Dodaj do ulubionych

Mój pierwszy raz...

05.11.05, 21:35
Wyobraźcie sobie, wyszłam z domu załatwić drobną sprawę z myślą, że
zajmie mi to, około godziny. No i bum… wracając do domu samochód mi zgasł,
oczywiście miesiąc temu, znajomy mechanik przeglądał go skrupulatnie.
Jeżdżę od dwunastu lat i pierwszy raz znalazłam się w takiej sytuacji…
dzwonię do kolegi, mieszkającego niedaleko miejsca ,w którym utkwiłam,
czy nie mógłby mnie podholować, ewentualnie zerknąć, co to za awaria.
Mimo, że wybierał się z żoną na imieniny do znajomych, to przyjechał i
pociągnął mnie do swojego sąsiada-mechanika.
Swoją drogą, dziwnie się jedzie w samochodzie, który nie wydaje dźwiękówwink
I co?… okazało się, że zepsuty jest wskaźnik paliwa i nieświadoma byłam,
pustki w baku, więc kolega pojechał na stację i przywiózł płynu, bez
którego mój samochodzik nie chce jeździć.
W życiu bym nie przypuszczała, że z takiego powodu utknę bezradnie.
Kończąc optymistycznym akcentem … fajnie jest mieć znajomych na których
można liczyć smile
Obserwuj wątek
    • rybka_pila Re: Mój pierwszy raz... 05.11.05, 21:42
      grudniowe.slonko napisała:


      > Kończąc optymistycznym akcentem … fajnie jest mieć znajomych na których
      > można liczyć smile

      No, ten optymistyczny akcent BARDZO mi się podoba.
      • grudniowe.slonko Re: Mój pierwszy raz... 05.11.05, 21:47
        rybka_pila napisała:

        > No, ten optymistyczny akcent BARDZO mi się podoba.

        Mnie również smile
    • skiela1 Re: Mój pierwszy raz... 05.11.05, 21:43
      hmmm a kiedy kupowalas benzyne ostatni raz?
      • grudniowe.slonko Re: Mój pierwszy raz... 05.11.05, 21:46
        Zupełnie niedawno, a ten wskaźnik dopiero teraz się zepsuł.
    • adhamah Re: Mój pierwszy raz... 05.11.05, 21:51
      grudniowe.slonko napisała:

      > … fajnie jest mieć znajomych na których
      > można liczyć smile

      święta racja
      teraz wiem, że takich mam. oni też to wiedzą smile
      • rene8 Re: Mój pierwszy raz... 06.11.05, 19:17
        Dokładnie rok temu pojechałam do Carefura(tak ma być) po tort na urodziny syna
        i inne pierdy.
        Wzieliśmy samochód taty (tico-totes).
        Kochanie zapomnial o tym,ze światła trzeba wyłączyc oddzielnie.
        Po 2 godzinach... akumulator powiedział papa i tyle.
        I wiem,ze w potrzebie mam na kogo liczyć!
        • f.l.y Re: Mój pierwszy raz... 06.11.05, 20:34
          ten, kto ma mój prywatny telefon - może do mnie zawsze zadzwonić...
          • grudniowe.slonko Re: Mój pierwszy raz... 12.11.05, 18:14
            f.l.y napisała:

            > ten, kto ma mój prywatny telefon - może do mnie zawsze zadzwonić...

            Nawet przez chwilę w to nie wątpiłam smile
    • piano_barti No , ja ciągle... 06.11.05, 21:29
      ratuję przyjaciółkę z tego typu opresji. To chyba jeszcze nie d końca taki ze
      mnie typowy gej z dwiema lewymi rękamismile
      • skiela1 Re: No , ja ciągle... 06.11.05, 22:10
        piano_barti napisał:

        To chyba jeszcze nie d końca taki ze
        > mnie typowy gej z dwiema lewymi rękamismile
        No ja dzisiaj jednego w sklepie widzialam u Lancome robil makijaz,lewych rak to
        on nie mial.Artysta poprostusmile)
      • grudniowe.slonko Re: No , ja ciągle... 12.11.05, 18:15
        Barti, ma się możliwość i chęć pomocy, albo nie, a orientacje…nie mają z tym
        nic wspólnegowink
        Ja mam nadzieję, że tego typu awarie, nie będą w przyszłości mnie zaskakiwać,
        już wiem … na kontrolkę paliwa nie zawsze można liczyć wink
        • f.l.y Re: No , ja ciągle... 12.11.05, 18:21
          telefon...ba! zobacz...myślami mnie tu ściągnęłaś big_grin
          • grudniowe.slonko Re: No , ja ciągle... 12.11.05, 18:24
            f.l.y napisała:

            > telefon...ba! zobacz...myślami mnie tu ściągnęłaś big_grin

            A...dlaczego przed kompem jesteś, a nie na Grochowie ?wink
            • f.l.y Re: No , ja ciągle... 12.11.05, 18:32
              nieteściową znowu zabolało serce smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka