Dodaj do ulubionych

Moja tesciowa

16.04.05, 18:51
facet.interia.pl/news?inf=611411
..mamusia,wscibskie babsko,niby-tesciowa........
Tesciowej sie nie wybiera,ale trzeba jakos nauczyc sie z nia zyc.Jednym
wychodzi to lepiej,drugim gorzej-w zaleznosci na kogo trafilismy.

Ps.Ja sie zaliczam do tych drugich,wychodzi mi gorzej.
Obserwuj wątek
    • agamagda Re: Moja tesciowa 16.04.05, 19:09
      Wiesz, ja mam niezawodny sposób na teściowe (mam 2, wiec można mówić o niejakim
      doświadczeniu)- DYSTANS - ale nie w przenośni, ale tak realnie, u mnie 200 km
      wystarczyło w obu wypadkachwink))
      • skiela1 Re: Moja tesciowa 16.04.05, 19:13
        smile)) u mnie 9 tysiecy km....i nie dziala.
        • carrramba Re: Moja tesciowa 16.04.05, 19:40
          Hihihi smile))
          ps
          W porownaniu z moja, cała mafia sycylijska to bułka z masłem smile)
          • skiela1 Re: Moja tesciowa 16.04.05, 20:26
            carrramba napisała:

            > Hihihi smile))
            > ps
            > W porownaniu z moja, cała mafia sycylijska to bułka z masłem smile)

            Czyli tak jej sie boisz???
            • mrouh Re: Moja tesciowa 16.04.05, 21:09
              Współczuję... moja teściowa- nieteściowa jest nieszkodliwą babką. Przyjaciólkami
              nie jesteśmy, bo obie jesteśmy z tych, co raczej z rezerwą do ludzi podchodzą
              (czyli rezerwa do kwadratusmile), ale naprawdę się nie wtrąca, nie komentuje, nie
              rządzi, uprzedza jak przyjeżdża i nie każe się sobą zajmowaćsmile Czasem trochę
              ponarzeka, że chciałaby wnuka, ale po tym, jak widziała jak zajmuję się dziećmi
              (nie to, żebym się źle zajmowała, była zaskoczona, że tak dobrze sobie radzę, a
              ja tresowana jestem na dzieciach rodzeństwabig_grin) i jak jej powiedziałam wprost,
              że nie chcę mieć dzieci, więcej nie wspomina o tym. Kiedyś też nalegała na ślub,
              ale po 10 latach stwierdziła chyba, że nasza wytrwałość niezalegalizowana
              przechodzi wszelkie wyobrażenia i dała spokój. Może fajnie byłoby mieć teściową
              jeszcze lepszą, jak siostrę, jak koleżankę, niektórym się udaje. Ja po prostu
              akceptuję fakt, że nie ma co wymagać przyjaźni od teściowej, jej "funkcja" w
              moim życiu jest inna i tyle.
            • carrramba Re: Moja tesciowa 16.04.05, 22:20
              skiela1 napisała:

              > carrramba napisała:
              >
              > > Hihihi smile))
              > > ps
              > > W porownaniu z moja, cała mafia sycylijska to bułka z masłem smile)
              >
              > Czyli tak jej sie boisz???

              Już nie, ale wiele zdrowia mi odebrała.
    • grazia.eni Re: Moja tesciowa 16.04.05, 21:40
      Moja mama to moja mama, męża mama to męża mama. Mój mąż jest taki "przylepek" z
      charakteru, więc z moją mamą jest jak syn. Ja tego nie potrafię. Szanuję ją,
      ale mamę mam jedną i nie szukam przyjaciół, a już na pewno nie na siłę (Ziosia
      siamosia).
      Nasze małżeństwo, nasze błędy, nasze życie.
      Jeśli ktos tego nie rozumie, to jego problem, nie mój.
    • groha Re: Moja tesciowa 16.04.05, 22:25
      A ja uczę się, jak być dobrą teściową (nieformalną) od... własnej teściowej. Po
      prostu jest jej wymarzonym wzorem. Taki cudny charakter zdarza się niezwykle
      rzadko. Na szczęście - jej syn go odziedziczyłsmile No i muszę doskakiwać do
      ideałów, nie mam wyborusmile)
      • rene8 Re: Moja tesciowa 17.04.05, 16:31
        Moja 1 teściowa była moją pokrewną duszą(kiedyś nazywałam ją przyjaciółką), ale
        jak jej synuś mnie zostawił przestała być.
        Obecna nie doszła-oj będa problemy.lubi się wtrącać,komentować,narzucać.W
        dodatku jest zazdrosna o swojego jedynego wnuka dla którego była do tej pory
        najważniejszą kobietą,próbując zastąpić mu matkę.Ważne że mam wsparcie w moim
        Kochanie.
        Po tym jak sparzyłam się na poprzedniej nie próbuje się angarzować i podlizywać.
        Bo siła jest w nas.
    • kmsanczia Re: Moja tesciowa 18.04.05, 12:43
      Zastanawiające, że te teksty o złych teściowych są skierowane do facetów. To
      chyba śląski zwyczaj, kawały o teściowych. Niestety w realu okazuje się
      przeważnie, że to matka męża jest ma odchyły...
      • grazia.eni Re: Moja tesciowa 18.04.05, 14:36
        Podobno najgorsze teściowe, to te , które nie mają córek. Jak tak patrzę po
        sobie (mam dwóch chłopców) to się pewnie sprawdzi.
        Bójcie się już teraz, moje przyszłe synowe (małpy wredne smile.
        • skiela1 Re: Moja tesciowa 18.04.05, 14:43
          Tu masz 100% racje Graziasmile.Moja tesciowa ma 3 synkow.Dwie synowe wyciagnely
          synkow daleko za wooode,jedna zostala na miejscu ale jakos sobie daje rade...z
          tesciowa oczywiscie.
    • groha Re: Moja tesciowa 18.04.05, 15:09
      Błagam, tylko nie bądźcie okrutne i nie dochodźcie do wniosku, że dobra
      teściowa, to teściowa na 102, czyli... 100 metrów od domu i 2 metry pod
      ziemią smile))) Litości! Wszak wszystkie będziemy (lub już jesteśmy) teściowymi smile)
      • skiela1 Re: Moja tesciowa 18.04.05, 15:32
        Fakt,ale przyznasz ze tesciowe(mam oczywiscie na mysli mamusie mezow)sa w
        wiekszosci meczacesmile)(tak grzecznie powiedziane)
        • groha Re: Moja tesciowa 18.04.05, 18:31
          skiela1 napisała:

          > Fakt,ale przyznasz ze tesciowe(mam oczywiscie na mysli mamusie mezow)sa w
          > wiekszosci meczacesmile)(tak grzecznie powiedziane)

          Sytuacja zawsze jest trudna, gdy dwie kobiety kochają tego samego faceta smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka