Dodaj do ulubionych

miałem wypadek

25.10.05, 20:45
nie wiem czy bardziej z przepracowania, ze zdenerwowania, czy może z ogólnego
mojego zakręcenia w ostatnim czasie, ale wracając dziś z pracy do domu
(tradycyjnie rowerem) wjechałem w samochód stojący na krzyżówce.
ja go oczywiście widziałem, ale głowe daję uciąć sobie, że widziałem tez jak
rusza! a on jednak nie ruszył, ja patrzyłem w bok, bo sprawdzałem co na
skrzyżowaniu, no i BUM!
pan wysiadł, pokrzyczał wpierw, potem już spokojnie spytał czy nic mi nie jest.
a mi oczywiście nic nie jest, boli mnie troche obojczyk od uderzenia
kierownicą i noga, na którą upadłem. najbardziej dotkliwa strata to zbita
lampa w rowerze.
śmieję się sam z siebie juz parę godzin.
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: miałem wypadek 25.10.05, 20:48
      No przechlapane,jak Ty bedziesz teraz do roboty jezdzilsmile??
      • vika411 Re: miałem wypadek 25.10.05, 20:56
        Ty...Krzyiu...a moze Ty jednak idz na przeswietlenie tego obojczyka...co?
    • lady.oracle Re: miałem wypadek 25.10.05, 20:55
      A
      przez chwilę pomyślałam, że Ty w Warszawie
      jeździsz rowerkiem do pracy.
      • xysztov Re: miałem wypadek 25.10.05, 20:59
        z obojczykiem wszystki ok,
        a jeżdżę sobie nie po Warszawie - to bu dopiero korki były
    • rene8 Re: miałem wypadek 25.10.05, 21:08
      smile)))
      Ty sieroto!
      Ale nie martw sie nie jesteś sam!
      Poboli i przestanie!
      Zrób sobie okład z altacetu albo sody(o ile nie masz rany!)

      Wazne,że zyjesztongue_out
      I rece do klikania sprawne!
    • sloggi Re: miałem wypadek 25.10.05, 22:58
      Moze przemęczony jesteś?
      (dobrze Krzysiu, że nic Ci się poważnego nie stało, a RTG obojczyka zrób
      profilaktycznie)
      • xysztov Re: miałem wypadek 25.10.05, 23:11
        oczywiście, że jestem przemęczony - od 6 tygodni do wyspania mam tylko co drugą
        niedzielę. ale juz widze kilka dni wolnego na horyzoncie smile
      • koczisss Re: miałem wypadek 26.10.05, 00:31
        Jak tylko trochę boli to wszystko okismile))
        Ja kiedyś potrąciłem kobietę przy prędkości około 50 km/h, poobijałem się trochę, łokieć zdarty, kolano zbite, odnowiła mi się kontuzja, musiałem trochę leczyć, a ręka bolała mi ponad pół roku, tzn. nie mogłem bez bólu podnieść dłoni wyżej głowy. Ale pobolało i przeszło, to i w tym przypadku u kolegi przestanie bolećsmile))
        • skiela1 Re: miałem wypadek 26.10.05, 00:38
          A kobieta...przezyla?smile
          • koczisss Re: miałem wypadek 26.10.05, 00:40
            Tak, nic się jej nie stało, przynajmniej na to wyglądalo, bo wstała i pobiegła do autasmile))
            • groha Re: miałem wypadek 26.10.05, 00:55
              Koczisssku, nie bój, na starość kontuzja rączki się odezwie, masz to jak w
              bankusmile Tfu, ale jestem paskudna, nie? smile
              • koczisss Re: miałem wypadek 26.10.05, 02:06
                Wiem, odezwie się, no chyba, że starości nie dożyjęsmile))
                E tam, jaka tam wrednasmile))
    • groha Re: miałem wypadek 25.10.05, 23:47
      O rany... Ty się z siebie nie śmiej. Ty się wyśpij!
    • aankaa idzie jesień, zima 25.10.05, 23:49
      odstaw rower do garażu/piwnicy
      szkoda zdrowia
    • piano_barti Re: miałem wypadek 26.10.05, 00:07
      Oj krzysiu, uważaj w zimie na tym rowerku, co to będzie, jak wszystko pokryje
      śnieg i lód?
      • rembert Re: miałem wypadek 26.10.05, 00:14
        kiedyś miałem podobną sytuację, z tym wyjątkiem, że jechałem samochodem, na
        jałowym biegu, z prędkością około 20km/h władowałem się na inny samochód - też
        mi się wydawało, że już rusza. Chyba głupszej stłuczki nikt nie miał, a ponoć to
        duże prędkości są niebezpiecznesmile
        • jes3 Re: miałem wypadek 26.10.05, 00:39
          Jajek sobie nie potłukłeś?! wink))
    • groha Re: miałem wypadek 26.10.05, 00:49
      Dopiero rano wszystkie urazy dadzą o sobie znać, jak zwykle. I oby ich było,
      jak najmniej. Ja nie umiem lekko przejść nad takim wypadkiem, bo mój syn miał
      podobny (tylko stojącym obiektem była przestawiona, przez dowcipnisiów - w
      poprzek ścieżki rowerowej, ławka) i skończyło się to dość poważnymi
      obrażeniami. Mam nadzieję, że Krzysztof miał więcej szczęścia.
    • eulalija Re: miałem wypadek 26.10.05, 12:01
      Też bym Cię na RTG namawiała.

      Mnie potrącił rowerzysta, najechał na tył mojego samochodu. Był tak strasznie
      pijany, że do tej pory nie wiem jak mu się udawało utrzymać równowagę.
    • xysztov dziś się udało 26.10.05, 16:41
      wszystkim zatroskanym o stan mojego zdrowia - dziękuję.
      lampkę nową kupiłem, na żadne auto nie wjechałem, obojczyk i noga - ok. a śmieję
      się z siebie nadal. i nadal rowerem do pracy jeżdżę - do pierwszych śniegów -
      taki mam plan.
      • pier_niczek Re: dziś się udało 26.10.05, 16:56
        a potem łańcuchy na koła i dalej ....i tak przez cały rok
        też uwielbiam jazdę na rowerze
        • jackussi Re: dziś się udało 29.10.05, 08:13
          Chwal siebie ,że to na rowerze jechaleś.

          Lecz opowiem swoją historię wypadkową. Miałem w życiu 3 zdarzenia iiii....
          wszystkie w jednym tygodniu. To chyba dlatego ,że po zakręconym okresie w pracy
          rozluźniłem się mocno gdzy pojechałem na wieś.a więc.
          1.lekkie wlnięcie w tył trabanta.ic się nie stało - tylko mały wgniot w masce
          który już pozostał na zawsze.
          2.Po 2-cg dniach wybiegł mi pies przed samochód.Wina nie moja , psa szkoda no i
          najbardziej stłuczonej lampy.Pies był duzy - wiejski łańcuchowiec.Chłopina ,
          który jechał koniem nie przyznał się do niego.
          3.No i znowu po 2-ch czy 3-ch dniach (mając juz jedną lampe stłuczoną) -
          stłukłem grugą - dotoczyłem się do tylego zderzaczka żuka.Zagapiłem się na
          reklamę lodów.
          Więcej historii nie pamietam na 15 lat uzytkowania samochdu smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka