Dodaj do ulubionych

SKIEEEELA..

10.11.05, 16:40
img498.imageshack.us/my.php?image=julcia7hs.png
A to dla Ciebie..
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 18:14
      Julka jest przeuroczasmile)
      Czy Ona ma kolczyki czy mi sie tylko wydaje?smile)
      • vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 19:34
        MA,,,,takie małe serduszka..
        • magdajeden Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 21:00
          dlaczego przekłułaś uszy takiemu małemu dziecku?? z jakichś względów
          religijnych? tradycja? zwyczaje klanowe?
          • wadera3 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 21:27
            magdajeden napisała:

            > dlaczego przekłułaś uszy takiemu małemu dziecku?? z jakichś względów
            > religijnych? tradycja? zwyczaje klanowe?

            sorry, co Ty bzdurzysz?
            • magdajeden Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 21:29
              tylko pytam. bo z jakiego innego powodu ludzie okaleczają małe dzieci??
          • vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 21:31
            magdajeden napisała:

            > dlaczego przekłułaś uszy takiemu małemu dziecku?? z jakichś względów
            > religijnych? tradycja? zwyczaje klanowe?
            • magdajeden Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 21:34
              nie musisz.
              smile
              na szczęscie nie każdy okalecza dziecko
              • vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 21:45
                magdajeden napisała:

                > nie musisz.
                > smile
                > na szczęscie nie każdy okalecza dziecko
                • wadera3 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:02
                  Vitalko, olej mentorkę, takich niestety wszędzie pełno...
                  wszechpolskomoherowych...
                  • magdajeden Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:08
                    wadera3 napisała:

                    > Vitalko, olej mentorkę, takich niestety wszędzie pełno...
                    > wszechpolskomoherowych...
                    >
                    tak sądzisz?
                    • wadera3 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:10
                      niestety....
                      • magdajeden Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:11
                        a skąd te wnioski?
              • skiela1 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:01
                magdajeden napisała:

                > nie musisz.
                > smile
                > na szczęscie nie każdy okalecza dziecko

                A Ty nie lubisz kolczykow?
                • magdajeden Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:10
                  lubię, bardzo. ale kolczykowanie niemowlęcia zawsze wydawalo mi się conajmniej
                  dziwne. ciekawi mnie czym kierują się matki zadając cierpienie swojemu dziecku
                  w imię.... no właśnie czego? przecież nie urody.
                  sądzicie że małe dziecko bez kolczyków jest brzydkie?
                  • vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:13
                    magdajeden napisała:

                    > lubię, bardzo. ale kolczykowanie niemowlęcia zawsze wydawalo mi się
                    conajmniej
                    > dziwne. ciekawi mnie czym kierują się matki zadając cierpienie swojemu
                    dziecku
                    > w imię.... no właśnie czego? przecież nie urody.
                    > sądzicie że małe dziecko bez kolczyków jest brzydkie?
                    >
                    • wadera3 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:17
                      prawidłowo Vitka big_grin
                    • magdajeden Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:18
                      niedawno robiły sobie kolczyki moje córki. w salonie kosmetycznym, dziurki
                      robił fachowiec i mówily że bolało. myślisz ze z dzieckiem jak ze szczeniakiem -
                      im wcześniej obetniesz ogon tym mniej boli?
                      jak wytłumaczyłaś córce powód sprawienia jej tego bólu?
                      możesz olewać, ja tylko jestem ciekawa, przecież nie musisz wyjasniać.
                      • vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:25
                        magdajeden napisała:

                        > niedawno robiły sobie kolczyki moje córki. w salonie kosmetycznym, dziurki
                        > robił fachowiec i mówily że bolało. myślisz ze z dzieckiem jak ze
                        szczeniakiem
                        > -
                        > im wcześniej obetniesz ogon tym mniej boli?
                        > jak wytłumaczyłaś córce powód sprawienia jej tego bólu?
                        > możesz olewać, ja tylko jestem ciekawa, przecież nie musisz wyjasniać.
                        >

                        To po kiego sie wypytujesz???????? nie twój interes do licha, to ty zadałaś ból
                        swoim dzieciom skoro je bolało. Nie masz jeszcze dość.????? co jeszcze chcesz
                        wiedzieć
                        Wkurzająca jesteś przeokrótnie i mnie prowokujesz
                        SKOŃCZ nie twój interes .
                      • vitalia Re:Qrde no !!!!!!!!!! 10.11.05, 22:27
                        Zepsuła nam cały wątek o Niusi..A chciałam jeszcze fotki powklejać i pogadać o
                        maluśkiej ...Trzeba to normalnie wszystko wykasować.
                        • skiela1 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 10.11.05, 22:34
                          vitalkasmileciiiicho sza.smile))
                        • wadera3 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 10.11.05, 22:47
                          przestań Vitka-zaproś koleżanki do mniesmile
                          i tam w spokoju popatrzymy i pocieszymy się razem z Tobąsmile
                          bo jest z czego, cholera...
                          Skiela , Frida-zapraszam...
                          • tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 10.11.05, 23:50
                            A mnie ta dyskusja zaciekawiła. Abstrahując od tego konretnego przypadku. Bo to się ociera o problem "czy dziecko jest własnością rodziców". Bo skoro kolczyki, to czemu nie tatuaż? Albo dlaczego się chrzci małe dzieci, moze one jak urosną, nie będą tym zachwycone? Albo przebieranie chłopczyków w sukienki. Albo ubieranie w marynarskie wdzianka czy inne śmieszne ciuszki, w których być może dziecko się źle czuje...

                            Nie czepiam się, zainteresowałem się czysto teoretycznie, nie piszę swojego zdania w tej konkretnej sprawie, bo pewnie i tak nikogo nie obchodzi - ale jeżeli się mylę, to pytajcie, powiem.
                            • wadera3 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 10.11.05, 23:59
                              dyskusja jest Tomku wtedy , kiedy padają argumenty a nie wydumane zarzuty.....
                              • magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:06
                                ja zadawałam tylko pytania i zostałam zaatakowana. a pytałam subiektywnie,
                                każdy ma prawo do subiektywnych sądów i opinii. tylko, jak widać, nie każdy
                                potrafi przekazać swoich racji i atakuje tłumacząc się obroną.
                                szkoda.
                              • tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:07
                                No fakt, niemniej temat mnie zaciekawil choc obie strony dyskusji nie za bardzo ladnie sie do siebie odnosza...
                                • magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:08
                                  tomek854 napisał:

                                  > No fakt, niemniej temat mnie zaciekawil choc obie strony dyskusji nie za
                                  bardzo
                                  > ladnie sie do siebie odnosza...
                                  >
                                  poproszę przykład w którym miejscu "nieładnie się odniosłam" być może
                                  przeproszę.
                                  • tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:15
                                    • Re: SKIEEEELA..
                                    magdajeden 10.11.05, 21:00 + odpowiedz


                                    dlaczego przekłułaś uszy takiemu małemu dziecku?? z jakichś względów
                                    religijnych? tradycja? zwyczaje klanowe?

                                    Myślę że wszystko po podwójnym znaku zapytania jest zbędne i wygląda (może być odczytane) jako złośliwość. Ja bym to pytanie, gdyby było do mnie, odczuł jako próbę dowalenia mi - i tak widzę dziewczyny też zareagowały.

                                    Myslę, ze znacznie lepsze efekty dałoby napisanie: "Jeżeli mogę zapytać, dlaczego zdecydowałaś się na przekłucie uszu u tak małego dziecka?"...
                                    • magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:23
                                      masz rację. może nie nazwałabym tego próbą dowalenia, ale faktycznie było w tym
                                      trochę złośliwości. w ten sposób chciałam sprowokować dyskusję. chociaż, wiesz,
                                      są plemiona, ludy, narody, gdzie podobne rzeczy się praktykuje, nie znam
                                      autorki wątku i mogłabym mniemać, że taka jest u niej tradycja.
                                      przepraszam, jeśli ktos poczuł się urażony.
                                      nie podoba mi się po prostu bezmyślność.
                                      • wadera3 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:27
                                        magdajeden napisała:

                                        > przepraszam, jeśli ktos poczuł się urażony.
                                        > nie podoba mi się po prostu bezmyślność.

                                        chyba jednak nie wiesz co mówisz.....
                                        • tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:30
                                          Ej, wadera, ale ja jestem ciekaw, jakie przedstawisz argumenty. Bo jezdzenie po formie wypowiedzi magdyjeden, nawet jezeli sluszne, do niczego nie prowadzi.

                                          Dlaczego uwazasz, ze ona nie wie o czym mowi?
                                        • magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:32
                                          najważniejsze ze ty wiesz.
                                          to wystarczy, prawda?
                                          • tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:34
                                            Cicho mi tu big_grin

                                            Używac argumentów!!!

                                            Zapytałaś? Nie masz żadnej odpowiedzi na razie. Więc czekaj. Jak sobie będziecie pyskować to do niczego nie dojdziecie!!!

                                            (powiedział oryś - mediator tongue_out tongue_out tongue_out )
                                            • wadera3 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:37
                                              a cóż tu argumentować? kolczyki zakłada sie znieczulając, nie "po coś" tylko dla
                                              ozdoby....a "ty nic nie rozumiesz" nie ja to mogę wyjaśniać,to już działka
                                              Vitalki, ale nie podejrzewam żeby chciała....i słusznie
                                              • magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:40
                                                znieczulając? jak? dali dziecku narkoze?
                                                powtarzam, moje córki przekłuwały sobie uszy i kosmetyczka nie wspomniała o
                                                znieczuleniu (mimo, że to też dzieci tylko trochę starsze). to jest lekki i
                                                krótkotrwały, ale zawsze ból.
                                                dla ozdoby? czego? kogo? bo przecież nie niemowlęcych uszu
                                              • tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:40
                                                No że dla ozdoby, to ja wiem. To rzecz gustu - jedni noszą kolczyki, inni ćwieki w języku, inni tatuują się, a inni robią sobie sznyty.

                                                Ale mi chodziło o to, czy powinno się takie rzeczy robić u osób (dzieci) które jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy. I akurat kolczyk to jest pierdoła raczej, ale skoro kolczyk, to czemu nie tatuaż?
                                                • wadera3 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:46
                                                  a dlaczego nie?
                                                  małe dziecko jednakowoż znosi taki "ból" ,
                                                  bo nie ma wyobraźni w tej kwestii...
                                                  wykładu robić nie będę,ale to ,że nas dorosłych "boli" to zasługa doświadczeń
                                                  przede wszystkim....
                                                  • tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:51
                                                    Znowu piękny argument - dlaczego nie? smile

                                                    To trochę odwracanie kota ogonem, bo pytanie było dlaczego tak? smile

                                                    to czy dziecko znosi ból bardziej czy mniej to inna kwestia jest również. Pytanie jest: czy mamy prawo zadawać dziecku ból (mniejszy lub większy) w imię naszych gustów i poczucia estetyki? I (dalej idąc) czy możemy ingerować w ciało czy ducha dziecka zanim ono jest wystarczająco dojrzałe aby wyrazić zgodę/sprzeciw?
                                                  • magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:55
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > Znowu piękny argument - dlaczego nie? smile
                                                    >
                                                    > To trochę odwracanie kota ogonem, bo pytanie było dlaczego tak? smile
                                                    >
                                                    > to czy dziecko znosi ból bardziej czy mniej to inna kwestia jest również.
                                                    Pytan
                                                    > ie jest: czy mamy prawo zadawać dziecku ból (mniejszy lub większy) w imię
                                                    naszy
                                                    > ch gustów i poczucia estetyki? I (dalej idąc) czy możemy ingerować w ciało
                                                    czy
                                                    > ducha dziecka zanim ono jest wystarczająco dojrzałe aby wyrazić
                                                    zgodę/sprzeciw?
                                                    >

                                                    mediator/moderator nie powinien być stroną w dyskusji wink
                                                    ale słuszna uwaga.
                                                  • tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:58
                                                    Zająłem zdanie? Cholera tongue_out Ale ja jeszcze nie mam do końca zdania (przynajmniej jeżeli chodzi o coś, co nie zostawia fizycznych śladów w dorosłości, bo taki np. tatuaż to jak dla mnie od razu odpada z przyczyn oczywistych).
                                                  • magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 01:04
                                                    a dziury w uszach? skąd wiadomo,że dziecko nie będie cierpiało z tego powodu w
                                                    dorosłym życiu? hipotetycznie może się okazać, że za 15-20 lat jakiekolwiek
                                                    sztucznie wykonane otwory w ciele to będzie szczyt bezguścia i złego smaku?
                                                    uszy po kolczykach noszonych dłużej nie zarastają nigdy na 100%. a jesli w
                                                    przedszkolu dziecko założy ciut dłuższe kolczyki i inne dziecko szarpnie za
                                                    kolczyk i rozerwie dziurkę? zostanie spory i brzydki ślad.
                                                  • wadera3 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:56
                                                    tak rozumując nie powinniśmy dziecka:
                                                    chrzcić, leczyć, nazywać, wychowywać itp...-bo "może będzie miało inne zdanie"
                                                  • tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:59
                                                    Leczenie i wychowanie to co innego. To na pewno trzeba - żeby dożyło dojrzałości i żeby potrafiło wyrazić swoje zdanie w sposób kulturalny.

                                                    Jak dla mnie pytanie pozostaje otwarte.
                                                  • magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 01:06
                                                    zbyt daleko idąca koncepcja. czujesz róznicę pomiedzy wychowaniem a
                                                    przekłuwaniem uszu?
                                                  • skiela1 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 01:16
                                                    wadera3 napisała:

                                                    > tak rozumując nie powinniśmy dziecka:
                                                    > chrzcić, leczyć, nazywać, wychowywać itp...-bo "może będzie miało inne zdanie"
                                                    >
                                                    Ooo wlasnie to napisalam,nie zauwazylam Twojego wpisusmile
                                                  • skiela1 Tomku 11.11.05, 01:14
                                                    tak rozumujac nie powinnismy dzieci szczepic,leczyc,naprawiac zebow bo to
                                                    wszystko boli a nawet moze zaszkodzic.Nie wszystkie dzieci reaguja jednakowo
                                                    np.na szczepionki,ktore robia im wiecej zlego niz dobrego.
                                                  • tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 01:23
                                                    nie skiela, to nie to samo. Bo robiąc to wszystko (przynajmniej z założenia) robimy to dla dobra DZIECKA - ONO będzie zdrowsze, ONO uniknie choroby, JEGO nie będą boleć zęby.

                                                    Natomiast upiększanie dziecka jest tylko i wyłącznie dla naszej potrzeby - bo taki niemowlak jest za mały aby wyrazić swoją opnię o kolczykach czy danym ubranku, My to robimy wyłącznie pod siebie. (przyszło mi do głowy znajome dziecko, które uwielbia bluzę ze słonikiem, ale one chyba jest znacznie większe - nie znam się na dzieciach, to nie umiem strzelić ile ma to konkretne).

                                                    I moje pytanie jest takie: czy możemy narażać dziecko na powikłania (te ropienie z dziurek o których wspomniała magdajeden - w ogóle o tym nie pomyślałem) czy pozbawiać go możlowości postanowienia "nigdy nie przebiję sobie uszu" - jak to postanowiła moja koleżanka w imię tylko i wyłącznie naszego poczucia estetyki, a więc w trosce o NAS a nie o DZIECKO.

                                                    Muszę przyznać, że z czysto zdrowotnej pozycji argumenty magdyjeden mnie przekonały jak na razie. Ale to dlatego, ze nie doczekałem się kontrargumentów tylko w najlepszym wypadku demagogii - "pewnie, najlepiej się wcale nie opiekujmy dzieckiem". Ale może Wy macie jakieś argumenty ZA, które równiez mnie przekonają - na razie znam argumenty tylko jednej strony.
                                                  • magdajeden Re: Tomku 11.11.05, 01:31
                                                    i cisza nastała....
                                                  • tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 01:36
                                                    Zobaczymy co skiela powie - ona jest chyba przeciwny obóz niż Ty...
                                                  • magdajeden Re: Tomku 11.11.05, 01:39
                                                    chyba wszyscy tu są przeciwny obóz niż ja.
                                                  • tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 01:45
                                                    Siła argumentów (jedynie twoich, bo na inne raczej nie trafiłem) przesuwa mnie do Twojego obozu (chyba już po dyskusji, to mogę się ujawnić). Jezeli chodzi o kwestię estetyczną, to zdanie miałem od początku na nie, ale to akurat nie jest istotne, bo (tu wstaw jakąś mądrą łacińską maksymkę, chyba pasuje ta, co poprzednio).
                                                  • magdajeden Re: Tomku 11.11.05, 01:53
                                                    cóż, marne pocieszenie, skoro nie było kontrargumentów sad
                                                  • skiela1 Re: Tomku 11.11.05, 01:55
                                                    Rodzice malych dzieci podejmuja bardzo czesto bardzo trudne decyzje.
                                                    Sama ostatnio dostalam papier do podpisania u dentysty dotyczacy zabiegu.Zabieg
                                                    musial byc wykonany w glebokim znieczuleniu.Roznie dzieci reaguja na tego typu
                                                    narkozy,dlatego rodzic musi zlozyc swoj podpis,ze sie zgadza.Problem natury
                                                    estetycznej i tylko estetycznej.Ona z tym krzywym zebem moze zyc,co to komu
                                                    przeszkadza?Ona sie bala,ja sie balam(a w sumie to nic wielkiego).Dla niej ten
                                                    krzywy zab byl sprawa ogromnie stresujaca.Czasami trzeba pokonac strach.
                                                  • magdajeden Re: Tomku 11.11.05, 01:59
                                                    "dla niej ten krzywy ząb był sprawa ogromnie stresujaca"
                                                    to jest argument "za"
                                                    ale to nie ma związku z kolczykami dla niemowlaków.
                                                    jestem w stanie nawet zrozumieć operację plastyczną dziecka w wieku szkolnym.
                                                    np bardzo odstające uszy albo bardzo krzywy nos. jeżeli problem nie daje
                                                    dziecku normalnie funkcjonować - ok. ale jaki to ma związek z
                                                    tematem "dyskusji"?
                                                  • skiela1 Re: Tomku 11.11.05, 02:02
                                                    Ma taki zwiazek,ze zadajemy dziecku BOL,przeciez o ten bol sie rozchodzi czyz nie?
                                                  • tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 02:42
                                                    rozchodzi się o to (m.in), czy możemy zadawać dziecku ból nie w imię jego dobra, a w imię naszego poczucia estetyki.
                                                  • skiela1 Re: Tomku 11.11.05, 02:53
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > rozchodzi się o to (m.in), czy możemy zadawać dziecku ból nie w imię jego dobra
                                                    > , a w imię naszego poczucia estetyki.
                                                    >
                                                    No a co my z tym jej zebem zrobilismy?przeciez chodzi tylko i wylacznie o estetyke.
                                                    No ale moja odpowiedz na pytanie-tak mozemy.Dziecko nie moze decydowac za siebie
                                                    wiec rodzic decyduje za niego.Niestety(albo i nie)takie prawo.
                                                  • tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 02:00
                                                    Dla neij ten krzywy ząb był stresujący. A więc to było aby pozbawić JĄ stresu a nie Ciebie patrzenia na jej krzywy ząb. To co innego.
                                                  • skiela1 Re: Tomku 11.11.05, 02:07
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > Dla neij ten krzywy ząb był stresujący. A więc to było aby pozbawić JĄ stresu a
                                                    > nie Ciebie patrzenia na jej krzywy ząb. To co innego.
                                                    >
                                                    No widzisz,podejmujemy tak trudne decyzje,czasami narazamy zycie(z narkoza
                                                    roznie bywa)a robimy problem z durnego kolczyka.
                                                  • tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 02:56
                                                    Skoro taki durny, to po grzyba go dzieciom przyczepiac? suspicious
                                                  • skiela1 Tomciu 11.11.05, 03:01
                                                    po takiego grzyba bo ladnie dziewczynce jest w kolczykach,dziewczynki lubia
                                                    kolczyki...to jest pozniej taka....kobieca rzeczsmile)w przeciwienstwie do
                                                    kolczykow u Panow.....................................................
                                                  • tomek854 Re: Tomciu 11.11.05, 03:06
                                                    To jest Twoje zdanie. A taka np rene8 nie lubi biżuterii i dziurek w uszach. Skąd wiedziałaś zakładając swojemu dzieciaczkowi małemu kolczyki czy nie wyrośnie na jakąś rene8?

                                                    I ja nie noszę kolczyków i nie zamierzam. Ani na uszach, ani nigdzie. tongue_out
                                                  • skiela1 Re: Tomku 11.11.05, 01:42
                                                    Powiem Ci tak.Moja corka majac 2 lata bardzo chciala miec kolczyki ale sie
                                                    bala.Poszlysmy do lekarza (ona z wlasnej nieprzymuszonej woli)zeby te dziurki
                                                    przebil.W gabinecie sie rozryczala i mowi,ze ona juz nie chce.I bardzo
                                                    dobrze,jak nie to nie.I wiesz co mi ten lekarz powiedzial? sluchaj to sie robi
                                                    jak dzieciak ma 6 miesiecy a nie teraz.Teraz to ci zajmie pare lat.I mial
                                                    racje,miala przebite uszy w wieku 10 lat.Pozniej sie przyznala,ze bylo jej
                                                    przykro bo wszystkie dziewczynki mialy a ona nie,ze zwyklego strachu.gdybym to
                                                    zrobila jak wszystkie matki,prawie w tym samym czasie z pierwszym szczepieniem
                                                    dzieciak nie czulby sie ....odosobniony.
                                                    Teraz ma lat 15,uszy przebijala juz 3 razy bo jej tak szybko zarastaja,jak nie
                                                    nosi kolczykow.
                                                  • magdajeden Re: Tomku 11.11.05, 01:52
                                                    to ja powiem tak, moja córka od przedszkola chciała mieć kolczyki, powiedziałam
                                                    jej (owszem, jestem przeciwna robienia z dzieci "barbie") że przekłujemy jak
                                                    skończy 10 lat. czekała i odliczała czas z utęsknieniem, co nie przeszkadzało
                                                    jej być w tym czasie szczęsliwym dzieckiem. dzień po 10tych urodzinach
                                                    poszłyśmy do kosmetyczki. przekłuła - córka mówiła, że bolało (stąd wiem, że
                                                    boli), kosmetyczka wydała surowe dyspozycje na temat higieny i dbania o uszy.
                                                    (kolejna sprawa, wiadomo jak niemowlaki i malutkie dzieci nie lubią jak sie cos
                                                    przy nich robi) pewnego dnia postanowiła wymienić kolczyki i zdjęła je i więcej
                                                    nie założyła - bała się. kolczyków nie nosi, mimo, że było jej przez jakiś czas
                                                    przykro jej bo inne dziewczynki noszą.kiedyś pewnie znowu sie zdecyduje SAMA
                                                    SWIADOMIE. starsza córka, która poszła przebić uszy dzień po młodszej, nosi
                                                    kolczyki do dziś. ale mimo dbania o higienę i stosowania się do zaleceń coś się
                                                    działo z jednym uchem i dosyć bolesne były moje zabiegi mające na
                                                    celu "wyleczenia". moje pytanie:
                                                    po co narażać dziecko na stres i ból jeśli nie jest to konieczne. i ważniejsze
                                                    pytanie: czy najważniejsze jest to, że inne dzieci mają a ona nie?
                                                    a tekst lekarza kojarzy mi sie z tekstem weterynarza o przycinaniu uszu i ogona
                                                    w młodym wieku.
                                                  • rene8 Zgłupialam. Co kto ,komu? 11.11.05, 02:05
                                                    Do Vitalii:
                                                    "Cieszę się ,ze Jula ma sie dobrze..."

                                                    Do reszty:
                                                    Miałam 8 lat kiedy założyłam kolczyki.
                                                    Bolało. Ale tak jak jak boli dobre ,szybkie ukłócie.
                                                    Nikt dziecku nie robi tauażu!
                                                    Teraz to podobno nawet się nie wie kiedy, co i jak?
                                                    Pielęgnacja ucha?
                                                    nie rózni się od pielęgnacji "pępka"!

                                                    p.s. Nie jestem za robieniu dziecku "dodatkowych atrakcji" ale to wybór
                                                    rodziców, a nie postronnych osób!
                                                  • rene8 Re: Zgłupialam. Co kto ,komu? 11.11.05, 02:12
                                                    Dodam tylko,ze nie cierpie biżuterii!
                                                    A moje dziurki w uszach mi się nie podaobają.(rodzice zadecydowali)

                                                    Vitalia to nie chodzi o Julę.
                                                    Temat się zacżął!
                                                  • tomek854 Re: Zgłupialam. Co kto ,komu? 11.11.05, 02:47
                                                    > A moje dziurki w uszach mi się nie podaobają.(rodzice zadecydowali)

                                                    A widzicie? O tym mówię - nic jej się nie stało, życia nie straciła, ale w myśl swoich gustów została oszpecona przez rodzicow, którzy mieli inne zdanie.

                                                    Czy mamy prawo decydowac za dzieci, ktore jeszcze nei sa gotowe do takich decyzji, jezeli nie zalezy od tego np. ich zycie (bo zgoda na konieczna operacje to oczywiscie cos innego)?
                                                  • skiela1 Re: Zgłupialam. Co kto ,komu? 11.11.05, 02:56
                                                    Oh!zaraz oszpecilismile)))
                                                  • tomek854 Re: Zgłupialam. Co kto ,komu? 11.11.05, 02:59
                                                    No jej sie nie podobaja. A jakby miala cale uszy, to by sie jej pewnie podobalo -> cierpi, biedactwo -> zadawanie dziecku cierpienia, ktore pozostaje na cale dorosle zycie smile Wracamy do punktu wyjscia - czy mamy prawo zadawac dzieciom cierpienie tylko dla naszego widzimisie?
                                                  • skiela1 Re: Zgłupialam. Co kto ,komu? 11.11.05, 03:02
                                                    Dla widzimisie,absolutnie nie.
                                                  • tomek854 Re: Zgłupialam. Co kto ,komu? 11.11.05, 03:04
                                                    A czy "ale mam ładne dziecko, wsadzę jej kolczyka w nos, to będzie mi jeszcze przyjemniej na nie patrzeć" to nie jest widzimisię?
                                                  • tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 02:01
                                                    Ja jak byłem mały zawsze chciałem spróbować wina. Ale mi nie dawali, bo mówili, że to nie dla dzieci, i że trzeba być dorosłym żeby odpowiadać za siebie, bo wino to nie soczek. Zrozumiałem. Z kolczykami tak się nie da?
                                                  • skiela1 Re: Tomku 11.11.05, 02:10
                                                    Bo sie obawiali o Twoje szare komorki.Wiesz co woda/wino z mozgu robi?smile))
                                                  • tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 03:03
                                                    E tam. Od lampki wina jeszcze nikt nie umarł. A przez dziurki w głowie może uciec rozum!
                                                  • magdajeden Re: Tomku 11.11.05, 09:40
                                                    wniosek jest jeden:
                                                    solidarność grupowa jest bardzo silnie rozwiniętym instynktem.
                                                    jest sobie grupa osób, znających się w jakiś tam sposób, jedna z tych osób
                                                    pokazuje zdjęcie dziecka, o którym prawdopodobnie grupa już conieco słyszała.
                                                    nastepnie przychodzi obcy i zamiast zachwycać się dzieckiem prowokuje jakimś
                                                    ostrym stwierdzeniem. i grupa solidarnie brni autorkę wątku przed obcym. mogę
                                                    się założyć, że większości z was nie podoba się pomysł robienia kolczyków tak
                                                    małym dzieciom, ale nikt, jako członek grupy, nie mógl się wyłamac. zrobił to
                                                    tylko tomek (nie pamietam co dalej w nicku), jak sam napisał "ma dar zrażania
                                                    ludzi"(czy cos takiego, nie pamiętam) czyli nie stara się za wszelką cenę
                                                    przypodobać grupie i do nie dostosować.
                                                    dlatego ta dyskusja od początku była skazana na niepowodzenie >>> nie była
                                                    wiarygodna.
                                                    na koniec dorzucę dwa spostrzeżenia:
                                                    osoba, która zareagowała na moją wypowiedź porównaniem mnie do wszechpolaków i
                                                    moherowych beretów musi się cechować niezwykłą wyobraźnią i dodatkowo bardzo
                                                    ograniczoną percepcją i poziomem kultury>> podejrzewam, że teraz na czasie są
                                                    moherowe berety, to każdemu się dostaje >> nie ważne czy ktoś krytykuje
                                                    kolczyki czy skasował jej samochód, czy zrzucił jej na głowę doniczkę >>
                                                    wszechpolak i beret! gratuluję i współczuję.
                                                    druga sprawa: nie chciałam tego pisać wczoraj ale robienie z dzieci "małych
                                                    dam" jest tak strasznie wieśniackie i prowincjonalno-pretensjonalne, że aż boli
                                                    (z całym szacunkiem dla wsi i prowincji), bo wieśniackim można być mieszkając
                                                    nawet w dużym mieście.
                                                    a jak ktoś porównuje kolczyki z leczeniem, chrzczeniem czy wychowywaniem, to
                                                    znaczy że nie ma pojęcia o czym pisze, albo chce sie przyczepić, w jednym i
                                                    drugim przypadku nie warto ciągnąć tematu z taką osobą.

                                                    pozdrawiam i zapraszam do piersingowania genitaliów i sutków noworodków >> w
                                                    wieku dojrzewania będzie jak znalazł a i tak mają małą świadomość bólu więc ich
                                                    nie boli. ale za to jak cool, ładnie, modnie i szpanersko smile
                                                  • wadera3 Re: Tomku 11.11.05, 09:56
                                                    magdajeden napisała:

                                                    > wniosek jest jeden:
                                                    > solidarność grupowa jest bardzo silnie rozwiniętym instynktem.
                                                    > jest sobie grupa osób, znających się w jakiś tam sposób, jedna z tych osób
                                                    > pokazuje zdjęcie dziecka, o którym prawdopodobnie grupa już conieco słyszała.
                                                    >
                                                    a kto Ci każe zachwycać sie dzieckiem?
                                                    po prstu nie przeszkadzaj w rozmowie, w której sie wyraźnie nie
                                                    orientujesz....

                                                    > na koniec dorzucę dwa spostrzeżenia:
                                                    > osoba, która zareagowała na moją wypowiedź porównaniem mnie do wszechpolaków i
                                                    > moherowych beretów musi się cechować niezwykłą wyobraźnią i dodatkowo bardzo
                                                    > ograniczoną percepcją i poziomem kultury...

                                                    na brak wyobraźni, chwała Bogu nie narzekam...
                                                    akurat to porównanie pasuje jak ulał do Ciebie,
                                                    bo te nacje , które wymieniłam cechują się takim samym
                                                    wściubianiem nosa w nie swoje sprawy, jakie Ty nam zaprezentowałaś,
                                                    nikt nie zareagował ( z zainteresowanych) na Twoją niegrzeczną uwagę,
                                                    ale Ty musiałaś rozpętać "dyskusję"


                                                    > druga sprawa: nie chciałam tego pisać wczoraj ale robienie z dzieci "małych
                                                    > dam" jest tak strasznie wieśniackie i prowincjonalno-pretensjonalne, że aż
                                                    boli...
                                                    skoro Cię boli, weż apap i pozostań nadal z daleka od spraw o których nic nie wiesz

                                                    ...pozdrawiam i zapraszam do piersingowania genitaliów i sutków noworodków >&#
                                                    > 62; w wieku dojrzewania będzie jak znalazł a i tak mają małą świadomość bólu
                                                    więc ich nie boli. ale za to jak cool, ładnie, modnie i szpanersko smile

                                                    bez szczególnych pozdrowień...
                                                  • magdajeden Re: Tomku 11.11.05, 10:06
                                                    gdyby to było forum zamknięte to miałabys rację, ale ponieważ jest
                                                    ogólniedostepne do niestety jesteś narażona na to, że ktoś kiedyś napisze coś
                                                    co nie jest po twojej myśli i wtrąci się do twojej (ale chyba się tam nie
                                                    wypowiadałaś przede mną) rozmowy.
                                                    a argument o beretach i nacjach jest tak poniżęj jakiegokolwiek poziomu, że nie
                                                    da się na niego odpowiedzieć znowu, ale właśnie dokładnie tak jak ty zachowują
                                                    się w/w berety. widocznie taka jesteś monotematyczna w ich względzie, że aż się
                                                    do nich upodobniłaś.

                                                    a kultury ci brakuje, bardzo brakuje.
                                                  • tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 11:09
                                                    > a kultury ci brakuje, bardzo brakuje.

                                                    Pod tym względem to akurat moim zdaniem macie remis. Jedna od moherowych, druga od wieśniaków - to se pogadałyście tongue_out

                                                    Co do mnie i wściubiania nosa w nieswoje sprawy. Wcale bym się nie wtrącał - dziecko jak dziecko, dla mnie są takie same ja jak był mały mój bratanek to nie umiałem poznać który to on, a które dziecko sąsiada. Może mi sie zmieni jak sam zostanę ojcem. Na razie się na to nie zanosi. Poprostu temat wyciągnięty przez magdęjeden (pamiętam co dalej w nicku tongue_out) mnie zainteresował. Być może powinienem zrobić tak jak skiela i rozpocząć dyskusję w osobnym wątku, jednak jak widać i to nie uchroniło jej od niekulturalnego zachowania mogacego streścić się w słowie "odpierdolcie się ode mnie".

                                                    Co do zarzutu, że to "nie mój temat". Każdy temat tutaj jest mój - sloggi mnie zaprosił na to forum i sobie na nim dyskutuję o czym chcę. Jeżeli ktoś nie chce, aby osoby postronne się wypowiadały na temat zdjęć ich dziecka może to zrobić za pomocą e-maila. Ja ostatnio już napisałem pół postu na temat osobisty tutaj, ale właśnie dlatego, że nie chciałem aby byle kto to czytał skasowałem to i o poradę poradziłem się w miejscu gdzie są tylko przyjaciele i przyjaciele przyjaciół.

                                                    Cała ta dyskusja nasuwa mi taką myśl: gdybym np. wkleił tu zdjęcie mojego kota i zapytał "ładny kotek?" a ktoś by napisał, że nieładny, a w ogóle trzymanie kota w mieszkaniu w bloku to barbarzyństwo - mogłoby tak być, prawda? Nie wyzywałbym go jednak od różnych, nie krzyczał: odczep się od mojego kota, nic o nim nie wiesz, w ogóle jestes brzydki i śmierdzisz kupą! tylko jeżeli to próbowałbym wyjaśnić, że to jest znajdka i że przygarnąłem go nie ja, tylko moja była współlokatorka itd itd.

                                                    No ale może róznica jest taka, że ja miałbym jakieś argumenty. Bo ja bardzo przepraszam, ale cała ta dyskusja jak dla mnie sprowadza się do jednego. Magda, pomimo braku kultury, ma rację, a vitalia i koleżanki to widzą w świetle jej argumentów, ale za nic się do tego nie zechcą przyznać więc ją atakują (teraz pewnie i mi się dostanie). Lub - druga wersja - uważają, że to ich dziecko a więc ich własność i mogą mu robić co chcą i uważają za stosowne. A w tym momencie to niestety im bliżej do Moher SS...

                                                    Takie jest moje zdanie po całej tej dyskusji. A teraz wyjeżdżam na weekend.
                                                  • skiela1 Re: Tomku 11.11.05, 14:33
                                                    Tomku,tu chodzi tylko i wylacznie o poziom wypowiedzi o kulture.Tak jak
                                                    napisales gdzies na samym poczatku,zy wystarczylo inaczej zadac pytanie.....
                                                    Milo sie rozmawia z Toba i z wieloma innymi,dlatego zalozylam drugi watek na ten
                                                    temat no ale......
                                                    Milego weekendu zycze,pogadamy posmile)
                                                  • magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:54
                                                    znosi ból bo nie ma wyobraźni w tej kwestii?
                                                    cóż dodać, chyba tylko współczuję mamie braku wyobraźni.
                                                    ale ja pisałam, że to bolało dzieci. dorośli sobie radzą z takim malym bólem,
                                                    bo decydując sie na kolczyki to i ówdzie liczą się z bólem i ewentualnymi
                                                    komplikacjami, ale niemowlęta?
                                            • magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:38
                                              woow! moderator bym powiedziała nawet smile
    • vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 20:25
      img161.imageshack.us/my.php?image=64kc1.jpg
      Poprostu szczęśliwe dziecko...
      • skiela1 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 21:54
        przyznaj sie smileczym ja karmisz?....ze tak dzioba otwierasmile)))
        • vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:11
          Che che ,,,dobre..śpiewa akurat a do jedzenia to jest ostatnia.A dzoiba otwiera
          najczęściej do tego co jej nie wolno,,wiesz jak to z dziećmi bywa.
          • skiela1 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:46
            Taaa,do slodkiego najczesciej dzioba otwierajasmile)
    • frida2 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:36
      Julka- bardzo ładne imię.
      Ile szkrab ma?
      • vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:50
        13 m cy...
        • skiela1 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:57
          vitalia napisała:

          > 13 m cy...
          To Twoja mlodsza juz ciociasmile)
          • vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 23:01
            Nie uwierzysz,,ale moja Julka jest ciocią starszego od siebie o pół roku,mojego
            siostrzeńca...jak chce g wkurzyć to mówi do niego>>>Mów mi ciociu<<
            Moja siostrzenica urodziła synka w lutym a ja Julię we wrześniu..
            • skiela1 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 23:10
              Fajnie jest tak byc mloda ciocia ,mloda babciasmilea jeszcze jak wszyscy w zgodzie
              zyja to czego wiecej potrzeba?
              • vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 23:18
                Mnie już więcej nie trzeba nic,jest naprawdę fajnie.Mam ten komfort,że pobawię
                się rozpuszczę,wypieszczocham i oddaję mamusi..Wiesz jak
                fajnie,,spacerki,wariacje ......przebieranie kilka razy dziennie,ot tak dla
                zabawy a że ona to uwielbia !! no cóż kobieta.
                • wadera3 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 23:21
                  a potem matka narzeka na Ciebie , żeś rozpuściła jak dziadowski biczbig_grin
                  pokaż te zdjęcia, no! jak nie tu to tam....
                  • skiela1 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 23:29
                    Ja tak rozpuszczalam mojego siostrzencasmile)
                    Potrafilam go nawet obudzic z popoludniowej drzemki...bo mnie akurat pasowalosmile)
                    • wadera3 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 23:33
                      no, to siostra Cię kochała ;DDD
                      • groha Re: SKIEEEELA.. 11.11.05, 00:06
                        Vitalia, przepraszam, ale ja też zerknęłam na Julięsmile Nie mogłam sie oprzeć, bo
                        przecież pamiętam, jak... Zresztą, nie ma co wspominać. Julka - okaz zdrowia i
                        dzięcięcej urodysmile Nie masz pojęcia jak się cieszę, gdy czytam, że wszystko
                        jest OK. I tak ma być, nie? Precz z kłopotami! Pozdrawiam serdeczniesmile
                        • skiela1 Re: SKIEEEELA.. 11.11.05, 02:13
                          Prawda,ze sliczna.a jeszcze niedawno taka drobinka byla.Widac roznice jak sie
                          dlugo nie widzi.Vitalka ma ja na codzien wiec dla niej zawsze kruszynasmile
                      • skiela1 Re: SKIEEEELA.. 11.11.05, 02:16
                        wadera3 napisała:

                        > no, to siostra Cię kochała ;DDD
                        >
                        A ten maly jeszcze bardziej,on niemogl sie doczekac kiedy przyjde ze szkoly i go
                        obudze.Oni mu kazali spac a on chcial sie bawicsmile
                    • magdajeden Re: SKIEEEELA.. 11.11.05, 00:09
                      skiela1 napisała:

                      > Ja tak rozpuszczalam mojego siostrzencasmile)
                      > Potrafilam go nawet obudzic z popoludniowej drzemki...bo mnie akurat
                      pasowalo:-
                      > ))

                      ???
                      może się tym nie chwal tak publicznie.
                      co to jest wątek osób niezrównoważonych psychicznie?
                      (tak, teraz przyznaję, nie jestem miła)
                      • tomek854 Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:18
                        ...powiedziałbym że przestałbny taki być zaraz po tym, jak go opuścisz. Ty chyba masz jeszcze większy dar zrażania do siebie ludzi niż ja wink
                        • magdajeden Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:26
                          hehe, nie znam Cie, ale jak widzisz, nie masz szans mi dorównać w tym
                          względzie smile
                          szczera tylko jestem, czasami do bólu sad a poza tym najbardziej lubie
                          dyskutować. nie rzucać wyzwiskami i obelgami tylko właśnie dyskutowac, czasami
                          ostro ale cóż, nie tym razem, uciekły uncertain
                          pozdrawiam
                          • wadera3 Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:29
                            nikt nie uciekł, nie masz argumentów prócz niegrzecznych sformułowań, nie
                            uciekamy tylko mamy w d.... taką "dyskusję"
                            • tomek854 Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:32
                              Ej, wadera, wy też ilością argumentów nie powalacie.

                              Czy zamiast pić do siebie nie możecie użyc jakiegoś argumentu?

                              Magdajeden przynajmniej mówi, że to dzieci boli. A wy tylko "nie wpychaj nosa" i "nie wiesz co mówisz, więc się zamknij".

                              A ja jestem ciekaw i będę drążył smile
                              • magdajeden Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:37
                                moje argumenty:
                                1. boli w trakcie kolczykowania
                                2. boli w trakcie gojenia się
                                3. może się "paprać" (nie da się wykluczyć)
                                4. istnieje ryzyko zakażenia
                                5. istnieje ryzyko uszkodzenia płatka ucha w przypadku szarpnięcia (dzieci
                                rosną, zaczynają się kontaktowac z innymi dziecmi, które nie zawsze są
                                delikatne)
                                6. wygląda to bardzo nieładnie na uszach tak małego dziecka
                                ostatni argument oczywiście jest bardzo subiektywny
                                taki "proceder" był kiedyś modny na wsiach, chyba wziął sie z naśladowania
                                rodzin cygańskich >>> taka kultura.
                                i stąd moje pytanie: dlaczego teraz?
                                • tomek854 Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 01:06
                                  Przynajmniej część z tych argumentów jest w stanie mnie przekonać. 6 zostawmy, bo de gustibus not disputantum est czy jak to się tam pisze po łacinie (chciał ścisłowiec zaszpanować humanistycznie... tongue_out)
                                  • magdajeden Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 01:08
                                    prawie dobrze
                                    de gustibus non est disputandum
                                    (odbiła piłeczkę szpanując)
                            • magdajeden Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:33
                              jak narazie to w niegrzecznych sformułowaniach to ty przodujesz.
                              ja pytam:
                              jaki jest cel w kolczykowaniu tak małych dzieci?
                              • tomek854 Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:36
                                ooo. Od razu lepiej, A teraz siedzisz sobie cicho, czytasz inne forum albo układasz pasjansa i oczekujesz odpowiedzi :p Tak się dyskutuje smile

                                (ale ciekawie się zrobiło. Ciekawe, czy się mi się tu baby pobiją jak u jerry'ego Springera tongue_out)
                                • magdajeden Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:41
                                  tomek854 napisał:

                                  > (ale ciekawie się zrobiło. Ciekawe, czy się mi się tu baby pobiją jak u
                                  jerry'e
                                  > go Springera tongue_out)
                                  >
                                  obawiam się, że się nie doczekasz rękoczynów z mojej strony, preferuję
                                  inne "techniki"
                                  PS
                                  no nie mogę cicho wink
                      • magdajeden Re: SKIEEEELA.. 11.11.05, 01:40

                        > skiela1 napisała:
                        >
                        > > Ja tak rozpuszczalam mojego siostrzencasmile)
                        > > Potrafilam go nawet obudzic z popoludniowej drzemki...bo mnie akurat
                        > pasowalo:-
                        > > ))
                        ja bym chciała jeszcze ten wątek pociągnąc, bo wydaje mi sie nawet bardziej
                        interesujący.
                        w którym momencie działania autorki tekstu klasyfikują się jako rozpieszczanie?
                        • vitalia Re: To jest prowikacja....forumowa, 11.11.05, 10:16
                          Płaci Ci ktoś za najdłuższy wątek????

                          Ja jestem ponad te twoje wywody i sprowokować się nie dam w związku z tym
                          żegnan ozięble.
                          • wadera3 Re: To jest prowikacja....forumowa, 11.11.05, 10:19
                            hehehe Vitka
                            do młyna pójdźmysmile
                          • magdajeden Re: To jest prowikacja....forumowa, 11.11.05, 10:20
                            vitalia napisała:

                            > Płaci Ci ktoś za najdłuższy wątek????
                            >
                            > Ja jestem ponad te twoje wywody i sprowokować się nie dam w związku z tym
                            > żegnan ozięble.
                            >

                            dobre smile
                            już wiem dlaczego to dziecko ma kolczyki, ale zachowam tą wiedzę dla siebie, po
                            co mam "prowokować"
                            • tomek854 Re: To jest prowikacja....forumowa, 11.11.05, 11:12
                              Mhm. Ja już też wszystko wiem. Magdajeden: pomimo braków w Twojej kulturze tongue_out jestem przy twoim zdaniu.
                              • magdajeden Re: To jest prowikacja....forumowa, 11.11.05, 12:30
                                tomek854 napisał:

                                > Mhm. Ja już też wszystko wiem. Magdajeden: pomimo braków w Twojej kulturze tongue_out
                                j
                                > estem przy twoim zdaniu.
                                >
                                nie wydaje mi się żebym miała braki w kulturze. być może czasami jestem zbyt
                                bezpośrednia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka