Dodaj do ulubionych

na bezludnej wyspie....marzę....tańczę...obiecuje.

22.10.04, 23:29
Witam Was,jestem tu po raz pierwszy ....nie moge spaćsmile.....bo
myslę.Zastanawiam się nad tym czy jestem "głupia"bo chcę czegos co nie
mam....bo moge marzyc, tańczyć....uwielbiam tańczyćsmileirlandzkie
brzmienia.Mówie Wam....ta pasja jak sie słyszy ta muzykę....błysk w
oczach....zielono i stokrotkismile...czytałam watek o deszczu....JAK JA KOCHAM
DESZCZsmile...i włosy tak ładnie pachna póxniejsmile
Nie chce przestać marzyć.Można prawda?
dzisiaj jest wszystko możliwe , nawet marzenia zanikają...zdominowani przez
siebie.
Pozdarwiam Was i zyczę dobrej nocysmile
Obserwuj wątek
    • marcotills Re: na bezludnej wyspie....marzę....tańczę...obie 23.10.04, 00:37
      dadgana napisała:

      > Witam Was,jestem tu po raz pierwszy ....nie moge spaćsmile.....bo
      > myslę.Zastanawiam się nad tym czy jestem "głupia"bo chcę czegos co nie
      > mam....bo moge marzyc, tańczyć....uwielbiam tańczyćsmileirlandzkie
      > brzmienia.Mówie Wam....ta pasja jak sie słyszy ta muzykę....błysk w
      > oczach....zielono i stokrotkismile...czytałam watek o deszczu....JAK JA KOCHAM
      > DESZCZsmile...i włosy tak ładnie pachna póxniejsmile
      > Nie chce przestać marzyć.Można prawda?
      > dzisiaj jest wszystko możliwe , nawet marzenia zanikają...zdominowani przez
      > siebie.
      > Pozdarwiam Was i zyczę dobrej nocysmile
      --
      na bezludnej wyspie to i na golasa chetnie bym w deszczu zatanczyl smile))
      --
      Czy wiesz dagdano, skad sie wzial tradycyjny taniec irlandzki ?
      Odp: " Za duzo whisky, za malo kibli... "
      --
      Ahoj !
      marco the seaman smile
      • puba Re: na bezludnej wyspie....marzę....tańczę...obie 23.10.04, 03:29
        i dla niespiącyh slad..
        marny ale mój osobity....

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24184
        • sloggi Re: na bezludnej wyspie....marzę....tańczę...obie 24.10.04, 13:48
          A czemu marny?
    • dadgana marco .... 23.10.04, 10:30
      Ty nago na bezludnej wyspie tańczący irlandzkie tańce.....chciałabym to
      zobaczyćsmileNapisałam z bezsennosci.....a co whisky i tańczenia....zapewniam
      Ciebie że trudno wystukac nózkami rytm irlandii po alkoholusmilezalezy jaki
      oczywiscie i nie chodzi mi tu o zwykły "przytupywaniec"smile,gatunków jest duzosmile
      Pozdrawiam.
      P.S.- "bezludna wyspa"=metafora.
      • sloggi Re: marco .... 23.10.04, 13:06
        Szczerze? Też popatrzyłbym na te naturystyczne pląsy Marco smile Nie, żeby jakoś
        erotycznie - ot, zwyczajna ludzka cierpliwość.
        • sloggi Re: marco .... 23.10.04, 13:07
          sloggi napisał:

          > Szczerze? Też popatrzyłbym na te naturystyczne pląsy Marco smile Nie, żeby jakoś
          > erotycznie - ot, zwyczajna ludzka cierpliwość.

          nie cierpliwość tylko ciekawość - rzecz jasna.
          • marcotills Re: marco .... 23.10.04, 22:09
            zaspokojenie tej ciekawosci wymagalo by wielkiej wyrozumialosci wink
            • sloggi Re: marco .... 24.10.04, 04:51
              marcotills napisał:

              > zaspokojenie tej ciekawosci wymagalo by wielkiej wyrozumialosci wink

              To się teraz nazywa wyrozumiałość? Coś takiego.
    • dadgana marzenie..... 24.10.04, 12:21
      jak trudno jest trafić na spełnienie marzeń,jak trudno jest pic kawę zaparzona
      przez człwoieka którego kocha sie bezganiczna miłoscią.....hmmmm.....ciekawe
      jak taka kawa smakuje ......wiecie?

      • sloggi Re: marzenie..... 24.10.04, 13:11
        Dlaczego uważasz, że trudno jest pić kawę zaparzoną przez kogoś kogo kochasz?
        Przecież to wspaniałe, że ktoś kogo kochasz jest tak wspaniały i robi Ci kawę
        (kawa na S@lonach ma specjalne znaczenie).
    • dadgana kawa....... 24.10.04, 13:31
      nie mówie , ze trudno.....pytam się jak smakuje kawa gdzie oprócz łyżeczek
      cukru dodaje sie miłość,nie kazdy kocha i nie kazdy wie jak ta kawa smakuje.
      ale kazdy chce.
      • sloggi Re: kawa....... 24.10.04, 13:46
        Myślisz, że każdy chce?
        A samoluby, egoiści i zagrubieni?
        • dadgana Re: kawa....... 24.10.04, 13:56
          sloggi napisał:

          > Myślisz, że każdy chce?
          > A samoluby, egoiści i zagrubieni?

          Kazdy "normalny" człowiek chce obudzic się obok osoby którą kocha , nawet z
          samoluba ,egoisty,grubianina .....miłosc moze działać jak plastelina.
          Znajdziesz mi xczłowieka który chce przez całe zycie być sam i później na
          przysłowiowym łózu smierci powie- "dobrze , ze jestem sam"?
          Oczywiscie są wyjatki , ale watpie czy "te wyjatki" sa szczęsliwe w pełni.
          Kochac nie znaczy patrzec....znaczy czuć że się patrzy ....miłośc jests slepa
          jak mówią...i nie zawsze szczęscie o tyzmuja Ci którzy na to
          czekają....niestety....a czy ludzie nie sa zmienni?czy egoista nie moze kochac?
          czy z samoluba miłosc nie moze przekształcić "mojego kochanego samoluba".
          Nie mi się wypowiadac na ten temat ...nie ejstem ani samolubna , ani
          egoista....chociaz chyba kazdy człwoiek na swój sposób jest.
          Zrobiłabym wszystko aby dzieci nie głodowały , aby zwierzeta miały cudownie,
          tylko wyjśc na ulice i kryzczec to nic nie da.....trzeba krzynac w tamata
          strone gdzie ludzie maja głosniki w sercu.

          • sloggi Re: kawa....... 24.10.04, 14:00
            Chcesz mi powiedzieć, że nie znasz ludzi którym bycie singlem sprawia zadowolenie?
    • dadgana pewnie że tak 24.10.04, 14:10
      oczywiscie to jest chyba noramlne.zawsze sa wyjatki.Tylko duża zcesc
      tych "singlów" singluje sobie z powodu przeszłosci.Mocno zranione serduszko
      jeszcze sie nie zabixniło.Bo chyba trudno poszukac osoby która z nikim nie była
      dłużej i nie czuła czegoś przez całe zycie , tylko zaliczała jak to sie mówi na
      1 czy 2 noce.
      • sloggi Re: pewnie że tak 24.10.04, 19:52
        Ja się z Tobą zgadzam, ze nie można uogólniać - ale znam też singli, którzy nie
        próbowali kogoś mieć u boku i zapewniam Cię, że są to ludzie szczęśliwi w swojej
        emocjonalnej samotności.
        • mi.ka.n Re: A może nie?! 24.10.04, 20:18
          Jak długo emocjonalna samotnosć może dawać szczęście.Nie ma takiej chwili,że
          przychodzi wreszcie"kryska na Matyska"?
          • sloggi Re: A może nie?! 24.10.04, 20:27
            Opcji z Matyskiem nie brałem pod uwagę.
            • marcotills Re: A może nie?! 26.10.04, 23:07
              sloggi napisał:

              > Opcji z Matyskiem nie brałem pod uwagę.
              --
              jak slyszalem onegdaj, opcje z Kryska przerabiales wink
              • towita Re: A może nie?! 27.10.04, 09:50
                Myślę Panowie, że nadrabiacie miną. Kawka z odrobiną miłości sni się każdemy,
                bez wyjątku. Najlepiej się marzy w samotności ale nigdy nie o samotności. Nigdy.
    • dadgana towitka.... 27.10.04, 10:07
      Oczywiscie że tak!Ty mnie rozumiesz prawda?....nie chodzi tu o "tylko słowa"
      kocham Ciebie.....trzeba pokazać w najdrobniejszych szczegółach , zamiast
      cukru słodzić miłoscia,zamiast Ty rozczesujesz sobie włosy sama ON to robi.
      • towita Re: towitka.... 27.10.04, 10:47
        dadgana napisała:

        > Oczywiscie że tak!Ty mnie rozumiesz prawda?....nie chodzi tu o "tylko słowa"
        > kocham Ciebie.....trzeba pokazać w najdrobniejszych szczegółach , zamiast
        > cukru słodzić miłoscia,zamiast Ty rozczesujesz sobie włosy sama ON to robi.
        Ja myślę, że większość rozumie, ale tylko nieliczni się przyznają. Bo czemu
        niby wymyslili słowo singiel, w odniesieniu do ludzi? Bo szczęśliwy wyklucza
        samotny. Szczęśliwy singiel? ha ha
    • dadgana Re: na bezludnej wyspie....marzę....tańczę...obie 27.10.04, 11:08
      przyznam Ci sie , ze jak zyje na tym swiecie 24 lata to jeszcze nie widziałam
      szczesliwego singla.Moze przez "chwilę" sa szczęsliwi , ale na dłuzszą
      metę.....bardzo watpie.Nie wiem co to za przyjemnosc zyc samotnie.
      • towita Re: na bezludnej wyspie....marzę....tańczę...obie 27.10.04, 11:29
        Ja też jak żyję (mam 36 lat) też nie widziałam. A z tego co zdążyłam zauważyć
        to bardziej nieszczęśliwi są samotni mężczyźni. Acha, ostatnio przyłapałam
        mojego szefa, że on też potrafi marzyć. Ale czemu te chłopaki nie chcą się
        przyznać. Kto ich tam wie
    • dadgana Re: na bezludnej wyspie....marzę....tańczę...obie 27.10.04, 12:18
      bo faceci to sa tacy "niby' twardzi , ale czasem jest chwila (często!)gdzie
      kobieta przejmuje pałeczke.A o ich spojrzeniu mozna wyłapac wszystko.....i
      słowach tylko trzeba umieć czytac miedzy wierszami.Ale dziwne jest to jak
      spokojna kobietka zacznie pokazywac pazurki zacznie sie stawiac ...jakiej oni
      twedy pokory nabierająsmile....cięzki gatunek , ale kochanysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka