Dodaj do ulubionych

Niemoralne In vitro

29.12.05, 23:10
Interia zacytowała Religę, który powtórzył, że nie będzie podejmował żadnych
działań zmierzających do finansowania ze środków publicznych zapłodnienia
metodą in vitro. - Według mnie niemoralne jest wydawanie pieniędzy na inne
cele, niż ratowanie życia ludzkiego - uważa minister zdrowia.

Może to wiele osób zbulwersuje, ale ja się z Religą zgadzam. Jesli dwoje ludzi
bardzo pragnie mieć potomstwo niestety powinno na własną rękę podjąć działania
związane z poczęciem. Gdy mam grypę to płacę za leki, moja Mamęcja wydaje z
cienkiej emerytury pokaźną kwotę na leki utrzymujące ją przy życiu.
In vitro nie jest zabiegiem niezbędnym i jeśli pieniądze mają być przeznaczone
na ratowanie życia to ja nie miałbym chwili wahania na jaki cel je przekazać.
Nie zmienia to faktu, że potraktowanie tematu jako niemoralny uważam za grubą
przesadę.
(według: fakty.interia.pl/news?inf=701054 )
Obserwuj wątek
    • aankaa od siebie dodam 29.12.05, 23:13
      skoro społeczeństwo wybrało "siłę przewodnią" mocno kościółkową to niech
      uwierzy, że w Bogu (a nie kasie z NFZ) nadzieja wink
      • sloggi Re: od siebie dodam 29.12.05, 23:19
        aankaa napisała:

        > skoro społeczeństwo wybrało "siłę przewodnią" mocno kościółkową to niech
        > uwierzy, że w Bogu (a nie kasie z NFZ) nadzieja wink
        >

        Święte słowa Pani Matko, na te kacze dni.
    • skiela1 Re: Niemoralne In vitro 30.12.05, 00:49
      Tez popieram Relige.
      Polskiej Sluzby Zdrowia na to nie stac.
    • magdajeden Re: Niemoralne In vitro 30.12.05, 01:09
      sloggi napisał:

      > Może to wiele osób zbulwersuje, ale ja się z Religą zgadzam. Jesli dwoje ludzi
      > bardzo pragnie mieć potomstwo niestety powinno na własną rękę podjąć działania
      > związane z poczęciem. Gdy mam grypę to płacę za leki, moja Mamęcja wydaje z
      > cienkiej emerytury pokaźną kwotę na leki utrzymujące ją przy życiu.

      ale zauważ, że za większość tych leków płacisz tylko część.
      dlaczego ci, którzy starają sie o dziecko muszą płacić całość?
      w czym oni są gorsi od innych? przeciez bezpłodność to też choroba.
      przecież antybiotyk na grzybicę (na przykład) nie jest lekiem ratujacym życie,
      można życ z grzybicą tylko troche swędzi - a są refundowane - dlaczego leczenie
      bezpłodnosci ma nie być?
      tylko dlatego, że Kościół jest przeciwny sztucznemu zapłodnieniu? bo
      podejrzewam, że za wypowiedziami pana Religi stoi poprawność polityczna

      > In vitro nie jest zabiegiem niezbędnym i jeśli pieniądze mają być przeznaczone
      > na ratowanie życia to ja nie miałbym chwili wahania na jaki cel je przekazać.
      > Nie zmienia to faktu, że potraktowanie tematu jako niemoralny uważam za grubą
      > przesadę.
      > (według: fakty.interia.pl/news?inf=701054 )
      • skiela1 Re: Niemoralne In vitro 30.12.05, 01:16
        To jest jakas paranoja zeby lek na grzybice byl refundowany a lek,ktory bierze
        moj ojciec,po operacji serca i dzieki ktoremu zyje, nie jest refundowany(a
        kosztuje 170zl miesiecznie)
      • tomek854 Re: Niemoralne In vitro 09.02.06, 01:41
        A ja nie wiem. Moim zdaniem ratowanie życia powinno mieć proprytet. Ale z drugiej strony jeżeli wiadomo, że ktoś jest stary, i i tak umrze, to po co wydawać na niego, skoro mozna nowe dziecko zrobić - to jest dyskusja na takim poziomie mi się wydaje (choć brzydko to napisałem). Tu nie ma uniwersalnej odpowiedzi...

        Mnie zastanawia jedno - dlaczego, skoro u nas bezpłodnośc nie jest chorobą, to zakazane jest to (jak to się nazywa) podwiązanie jajowodów czy inna "stała antykoncepcja" ponieważ traktopwana jest jako okalecznie? To niech się zdecydują, czy bezpłodność chorobą jest, czy nie jest?
        • skiela1 Re: Niemoralne In vitro 09.02.06, 01:54
          tomek854 napisał:
          >
          > Mnie zastanawia jedno - dlaczego, skoro u nas bezpłodnośc nie jest chorobą, to
          > zakazane jest to (jak to się nazywa) podwiązanie jajowodów czy inna "stała anty
          > koncepcja" ponieważ traktopwana jest jako okalecznie?

          Tymbardziej,ze w tej chwili wasektomia(u mezczyzny)jest odwracalna (mezczyzna
          nie musi byc bezplodny cale zycie)
          Pisze o tym bo nadal nie rozumiem dlczego w Polsce jest to traktowane jako
          okaleczenie.Wydaje mi sie,ze sa inne powody.
          U nas to jest tak popularne,szczegolnie u ludzi z problemami zdrowotnymi.Juz nie
          mowiac o takich panach 40+,ktorzy nie chca juz zadnej wpadki.
          >
    • adhamah Re: Niemoralne In vitro 15.01.06, 00:23
      niemoralne czy moralne?
      w tej kwestii wypowiadać się nie będę, bo mam argumenty za i przeciw
      sam jestem za, ale doskonale rzoumiem i nie ganięprzeciwników

      co do finansowania to Polski na to nie stać.
      sam zabieg to ok.5500 pln, a do tego trzeba doliczyć wizyty u specjalistów,
      superowulację, ewentualne mrożenie zarodków itd.
      jeśli mielibyśmy nadwyżkę budżetową in vitro, tak jak wszystki leki i zabiegi
      powinny być w pełni refundowane
    • adhamah Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundowane? 08.02.06, 22:41
      Nikt nie ma najmniejszych wątpliwości, że dziecko jest ogromnym szczęściem,
      dopełnieniem rodziny. Ale co z tymi, którzy bez pomocy medycyny nie mogą powołać
      nowego życia

      kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,65372,3153648.html
      Ja mówię TAK!
      • skiela1 Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 08.02.06, 22:43
        Ja mowie nie.
        • adhamah Ja też mówię NIE :) 08.02.06, 22:44
          przynajmniej nie teraz
          nie wiem czemu napisałem tak
          chyba mam rozdwojenie jeźni wink))
          • carrramba Re: Ja też mówię NIE :) 08.02.06, 23:42
            a ja mówie- tak. jaka skala jest tego dofinansowania? nie dajmy sie zwariować.
            ps
            przeciez jest obecnie tendencja, że mamy miec w Polsce jak najwięcej
            maluchów /czytaj- becikowe/, więc dlaczego nie ? zmniejszyc wydatki na limuzyny
            słuzbowe i inne pierdoły. i kasa sie znajdzie.
            po wtóre, czy jest tu ktoś, kto bezskutecznie starał sie o dziecko ? zapytajcie
            jak to jest ?
    • tomek854 Re: Niemoralne In vitro 09.02.06, 01:44
      A mnie zastanawi ajeszcze jedno w tym popieprzonym kraju: mam przyjaciół, młode małżeństwo, nie mogą mieć dzieci. Chcą adoptować. Są bogaci, chcą mieć to dziecko, są szczęśliwym małżeństwem od kilku lat... I wiecie ile im się problemów stawia? A jak pierwsi lepsi menele uchleją się denaturatem i spłodzą w pijanym widzie bachora, to jeszcze becikowe dostaną... WRRRr!!!!
      • towita Re: Niemoralne In vitro 09.02.06, 08:15
        Oj Tomuś, Tomuś. Potencjalny potomek Twoich zamożnych znajomych to dziecko, a
        potomek ubogich ludzi to bachor.
        Brawo, naprawdę gratuluję!
        • carrramba Re: Niemoralne In vitro 09.02.06, 09:38
          Tomek przesadziłeś teraz. Dziecko jest dzieckiem. Obce jest mi
          pojęcie "bachor". Fe, paskudnie się wyrażasz.
          • tomek854 Re: Niemoralne In vitro 09.02.06, 13:28
            Użyłem słowa "bachor" w celu pokazania, jak traktują takie dziecko właśni rodzice. Wiecie, bo to jak w tym kawale "Stara, bachory się błotem upackały, myjemy, czy robimy nowe".

            Oczywiście, że to jest także dziecko, ale mi tu akurat chodziło o rodziców. Tacy, którzy naprawdę chcą miec dziecko i mają do tego warunki mają straszne problemy ( i jeszcze będą płacić wyższe podatki, jako bezdzietni, kurwa) a tacy, dla których dziecko to tylko "kolejny bachor" mają zniżki na podatkach i becikowe... A potem oni takim "bachorem" się nie zajmuja, i jego wychowanie spada na szkoły cz na społeczeństwo, a najczęsciej niestety taki kończy w bramie z jabolem... sad
            • carrramba Re: Niemoralne In vitro 09.02.06, 14:36
              No dobrze, przyjmję do wiadomosci Twoje wyjaśnienie w kwestii "bachora". Pop
              prostu niezbyt precyzyjnie sie wyraziłes smile
              Polemizowałabym, co do jaboli i ćpania. Naprawdę nie znasz dzieci z tzw.
              dobrych domów, które biorą i piją ? Oj znam, i to całkiem sporo. Poza tym,
              przez pewne doswiadczenia trzeba przejść jak przez ospę.
              ps
              Co do dzieci degeneratów, to tylko dodam, ze znam taką patologiczną rodzinę.
              Tatuś złodziej, mamusia lekkiej profesji. 6 dzieci. 5 takich samych jak
              rodziciele, ale 1 syn.........skończył prawo. Jest wziętym prawnikiem.
              • tomek854 Re: Niemoralne In vitro 09.02.06, 17:03
                Tak, ale ja nie chciałem tutaj przedstawiać całej sytuacji - wiem, że jest pełne spektrum pomiędzy - dobre domy, gdzie dzieci się traktuje jak przedmioty albo wcale się nimi nie zajmuje albo biedne rodziny, gdzie dzieci sie kocha i porzadnie wychowuje... Ale mi chodzilo o podanie dwoch skrajnych przypadkow. I stad te nieszczesne bachory - moze faktycznie niescisle to wszystko pisze, ale juz mnie trzesie jak o tym wszystkim mysle. indifferent Zawsze sie interesowalem polityka, i z ciekawoscia szukalem sobie sam informacji. A teraz juz mam dosyc, unikam jak moge, bo co cos przeczytam, to mnie trafia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka