Dodaj do ulubionych

Naciągane promocje w hipermarketach

07.01.05, 12:08
"Życie Warszawy": Przeceny w hipermarketach często są oszustwem. Co dziesiąty
produkt spożywczy sprzedawany w promocjach i co piąty kosmetyk oferowany po
niższej cenie w rzeczywistości kupujemy za tyle samo, ile w czasie, kiedy
promocja nie obowiązuje.
Dziennik dotarł do raportu Inspekcji Handlowej, z którego wynika, że
promocyjne ceny czasami bywają nawet wyższe od cen tych samych produktów przed
promocją.

Według Inspekcji jeden z najczęściej powtarzających się mechanizmów to
promocyjna cena podawana na półce z towarem, a inna nabijana na kasie sklepu.

Inną nieprawidłowością są informacje że do sprzedawanego produktu dodano
określony procent towaru gratis. Tymczasem, jak ustaliła Inspekcja w
rzeczywistości trzeba było za ten gratis zapłacić. W jednym przypadku
inspektorzy ustalili, że produkt kosmetyczny oferowany w pakiecie promocyjnym
w pojedynczych opakowaniach kosztował taniej.
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: Naciągane promocje w hipermarketach 07.01.05, 13:59
      zawsze sprawdzam te promcje zanim zaplace. w supermarkecie przed wyjsciem
      sprawdzam paragon.
      kiedys wrzucilam do koszyka paluszki rybne za pare groszy - w kasie wyszlo duzo
      drozej - mowie kobiecie co jest grane, a ona, ze ktos zapomnial zdjac cene
      promocyjna z lodowki. no to niech ten ktos sobie zje sam te paluszki - kazalam
      anulowac z kasy.
      innym razem kupilam babska gazete w malym, tanszym formacie, a na paragonie
      wyszla cena jak za duzy format. okazalo sie, ze osoba nabijajaca kody
      potraktowala jednakowym kodem duzy i maly format - gazete oddalam. nienawidze
      jak ktos probuje mnie bezczelnie nabijac w butelke.

      tak samo sprawdzam zawsze, czy te wielopaki rzeczywiscie wychodza taniej w
      przeliczeniu na sztuke. szczegolnie teraz kiedy mam dziecko i non stop dodaja do
      pieluch jakies chusteczki, do mleka kaszke itp. rzadko sie zdarza, zeby to bylo
      oplacalne.

    • f.l.y Re: Naciągane promocje w hipermarketach 07.01.05, 14:06
      to już od dawna wiadomym jest.....
      szerokowzroczni pewnie też to zauważyli.... smile

      generalnie nie kuszą mnie promocje...ot, kupię np. proszek do prania 6 kg za
      mniej, niż 2 x po 3 kg...
      z 'promocji' ostatnio kupiłam pościel z satyny...za 36 zł/kpl...

      ach, czasami 2 tubki pasty do zębów pakowane razem, kosztujące mniej niż jedna
      osobno...

      a to, o czym piszesz ma, niestety, miejsce coraz częściej....
    • natla Re: Naciągane promocje w hipermarketach 07.01.05, 18:20
      Nie wierzę w reklamy i promocje. Czy ktoś komuś w handlu da coś za darmo?
      Raz promocja na masło, a 30 razy po zawyżonej cenie! Nie nie dam się omotać.
      Może na tym tracę, moze nie rozumiem, ale stanowczo nie!
    • wgfc Klienci szturmowali Media Markty 07.01.05, 22:31
      Klienci szturmowali Media Markty
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2483636.html
      Wioleta Niziołek 07-01-2005 , ostatnia aktualizacja 07-01-2005 20:49

      Kolejki, przepychanki i bieg po upragniony towar - tak tradycyjnie już
      wyglądała wyprzedaż w sklepach sieci Media Markt. - Masakra - komentowali
      klienci.
      Przed godziną piątą pod Media Marktem w Katowicach stało w piątek tylko parę
      samochodów. W jednym z nich czuwali Damian Lubowiak, Ignacy Kurek i Daniel
      Musiał, nastolatki z Katowic. Na parkingu zameldowali się już o trzeciej. W
      ciemnościach, słuchając muzyki, pilnowali, żeby konkurencja nie zajęła im
      miejsca.
      - Do piątej nikogo nie było, potem ludzie zaczęli się ustawiać przed sklepem -
      mówią.
      Tłum zgęstniał o szóstej, a o siódmej kolejka do wejścia ciągnęła się przez
      cały parking. Ludzie zacierali ręce z zimna i kalkulowali, do których regałów
      uderzyć najpierw. - Mamy opracowaną strategię - wyjaśniał Damian. - Ja idę na
      telefony z Danielem, a Ignacy na discmany i komputery. Potem się zobaczy. Jak
      będzie coś ciekawego, dzwonimy po rodziców, żeby dowieźli gotówkę.
      Przed Media Marktem czuwali karetka pogotowia, ośmioosobowa ekipa straży
      miejskiej i kilka osób z ochrony sklepu. Byli przygotowani na najgorsze. Gdy
      punktualnie o siódmej otworzyły się drzwi, tłum biegiem wpadł do środka i
      rozsypał się między regałami. Ludzie nie zważali na siebie. Obowiązywała
      zasada - kto pierwszy, ten lepszy.
      Po kilku minutach pierwsi szczęśliwy nieśli upragniony towar do kas. Wzięcie
      miały monitory, komputery, lodówki, notebooki, aparaty cyfrowe, telefony. -
      Masakra. Myślałam, że mnie stratują - skomentowała pani Anna, zadbana
      trzydziestoparolatka z Jaworzna.
      Podobnie było też w innych sklepach sieci na Śląsku. W Chorzowie ochrona
      wpuszczała klientów grupami po kilkanaście osób, a dostępu do drzwi broniły
      żeliwne barierki. W Czeladzi klientów asekurował szczelny kordon policji i
      ochrony. Kilka osób potknęło się w wejściu i upadło. Na szczęście tłum nie
      zdążył ich stratować.
      - Robi pan reportaż o idiotach? - zapytała naszego fotoreportera jedna ze
      stojących w kolejce klientek. Sieć Media Markt reklamowała tegoroczną wyprzedaż
      hasłem: "nie dla idiotów".
    • sorbet Re: Naciągane promocje w hipermarketach 07.01.05, 23:22
      sloggi napisał:

      > rzeczywistości trzeba było za ten gratis zapłacić. W jednym przypadku
      > inspektorzy ustalili, że produkt kosmetyczny oferowany w pakiecie promocyjnym
      > w pojedynczych opakowaniach kosztował taniej.

      O to bardzo często się zdarza w supermakecie przy Broniewskiego. Raz się
      naciąłem chyba przy Domestosiesmile))

      Niedawno zauważyłem że przy cenie pudła chusteczek widnieje napis "0.98 sztuk".
      Haha. Więc poszedłem sprawdzić cenę, (jak stara "baba"smile ale cena okazała się
      dla 1.00 sztuki taka sama, jak dla 0.98 sztukibig_grinDDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka