Dodaj do ulubionych

O normalności..

07.12.04, 00:07
W wątku "Kto nas tylko czyta" jest moje stare motto prof. Bilikiewicza "Nikt
tak do końca nie jest normalny".
O tym panu krąży anegdota.
Jedna z pacjentek miała zespoły urojeń. Poskarżyła się poważnemu lekarzowi, że
wampirzyca w nocy gryzię ją po piętach. Prof. Bilikiewicz z poważną miną
odparł "A to małpa z tej wampirzycy" - konsylium padło z nóg ze śmiechu.
Obserwuj wątek
    • natla Re: O normalności.. 07.12.04, 14:08
      Rany, jak teraz brak tej normalności, dystansu i poczucia humoru. sad
      • groha Re: O normalności.. 23.05.05, 12:58
        natla napisała:

        > Rany, jak teraz brak tej normalności, dystansu i poczucia humoru. sad

        Czyli nie tylko mnie tego brak. Uff... No to czuję się nieco normalniej.
    • bettyy Re: O normalności.. 07.12.04, 16:35
      Prawda jest taka, że ludzie chorzy psychicznie mają wspaniałe poczucie
      humoru... pomimo swoich wizji i urojeń... praca z takimi ludzmi może i jest
      ciężka ale poprzeplatana takimi właśnie anegdotkami...
      I wierzcie mi kiedy ta pacjentka podleczyła się i przypomniała sobie tą wymianę
      zdań także roześmiała się w głos, tak myślęsmile
    • skiela1 Re: O normalności.. 23.05.05, 01:28
      Dzisiejszej nocy pelnia,ciekawe ile z was bedzie sie skarzylo na gryzace po
      pietach wampirzycesmile)
      • muraszka1 Re: O normalności.. 23.05.05, 06:44
        to juz wiem skad znowu wziela sie ta moja bezsennosc wink
        • sloggi Re: O normalności.. 23.05.05, 11:20
          muraszka1 napisała:

          > to juz wiem skad znowu wziela sie ta moja bezsennosc wink

          Odeśpisz dziś smile
    • eulalija Re: O normalności.. 23.05.05, 10:28
      Wielki łysy przez dwie godziny świecił mi w oczy. Ale wampirów nie było.
      • barwa1 Re: O normalności.. 23.05.05, 10:33
        Bo to pewnie nie ten łysy był.... smile) A przystojny chociaż??
        smile)
        A co do normalności, to czasem nie warto być normalnym, bo by człowiek
        zwariował!
        • vitalia Re: O normalności.. 23.05.05, 12:18
          Nie trzeba być chorym psychicznie,żeby być innym..Inność rzuca się w oczy ,bo
          przywyknęliśmy do stereotypów,ale tak do końca nikt nie wie czy ""nienormalni"
          za jakich się uważa wielu ludzi wcale nie chorych ,nie mają racji w tym co
          robią ,mówią,itd..
    • clairejoanna Re: O normalności.. 23.05.05, 19:19
      Mnie normalni ludzie męczą i ostatnio ich bardzo unikam. Czy to oznacza, że ja
      jestem nienormalna?

      Pozdrowienia,

      CJ
      • skiela1 Re: O normalności.. 23.05.05, 19:21
        Normalny to znaczy jaki?????
        • clairejoanna Re: O normalności.. 23.05.05, 19:46
          skiela1 napisała:

          > Normalny to znaczy jaki?????

          ---> Przeciętny, mieszczański, poukładane w życiu, obywatelski.

          Pozdrowienia,

          CJ
          • groha Re: O normalności.. 23.05.05, 19:51
            clairejoanna napisała:

            > skiela1 napisała:
            >
            > > Normalny to znaczy jaki?????
            >
            > ---> Przeciętny, mieszczański, poukładane w życiu, obywatelski.
            >
            > Pozdrowienia,
            >
            > CJ

            Rozumiem, że od takich uciekasz. To przywilej młodości, czyli... normalnesmile
          • skiela1 Re: O normalności.. 23.05.05, 21:08
            clairejoanna napisała:

            > skiela1 napisała:
            >
            > > Normalny to znaczy jaki?????
            >
            > ---> Przeciętny, mieszczański, poukładane w życiu, obywatelski.
            >
            A mnie zupelnie dobrze z ta moja normalnosciasmile)
            > Pozdrowienia,
            >
            > CJ
            >
      • vitalia Re: O normalności.. 23.05.05, 19:23
        I na to właśnie odpowiedż jest najtrudniejsza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka