Dodaj do ulubionych

Sąsiedzi....

26.12.04, 23:29
Sąsiedzi

Kiedy patrzę na balkony
Jaka pora roku wiem
Przepocony, łysy sąsiad
Zwisa z piętra jak z ambony

Na leżakach, na stołeczkach
Między nasze pchają nogi
Ukiszone tak jak w beczkach
W nasze słońce pchają boki

ref. Sąsiedzi, sąsiedzi, sąsiedzi
Tak bardzo, bardzo kocham was
Sąsiedzi, sąsiedzi, sąsiedzi
Tak bardzo, bardzo kocham was
Sąsiedzi, ooo-ooo

Bez żenady i bezwstydnie
Grube dupska i cycochy
Maszerują równym krokiem
Myśląc, że nikt się nie dowie

Kiedyś wreszcie na wsi, w mieście
Jakiś balkon nie wytrzyma
Wprost na beton tłusty w lecie
Spadną wszyscy ci, no wiecie

ref. Sąsiedzi, sąsiedzi, sąsiedzi
Tak bardzo, bardzo kocham was
Sąsiedzi, sąsiedzi, sąsiedzi
Tak bardzo, bardzo kocham was
Sąsiedzi

Znow na balkon weszło kilku
Chociaż miejsca nie ma wiele
Co im jednak miałem zrobić
Przecież to są przyjaciele.

/Big Cyc/
Obserwuj wątek
    • frida2 Re: Sąsiedzi.... 26.12.04, 23:31
      Mam w bloku 2 takie delikwentki. Co ma jedna, to zaraz druga ma to samo. Te
      same fryzury, kolor włosów, torebki. Odchył maxymalny.
      • herbacianka Re: Sąsiedzi.... 26.12.04, 23:32
        Ale jaki żer dla plotkarek smile
        • frida2 Re: Sąsiedzi.... 26.12.04, 23:35
          Oooo tak smile
          A żeby było śmieszniej - jedna obgaduje drugą smile
          • herbacianka Re: Sąsiedzi.... 26.12.04, 23:37
            Taaa... I pewnie jedna drugiej albo udaje najlepszą przyjaciółkę albo jest
            najgorszym wrogiem...
            • frida2 Re: Sąsiedzi.... 26.12.04, 23:38
              Dokładnie tak jak piszesz smile
              Psiapsiółki pełną gębą, a jak co do czego...
      • sloggi Re: Sąsiedzi.... 26.12.04, 23:35
        frida2 napisała:

        > Mam w bloku 2 takie delikwentki. Co ma jedna, to zaraz druga ma to samo. Te
        > same fryzury, kolor włosów, torebki. Odchył maxymalny.
        >
        U Mamęcji też takie są: Bania i Ircunia.
        • frida2 Re: Sąsiedzi.... 26.12.04, 23:51
          Jest też pan Wiesio - sąsiad mieszkający vis a vis mnie. Pan Wiesio lubi
          świętować, nawet z dużą częstotliwością. Każdorazowo po takiej bibce puka do
          naszych (i nie tylko) drzwi i przeprowadza kwestę na klinika. Zazwyczaj otwiera
          mama, a on przepitym głosem, robiąc cielęce oczy mówi:
          - pani sąsiadko kochana, pożyczy pani dyszkę bo żona wzięła wszystkie
          pieniążki, a ja chciałem pierożki zrobić.
          Żebyście widzieli jego minę gdy to mówi smile))
          • maria55 Re: Sąsiedzi.... 26.12.04, 23:59
            moi sąsiedzi właśnie przeżywają, jak co dzień o tej porze, orgazm...
            • muraszka1 Re: Sąsiedzi.... 27.12.04, 06:56
              Po wielu latach udalo mi sie sasiadow "wychowac".
              I nadal mowimy sobie dzien dobry.
              • olga55 Re: Sąsiedzi.... 27.12.04, 20:56
                Temat rzeka,chociaż są i tacy, do ktorych chadzamy na winko i pooglądać slajdy
                z ich wyjazdów a oni do nas...Są też tacy przez których o mało nam nie spłonął
                balkon. Ale na ogół da się żyć.
    • virgin_black Re: Sąsiedzi.... 28.12.04, 13:42
      u mnie jest o tyle zabawnie, ze mieszkam na osiedlu, ktorego mieszkancy siedza
      w robocie od 6 rano do poznego wieczora, bo zarabiaja na utrzymanie mieszkanek
      jak i fur, wiec po 6 latach za Chiny nie wiem, kto jest moim sasiadem.

      wiem jedynie, ze nade mna ktos o 5 rano slucha techno, ale to juz sie nadaje do
      watku o blokach smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka