vitalia 10.11.05, 16:40 img498.imageshack.us/my.php?image=julcia7hs.png A to dla Ciebie.. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
skiela1 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 18:14 Julka jest przeurocza) Czy Ona ma kolczyki czy mi sie tylko wydaje?) Odpowiedz Link
magdajeden Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 21:00 dlaczego przekłułaś uszy takiemu małemu dziecku?? z jakichś względów religijnych? tradycja? zwyczaje klanowe? Odpowiedz Link
wadera3 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 21:27 magdajeden napisała: > dlaczego przekłułaś uszy takiemu małemu dziecku?? z jakichś względów > religijnych? tradycja? zwyczaje klanowe? sorry, co Ty bzdurzysz? Odpowiedz Link
magdajeden Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 21:29 tylko pytam. bo z jakiego innego powodu ludzie okaleczają małe dzieci?? Odpowiedz Link
vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 21:31 magdajeden napisała: > dlaczego przekłułaś uszy takiemu małemu dziecku?? z jakichś względów > religijnych? tradycja? zwyczaje klanowe? Odpowiedz Link
magdajeden Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 21:34 nie musisz. na szczęscie nie każdy okalecza dziecko Odpowiedz Link
vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 21:45 magdajeden napisała: > nie musisz. > > na szczęscie nie każdy okalecza dziecko Odpowiedz Link
wadera3 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:02 Vitalko, olej mentorkę, takich niestety wszędzie pełno... wszechpolskomoherowych... Odpowiedz Link
magdajeden Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:08 wadera3 napisała: > Vitalko, olej mentorkę, takich niestety wszędzie pełno... > wszechpolskomoherowych... > tak sądzisz? Odpowiedz Link
skiela1 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:01 magdajeden napisała: > nie musisz. > > na szczęscie nie każdy okalecza dziecko A Ty nie lubisz kolczykow? Odpowiedz Link
magdajeden Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:10 lubię, bardzo. ale kolczykowanie niemowlęcia zawsze wydawalo mi się conajmniej dziwne. ciekawi mnie czym kierują się matki zadając cierpienie swojemu dziecku w imię.... no właśnie czego? przecież nie urody. sądzicie że małe dziecko bez kolczyków jest brzydkie? Odpowiedz Link
vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:13 magdajeden napisała: > lubię, bardzo. ale kolczykowanie niemowlęcia zawsze wydawalo mi się conajmniej > dziwne. ciekawi mnie czym kierują się matki zadając cierpienie swojemu dziecku > w imię.... no właśnie czego? przecież nie urody. > sądzicie że małe dziecko bez kolczyków jest brzydkie? > Odpowiedz Link
magdajeden Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:18 niedawno robiły sobie kolczyki moje córki. w salonie kosmetycznym, dziurki robił fachowiec i mówily że bolało. myślisz ze z dzieckiem jak ze szczeniakiem - im wcześniej obetniesz ogon tym mniej boli? jak wytłumaczyłaś córce powód sprawienia jej tego bólu? możesz olewać, ja tylko jestem ciekawa, przecież nie musisz wyjasniać. Odpowiedz Link
vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:25 magdajeden napisała: > niedawno robiły sobie kolczyki moje córki. w salonie kosmetycznym, dziurki > robił fachowiec i mówily że bolało. myślisz ze z dzieckiem jak ze szczeniakiem > - > im wcześniej obetniesz ogon tym mniej boli? > jak wytłumaczyłaś córce powód sprawienia jej tego bólu? > możesz olewać, ja tylko jestem ciekawa, przecież nie musisz wyjasniać. > To po kiego sie wypytujesz???????? nie twój interes do licha, to ty zadałaś ból swoim dzieciom skoro je bolało. Nie masz jeszcze dość.????? co jeszcze chcesz wiedzieć Wkurzająca jesteś przeokrótnie i mnie prowokujesz SKOŃCZ nie twój interes . Odpowiedz Link
vitalia Re:Qrde no !!!!!!!!!! 10.11.05, 22:27 Zepsuła nam cały wątek o Niusi..A chciałam jeszcze fotki powklejać i pogadać o maluśkiej ...Trzeba to normalnie wszystko wykasować. Odpowiedz Link
wadera3 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 10.11.05, 22:47 przestań Vitka-zaproś koleżanki do mnie i tam w spokoju popatrzymy i pocieszymy się razem z Tobą bo jest z czego, cholera... Skiela , Frida-zapraszam... Odpowiedz Link
tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 10.11.05, 23:50 A mnie ta dyskusja zaciekawiła. Abstrahując od tego konretnego przypadku. Bo to się ociera o problem "czy dziecko jest własnością rodziców". Bo skoro kolczyki, to czemu nie tatuaż? Albo dlaczego się chrzci małe dzieci, moze one jak urosną, nie będą tym zachwycone? Albo przebieranie chłopczyków w sukienki. Albo ubieranie w marynarskie wdzianka czy inne śmieszne ciuszki, w których być może dziecko się źle czuje... Nie czepiam się, zainteresowałem się czysto teoretycznie, nie piszę swojego zdania w tej konkretnej sprawie, bo pewnie i tak nikogo nie obchodzi - ale jeżeli się mylę, to pytajcie, powiem. Odpowiedz Link
wadera3 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 10.11.05, 23:59 dyskusja jest Tomku wtedy , kiedy padają argumenty a nie wydumane zarzuty..... Odpowiedz Link
magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:06 ja zadawałam tylko pytania i zostałam zaatakowana. a pytałam subiektywnie, każdy ma prawo do subiektywnych sądów i opinii. tylko, jak widać, nie każdy potrafi przekazać swoich racji i atakuje tłumacząc się obroną. szkoda. Odpowiedz Link
tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:07 No fakt, niemniej temat mnie zaciekawil choc obie strony dyskusji nie za bardzo ladnie sie do siebie odnosza... Odpowiedz Link
magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:08 tomek854 napisał: > No fakt, niemniej temat mnie zaciekawil choc obie strony dyskusji nie za bardzo > ladnie sie do siebie odnosza... > poproszę przykład w którym miejscu "nieładnie się odniosłam" być może przeproszę. Odpowiedz Link
tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:15 • Re: SKIEEEELA.. magdajeden 10.11.05, 21:00 + odpowiedz dlaczego przekłułaś uszy takiemu małemu dziecku?? z jakichś względów religijnych? tradycja? zwyczaje klanowe? Myślę że wszystko po podwójnym znaku zapytania jest zbędne i wygląda (może być odczytane) jako złośliwość. Ja bym to pytanie, gdyby było do mnie, odczuł jako próbę dowalenia mi - i tak widzę dziewczyny też zareagowały. Myslę, ze znacznie lepsze efekty dałoby napisanie: "Jeżeli mogę zapytać, dlaczego zdecydowałaś się na przekłucie uszu u tak małego dziecka?"... Odpowiedz Link
magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:23 masz rację. może nie nazwałabym tego próbą dowalenia, ale faktycznie było w tym trochę złośliwości. w ten sposób chciałam sprowokować dyskusję. chociaż, wiesz, są plemiona, ludy, narody, gdzie podobne rzeczy się praktykuje, nie znam autorki wątku i mogłabym mniemać, że taka jest u niej tradycja. przepraszam, jeśli ktos poczuł się urażony. nie podoba mi się po prostu bezmyślność. Odpowiedz Link
wadera3 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:27 magdajeden napisała: > przepraszam, jeśli ktos poczuł się urażony. > nie podoba mi się po prostu bezmyślność. chyba jednak nie wiesz co mówisz..... Odpowiedz Link
tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:30 Ej, wadera, ale ja jestem ciekaw, jakie przedstawisz argumenty. Bo jezdzenie po formie wypowiedzi magdyjeden, nawet jezeli sluszne, do niczego nie prowadzi. Dlaczego uwazasz, ze ona nie wie o czym mowi? Odpowiedz Link
magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:32 najważniejsze ze ty wiesz. to wystarczy, prawda? Odpowiedz Link
tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:34 Cicho mi tu Używac argumentów!!! Zapytałaś? Nie masz żadnej odpowiedzi na razie. Więc czekaj. Jak sobie będziecie pyskować to do niczego nie dojdziecie!!! (powiedział oryś - mediator ) Odpowiedz Link
wadera3 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:37 a cóż tu argumentować? kolczyki zakłada sie znieczulając, nie "po coś" tylko dla ozdoby....a "ty nic nie rozumiesz" nie ja to mogę wyjaśniać,to już działka Vitalki, ale nie podejrzewam żeby chciała....i słusznie Odpowiedz Link
magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:40 znieczulając? jak? dali dziecku narkoze? powtarzam, moje córki przekłuwały sobie uszy i kosmetyczka nie wspomniała o znieczuleniu (mimo, że to też dzieci tylko trochę starsze). to jest lekki i krótkotrwały, ale zawsze ból. dla ozdoby? czego? kogo? bo przecież nie niemowlęcych uszu Odpowiedz Link
tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:40 No że dla ozdoby, to ja wiem. To rzecz gustu - jedni noszą kolczyki, inni ćwieki w języku, inni tatuują się, a inni robią sobie sznyty. Ale mi chodziło o to, czy powinno się takie rzeczy robić u osób (dzieci) które jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy. I akurat kolczyk to jest pierdoła raczej, ale skoro kolczyk, to czemu nie tatuaż? Odpowiedz Link
wadera3 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:46 a dlaczego nie? małe dziecko jednakowoż znosi taki "ból" , bo nie ma wyobraźni w tej kwestii... wykładu robić nie będę,ale to ,że nas dorosłych "boli" to zasługa doświadczeń przede wszystkim.... Odpowiedz Link
tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:51 Znowu piękny argument - dlaczego nie? To trochę odwracanie kota ogonem, bo pytanie było dlaczego tak? to czy dziecko znosi ból bardziej czy mniej to inna kwestia jest również. Pytanie jest: czy mamy prawo zadawać dziecku ból (mniejszy lub większy) w imię naszych gustów i poczucia estetyki? I (dalej idąc) czy możemy ingerować w ciało czy ducha dziecka zanim ono jest wystarczająco dojrzałe aby wyrazić zgodę/sprzeciw? Odpowiedz Link
magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:55 tomek854 napisał: > Znowu piękny argument - dlaczego nie? > > To trochę odwracanie kota ogonem, bo pytanie było dlaczego tak? > > to czy dziecko znosi ból bardziej czy mniej to inna kwestia jest również. Pytan > ie jest: czy mamy prawo zadawać dziecku ból (mniejszy lub większy) w imię naszy > ch gustów i poczucia estetyki? I (dalej idąc) czy możemy ingerować w ciało czy > ducha dziecka zanim ono jest wystarczająco dojrzałe aby wyrazić zgodę/sprzeciw? > mediator/moderator nie powinien być stroną w dyskusji ale słuszna uwaga. Odpowiedz Link
tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:58 Zająłem zdanie? Cholera Ale ja jeszcze nie mam do końca zdania (przynajmniej jeżeli chodzi o coś, co nie zostawia fizycznych śladów w dorosłości, bo taki np. tatuaż to jak dla mnie od razu odpada z przyczyn oczywistych). Odpowiedz Link
magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 01:04 a dziury w uszach? skąd wiadomo,że dziecko nie będie cierpiało z tego powodu w dorosłym życiu? hipotetycznie może się okazać, że za 15-20 lat jakiekolwiek sztucznie wykonane otwory w ciele to będzie szczyt bezguścia i złego smaku? uszy po kolczykach noszonych dłużej nie zarastają nigdy na 100%. a jesli w przedszkolu dziecko założy ciut dłuższe kolczyki i inne dziecko szarpnie za kolczyk i rozerwie dziurkę? zostanie spory i brzydki ślad. Odpowiedz Link
wadera3 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:56 tak rozumując nie powinniśmy dziecka: chrzcić, leczyć, nazywać, wychowywać itp...-bo "może będzie miało inne zdanie" Odpowiedz Link
tomek854 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:59 Leczenie i wychowanie to co innego. To na pewno trzeba - żeby dożyło dojrzałości i żeby potrafiło wyrazić swoje zdanie w sposób kulturalny. Jak dla mnie pytanie pozostaje otwarte. Odpowiedz Link
magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 01:06 zbyt daleko idąca koncepcja. czujesz róznicę pomiedzy wychowaniem a przekłuwaniem uszu? Odpowiedz Link
skiela1 Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 01:16 wadera3 napisała: > tak rozumując nie powinniśmy dziecka: > chrzcić, leczyć, nazywać, wychowywać itp...-bo "może będzie miało inne zdanie" > Ooo wlasnie to napisalam,nie zauwazylam Twojego wpisu Odpowiedz Link
skiela1 Tomku 11.11.05, 01:14 tak rozumujac nie powinnismy dzieci szczepic,leczyc,naprawiac zebow bo to wszystko boli a nawet moze zaszkodzic.Nie wszystkie dzieci reaguja jednakowo np.na szczepionki,ktore robia im wiecej zlego niz dobrego. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 01:23 nie skiela, to nie to samo. Bo robiąc to wszystko (przynajmniej z założenia) robimy to dla dobra DZIECKA - ONO będzie zdrowsze, ONO uniknie choroby, JEGO nie będą boleć zęby. Natomiast upiększanie dziecka jest tylko i wyłącznie dla naszej potrzeby - bo taki niemowlak jest za mały aby wyrazić swoją opnię o kolczykach czy danym ubranku, My to robimy wyłącznie pod siebie. (przyszło mi do głowy znajome dziecko, które uwielbia bluzę ze słonikiem, ale one chyba jest znacznie większe - nie znam się na dzieciach, to nie umiem strzelić ile ma to konkretne). I moje pytanie jest takie: czy możemy narażać dziecko na powikłania (te ropienie z dziurek o których wspomniała magdajeden - w ogóle o tym nie pomyślałem) czy pozbawiać go możlowości postanowienia "nigdy nie przebiję sobie uszu" - jak to postanowiła moja koleżanka w imię tylko i wyłącznie naszego poczucia estetyki, a więc w trosce o NAS a nie o DZIECKO. Muszę przyznać, że z czysto zdrowotnej pozycji argumenty magdyjeden mnie przekonały jak na razie. Ale to dlatego, ze nie doczekałem się kontrargumentów tylko w najlepszym wypadku demagogii - "pewnie, najlepiej się wcale nie opiekujmy dzieckiem". Ale może Wy macie jakieś argumenty ZA, które równiez mnie przekonają - na razie znam argumenty tylko jednej strony. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 01:36 Zobaczymy co skiela powie - ona jest chyba przeciwny obóz niż Ty... Odpowiedz Link
tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 01:45 Siła argumentów (jedynie twoich, bo na inne raczej nie trafiłem) przesuwa mnie do Twojego obozu (chyba już po dyskusji, to mogę się ujawnić). Jezeli chodzi o kwestię estetyczną, to zdanie miałem od początku na nie, ale to akurat nie jest istotne, bo (tu wstaw jakąś mądrą łacińską maksymkę, chyba pasuje ta, co poprzednio). Odpowiedz Link
magdajeden Re: Tomku 11.11.05, 01:53 cóż, marne pocieszenie, skoro nie było kontrargumentów Odpowiedz Link
skiela1 Re: Tomku 11.11.05, 01:55 Rodzice malych dzieci podejmuja bardzo czesto bardzo trudne decyzje. Sama ostatnio dostalam papier do podpisania u dentysty dotyczacy zabiegu.Zabieg musial byc wykonany w glebokim znieczuleniu.Roznie dzieci reaguja na tego typu narkozy,dlatego rodzic musi zlozyc swoj podpis,ze sie zgadza.Problem natury estetycznej i tylko estetycznej.Ona z tym krzywym zebem moze zyc,co to komu przeszkadza?Ona sie bala,ja sie balam(a w sumie to nic wielkiego).Dla niej ten krzywy zab byl sprawa ogromnie stresujaca.Czasami trzeba pokonac strach. Odpowiedz Link
magdajeden Re: Tomku 11.11.05, 01:59 "dla niej ten krzywy ząb był sprawa ogromnie stresujaca" to jest argument "za" ale to nie ma związku z kolczykami dla niemowlaków. jestem w stanie nawet zrozumieć operację plastyczną dziecka w wieku szkolnym. np bardzo odstające uszy albo bardzo krzywy nos. jeżeli problem nie daje dziecku normalnie funkcjonować - ok. ale jaki to ma związek z tematem "dyskusji"? Odpowiedz Link
skiela1 Re: Tomku 11.11.05, 02:02 Ma taki zwiazek,ze zadajemy dziecku BOL,przeciez o ten bol sie rozchodzi czyz nie? Odpowiedz Link
tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 02:42 rozchodzi się o to (m.in), czy możemy zadawać dziecku ból nie w imię jego dobra, a w imię naszego poczucia estetyki. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Tomku 11.11.05, 02:53 tomek854 napisał: > rozchodzi się o to (m.in), czy możemy zadawać dziecku ból nie w imię jego dobra > , a w imię naszego poczucia estetyki. > No a co my z tym jej zebem zrobilismy?przeciez chodzi tylko i wylacznie o estetyke. No ale moja odpowiedz na pytanie-tak mozemy.Dziecko nie moze decydowac za siebie wiec rodzic decyduje za niego.Niestety(albo i nie)takie prawo. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 02:00 Dla neij ten krzywy ząb był stresujący. A więc to było aby pozbawić JĄ stresu a nie Ciebie patrzenia na jej krzywy ząb. To co innego. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Tomku 11.11.05, 02:07 tomek854 napisał: > Dla neij ten krzywy ząb był stresujący. A więc to było aby pozbawić JĄ stresu a > nie Ciebie patrzenia na jej krzywy ząb. To co innego. > No widzisz,podejmujemy tak trudne decyzje,czasami narazamy zycie(z narkoza roznie bywa)a robimy problem z durnego kolczyka. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 02:56 Skoro taki durny, to po grzyba go dzieciom przyczepiac? Odpowiedz Link
skiela1 Tomciu 11.11.05, 03:01 po takiego grzyba bo ladnie dziewczynce jest w kolczykach,dziewczynki lubia kolczyki...to jest pozniej taka....kobieca rzecz)w przeciwienstwie do kolczykow u Panow..................................................... Odpowiedz Link
tomek854 Re: Tomciu 11.11.05, 03:06 To jest Twoje zdanie. A taka np rene8 nie lubi biżuterii i dziurek w uszach. Skąd wiedziałaś zakładając swojemu dzieciaczkowi małemu kolczyki czy nie wyrośnie na jakąś rene8? I ja nie noszę kolczyków i nie zamierzam. Ani na uszach, ani nigdzie. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Tomku 11.11.05, 01:42 Powiem Ci tak.Moja corka majac 2 lata bardzo chciala miec kolczyki ale sie bala.Poszlysmy do lekarza (ona z wlasnej nieprzymuszonej woli)zeby te dziurki przebil.W gabinecie sie rozryczala i mowi,ze ona juz nie chce.I bardzo dobrze,jak nie to nie.I wiesz co mi ten lekarz powiedzial? sluchaj to sie robi jak dzieciak ma 6 miesiecy a nie teraz.Teraz to ci zajmie pare lat.I mial racje,miala przebite uszy w wieku 10 lat.Pozniej sie przyznala,ze bylo jej przykro bo wszystkie dziewczynki mialy a ona nie,ze zwyklego strachu.gdybym to zrobila jak wszystkie matki,prawie w tym samym czasie z pierwszym szczepieniem dzieciak nie czulby sie ....odosobniony. Teraz ma lat 15,uszy przebijala juz 3 razy bo jej tak szybko zarastaja,jak nie nosi kolczykow. Odpowiedz Link
magdajeden Re: Tomku 11.11.05, 01:52 to ja powiem tak, moja córka od przedszkola chciała mieć kolczyki, powiedziałam jej (owszem, jestem przeciwna robienia z dzieci "barbie") że przekłujemy jak skończy 10 lat. czekała i odliczała czas z utęsknieniem, co nie przeszkadzało jej być w tym czasie szczęsliwym dzieckiem. dzień po 10tych urodzinach poszłyśmy do kosmetyczki. przekłuła - córka mówiła, że bolało (stąd wiem, że boli), kosmetyczka wydała surowe dyspozycje na temat higieny i dbania o uszy. (kolejna sprawa, wiadomo jak niemowlaki i malutkie dzieci nie lubią jak sie cos przy nich robi) pewnego dnia postanowiła wymienić kolczyki i zdjęła je i więcej nie założyła - bała się. kolczyków nie nosi, mimo, że było jej przez jakiś czas przykro jej bo inne dziewczynki noszą.kiedyś pewnie znowu sie zdecyduje SAMA SWIADOMIE. starsza córka, która poszła przebić uszy dzień po młodszej, nosi kolczyki do dziś. ale mimo dbania o higienę i stosowania się do zaleceń coś się działo z jednym uchem i dosyć bolesne były moje zabiegi mające na celu "wyleczenia". moje pytanie: po co narażać dziecko na stres i ból jeśli nie jest to konieczne. i ważniejsze pytanie: czy najważniejsze jest to, że inne dzieci mają a ona nie? a tekst lekarza kojarzy mi sie z tekstem weterynarza o przycinaniu uszu i ogona w młodym wieku. Odpowiedz Link
rene8 Zgłupialam. Co kto ,komu? 11.11.05, 02:05 Do Vitalii: "Cieszę się ,ze Jula ma sie dobrze..." Do reszty: Miałam 8 lat kiedy założyłam kolczyki. Bolało. Ale tak jak jak boli dobre ,szybkie ukłócie. Nikt dziecku nie robi tauażu! Teraz to podobno nawet się nie wie kiedy, co i jak? Pielęgnacja ucha? nie rózni się od pielęgnacji "pępka"! p.s. Nie jestem za robieniu dziecku "dodatkowych atrakcji" ale to wybór rodziców, a nie postronnych osób! Odpowiedz Link
rene8 Re: Zgłupialam. Co kto ,komu? 11.11.05, 02:12 Dodam tylko,ze nie cierpie biżuterii! A moje dziurki w uszach mi się nie podaobają.(rodzice zadecydowali) Vitalia to nie chodzi o Julę. Temat się zacżął! Odpowiedz Link
tomek854 Re: Zgłupialam. Co kto ,komu? 11.11.05, 02:47 > A moje dziurki w uszach mi się nie podaobają.(rodzice zadecydowali) A widzicie? O tym mówię - nic jej się nie stało, życia nie straciła, ale w myśl swoich gustów została oszpecona przez rodzicow, którzy mieli inne zdanie. Czy mamy prawo decydowac za dzieci, ktore jeszcze nei sa gotowe do takich decyzji, jezeli nie zalezy od tego np. ich zycie (bo zgoda na konieczna operacje to oczywiscie cos innego)? Odpowiedz Link
tomek854 Re: Zgłupialam. Co kto ,komu? 11.11.05, 02:59 No jej sie nie podobaja. A jakby miala cale uszy, to by sie jej pewnie podobalo -> cierpi, biedactwo -> zadawanie dziecku cierpienia, ktore pozostaje na cale dorosle zycie Wracamy do punktu wyjscia - czy mamy prawo zadawac dzieciom cierpienie tylko dla naszego widzimisie? Odpowiedz Link
tomek854 Re: Zgłupialam. Co kto ,komu? 11.11.05, 03:04 A czy "ale mam ładne dziecko, wsadzę jej kolczyka w nos, to będzie mi jeszcze przyjemniej na nie patrzeć" to nie jest widzimisię? Odpowiedz Link
tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 02:01 Ja jak byłem mały zawsze chciałem spróbować wina. Ale mi nie dawali, bo mówili, że to nie dla dzieci, i że trzeba być dorosłym żeby odpowiadać za siebie, bo wino to nie soczek. Zrozumiałem. Z kolczykami tak się nie da? Odpowiedz Link
skiela1 Re: Tomku 11.11.05, 02:10 Bo sie obawiali o Twoje szare komorki.Wiesz co woda/wino z mozgu robi?)) Odpowiedz Link
tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 03:03 E tam. Od lampki wina jeszcze nikt nie umarł. A przez dziurki w głowie może uciec rozum! Odpowiedz Link
magdajeden Re: Tomku 11.11.05, 09:40 wniosek jest jeden: solidarność grupowa jest bardzo silnie rozwiniętym instynktem. jest sobie grupa osób, znających się w jakiś tam sposób, jedna z tych osób pokazuje zdjęcie dziecka, o którym prawdopodobnie grupa już conieco słyszała. nastepnie przychodzi obcy i zamiast zachwycać się dzieckiem prowokuje jakimś ostrym stwierdzeniem. i grupa solidarnie brni autorkę wątku przed obcym. mogę się założyć, że większości z was nie podoba się pomysł robienia kolczyków tak małym dzieciom, ale nikt, jako członek grupy, nie mógl się wyłamac. zrobił to tylko tomek (nie pamietam co dalej w nicku), jak sam napisał "ma dar zrażania ludzi"(czy cos takiego, nie pamiętam) czyli nie stara się za wszelką cenę przypodobać grupie i do nie dostosować. dlatego ta dyskusja od początku była skazana na niepowodzenie >>> nie była wiarygodna. na koniec dorzucę dwa spostrzeżenia: osoba, która zareagowała na moją wypowiedź porównaniem mnie do wszechpolaków i moherowych beretów musi się cechować niezwykłą wyobraźnią i dodatkowo bardzo ograniczoną percepcją i poziomem kultury>> podejrzewam, że teraz na czasie są moherowe berety, to każdemu się dostaje >> nie ważne czy ktoś krytykuje kolczyki czy skasował jej samochód, czy zrzucił jej na głowę doniczkę >> wszechpolak i beret! gratuluję i współczuję. druga sprawa: nie chciałam tego pisać wczoraj ale robienie z dzieci "małych dam" jest tak strasznie wieśniackie i prowincjonalno-pretensjonalne, że aż boli (z całym szacunkiem dla wsi i prowincji), bo wieśniackim można być mieszkając nawet w dużym mieście. a jak ktoś porównuje kolczyki z leczeniem, chrzczeniem czy wychowywaniem, to znaczy że nie ma pojęcia o czym pisze, albo chce sie przyczepić, w jednym i drugim przypadku nie warto ciągnąć tematu z taką osobą. pozdrawiam i zapraszam do piersingowania genitaliów i sutków noworodków >> w wieku dojrzewania będzie jak znalazł a i tak mają małą świadomość bólu więc ich nie boli. ale za to jak cool, ładnie, modnie i szpanersko Odpowiedz Link
wadera3 Re: Tomku 11.11.05, 09:56 magdajeden napisała: > wniosek jest jeden: > solidarność grupowa jest bardzo silnie rozwiniętym instynktem. > jest sobie grupa osób, znających się w jakiś tam sposób, jedna z tych osób > pokazuje zdjęcie dziecka, o którym prawdopodobnie grupa już conieco słyszała. > a kto Ci każe zachwycać sie dzieckiem? po prstu nie przeszkadzaj w rozmowie, w której sie wyraźnie nie orientujesz.... > na koniec dorzucę dwa spostrzeżenia: > osoba, która zareagowała na moją wypowiedź porównaniem mnie do wszechpolaków i > moherowych beretów musi się cechować niezwykłą wyobraźnią i dodatkowo bardzo > ograniczoną percepcją i poziomem kultury... na brak wyobraźni, chwała Bogu nie narzekam... akurat to porównanie pasuje jak ulał do Ciebie, bo te nacje , które wymieniłam cechują się takim samym wściubianiem nosa w nie swoje sprawy, jakie Ty nam zaprezentowałaś, nikt nie zareagował ( z zainteresowanych) na Twoją niegrzeczną uwagę, ale Ty musiałaś rozpętać "dyskusję" > druga sprawa: nie chciałam tego pisać wczoraj ale robienie z dzieci "małych > dam" jest tak strasznie wieśniackie i prowincjonalno-pretensjonalne, że aż boli... skoro Cię boli, weż apap i pozostań nadal z daleka od spraw o których nic nie wiesz ...pozdrawiam i zapraszam do piersingowania genitaliów i sutków noworodków > > 62; w wieku dojrzewania będzie jak znalazł a i tak mają małą świadomość bólu więc ich nie boli. ale za to jak cool, ładnie, modnie i szpanersko bez szczególnych pozdrowień... Odpowiedz Link
magdajeden Re: Tomku 11.11.05, 10:06 gdyby to było forum zamknięte to miałabys rację, ale ponieważ jest ogólniedostepne do niestety jesteś narażona na to, że ktoś kiedyś napisze coś co nie jest po twojej myśli i wtrąci się do twojej (ale chyba się tam nie wypowiadałaś przede mną) rozmowy. a argument o beretach i nacjach jest tak poniżęj jakiegokolwiek poziomu, że nie da się na niego odpowiedzieć znowu, ale właśnie dokładnie tak jak ty zachowują się w/w berety. widocznie taka jesteś monotematyczna w ich względzie, że aż się do nich upodobniłaś. a kultury ci brakuje, bardzo brakuje. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Tomku 11.11.05, 11:09 > a kultury ci brakuje, bardzo brakuje. Pod tym względem to akurat moim zdaniem macie remis. Jedna od moherowych, druga od wieśniaków - to se pogadałyście Co do mnie i wściubiania nosa w nieswoje sprawy. Wcale bym się nie wtrącał - dziecko jak dziecko, dla mnie są takie same ja jak był mały mój bratanek to nie umiałem poznać który to on, a które dziecko sąsiada. Może mi sie zmieni jak sam zostanę ojcem. Na razie się na to nie zanosi. Poprostu temat wyciągnięty przez magdęjeden (pamiętam co dalej w nicku ) mnie zainteresował. Być może powinienem zrobić tak jak skiela i rozpocząć dyskusję w osobnym wątku, jednak jak widać i to nie uchroniło jej od niekulturalnego zachowania mogacego streścić się w słowie "odpierdolcie się ode mnie". Co do zarzutu, że to "nie mój temat". Każdy temat tutaj jest mój - sloggi mnie zaprosił na to forum i sobie na nim dyskutuję o czym chcę. Jeżeli ktoś nie chce, aby osoby postronne się wypowiadały na temat zdjęć ich dziecka może to zrobić za pomocą e-maila. Ja ostatnio już napisałem pół postu na temat osobisty tutaj, ale właśnie dlatego, że nie chciałem aby byle kto to czytał skasowałem to i o poradę poradziłem się w miejscu gdzie są tylko przyjaciele i przyjaciele przyjaciół. Cała ta dyskusja nasuwa mi taką myśl: gdybym np. wkleił tu zdjęcie mojego kota i zapytał "ładny kotek?" a ktoś by napisał, że nieładny, a w ogóle trzymanie kota w mieszkaniu w bloku to barbarzyństwo - mogłoby tak być, prawda? Nie wyzywałbym go jednak od różnych, nie krzyczał: odczep się od mojego kota, nic o nim nie wiesz, w ogóle jestes brzydki i śmierdzisz kupą! tylko jeżeli to próbowałbym wyjaśnić, że to jest znajdka i że przygarnąłem go nie ja, tylko moja była współlokatorka itd itd. No ale może róznica jest taka, że ja miałbym jakieś argumenty. Bo ja bardzo przepraszam, ale cała ta dyskusja jak dla mnie sprowadza się do jednego. Magda, pomimo braku kultury, ma rację, a vitalia i koleżanki to widzą w świetle jej argumentów, ale za nic się do tego nie zechcą przyznać więc ją atakują (teraz pewnie i mi się dostanie). Lub - druga wersja - uważają, że to ich dziecko a więc ich własność i mogą mu robić co chcą i uważają za stosowne. A w tym momencie to niestety im bliżej do Moher SS... Takie jest moje zdanie po całej tej dyskusji. A teraz wyjeżdżam na weekend. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Tomku 11.11.05, 14:33 Tomku,tu chodzi tylko i wylacznie o poziom wypowiedzi o kulture.Tak jak napisales gdzies na samym poczatku,zy wystarczylo inaczej zadac pytanie..... Milo sie rozmawia z Toba i z wieloma innymi,dlatego zalozylam drugi watek na ten temat no ale...... Milego weekendu zycze,pogadamy po) Odpowiedz Link
magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:54 znosi ból bo nie ma wyobraźni w tej kwestii? cóż dodać, chyba tylko współczuję mamie braku wyobraźni. ale ja pisałam, że to bolało dzieci. dorośli sobie radzą z takim malym bólem, bo decydując sie na kolczyki to i ówdzie liczą się z bólem i ewentualnymi komplikacjami, ale niemowlęta? Odpowiedz Link
magdajeden Re:Qrde no !!!!!!!!!! 11.11.05, 00:38 woow! moderator bym powiedziała nawet Odpowiedz Link
vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 20:25 img161.imageshack.us/my.php?image=64kc1.jpg Poprostu szczęśliwe dziecko... Odpowiedz Link
skiela1 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 21:54 przyznaj sie czym ja karmisz?....ze tak dzioba otwiera))) Odpowiedz Link
vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:11 Che che ,,,dobre..śpiewa akurat a do jedzenia to jest ostatnia.A dzoiba otwiera najczęściej do tego co jej nie wolno,,wiesz jak to z dziećmi bywa. Odpowiedz Link
skiela1 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:46 Taaa,do slodkiego najczesciej dzioba otwieraja) Odpowiedz Link
skiela1 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 22:57 vitalia napisała: > 13 m cy... To Twoja mlodsza juz ciocia) Odpowiedz Link
vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 23:01 Nie uwierzysz,,ale moja Julka jest ciocią starszego od siebie o pół roku,mojego siostrzeńca...jak chce g wkurzyć to mówi do niego>>>Mów mi ciociu<< Moja siostrzenica urodziła synka w lutym a ja Julię we wrześniu.. Odpowiedz Link
skiela1 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 23:10 Fajnie jest tak byc mloda ciocia ,mloda babciaa jeszcze jak wszyscy w zgodzie zyja to czego wiecej potrzeba? Odpowiedz Link
vitalia Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 23:18 Mnie już więcej nie trzeba nic,jest naprawdę fajnie.Mam ten komfort,że pobawię się rozpuszczę,wypieszczocham i oddaję mamusi..Wiesz jak fajnie,,spacerki,wariacje ......przebieranie kilka razy dziennie,ot tak dla zabawy a że ona to uwielbia !! no cóż kobieta. Odpowiedz Link
wadera3 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 23:21 a potem matka narzeka na Ciebie , żeś rozpuściła jak dziadowski bicz pokaż te zdjęcia, no! jak nie tu to tam.... Odpowiedz Link
skiela1 Re: SKIEEEELA.. 10.11.05, 23:29 Ja tak rozpuszczalam mojego siostrzenca) Potrafilam go nawet obudzic z popoludniowej drzemki...bo mnie akurat pasowalo) Odpowiedz Link
groha Re: SKIEEEELA.. 11.11.05, 00:06 Vitalia, przepraszam, ale ja też zerknęłam na Julię Nie mogłam sie oprzeć, bo przecież pamiętam, jak... Zresztą, nie ma co wspominać. Julka - okaz zdrowia i dzięcięcej urody Nie masz pojęcia jak się cieszę, gdy czytam, że wszystko jest OK. I tak ma być, nie? Precz z kłopotami! Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
skiela1 Re: SKIEEEELA.. 11.11.05, 02:13 Prawda,ze sliczna.a jeszcze niedawno taka drobinka byla.Widac roznice jak sie dlugo nie widzi.Vitalka ma ja na codzien wiec dla niej zawsze kruszyna Odpowiedz Link
skiela1 Re: SKIEEEELA.. 11.11.05, 02:16 wadera3 napisała: > no, to siostra Cię kochała ;DDD > A ten maly jeszcze bardziej,on niemogl sie doczekac kiedy przyjde ze szkoly i go obudze.Oni mu kazali spac a on chcial sie bawic Odpowiedz Link
magdajeden Re: SKIEEEELA.. 11.11.05, 00:09 skiela1 napisała: > Ja tak rozpuszczalam mojego siostrzenca) > Potrafilam go nawet obudzic z popoludniowej drzemki...bo mnie akurat pasowalo:- > )) ??? może się tym nie chwal tak publicznie. co to jest wątek osób niezrównoważonych psychicznie? (tak, teraz przyznaję, nie jestem miła) Odpowiedz Link
tomek854 Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:18 ...powiedziałbym że przestałbny taki być zaraz po tym, jak go opuścisz. Ty chyba masz jeszcze większy dar zrażania do siebie ludzi niż ja Odpowiedz Link
magdajeden Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:26 hehe, nie znam Cie, ale jak widzisz, nie masz szans mi dorównać w tym względzie szczera tylko jestem, czasami do bólu a poza tym najbardziej lubie dyskutować. nie rzucać wyzwiskami i obelgami tylko właśnie dyskutowac, czasami ostro ale cóż, nie tym razem, uciekły pozdrawiam Odpowiedz Link
wadera3 Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:29 nikt nie uciekł, nie masz argumentów prócz niegrzecznych sformułowań, nie uciekamy tylko mamy w d.... taką "dyskusję" Odpowiedz Link
tomek854 Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:32 Ej, wadera, wy też ilością argumentów nie powalacie. Czy zamiast pić do siebie nie możecie użyc jakiegoś argumentu? Magdajeden przynajmniej mówi, że to dzieci boli. A wy tylko "nie wpychaj nosa" i "nie wiesz co mówisz, więc się zamknij". A ja jestem ciekaw i będę drążył Odpowiedz Link
magdajeden Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:37 moje argumenty: 1. boli w trakcie kolczykowania 2. boli w trakcie gojenia się 3. może się "paprać" (nie da się wykluczyć) 4. istnieje ryzyko zakażenia 5. istnieje ryzyko uszkodzenia płatka ucha w przypadku szarpnięcia (dzieci rosną, zaczynają się kontaktowac z innymi dziecmi, które nie zawsze są delikatne) 6. wygląda to bardzo nieładnie na uszach tak małego dziecka ostatni argument oczywiście jest bardzo subiektywny taki "proceder" był kiedyś modny na wsiach, chyba wziął sie z naśladowania rodzin cygańskich >>> taka kultura. i stąd moje pytanie: dlaczego teraz? Odpowiedz Link
tomek854 Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 01:06 Przynajmniej część z tych argumentów jest w stanie mnie przekonać. 6 zostawmy, bo de gustibus not disputantum est czy jak to się tam pisze po łacinie (chciał ścisłowiec zaszpanować humanistycznie... ) Odpowiedz Link
magdajeden Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 01:08 prawie dobrze de gustibus non est disputandum (odbiła piłeczkę szpanując) Odpowiedz Link
magdajeden Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:33 jak narazie to w niegrzecznych sformułowaniach to ty przodujesz. ja pytam: jaki jest cel w kolczykowaniu tak małych dzieci? Odpowiedz Link
tomek854 Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:36 ooo. Od razu lepiej, A teraz siedzisz sobie cicho, czytasz inne forum albo układasz pasjansa i oczekujesz odpowiedzi :p Tak się dyskutuje (ale ciekawie się zrobiło. Ciekawe, czy się mi się tu baby pobiją jak u jerry'ego Springera ) Odpowiedz Link
magdajeden Re: Gdybym ja takim był... 11.11.05, 00:41 tomek854 napisał: > (ale ciekawie się zrobiło. Ciekawe, czy się mi się tu baby pobiją jak u jerry'e > go Springera ) > obawiam się, że się nie doczekasz rękoczynów z mojej strony, preferuję inne "techniki" PS no nie mogę cicho Odpowiedz Link
magdajeden Re: SKIEEEELA.. 11.11.05, 01:40 > skiela1 napisała: > > > Ja tak rozpuszczalam mojego siostrzenca) > > Potrafilam go nawet obudzic z popoludniowej drzemki...bo mnie akurat > pasowalo:- > > )) ja bym chciała jeszcze ten wątek pociągnąc, bo wydaje mi sie nawet bardziej interesujący. w którym momencie działania autorki tekstu klasyfikują się jako rozpieszczanie? Odpowiedz Link
vitalia Re: To jest prowikacja....forumowa, 11.11.05, 10:16 Płaci Ci ktoś za najdłuższy wątek???? Ja jestem ponad te twoje wywody i sprowokować się nie dam w związku z tym żegnan ozięble. Odpowiedz Link
wadera3 Re: To jest prowikacja....forumowa, 11.11.05, 10:19 hehehe Vitka do młyna pójdźmy Odpowiedz Link
magdajeden Re: To jest prowikacja....forumowa, 11.11.05, 10:20 vitalia napisała: > Płaci Ci ktoś za najdłuższy wątek???? > > Ja jestem ponad te twoje wywody i sprowokować się nie dam w związku z tym > żegnan ozięble. > dobre już wiem dlaczego to dziecko ma kolczyki, ale zachowam tą wiedzę dla siebie, po co mam "prowokować" Odpowiedz Link
tomek854 Re: To jest prowikacja....forumowa, 11.11.05, 11:12 Mhm. Ja już też wszystko wiem. Magdajeden: pomimo braków w Twojej kulturze jestem przy twoim zdaniu. Odpowiedz Link
magdajeden Re: To jest prowikacja....forumowa, 11.11.05, 12:30 tomek854 napisał: > Mhm. Ja już też wszystko wiem. Magdajeden: pomimo braków w Twojej kulturze j > estem przy twoim zdaniu. > nie wydaje mi się żebym miała braki w kulturze. być może czasami jestem zbyt bezpośrednia. Odpowiedz Link