sloggi
25.07.05, 00:53
Oto kilka rad i przestróg z broszury wydanej przed 1939 r. nakładem Instytutu
Higieny Psychicznej przy Puławskiej 19. Głoszone tu poglądy były bardzo
nowoczesne i do dziś nie straciły na aktualności.
" - Nie chodź tam, bo cię Baba Jaga złapie! Czekaj, czekaj, jak będziesz
hałasował, powiem dziadowi, żeby cię wziął do torby! - mówi matka. I dziecko
słucha. Siada na stołeczku jak najbliżej matki, cichutko jak trusia - dopóki
nie zapomni o strasznej groźbie. Wtedy gdy dziecko zacznie się bawić zbyt
hałaśliwie, powtarzamy swą groźbę i znów mamy spokój. Dziecko, któremu matka
obiecuje, że odda go w ręce dziada, kominiarza, policjanta, Baby Jagi, musi
czuć urazę i żal do matki. Później, gdy przestaje wierzyć, gdy rozumie, że to
tylko strachy na lachy - będzie miało słuszną urazę, że je oszukiwano".