agamagda
03.06.05, 21:39
Mam takie pytanko, ile godzin pracyjecie dziennie, a ile czasu poświecacie na
dojazd?
Robię taki sobie mini sondaż żeby przekonać się czy jestem nie do końca przy
zdrowych zmysłach, jak utrzymuje moja mama.
Ja pracuję od 9 do 18 często zdarzają się przedłużki - ale jestem szczęśliwa
bo ja mogę wychodzić od jakiegoś czasu "wcześniej" to znaczy o tej 18-stej z
minutami...Do tego dochodzą dojazdy 2 godziny dziennie, z uwagi na korki.
Mojego M jeszcze nie ma w domu, jutro go też nie bedzie do 15-stej.
Czy to już wyscig szczurów???