morfeusz_1 07.07.14, 14:28 www.warszawa.sport.pl/blogi/po-bandzie-sp/2014/07/tour_de_france/1 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kriss67 Re: Tour de France 07.07.14, 20:37 Ave Morfii Tak jest. Nasz kolarski rodzynek Pan Michał Kwiatkowski wyrasta na zawodnika przed duże Z Światowa czołówka, bez dwóch zdań. "Dotychczas w Tour de France wzięło udział 17 polskich kolarzy, z których największe sukcesy zanotował Zenon Jaskuła, który w 1993 roku zajął 3. miejsce w klasyfikacji generalnej oraz zwyciężył na 16. etapie (jego drużyna GB-MG Maglificio zwyciężyła również na 4. etapie w jeździe drużynowej na czas). Sześć lat wcześniej, w 1987 roku Lech Piasecki jako jedyny z polskich zawodników przez dwa dni 2 i 4 lipca (na 3. i 4. etapie) jechał w żółtej koszulce lidera wyścigu. W 2013 roku Michał Kwiatkowski przez dziesięć etapów jechał w białej koszulce lidera klasyfikacji młodzieżowej oraz dwukrotnie zajął 3. miejsce na etapach." Pozdrawiam Krzysztof Odpowiedz Link
kriss67 Tour de France, żółta koszulka i sypanie gwoździ:) 07.07.14, 20:41 Czołem A tu garść ciekawostek związanych z Tour de France: Był rok 1913 gdy..... "...organizator wyścigu i wydawca "L'Auto" Henri Desgrange zakupił żółtą koszulkę w przydrożnym sklepie. Zrobił to po to, by najlepszy aktualnie kolarz wyścigu był łatwo rozpoznawalny. Początkowo koszulka lidera nie cieszyła się powodzeniem, gdyż noszący ją zawodnik stawał się obiektem powszechnego, nierzadko jednak niebezpiecznego, zainteresowania - zdarzały się przypadki poszturchiwania, popychania, pogróżek, ustawiania przeszkód na trasie, sypania gwoździ"... Najdłuższy wyścig - 5745 km w 1926 roku. Wyscig wygrał Belg Lucien Buysse. Przejechanie trasy zajeło mu 238 godz.i 44 minuty. Najdłuższy etap - 482 km z Les Sables d'Olonne do Bayonne w 1919 roku. Etap wygrał Francuz Jean Alavoine. A czas Jeana Alavoine'a - jednego z najlepszych zawodników pionierskiego okresu tego wyścigu - na etapie do Bayonne w 1919 r. to 18 godzin 54 minuty i 7 sekund. Niezły etap, po nim był oczywiście dzień przerwy (jak niemal po każdym etapie), bo chłop by sobie nie pospał. Zresztą poprzedni etap, do Les Sables d'Olonne liczył sobie 412 km i też wygrał go Alavoine. Oba te etapy były jednak dość płaskie, następny etap do Luchon liczył sobie "tylko" 326 km, ale prowadził kolejno prez: Aubisque, Tourmalet, Aspin i Peyresourde. Tu Alavoine był trzeci, a wygrał najlepszy wówczas "góral" w peletonie Honore Berthelemy w czasie 15 godzin 41 minut i 51 sekund, wyprzedzając drugiego zawodnika o ponad 18 minut, a trzeciego Alavoina o ponad 33 minuty. Etap ukończyło zaledwie 16 zawodników, a ostatni z nich stracił dokładnie 5 godzin 23 minuty i 37 sekund, a więc przejechanie etapu zajęło mu ponad 21 godzin. Takie to było kiedyś kolarstwo, sport dla silnych mężczyzn. I nikt wtedy na nikogo nie czekał, zawodnicy ku uciesze wielkich tłumów na trasie po prostu się ścigali. Najwieksza róznica pomiędzy zwycięzcą a drugim zawodnikiem w klasyfikacji końcowej - w 1903 roku Francuz Maurice Garin uzyskał 2 godz. i 49 minut przewagi na drugim zawodnikiem. Największa różnica pomiędzy zwycięzcą a ostatnim zawodnikiem w klasyfikacji sportowej - w 1914 roku Henri Leclerc ukończył wyścig ze stratą ponad 99 godzin do zwycięzcy Belga Philippe Thysa. Trasa liczyła 5287 km. Pozdrawiam Krzysztof Odpowiedz Link