwierzaka, a nie cel sam w sobie.
                              Chodzi o pewna ideologię. Nie jesz mięsa na znak protestu, to bądź konsekwentny i nie noś wyrobów ze skóry. Przecież fakt niespożywania produktów mięsnych nie ma żadnego przełożenia na spadek liczby zabijanych zwierząt.
                              • jedzoslaw Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 15:07
                                opuncja.figowa napisała:

                                > W kwestii butów ze skóry to jest chociaż tak, że skóra stanowi efekt uboczny
                                > zabicia zwierzaka, a nie cel sam w sobie.

                                > Chodzi o pewna ideologię. Nie jesz mięsa na znak protestu, to bądź konsekwentny
                                > i nie noś wyrobów ze skóry. Przecież fakt niespożywania produktów mięsnych ni
                                > e ma żadnego przełożenia na spadek liczby zabijanych zwierząt.

                                Ok, zgadzamy się w tym, w końcu skóra to też produkt odzwierzęcy, choć od strony moralnej jest "kryty" przez potrzebę żywnościową, która skłoniła do zabicia zwierzaka.
                                • opuncja.figowa Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 15:50
                                  A wyznawcy weganizmu skwapliwie z tego korzystają nie manifestując noszenia obuwia ze sztucznej skóry, co nie jest takie cool, jak wege.
                                  • jedzoslaw Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 17:10
                                    opuncja.figowa napisała:

                                    > A wyznawcy weganizmu skwapliwie z tego korzystają nie manifestując noszenia o
                                    > buwia ze sztucznej skóry, co nie jest takie cool, jak wege.

                                    Swoją drogą, to się nazywa "skóra ekologiczna". Ciekawe, że można rozumieć ekologiczność w sposób wieloznaczny, ale i sprzeczny: skóra ekologiczna rozkłada się zbyt długo, żeby zasługiwać na to miano.
                                    • opuncja.figowa Re: Weganizm uznany w Australii 24.07.13, 10:22
                                      Skóra ekologiczna ładniej brzmi, a to tylko wydźwięk marketingowy.
                            • al-szamanka Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 19:26
                              jedzoslaw napisał:

                              >Weganie odrzucają wszystko, co pochodzi od zwierząt,
                              > więc trudno spotkać wśród nich kogoś, kto nosi skóry.


                              To prawda. Już jako wegetarianka nie nosiłam skór i futer. Na pewno sztuczna skóra nie rozkłada się najszybciej, ale pocieszam się, że być może powstała z opróżnionych przez niewegetarian plastikowych butelek.
                              • izydor88 Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 19:51
                                al-szamanka napisała:

                                > To prawda. Już jako wegetarianka nie nosiłam skór i futer. Na pewno sztuczna sk
                                > óra nie rozkłada się najszybciej, ale pocieszam się, że być może powstała z opr
                                > óżnionych przez niewegetarian plastikowych butelek.

                                Wyroby ze skóry - z tego chyba najłatwiej mi zrezygnować.
                                Patrzę na torebki ze skóry - bardzo drogie!Po co mi takie?
                                Wierzę w ludzkość i naukę - na pewno można wymyślić coś ładnego i ...szybko się degradującego wink
                                • opuncja.figowa Re: Weganizm uznany w Australii 24.07.13, 10:18
                                  Co do torebek, pasków, czy futer - pełna zgoda, jednak z butów ze skóry trudno zrezygnować.
                                  • al-szamanka Re: Weganizm uznany w Australii 29.07.13, 20:24
                                    opuncja.figowa napisała:

                                    > Co do torebek, pasków, czy futer - pełna zgoda, jednak z butów ze skóry trudno
                                    > zrezygnować.

                                    Ja zrezygnowałam i dobrze mi się chodzibig_grin
                                    • m.maska Re: Weganizm uznany w Australii 29.07.13, 21:04
                                      A ja podobnie jak opuncja... wszystko inne ok... ale z butami miałabym problem...
                                      • jan.kran Re: Weganizm uznany w Australii 30.07.13, 10:48
                                        Dziekuje Szamanko za dobre slowo smile Kilka lat temu mimo ograniczenie miesa nie sadzilam ze moge zostac wegetarianka , teraz to dla mnie calkiem naturalny styl zycia.
                                        Mam na pokladzie syna ktory jest bardzo swiadomy tego co jemy i pilnuje . Nawet nie zdawalam sobie sprawy w ilu produktach wydawaloby sie wege jest ukrytych pierwiastkow zwierzecych...
                                        Z powodu mojej diety , nie diety w zasadzie tylko zmiany w sposobie odzywiania ( to jest odrebna sprawa nie majaca nic wspolnego z wegetarianizmem ) bardzo uwaznie czytam etykiety na produktach zywnosciowych.
                                        Z butow skorzanych nie zrezygnuje , uwazam tez ze sztuczne futra nie sa eko.
                                        Notomiast ostatnio mialam problem ... Musialam wziasc antybiotyk w kapsulkach. Syn dopadl opakowanei i sprawdzal czy nie ma tam zelatyny. Nie bylo . Ale wtedy pomyslalam ze to jest taka sytuacja ze nawet gdyby zelatyna byla tobym wziela to lekarstwo Takie to dylematy sie niespodziewanie pojawiaja...
                                        • sibeliuss Re: Weganizm uznany w Australii 30.07.13, 10:55
                                          Syn jest ortodoksyjnie wege z jakiegoś powodu, czy to dobrowolny wybór?
                                          • skiela1 Re: Weganizm uznany w Australii 30.07.13, 15:51
                                            MLodzi eksperymentuja a starzy przy nich glupieja big_grin
                                            • sibeliuss Re: Weganizm uznany w Australii 30.07.13, 15:53
                                              skiela1 napisała:

                                              > MLodzi eksperymentuja a starzy przy nich glupieja big_grin

                                              big_grin
                                          • jan.kran Re: Weganizm uznany w Australii 30.07.13, 16:06
                                            sibeliuss napisał:

                                            > Syn jest ortodoksyjnie wege z jakiegoś powodu, czy to dobrowolny wybór?


                                            -------------> Powody Jego sa glownie etyczne a na drugim miejscu organoleptyczne u mnie odwrotniesmile
                                            Corka poszla za owczym pedemtongue_outPPP
                                            • skiela1 Re: Weganizm uznany w Australii 30.07.13, 19:45
                                              Kazdy ma jakis swoj "odchyl".Moje dzieci w druga strone -tylko mieso,ryby,warzywa,owoce (Paleo-dieta jaskiniowcow)
                                              Probowaly wmawiac mi co jest dla mnie dobre big_grin a ja lubie chleb,makarony,sery.....czy ja sama dobrowolnie musze sie ograniczac..niech one jedza co dla nich dobre i mnie nie uszczsliwiaja big_grin
                                              • jan.kran Re: Weganizm uznany w Australii 30.07.13, 20:00
                                                My jemy jak nam pasuje ... a lubimy generalnie to samo wiec jest ok.
                                                Ja zrezygnowalam prawie calkowicie z ryzu i pasty ale syn je i mnie nie zmuszasmile
                                                Ziemniakow nie lubimy oboje wiec tu jest cosensus.
                                                My z Juniorem jemy surowe tofu jak maszyny , corka tylko smazone . Ale ogolne wytyczne smakowe i dietetyczne mamy wspolne na szczescie...
                                                Bo wiele lat temu byl okres ze gotowalam dwa rozne obiady codziennie przez kilka lat i nie wspominam tego milo...
                                                • skiela1 Re: Weganizm uznany w Australii 30.07.13, 20:24
                                                  Nawet frytek nie lubisz ?
                                                  • jan.kran Re: Weganizm uznany w Australii 30.07.13, 21:20
                                                    skiela1 napisała:

                                                    > Nawet frytek nie lubisz ?

                                                    -----------> A frytki lubie i nawet jem raz na ruski miesiac ale z piekarnika czyli minimum tuszczu.
                                            • arunna Re: Weganizm uznany w Australii 30.07.13, 20:46
                                              Etyczne powody rozumiem.... aby zwierzęta z naszego powodu nie cierpiały.
                                              Organoleptyczne powody, nie rozumiem... taka żelatyna w antybiotyku to co robi wstrętnego?.. na przykład.

                                              jan.kran napisała:

                                              > sibeliuss napisał:
                                              >
                                              > > Syn jest ortodoksyjnie wege z jakiegoś powodu, czy to dobrowolny wybór?
                                              >
                                              >
                                              > -------------> Powody Jego sa glownie etyczne a na drugim miejscu organole
                                              > ptyczne u mnie odwrotniesmile
                                              > Corka poszla za owczym pedemtongue_outPPP
                                              • jan.kran Re: Weganizm uznany w Australii 30.07.13, 21:22
                                                Zelatyna w antybiotyku ma podloze etyczne bo pochodzi od zwierzecia.

                                                Organoleptycznie mi mieso po prostu nie smakuje.

                • jan.kran Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 15:09
                  skiela1 napisała:

                  > al-szamanka napisała:
                  >
                  > > skiela1 napisała:
                  > >
                  > > > Kotlet miesny tez .
                  > >
                  > > Jak dla kogo
                  >
                  > no wlasnie napisalas ,ze weganskie jedzonko jest bardzo smaczne ,ale chyba nie
                  > dla wszystkich smile
                  >
                  >
                  > Z tymi upodobaniam to roznie jest i czesto nie tak jak piszesz.
                  > W sklepie mamy sekcje wege i mozna znalezc tam hamburgery sojowe o smaku boczku
                  > , albo kielbaski kukurydziane o smaku kurczaka - co wywoluje u mnie salwy smiec
                  > hu big_grin

                  -------------> We mnie tezsmile
                  • opuncja.figowa Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 15:52
                    Dla urozmaicenia jadłospisu uraczyłam kiedyś rodzinę kotlecikami sojowymi własnoręcznie robionymi. Wyglądały całkiem apetycznie, tylko.... nie dało się zjeść ; )
                  • skiela1 Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 16:31
                    Od kiedy jestes wegetarianka?
                    • opuncja.figowa Re: Weganizm uznany w Australii 24.07.13, 10:14
                      Nie jestem pewna, czy jestem właściwym adresatem. Na wszelki wypadek opowiadam: nie jestem, choć mięso jadam sporadycznie, dwa, trzy razy w tygodniu. No cóż, kuchnia dla panów zobowiązuje do podawania mięsnych potraw.
                      • skiela1 Re: Weganizm uznany w Australii 24.07.13, 20:52
                        opuncja.figowa napisała:

                        > Nie jestem pewna, czy jestem właściwym adresatem. Na wszelki wypadek opowiadam:
                        > nie jestem, choć mięso jadam sporadycznie, dwa, trzy razy w tygodniu. No cóż,
                        > kuchnia dla panów zobowiązuje do podawania mięsnych potraw.

                        Nie smile
                        pytalam Krana suspicious
    • marcin_rz Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 12:44
      W ogrodzie mam niewielki sad owocowy, który z założenia jest bez opryskow. Lubię podejść do drzewa, zerwać owoc, bez konieczności mycia. Bywa, ze z owocami jest jak z "pudelkiem czekoladek" u Foresta Gumpa. Czy w związku z tym jak przegryze jabłko taka miesna gosienica, czy nadal jestem "weganem" ?
      • skiela1 Re: Weganizm uznany w Australii 24.07.13, 20:57
        Wtedy biada Twojej jablonce suspicious
    • keepersmaid Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 19:55
      Dlaczego nikt nie przyjmuje do wiadomosci, ze mozna byc wegetarianinem, bo tak sie lubi?
      Ja miesa nie jadam bo mi nie smakuje i nie czuje potrzeby, ale nie uciekam jak diabel przed swiecona woda jezeli na pizzy lezal kawalek boczku tylko go zdejmuje.

      Wyrobow skorzanych uzywam z upodobaniem, jadam jajka i wyroby mleczne (oprocz surowego mleka).

      Mieso mi po prostu nie smakuje, a po latach nieuzywania rowniez szkodzi, bo mi spadl poziom enzymow itp. koniecznych do wlasciwego trawienia miesa.
      • izydor88 Re: Weganizm uznany w Australii 23.07.13, 20:14
        Skąd wziąłeś tego nikta?
        Mój wegetarianizm ma podobne źródło - nie jem mięsa,bo nie czuję takiej potrzeby.
        A po dyskusjach o uboju rytualnym i nierytualnym - od stoiska z mięsem mnie odrzuca...
        • 1zorro-bis Re: Weganizm uznany w Australii 24.07.13, 07:30
          ja jem miesko, bo lubie. A kazdy niech robi co chce. Ktos sie lubi zamieniac w krolika - to jego problem.big_grin
          • keepersmaid Re: Weganizm uznany w Australii 24.07.13, 20:17
            No widzisz, wlasnie o takie komentarze mi chodzi "zamieniac sie w krolika - problem" - to nie jest zadem "problem" ani tym bardziej nienormalnosc, jedni nie lubia szpinaku, inni cebuli a jeszcze inni miesa - capisci?
            Problemem bywa jedzenie poza domem - w restauracjach, a nawet u cioci... bo ciocia z dobroci serca chce wepchnac sznycelka, bo taki dobry i pozywny...
            • sibeliuss Re: Weganizm uznany w Australii 24.07.13, 20:36
              Mi to nie przeszkadza, bo i w czym. Natomiast zawsze zapowiadam gościom, że u mnie się jada mięsnie i wege zapraszam albo na makaron z warzywami lub na słodko - albo po obiedzie i tyle. Tylko raz trafiła mi się istota przekonująca do granic upierdliwości o tym, że krówki płaczą i świnki kwiczą. Po kolejnym ataku namolności znajomość wygasiłem.
              • skiela1 Re: Weganizm uznany w Australii 24.07.13, 21:48
                a jak czytam takie 'kawalki ':

                "Ile zła stoi za schabowym? Ile cierpienia za zdrowotnym tranem? Ile połamanych nóg i uciętych dziobów zawierają McNuggets? Ile bólu wchłonął ulubiony ser? A jaja? A chleb?"

                to mi sie od razu schabowego chce /za ktorym specjalnie nie przepadam/.
                • jan.kran Re: Weganizm uznany w Australii 28.07.13, 14:19
                  Ja jestem 100 % wegetarianka od roku z tym ze najpierw zniknela z menu wolowina potem wieprzowina a nastepnie zostal kurczak i ryby w ilosciach sladowych od kilku lat.
                  Nie reaguje na skrajnie idiotyczne teksty typu ze sie zamieniam w krolika poniewaz nasza wiedza ( moja i moich dzieci ) na temat wege , aminokwasow , serow z podpuszczka , tego co mozemy i powinnismy jesc jako wegetarianie jest spora.Wegatarianizm w praktyce wymaga pewnej wiedzy i umiejetnosci.
                  Dla mnie zostanie wegetarianka to proces , myslenie inaczej o naszym swiecie i o tym kim jestesmy.
                  Ale nigdy nie namawiam nikogo zeby poszedl nasza droga i nie przeszkadza mi ze ktos je mieso w mojej obecnosci ani nikogo nie namawiam zeby odpuscil.
                  W mojej pracy karmie moich podopiecznych miesem w ogole mi to nie przeszkadza.
                  Ja nie czepiam sie miesozercow natomiast odwrotnie slysze ciagle komantarze na temat mojego wegetarianizmu.
                  Taki lajfsmile
                  Mam skutki uboczne bo o ile w pracy mi mieso nie przeszkadza i w knajpie tez i nawet jak ktos na moich oczach spozywa to od pewnego czasu w sklepie mam odruchy wymiotne przechodzac kolo stoiska z miesem , czuje smrod.
                  Ale nie latam z krzykiem i plakatem nie jedzcie miesatylko szybko odchodze.Posunelam sie do tego ze posluchalam kilku audycji o uboju rytualnym. Uwazam ze wazne byc poinformowanym , nie mam do konca zdania na powyzszy temat ale staram sie czegos dowiedziec.
                  Rozumiem ze tak jak dla mnie na dzis jest nie do pomyslenia wziazc do pyska mieso tak samo dla osob miesozernych opcja zrezygnowania z miesa jest niemozliwa.
                  Tylko chcialabym wiecej tolerncji dla mojaj drogi zycia...
                  Weganka na dzis nie zostane , nie wiem co sie zdarzy za pare lat ale moze weganie tak patrza na wegetarian jak niektorzy wegetariania na jedzacych miesosmile))))
                  • al-szamanka Re: Weganizm uznany w Australii 29.07.13, 20:29
                    jan.kran napisała:

                    > Ja jestem 100 % wegetarianka od roku z tym ze najpierw zniknela z menu wolowin
                    > a potem wieprzowina a nastepnie zostal kurczak i ryby w ilosciach sladowych o
                    > d kilku lat.
                    > Nie reaguje na skrajnie idiotyczne teksty typu ze sie zamieniam w krolika poni
                    > ewaz nasza wiedza ( moja i moich dzieci ) na temat wege , aminokwasow , serow
                    > z podpuszczka , tego co mozemy i powinnismy jesc jako wegetarianie jest spora.
                    > Wegatarianizm w praktyce wymaga pewnej wiedzy i umiejetnosci.
                    > Dla mnie zostanie wegetarianka to proces , myslenie inaczej o naszym swiecie i
                    > o tym kim jestesmy.

                    > Ale nigdy nie namawiam nikogo zeby poszedl nasza droga i nie przeszkadza mi ze
                    > ktos je mieso w mojej obecnosci
                    ani nikogo nie namawiam zeby odpuscil.
                    > W mojej pracy karmie moich podopiecznych miesem w ogole mi to nie przeszkadza.
                    > Ja nie czepiam sie miesozercow natomiast odwrotnie slysze ciagle komantarze na
                    > temat mojego wegetarianizmu.

                    > Taki lajfsmile
                    > Mam skutki uboczne bo o ile w pracy mi mieso nie przeszkadza i w knajpie tez i
                    > nawet jak ktos na moich oczach spozywa to od pewnego czasu w sklepie mam odruch
                    > y wymiotne przechodzac kolo stoiska z miesem , czuje smrod.

                    > Ale nie latam z krzykiem i plakatem nie jedzcie miesatylko szybko odchod
                    > ze.Posunelam sie do tego ze posluchalam kilku audycji o uboju rytualnym. Uwazam
                    > ze wazne byc poinformowanym , nie mam do konca zdania na powyzszy temat ale st
                    > aram sie czegos dowiedziec.
                    > Rozumiem ze tak jak dla mnie na dzis jest nie do pomyslenia wziazc do pyska mi
                    > eso tak samo dla osob miesozernych opcja zrezygnowania z miesa jest niemozliwa.
                    > Tylko chcialabym wiecej tolerncji dla mojaj drogi zycia...


                    Wyczerniłam naprawdę fajne zdania, z którymi w 100% się zgadzam.


                    > Weganka na dzis nie zostane , nie wiem co sie zdarzy za pare lat ale moze wegan
                    > ie tak patrza na wegetarian jak niektorzy wegetariania na jedzacych mieso
                    smile))))


                    Nie sadzę, jako weganka na pewno tego nie robięsmilesmilesmile
                    • jan.kran Re:Do Szamanki :) 03.08.13, 00:10
                      Jestes weganka ? Pare pytan bym miala do Ciebie bo trafilam na forum o wegetarianizmie na osobe ktora podejrzewam o weganizm i bycie osoba totalnie nietolancyjna dla wegetariantongue_outPP
                      Nie zebym od razu rezygnowala z serow , mleka i jajek ale czuje sie powoli jak zbrodniarz ktiry pijac mleko i jedzac sery zabija niewinne zwierzeta.
                      O jajkach nie wspominamsmile))
                      • al-szamanka Re:Do Szamanki :) 03.08.13, 06:04
                        Tak, jestemsmile
                        A brak tolerancji to zjawisko powszechne.
                        • jan.kran Re:Do Szamanki :) 03.08.13, 07:21
                          Ze strony wegan czy ogolnie ?smile))))
                          A pytanie dotyczy serow z podpuszczka , wiesz cos na ten temat ?
                          • al-szamanka Re:Do Szamanki :) 03.08.13, 16:44
                            jan.kran napisała:

                            > Ze strony wegan czy ogolnie ?smile))))

                            ogólnie


                            > A pytanie dotyczy serow z podpuszczka , wiesz cos na ten temat ?


                            Aha... już jako wegetarianka nie jadłam serów żółtych właśnie ze wzgledu na podpuszczkę, którą uzyskuje się z żołądków martwych cieląt - sama widzisz jak to makabrycznie brzmi.
    • lila_inc Re: Weganizm uznany w Australii 03.08.13, 16:08
      skiela1 napisała:


      > Ekperci podkreślili również zdrowotne korzyści wegańskiej diety: niższy chol
      > esterol, mniejsze ryzyko otyłości, cukrzycy.


      Akurat to nie jest prawda.
    • pam_pa_ram_pam Re: Weganizm uznany w Australii 04.08.13, 11:54
      Kangury są roślinożerne, więc im się udzieliło...

      - Australia?
      - Convicts and Rabbits!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka