Batalia o sniadanie

23.01.06, 04:10
Jak twierdza ditetycy sniadanie jest jest najwazniejszym posilkiem w ciagu dnia.
Sici fast food,ktore dotad dominowaly raczej w przekaskach sprzedawanych w
ciagu dnia teraz zaczynaja batalie o poranny posilek.Do tej pory przebojem
wsrod sniadaniowego menu byl Egg Mc Muffin,ale do boju przystepuja teraz inne
firmy.W porannym menu wiekszosci restauracji znajdziemy kanapki z serem i
wedlina,muffiny,croissanty albo omlety.

Mmmmm.... egg mc muffin dobry jest,ale kto ma czas rano na "fast food"-ja
nie.Najszybciej jednak jest w domu.
Kiedys nie jadlam sniadan,a teraz jakas glodna rano wstajesmile)
    • adhamah Re: Batalia o sniadanie 23.01.06, 07:55
      mogę funkcjonować bez obiadu lub kolacji ale śnaiadanie muszę zjeść
      to przez mamę, bo w podstawówce i liceum śniadanie zawsze rano na mnie czekało
      i sie przyzwyczaiłem smile
    • groha Re: Batalia o sniadanie 23.01.06, 12:57
      Śniadanie jem na tzw. rozum, to znaczy bardziej z nawyku (też babcia się o to
      postarała, stawiając je przed nosem przez całe lata) niż z potrzeby. Chyba mój
      żołądek śpi dłużej, niż reszta ciałasmile) Za to wieczorem... Ale dobre śniadanko
      fajna rzecz, szczególnie, gdy nie trzeba się rano nigdzie śpieszyć, hehe.
      • antidotumm Re: Batalia o sniadanie 23.01.06, 14:02
        Grecy nie jadaja sniadan i zyja najdluzej w Europie.
        • skiela1 Re: Batalia o sniadanie 23.01.06, 14:45
          antidotumm napisała:

          > Grecy nie jadaja sniadan i zyja najdluzej w Europie.
          A moze spia do poludnia i prosto na obiad wstajasmile)
    • tapatik Re: Batalia o sniadanie 23.01.06, 14:23
      Ja się bez sniadania z chałupy nie ruszam.
      A co to jest te "Egg Mc Muffin"?
      • skiela1 Re: Batalia o sniadanie 23.01.06, 14:46
        tapatik napisał:

        > Ja się bez sniadania z chałupy nie ruszam.
        > A co to jest te "Egg Mc Muffin"?
        Bulka z usmazonym jajkiem.A nie ma w polskich Mc Donaldach?
        • towita Re: Batalia o sniadanie 23.01.06, 15:08
          Nie wiem, ale lubię z rana jajecznicę na cebuli, bardzo lubięsmile
          • iga.g Re: Batalia o sniadanie 23.01.06, 17:54
            z rana - szklanka herbaty, dopiero ok. 10tej kubek kefiru i francuski rogalik..
        • rybka_pila Re: Batalia o sniadanie 23.01.06, 20:49
          skiela1 napisała:
          >

          > Bulka z usmazonym jajkiem.A nie ma w polskich Mc Donaldach?

          Nie ma, ale to nie może być dobre, zresztą jak prawie wszystko w MD (tylko
          frytki i lody są O.K.), Dla mnie najlepsze śniadanko, to kawa z mlekiem i
          bułeczka z pełnego ziarna z serkiem śmietankowym lub babcinym dżemem truskawkowym!

    • impostor Re: Batalia o sniadanie 23.01.06, 23:41
      mc donalds na sniadanie? o nie! beze mnie!
      ja uwielbiam sniadanka z M... najlepiej jeszcze pod kolderka smile
      • antidotumm Re: Batalia o sniadanie 24.01.06, 11:54
        Grecy nie jedza sniadan wogole, zyja najdluzej w Europie. A wstaja wczesniutko -
        teraz Grecy zamienili sie w narod pracoholikow (przyjaciolka mieszka w Grecji,
        to wiem): pracuja jeszcze wiecej niz my: co ciekawe, co pare lat robi sie
        badania dot. "poczucia szczescia" wsrod roznych nacji, i Grecy mieli kiedys
        ogromnie wysokie, po przystapieniu do Unii- od kiedy zaczeli harowac - spadlo im
        ponizej sredniej europejskiej.
        Ale sniadan nie jadaja. Za to obzeraja sie pooooznym wieczorem jak swinki. No i
        zyja dlugo i w zdrowiu pelnym
        Acha - oni nie jedza sniadan swiadomie, 'bo to niezdrowo"!!!!!!!!!
        • towita Re: Batalia o sniadanie 24.01.06, 12:01
          A francuskie dzieci nie jedzą zup. Panie z naszego żłobka były na jakiejś
          wymianie i wróciły w szoku. Trochę mnie jednak pocieszyły, mówiąc, że nie
          wiadomo kto ma rację z tym żywieniem.
          • mrouh Re: Batalia o sniadanie 24.01.06, 12:29
            Sycylijczycy po powrocie z wymiany u nas tez stwierdzili, że przez następny rok
            nie zjedzą żadnej zupy! smile A mnie nie było 10 dni i tak mi sie chce zupy!
            Pizza, makaron, ziemniaki, risotto i chleb w kółko, to nie dla mnie. Szczególnie
            ciasto z ziemniakami jakoś mnie nie przekonuje (a juz pizza z frytkami mnie
            zabiła!)smile Dobra pizza i dobra pasta nie jest zła, ale strasznie szybko się
            nudzi. No chyba, że to mój ulubiony makaron wstążki z sosem
            smietanowo-brukselkowym. Mniam.

            I jeszcze bardziej nie na temat: czy ktoś już pił wino wytrawne z colą?
            Myślałam, że zejdę ze zdziwenia, ale podobno nawet Francuzi sie nie zdziwili.
            Czy ja jakas zacofana jestem? smile
            • antidotumm Re: Batalia o sniadanie 24.01.06, 12:58
              Rozcienczanie wina (8%) cola to w Grecji praktyka normalna.
              Oni pija czesto, ale minimalne ilosci.
              Upicie sie uwazane jest za szczyt prymitywizmu. I dobrze.
              • mrouh Re: Batalia o sniadanie 24.01.06, 13:13
                Rozcieńczanie, rozcieńczaniem, rozumiem, ale colą? smile Pomyślałam, ze dla
                Francuzów (którzy byli razem z nami na wymianie u Sycylijczyków) to
                świętokradztwo. Ale nie. No cóż, całe życie człowiek się uczy. Da się wypić,
                choć nie lubię coli, a nasi gospodarze piją ja litrami. A może unas tez tak
                jest, tylko ja odstaję? smile
Pełna wersja