Namówiono mnie na brydża /kurnik/. Zabawa przednia. Poznałam już sporo ludzi.
Nawet udało mi się zdobyć już, jakąś tam pozycję. To dość ważne. Wybieram z
kim chce grać. Niektówych należy omijać. Chyba, że chce się mieć zawał, to
można z nimi grać. Nie powiem, kręci mnie to, jak koledzy piszą :Zosia
decyduje, kto tu gra a kto nie /wcale nie jestem operatorem stolu/. Kto z Was
dołączy do brydża? Zapraszam. Sportowy i towarzyski

)